atat54
19.05.07, 20:18
Cześć, smutno mi od 4 m-cy, byliśmy ze sobą 2,5 roku, związek bardzo udany,
nigdy nie kłóciliśmy się nie rozstawaliśmy się (chodzi mi o przerwy w byciu
ze sobą)znajomi pytali kiedy ślub - była dobrana z nas para. Ala ja od
jakiegoś czasu zaczęłam mówić o ślubie, dziecku... i wtedy wszystko się
zawaliło. On chciał być ze mną tylko nie chciał się żenić ani mieć dziecka
przynajmniej narazie i nie potrafi określić kiedy będzie chciał a dzieci
ogólnie lubi i dzieci jego też - ma świetne do nich podejście. Nie jesteśmy
już bardzo młodzi bo mamy po 30 lat, więc chciałabym się już ustatkować.
Dałam mu czas do zastanowienia się, ale on w dalszym ciągu nie chce i
przyznaje, że nie wie co dalej robić. Cały czas jeszcze mieszkamy za sobą,
często razem spędzamy czas ale razem nie jestśmy. Nie mam już dłużej siły
żeby to znosić nie potrafię też kazać mu wyprowadzić się, chociaż wiem, że
powinnam to zrobić. Szkoda mi tych pięknych dni (2,5 roku) jeszcze mam
nadzieję, że zmieni zdanie, ale chyba mylę się, szkoda mi tym bardziej, że
jest naprawdę dobrym człowiekiem. Co robić????