Kolejna smutna historia :(

19.05.07, 20:18
Cześć, smutno mi od 4 m-cy, byliśmy ze sobą 2,5 roku, związek bardzo udany,
nigdy nie kłóciliśmy się nie rozstawaliśmy się (chodzi mi o przerwy w byciu
ze sobą)znajomi pytali kiedy ślub - była dobrana z nas para. Ala ja od
jakiegoś czasu zaczęłam mówić o ślubie, dziecku... i wtedy wszystko się
zawaliło. On chciał być ze mną tylko nie chciał się żenić ani mieć dziecka
przynajmniej narazie i nie potrafi określić kiedy będzie chciał a dzieci
ogólnie lubi i dzieci jego też - ma świetne do nich podejście. Nie jesteśmy
już bardzo młodzi bo mamy po 30 lat, więc chciałabym się już ustatkować.
Dałam mu czas do zastanowienia się, ale on w dalszym ciągu nie chce i
przyznaje, że nie wie co dalej robić. Cały czas jeszcze mieszkamy za sobą,
często razem spędzamy czas ale razem nie jestśmy. Nie mam już dłużej siły
żeby to znosić nie potrafię też kazać mu wyprowadzić się, chociaż wiem, że
powinnam to zrobić. Szkoda mi tych pięknych dni (2,5 roku) jeszcze mam
nadzieję, że zmieni zdanie, ale chyba mylę się, szkoda mi tym bardziej, że
jest naprawdę dobrym człowiekiem. Co robić????
    • jakub_234 Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 20:21
      czekac?
      • atat54 Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 20:29
        sama nie wiem a jak nie dojrzeje? ile mam czekać? wydaje mi się powinnam kazać
        się wyprowadzić wtedy zobaczy jak to jest żyć samodzielnie i może wtedy
        podejmie właściwą decyzję bo mieszkanie razem tylko przeduża sprawę, a może
        niepotrzebnie?
        • kotkaaaa Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 20:32
          im dluzej bedziesz to ciagnela, tym gorzej dla ciebie, facet powiedzial jasno;
          a swoja droga musisz go wyrzucic? on sam sie nie ma zamiaru wyprowadzic? chyba
          jest zbyt pewny siebie i tego, ze spasujesz ze slubem
          • atat54 Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 20:36
            ze dwa miesiące temu wspomiał o wyprowadzce ale na tym się skończyło. On wie,
            że nawet gdyby spasowała ze ślubem to i tak za jakiś czas wrócę do tematu.
            • jakub_234 Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 20:55
              ty masz raczej problemy sama ze soba w takim razie.
              jesli facet jest niedojrzaly w wieku 30 lat to kopnij go w dupe. Jesli
              zachowuje sie jak gowniarz...na co on liczy? na darmowe dymanko bez zobowizan?
              Daj spokoj kobieto...oszukujesz sama siebie, ze chcesz z takim facetem byc!
              • atat54 Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 21:11
                dymanka to on nie ma odkąd nie jesteśmy razem ! wiesz, zależy mi na nim bo wiem
                jaki jest tylko ta jedna kwestia...... poważna kwestia.
                • leonardo_defeat Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 22:20
                  myślę że boi się odpowiedzialności. Może w końcu dojrzeje, ale rozumiem , że nie
                  chcesz czekać. Pogadaj z nim na tyle poważnie, aby wyczuć czy naprawdę Cię
                  kocha, bo to chyba najważniejsze, reszta przyjdzie na pewno później. Gorzej jak
                  masz wątpliwości czy Cię kocha, bo wtedy to nie wiadomo czy warto czekać.......
                  • atat54 Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 23:03
                    rozmawiam z nim poważnie średnio raz na tydzień. Twierdzi, że mnie kocha, ale
                    narazie nie chce się wiązać. Mówi, że widzi, że ja chcę już czegoś stałego a on
                    narazie nie może mi tego dać. Najgorsze jest to, że on uważa się za wiecznie
                    młodego i wolność widocznie jest dla niego ważniejsza. Smutne....
                    • heart_of_ice Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 23:32
                      "na razie nie chce sie wiazac" oznacza, ze nie chce sie wiazac z toba....
                      jak facet chce wlasnie ciebie, to wszystkie jego dotychczas obowiazujace teorie
                      sie zmieniaja i nagle z wiecznego chlopca, ktory nie chce sie wiazac wylazi
                      zgola inne podejscie...

                      Pauli
                      --
                      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
                      • rosa_de_vratislavia Re: Kolejna smutna historia :( 20.05.07, 09:37
                        heart_of_ice napisała:

                        > "na razie nie chce sie wiazac" oznacza, ze nie chce sie wiazac z toba....

                        ...i dlatego inicjatorka wątku powinna NATYCHMIAST kazać się wyprowadzić temu
                        chłopięciu.
                        Jak ktoś kocha i szanuje drugą osobę, to nie marnuje jej życia i nie każe
                        czekać. Podejrzewam że ten facet czeka na lepszą "laskę", a u drugiej mieszka,
                        łudząc ją płonnymi nadziejami.
                        Obrzydliwe.

    • mahadeva Re: Kolejna smutna historia :( 19.05.07, 23:36
      takie rzeczy to sie ustala na poczatku!!! albo chociaz poznaje charakter
      drugiej osoby
      • kamyk-zielony Re: Kolejna smutna historia :( 20.05.07, 07:13
        mahadeva napisała:

        > takie rzeczy to sie ustala na poczatku!!! albo chociaz poznaje charakter
        > drugiej osoby

        Po to właśnie służy wspólne mieszkanie przed ślubem. Ona już wszystko ustaliła,
        teraz pytanie - co z w ten sposób uzyskaną wiedzą zrobi.
    • bri Re: Kolejna smutna historia :( 20.05.07, 09:05
      Na drugi raz nie decyduj się na mieszkanie z kimś zanim się oświadczy.
      Oczywiście jeśli zależy Ci na małżeństwie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja