Bycie mezczyzna.

20.05.07, 20:31
Mezczyzna pyta kobiete: chcialaby Pani byc mezczyzna?
A Pan? odpowiada kobieta.
    • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:32
      To fakt trudno teraz o prawdziwego mężczyznę.
      Wszędzie tylko podrabiani. ;)
      • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:34
        O wypraszam sobie... mam certyfikat orginalnosci :) oraz etykietke z radami
        dotyczacymi prania i prasowanie :)
      • rozczochrany_jelonek Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:38
        Avital ja tam sie wcale nie dziwie :) bo niby dla kogo byc prawdziwym mezczyzna
        jak nie ma prawdziwych kobiet , prawda ? ;-))
        • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:40
          Kobiety prawdziwe sa. Mezczyzni tylko tacy plastikowi produkowani
          tanio w Chinach sa :(. Do niczego. Nie do tego.
          • rozczochrany_jelonek Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:43
            czym sie charakteryzuja prawdziwe kobiety ? :) to bardzo ciekawe :)
            • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:44
              No tos wlozyl kij w mrowisko... :(
              • rozczochrany_jelonek Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:47
                tylko gdzie te mrowki ? :D
                • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:47
                  Zaraz sie powinny zleciec :) juz 3 sa :)
                  • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:49
                    Mówisz, że masz rozmiary w wersji mikro?
                    W dodatku masz ich aż trzy?
                    Prawdziwy unikat z Ciebie. ;)
                    • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:51
                      "Odmiana cukru, z której jestem stworzona jest śmiertelną trucizną.
                      Kto mnie poliże pada na miejscu. To trochę tak jak z lepem na muchy. :)"
                      Widze, ze starasz sie za wszelka cene udowodnic powyzsze stwierdzenie :P
                      • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:52
                        O rozmiarach mikro? Sami zaczęliście od owadów. :)
                        • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:53
                          Zaczelismy od pytania "co to jest prawdziwa kobieta" a tu taki insynuacje :(
                          • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:59
                            Ja napisałam przecież, że jestem z cukru. Nie mam pojęcia kim jest prawdziwa
                            kobieta. Prawdziwego mężczyzny jeszcze nie widziałam. :(
                            • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:08
                              A jaki poienien byc wg Ciebie prawdziwy mezczyzna?
                              • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:10
                                Męski. :)
                                • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:11
                                  a maslo ma byc maslane :) moze troche wiecej konkretow? Moze poza tym, ze musi
                                  przezyc Twoj bazyliszkowy wzrok :)
                                  • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:19
                                    To coś musi mieć w sobie. :)
                                    To już chyba dość konkretnie. :)
                                    I fajnie gdyby nie używał podkładu. ;)
                                    • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:21
                                      Nie kazdy facet jest metroseksualny :)
                                      • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:22
                                        Całe szczęście. :)
                                        Różni są mężczyźni.
                                        Nie wiem jak Ci pomóc, bo nie mam pojęcia, które określenie będzie pasowało do
                                        Ciebie. :) Fajnie jednak abyś uwierzył, że jesteś prawdziwy, a nie zmyślony. :)
                                        • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:24
                                          Mnie pomagac nie trzeba... :) A na forum kazdy jest "zmyslony" czarne literki i
                                          nick.. tylko tyle.
                                          • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:26
                                            Ja czasem widzę więcej. Ale może to dlatego, że mam zera w jednym i drugim oku.
                                            Zdarza mi się dostrzec coś więcej. :)
                                            • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:28
                                              Ale wiesz, ze moze to byc uluda i myslenie zyczeniowe...
                                              • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:30
                                                Ale ja niczego sobie nie życzę.
                                                Po prostu mam filtr w oczach. :)
                                                Ale tylko wtedy kiedy nie są zmęczone. :)
                                                Poza tym każde życzenie można cofnąc. :)
                                                • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:32
                                                  Uparciuchem jestes :)
                                                  • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:37
                                                    No faktycznie. To jedna z moich licznych zalet. :)
                                                    Tobie też się tak serwer smoli?
                                                  • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:40
                                                    To sie wyczuwa :)
                                                    Kazde otwarcie watku trwa godziny :(
            • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:50
              Jezeli bedzie Tobie dane zblizyc sie do prawdziwej kobiecej kobiety
              bedziesz natychmiast czul jej obecnosc :). Musisz miec jednak licencje
              aby ja manualnie obslugiwac.
          • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:44
            Chińczycy mi się zdecydowanie nie podobają.
            Nie mogliby ich w innym miejscu produkować? :/
        • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:43
          Dla siebie nie można??? :)

          Ja jestem z cukru. Też nie jestem prawdziwa. W każdej chwili mogę się roztopić.
          Może to Cię pocieszy. :)
          • rozczochrany_jelonek Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:46
            kazdy facet dla siebie jest prawdziwym mezczyzna i jest mu dobrze ze soba
            bezwzgledu na to co robi :-))

            Ja jestem z cukru. Też nie jestem prawdziwa. W każdej chwili mogę się roztopić.
            > Może to Cię pocieszy. :)

            mnie nie trzeba pocieszac :)) ...mozna Toba oslodzic sobie dzien ?
            • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:48
              Jestem pewna, że dobrze się ze sobą czujesz kiedy coś robisz. :)
              Odmiana cukru, z której jestem stworzona jest śmiertelną trucizną.
              Kto mnie poliże pada na miejscu. To trochę tak jak z lepem na muchy. :)
              • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:53
                To tak jak z ta japonska ryba "fugu" czy jak. Kucharz musi
                miec licencje aby rybe przyrzadzic. Szesc lat sie uczy.
                Ale podobno smak jest niebianski.
                • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:54
                  a ewentualna smierc szybka :)
                  • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:55
                    Ale jakze przyjemna :). Sama bym tak chetnie umarla pare razy.
                • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 20:57
                  Dokładnie tak samo. Tylko połączenie sprawnego kucharza i zdolnego konsumenta
                  jest w stanie przerwać złą passę. Połączenie nosi nazwe jak w temacie. I ma
                  sporny przymiotnik obok. :)
                  • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:00
                    W polaczeniu sie z mezczyzna jest duzo przyjemnosci.
                    I kulinarnej i innej.
                    • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:01
                      Mówisz? Ja tam nie wiem. Każddy padał do tej pory na miejscu jeszcze przed
                      konsumpcja. :)
                      • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:03
                        Sadze :). Mysle, ze nawet na bazyliszka mezczyzni znajda sposob.
                        Mezczyzna jak chce to ho ho...
                        • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:07
                          Kiedyś mnie ktoś tak właśnie skomplementował, że mam głęboki bazyliszkoy wzrok. :)
                          Mówią, że dla chcącego nic trudnego. Myślisz, że jakiś zaryzykuje i zachce. :)
                          Przyznaj, że trochę musiałby się narazić. Taka Fugu. Niby egzotyczna, ale jednak
                          śmiercionośna. ;)
                          • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:11
                            Mysle, ze mezczyzni lubia tez nielatwe kobiety :). Dziwni sa i rozni. Niekorzy
                            zaryzykuja duzo aby sie do trujacej kobiety zblizyc. Dziwni sa ... juz pisalam.
                            • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:13
                              Bo taka kobieta jest po prostu bardziej interesujaca.. to jak z posiadaniem
                              kota lub psa.. jesli chce dominowac to pies, jesli chce "kompromisow" to kot :)
                              • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:16
                                Wole kompromis a wiec kot? Dominacji niczyjej nie lubie.
                                Ale psy sa fajne.
                                • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:18
                                  Ja wolę psy. :) Poza tym ta joga i pozycje na pieska. :)
                                  Kompromis też wolę, ale bardziej mi się z psami kojarzy. :)
                                • kontik_71 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:19
                                  Tak, z kotem szuka sie kompromisow a pies po prost poddaje sie woli wlasciciela
                            • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:14
                              Ktoś mi ostatnio powiedział, że trafiam na samych dziwologów.
                              Nawet szersze grono to potwirdziło. A jednak taki dziwny się jeszcze
                              nie zdarzył. :( Mam jednak silne, mrowiące przeczucie w strategicznym miejscu,
                              że być może jest już całkiem niedaleko. :) Pewnie po prostu trochę czasu musi
                              mu zająć odnalezienie Fugu i dotarcie do niej z przedziwnej krainy. :)
                              • rozczochrany_jelonek Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:19
                                o nowa wersja o rycerzu , odmiana japonska :) ... kucharz i fugu :))))
                                • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:26
                                  No cóż. Jestem wychowana na mangach. ;)
                            • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:16
                              A co jeśli taka kobieta jest niełatwa. Spotka prawdziwego, dziwnego mężczyznę i
                              stanie się przy nim łatwa? Nadal będzie warta ryzyka Twoim zdaniem?
                              • ko.hanka3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:19
                                Tego nie wiem. Moze mezczyzni pomoga? Ale my nielatwe jestesmy
                                do czasu :). Co by to bylo gdybysmy byly takie latwe?
                                Mailybysmy mnostwo odciskow :). Nielatwosc jest bezpiecznym filtrem.
                                • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:24
                                  Skoro tak mówisz to pozostane w moim postanowieniu wiecznej niełatwości. :)
                                  Wszechobecne uwielbienie i zachwyt moją niełatwością powinien mi wystarczyć. ;)
              • rozczochrany_jelonek Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:15
                avital84 napisała:

                > Jestem pewna, że dobrze się ze sobą czujesz kiedy coś robisz. :)

                masz jakas szczegolna czynnosc na mysli ? :)

                > Odmiana cukru, z której jestem stworzona jest śmiertelną trucizną.
                > Kto mnie poliże pada na miejscu. To trochę tak jak z lepem na muchy. :)

                w lep na muchy wpadaja tylko muchy i inne takie :)
                a co zrobisz kiedy przyjdzie cos wiekszego ? :)
                • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:21
                  Jak to co zrobię. Lep się przerwie i będę musiała go cerować.
                  A czynność mam na myśli taką standardową powiedziałabym raczej. :)
                  • ko.hanka3 Lep na muchy. 20.05.07, 21:26
                    Z mojego doswiadczenia to najlepszy lep jest azurowy czyli juz
                    perforowany. Mezczyzni tak lep lubia.
                    • avital84 Re: Lep na muchy. 20.05.07, 21:29
                      Co Ty możesz Kochanko wiedzieć o mężczyznach poza tym co Tobie mówią. :)
                      Mężczyźni różni są. Przede wszystkim jednak są dziwni jak już zauważyłaś. :)

                      Najpierw przeczytałam perfumowany lep. :)
    • thelma3 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:39
      ograne
      tekst z filmu "obcy decydujące starcie"
      daj coś innego ;)
      • avital84 Re: Bycie mezczyzna. 20.05.07, 21:42
        A ja myśłałam, że Joker był z Batmana. :/
        • ko.hanka3 Lep perfumowany. 20.05.07, 22:24
          Dokladnie perforowany i lekko perfumowany lep jest chyba nawet lepszy.
          • avital84 Re: Lep perfumowany. 20.05.07, 22:27
            Sądząc po nicku to chyba musisz coś o tym wiedzieć.
            Orientujesz się pewnie w tej materii lepiej ode mnie.:)
            A co jeśli lep nie jest perforowany? Żadne perfumy nie pomogą?
            • ko.hanka3 Re: Lep perfumowany. 20.05.07, 22:30
              Mnie raz pomogly :). Teraz jest juz perforowany.
              Rzadko perfumuje.
              • avital84 Re: Lep perfumowany. 20.05.07, 22:32
                Raz a dobrze wyperfumować pewnie wystarczy. :)
                Sądzisz, że warto skończyć z niełatwością?
                • ko.hanka3 Re: Lep perfumowany. 20.05.07, 22:36
                  Dla pewnosci dobrze jest poperfumowac pare razy. Nielatwosc zostaw.
                  Mezczyzni jak plemniki. Zawsze sie ktorys przecisnie :).
                  • avital84 Re: Lep perfumowany. 20.05.07, 22:39
                    W przypadku zabójczej cukrowej odmiany produkowanej z uprawianych na Kubie
                    buraków ten któryś musiałby chyba być nieźle wygimnastykowany aby się przecisnąć
                    i nie otrzeć o żrącą substancję. :)
                    Jedni noszą pasy cnoty. Inni są z cukru. :)
                    • ko.hanka3 Burak cukrowy. 20.05.07, 22:43
                      Pasy cnoty nie sprawdzily sie. Kobiety je jakos otwieraly.
                      Wyprawy krzyzowe to potwierdzily. Rycerze wracali z krucjat
                      i male dzieci widzieli.
                      Burak burakowi nie rowny. Bywaja takie ktore sie przecisna.
                      Te z Kuby szczegolnie.
                      • avital84 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 22:48
                        Kobiety były sprytne i chciały aby rycerze mieli motywacje do tego by wyjść z
                        walk z życiem i wrócić szczęśliwie do domu. Często im się to udawało.
                        A da się jakoś odróżnić te lepsze gatunki buraków? Czytak każdego po koleji
                        trzeba spróbować? :/
                        • ko.hanka3 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 22:50
                          Ja zatrzymuje na moment buraka cukrowego. Z pastewnymi burakami sie nie zadaje.
                          • avital84 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 22:53
                            Jest pewne ryzyko. Słodki smak takiego buraka może się za bardzo spodobać i
                            ciężko będzie się od tego smaku odzwyczaić.
                            • ko.hanka3 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 22:57
                              Od slodkiego korzenia buraka cukrowego mozna sie uzaleznic, niestety.
                              Mialam tak kiedys...
                              • avital84 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 23:10
                                Dostałam kopniaka właśnie od jakiegoś buraka pastewnego i mnie wywaliło. :(
                                Mówią, że wszystkie uzależnienia są niezdrowe i szkodzą. Myślisz, ze to prawda?
                                • ko.hanka3 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 23:35
                                  Niektore uzaleznienia sa przyjemne i slodkie. Od burakow pastewnych najlepiej
                                  z daleka. Buraki pastewne nie maja zadnych manier. To zwykle buraki.
                                  • avital84 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 23:41
                                    Zauważyłaś właśnie, że swoim postep zepchnęłaś w siną dal symboliczną cyfrę 69? :)
                                    Ja lubię niezwykłe buraki. Lubie się od nich uzależniać. Słodko mi wtedy na
                                    podniebieniu i na sercu. Wszędzie mi słodko. :) Cukier skacze w górę i dodaje
                                    energii. :)
                                    • ko.hanka3 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 23:49
                                      Ah, rozmarzylam sie :). I korzen slodkiego buraka i magiczna liczba 69.
                                      Chyba nie zasne. A powinnam...
                                      • avital84 Re: Burak cukrowy. 20.05.07, 23:54
                                        Ja też powinnam, ale mam tyle pozytywnych skojarzeń, że ciężko będzie. :)
                                        Czasem trzeba znaleźć czas i na to by sobie pomarzyć. Szczególnie gdy te
                                        marzenia mają tak słodki smak. :)
                                        • ko.hanka3 Slodki korzen buraka cukrowego. 20.05.07, 23:58
                                          Ja zaraz pojde spac. Moze mi sie cos slodkiego przysni.
                                          Te skojarzeania mnie rozkojarzyly. NIe wiem czy zasne.
                                          Robie sie wilgotna.
                                          • avital84 Re: Slodki korzen buraka cukrowego. 21.05.07, 00:02
                                            Zdradzę Tobie, że mam podobnie. :)
                                            Może to działalność księżyca. Może coś innego, ale czuję przypływy i odpływy w
                                            sobie. :) Zaśniesz i będziesz słodko śniła po prostu. Bardzo wilgotno myślę. :)
                                            • ko.hanka3 Re: Slodki korzen buraka cukrowego. 21.05.07, 00:04
                                              Dobranoc :).
                                              • avital84 Re: Slodki korzen buraka cukrowego. 21.05.07, 00:05
                                                Dobranoc Droga Kochanko. Śpij słodko. :)
                                            • burykrow Re: Slodki korzen buraka cukrowego. 21.05.07, 00:06
                                              Taak, to raczej bardziej wpływ na wypływ można by nazwać. A na marginesie tytułu
                                              to słodki to tak odnośnie smaku? ;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja