agatca
01.06.03, 10:19
Poznalam wspanialego mezczyzne przez internet. Niestety nie wyjawilam ze
mieszkam na drugim koncu swiata. Caly czas udawalam ze jestem w Krakowie
(moje miasto rodzinne). Wkoncu on zechcial sie ze mna zobaczyc, mowil pare
razy ze chce mnie odwiedzic. A ja nie reagowalam na to, ale w koncu zle sie
czulam ze jestem taka "niegoscinna". Nie mialam wyboru tylko przyznac ze
jestem daleko. Byl strasznie zdruzgotany, powiedzial ze zawiodl sie na mnie,
ze zawiodlam jego zaufanie. Mowi ze jest bardzo zraniony.
A ja sie tak strasznie czuje ze go zranilam:( A nie przyznalam ze daleko
mieszkam bo balam sie ze nie zechce kontynuowac nasze znajomosci. Jak on nie
chce to moze juz do mnie nie zagadywac,ale tak zle sie czuje ze go zranilam.
I on teraz mysli ze jestem taka zla osoba. Troche zdziwilo mnie ze az tak na
to zareagowal.