Jak "internet" obnaża mierną kulturę osobistą.

02.06.03, 17:08
Od jakiegoś czasu zaglądam do różnego rodzaju serwisów randkowych w
internecie. Chyba najbardzie popularne to te w Interii, Gazecie, Onecie i O2.
Trzeba coś robić, żeby w końcu zwalczyć samotność :) Ale nie o tym chciałem.
Zauważyłem coś nieprzyjemnego, przez co trochę inaczej patrzę na ludzi.
Okazuje się, że anonimowość randkowiczów, poza szeregiem zalet powoduje
również skutki uboczne. Niekulturalność. A może nie powoduje a raczej obnaża.
Do reguły należy przerywanie rozmowy na czacie "jak nożem uciął", pewnie
dlatego, że "i tak mnie nie zna to co mi tam". Ta sama sytuacja dotyczy
emaili. Oczywiście, kogoś się poznaje i nie chce się już pisać z kimś innym
albo nie ma wspólnych tematów ale dlaczego grzecznie nie podziękować, nawet
obcej osobie. To zadziwiające, anonimowo nie powinno znaczyć niegrzecznie, a
jednak. I co teraz mam myśleć o ludziach, są mili naprawdę czy tylko dlatego,
że ich widzę?
Przeczytałem to i podkreślam, to nie żale (a odniosłem takie wrażenie jak
czytałem :) a jedyni obserwacja, którą się dzielę, będąc ciekawym
jednocześnie czy macie podobne doświadczenia, czy może przesadzam.
Pozdrawiam
    • Gość: Anahella Re: Jak 'internet' obnaz˙a mierna˛ kulture˛ osobis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.03, 17:35
      Do braku kultury zaliczam rowniez natarczywosc. Jezeli ktos mnie zagaduje na gg to
      grzecznie odpowiadam "dzien dobry". Jak w nastepnym zdaniu pada propozycja spotkania,
      to odmawiam. Zaczyna sie molestowanie o spotkanie i wtedy sie dowiaduje o sobie... ze
      jestem sfrustrowana, schizofreniczna, zakompleksiona i na pewno jestem dziewica:))))

      Podobnie denerwuje mnie natarczywosc w prosbach o podanie nuemru telefonu lub
      przyslanie zdjecia. Szczytem jest jak facet przysyla mi fotke nie pytajac sie mnie czy ja
      w ogole chce te fotke zobaczyc.
      • julla Re: Jak 'internet' obnaz˙a mierna˛ kulture˛ osobi 02.06.03, 19:29
        Podstawowe pytanie na wszelkich czatach i GG to "ile masz lat":))
        Tak jakby człowiek nie mógł zwyczajnie pogadać z kimś "niekompatybilnym"
        wiekowo tylko od razu trzeba się dopasować do szablonu. Poza tym irytuje mnie
        zbyt szybkie spoufalanie się, takie kretyńskie zdrobnienia typu "słoneczko,
        skarbie". Od razu się wyłączam (choć to może niekulturalne:) bo mam alergię na
        taką formę kontaktu z nieznajomymi. Niezwykle, niezwykle rzadko zdarza się
        natknąć na kogoś z kim można naprawdę fajnie pogadać bez głupawego kokietowania
        i banalnych aż do bólu propozycji spędzenia kolacji przy świecach (już mi się
        czasem niedobrze robi od tych świec, to jakaś obsesja...)



        • Gość: Anahella Re: Jak 'internet' obnaz˙a mierna˛ kulture˛ osobi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.03, 19:37
          julla napisa?a:

          > i banalnych az˙ do bólu propozycji spe˛dzenia kolacji przy s´wiecach (juz˙ mi sie˛
          > czasem niedobrze robi od tych s´wiec, to jakas´ obsesja...)

          A wiesz jak ja splawiam chetnych do kolacji przy swiecach? Mowie takiemu ze owszem
          czemu nie, ale pod warunkiem ze bedzie w ogrodzie, w Palacu Prezydenckim w srodku
          nocy. Ze trzeba sie zakrasc, ominac straze i na czas romantycznych uniesien jakos
          ich splawic. Na razie kazdy wymiekl:))))) Wiekszosc tlumaczyla sie, ze nie lubi piknikow:>
          • julla Re: Jak 'internet' obnaz˙a mierna˛ kulture˛ osobi 02.06.03, 19:48
            Ja sie czasem pytałam, czy temu komuś prąd odłączyli albo coś
            równie "dowcipnego", ale teraz jestem tak strasznie znudzona wszelkim smuceniem
            na gg i tym podobnych, że zaraz po nieśmiertelnym pytaniu "ile masz lat"
            wyłączam się. No nie mogiem!!
            Raz "przyleciał" na gg jakiś koleś z Monachium, który mieszkał jako dziecko w
            tej miejscowości co ja teraz i naprawdę to chyba była najbardziej udana rozmowa
            z nieznajomym, jaką udało mi sie odbyć.
            Żadnych pytań osobistych, tylko same konkrety:)) No i żadnych świec!!!
            • ja_nek Re: Jak 'internet' obnaz˙a mierna˛ kulture˛ osobi 03.06.03, 00:18
              Takie nagłe przerywanie pisania zdarza się również kobietom. A natarczywość o
              zdjęcie dotyczy chyba tych, co jeszcze nie dorośli, lub dopiero co
              przekroczyli 18 lat....

              Pozdrawiam
              janek
              • anahella Re: Jak 'internet' obnaz˙a mierna˛ kulture˛ osobi 03.06.03, 09:31
                ja_nek napisał:

                > Takie nagłe przerywanie pisania zdarza się również kobietom. A natarczywość o
                > zdjęcie dotyczy chyba tych, co jeszcze nie dorośli, lub dopiero co
                > przekroczyli 18 lat....

                A co nazywasz przerywaniem i kiedy przerywanie wychodzi poza kulture?

                Zasada jest taka: jezeli nie chce z kims rozmawiac to koncze rozmowe. I dobrze
                jest ja zakonczyc zwyczajowym slowem "do widzenia". Jest normalne, ze jak mam
                dosyc rozmowy z kims to mowie ze chce ja skonczyc. Ale zdarzaja sie ludzie,
                ktorzy tego nie rozumieja. Ja im ze koncze rozmowe a tu sypie sie potok slow.
                Paru takich namolniakow zostalo potraktowanych ignorem i nie mam wyrzutow
                sumienia w stosunku do nich. Nie wiem czy o takich kobietach jak ja piszesz,
                czy o takim zwyklym przerywaniu bez "do widzenia".

                Oczywiscie dla rownowagi napisze ze zdarzaja sie i namolne kobiety. Na jakims
                serwisie randkowym jakis chlopak pomylil sie i wpisal swoj numer gg. Zaczepiaja
                mnie zatem mlode wielbicielki owego adonisa. Czasem sobie z taka dziewczyna
                fajnie pogadam (bo od razu wyjasniam ze to pomylka) ale zdarzyla mi sie dosc
                namolna osobka. Wiec jezeli bedziemy przestrzegac czyjegos prawa do
                nierozmawiania z nami to problemow z niegrzecznym wylaczaniem sie bedzie na
                pewno mniej.

                A co do wysylania fotek: zdziwilbys sie Janku - na serwerze gg jest podany moj
                wiek i w wiekszosci zaczepiaja mnie mezczyzni w moim wieku +- kilka lat.
      • penery_strycka_homeboye Re: Jak 'internet' obnaz˙a mierna˛ kulture˛ osobi 03.06.03, 09:38
        Gość portalu: Anahella napisał(a):

        > Szczytem jest jak facet przysyla mi fotke nie pytajac sie mnie czy ja
        > w ogole chce te fotke zobaczyc.

        Tak, to w istocie szczyt. Całą duszą jestem z tobą w takich
        momentach...
        "Pytać" nie jest czasownikiem zwrotnym, albo "pytamy się" = siebie
        albo pytamy kogoś. "pyta się mnie" to niegramatyczne.
        • oka5 w kwestii formalnej... 03.06.03, 11:19
          penery_strycka_homeboye napisała:

          > "Pytać" nie jest czasownikiem zwrotnym, albo "pytamy się" = siebie
          > albo pytamy kogoś. "pyta się mnie" to niegramatyczne.

          Nie masz racji. Słownik języka polskiego: "pytać się" forma wzmocniona
          czasownika pytać. Przykłady:
          Pytał się, jak się czuje.
          Pytali się o ciebie.

          Tak więc czasownik ten może być zwrotny lub nie, a zależy to od nacisku
          nadanego wypowiedzi.
    • amidala Re: Jak 'internet' obnaża mierną kulturę osobistą 03.06.03, 09:59
      Tyle, że to nie tylko serwisy randkowe. Poczytaj sobie jakiekolwiek forum! Nie
      wiem czemu ludziom się wydaje, że skoro zachowują pozory anonimowości mogą
      sobie pofolgować - sfrustrowani są, rozumiem, ale dlaczego chamsko wylewać
      swoją żółć na prawo i lewo. Nie cierpię tego, a jeszcze najgorzej gdy taki
      osobnik prezentuje tylko i wyłącznie głupotę, ośli upór i samozachwyt.
      Trzydzieści razy można mu mówić, że się kompromituje, a on nic...

      Najlepszy przykład na FK - co jakiś czas pojawiają się jakieś niewyżyte osóbki,
      które mają ochotę koniecznie kogoś obrazić. Głupoty sadzą przeokropne, ale nie
      widzą jak są śmieszne...
      • penery_strycka_homeboye Re: Jak 'internet' obnaża mierną kulturę osobistą 03.06.03, 10:17
        amidala napisała:

        > Najlepszy przykład na FK - co jakiś czas pojawiają się jakieś niewyżyte osóbki, które mają ochotę koniecznie kogoś obrazić. Głupoty sadzą przeokropne, ale nie
        > widzą jak są śmieszne...

        Zdradzę ci sekret: te osoby spełniają się w prawdziwym życiu,
        a w przestrzeni wirtualnej robią sobie jaja z waszych wydumanych
        problemów i górnolotnych zwierzeń.
      • drzazga1 Re: Jak 'internet' obnaża mierną kulturę osobistą 03.06.03, 11:31
        amidala napisała:

        > Tyle, że to nie tylko serwisy randkowe. Poczytaj sobie jakiekolwiek forum!
        Nie wiem czemu ludziom się wydaje, że skoro zachowują pozory anonimowości mogą
        > sobie pofolgować - sfrustrowani są, rozumiem, ale dlaczego chamsko wylewać
        > swoją żółć na prawo i lewo.
        (...)
        > Najlepszy przykład na FK - co jakiś czas pojawiają się jakieś niewyżyte
        osóbki, które mają ochotę koniecznie kogoś obrazić. Głupoty sadzą przeokropne,
        ale nie widzą jak są śmieszne...

        I własnie to jest najśmieszniejsze :-)

        Na serwisie randkowym nie byłam nigdy (aż wstyd się przyznać ;-))), póki co
        forum zjada wystarczajaco dużo czasu:-)

        Co do twierdzenia założyciela wątku zgadzam się w całej rozciągłości - obnaża i
        to jeszcze jak. W sieci różne "zalety" wychodzą równie szybko jak w życiu.
        Jak napisałas Amidalo, złudzenie anonimowości = poczucie bezkarności.
        Prostactwo, chamstwo, głupota... klawiatura jest cierpliwa....

        Ale cechy pozytywne też wyłażą:-))), a ponieważ szkoda mi czasu na odpowiadanie
        osobom poniżej pewnego poziomu (posty podpisane niektórymi nickami omijam bez
        czytania), więc bilans wychodzi na plus :-)
        Większość osób, z którymi rozmawiam na forum (a z niektórymi także na priva)
        jest sympatyczna.
        • ja_nek Re: Jak 'internet' obnaża mierną kulturę osobistą 03.06.03, 22:09
          Anahello: mam na myśli sytuację następującą: ona inicjuje kontakt i zależy jej
          na tym kontakcie, co podkreśla. Jest przyjemnie, obie strony są
          zainteresowane, pogłębiają tematykę rozmów. Niezrozumiałym staje się, gdy
          rozmawiasz z kimś i w pewnym momencie ona znika, bez podania powodu, bez "do
          widzenia".

          Pozdrawiam
          janek
          • anahella Re: Jak 'internet' obnaża mierną kulturę osobistą 03.06.03, 22:57
            ja_nek napisał:

            > Anahello: mam na myśli sytuację następującą: ona inicjuje kontakt i zależy
            jej
            > na tym kontakcie, co podkreśla. Jest przyjemnie, obie strony są
            > zainteresowane, pogłębiają tematykę rozmów. Niezrozumiałym staje się, gdy
            > rozmawiasz z kimś i w pewnym momencie ona znika, bez podania powodu, bez "do
            > widzenia".

            Jezeli to nie jest przerwanie rozmowy z powodow technicznych (gadulec czesto
            sie wywala) to faktycznie nie jest to grzeczne.
Pełna wersja