cue
02.06.03, 17:08
Od jakiegoś czasu zaglądam do różnego rodzaju serwisów randkowych w
internecie. Chyba najbardzie popularne to te w Interii, Gazecie, Onecie i O2.
Trzeba coś robić, żeby w końcu zwalczyć samotność :) Ale nie o tym chciałem.
Zauważyłem coś nieprzyjemnego, przez co trochę inaczej patrzę na ludzi.
Okazuje się, że anonimowość randkowiczów, poza szeregiem zalet powoduje
również skutki uboczne. Niekulturalność. A może nie powoduje a raczej obnaża.
Do reguły należy przerywanie rozmowy na czacie "jak nożem uciął", pewnie
dlatego, że "i tak mnie nie zna to co mi tam". Ta sama sytuacja dotyczy
emaili. Oczywiście, kogoś się poznaje i nie chce się już pisać z kimś innym
albo nie ma wspólnych tematów ale dlaczego grzecznie nie podziękować, nawet
obcej osobie. To zadziwiające, anonimowo nie powinno znaczyć niegrzecznie, a
jednak. I co teraz mam myśleć o ludziach, są mili naprawdę czy tylko dlatego,
że ich widzę?
Przeczytałem to i podkreślam, to nie żale (a odniosłem takie wrażenie jak
czytałem :) a jedyni obserwacja, którą się dzielę, będąc ciekawym
jednocześnie czy macie podobne doświadczenia, czy może przesadzam.
Pozdrawiam