temisa Re: Pobicie.. 27.05.07, 23:13 Tak jak chciałam spotkałam się ze swoim facetem,troszkę się bałam,ale wzięłam się w garść i spotkaliśmy się jednak w neutralnym miejscu,w centrum..przyznam ,że był bardzo skruszny ,bardzo przepraszał,szczerze to jak na niego patrzyłam to niestety przypominalo mi sie tamto zdarzenie,nie wiem ,czy dobrze,ale powiedziałam mu ,że mam obdukcje(dzięki Wam),po tym troszkę zmienił ton,zdenerwował się i powiedział,że jestem zwykłą histeryczką,a on nie jest cholernym damskim bokserem,ale nie mógł się opanować i to było jednorazowo,jak mówił to znowu widziałam tą agresje ,chociażby w gestykulacji ,powiedziałam,że musze to przemyśleć.. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Pobicie.. 27.05.07, 23:18 Nie ma się nad czym zastanawiać, chyba że chcesz mieć po raz kolejny zdefasonowaną buzię. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Pobicie.. 27.05.07, 23:50 widzisz..jednak jest agresywny...wyobraz sobie co byloby gdybyscie razem mieszkali.... za kilka lat jak bys byla juz jego wlasnocia... malo ktory facet bije przed slubem...zaczynaja po slubie jak zona jest juz jego wlasnoscia...a Twoj jeszcze przed zaczyna ... Odpowiedz Link Zgłoś
mikra7 Re: Pobicie.. 27.05.07, 23:58 Na takie rzeczy nalezy byc wyczulonym-sama go dzisiaj delikatnie 'soerowaokolwalas'- z tao bdukacja i Ci sie przypomnialo, jaki byl w czasie awantury-jesli nazwal Cie hiseryczka to znaczy tylko,ze dla niego, to co sie stalo bylo niczym, no niczym bylo i uwaza ze skrucha z wierzu i dorbne przerpaszam zaltwi sprawe-reke sobie dam uciac, zej ak wszystkop rzyschnie i znowi sie 'zezlosci' walnie Cie jeszcze raz. Przekrocztl granice, bedzie bil:( Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Pobicie.. 28.05.07, 02:47 temisa napisała: > nie > wiem ,czy dobrze,ale powiedziałam mu ,że mam obdukcje Dobrze zrobilas. Pokazalas mu, ze za Toba stoi prawo, a on w tej sytuacji laduje po drugiej stronie barykady - po stronie bandytow. > po tym > troszkę zmienił ton,zdenerwował się i powiedział, > że jestem zwykłą histeryczką Niezaleznie od tego czy na co dzien masz zwyczaj histeryzowac czy nie, w przypadku pobicie nie byla histeria. Zebys nie wiem ile histeryzowala z byle jakiego powodu, tym razem sprawa byla powazna. Zostalas pobita. Zostala naruszona Twoja nietykalnosc osobista. Prawo jest po Twojej stronie. > a > on nie jest cholernym damskim bokserem,ale nie mógł się opanować i to było > jednorazowo, Idź do organizacji, ktore podpowiedzialy Ci inne forowiczki. Powiedza Ci to samo co ja: On *jest* damskim bokserem - udowodnil to. Przekroczyl granice i trafil miedzy damskich bokserow. Jest silny fizycznie i slaby psychicznie, wiec nie jest w stanie sobie tego uzmyslowic. Mogl sie opanowac, ale nie chcial. Gdyby to byla sprzeczka z kolega - pewnie opanowalby sie, bo kolega jest tak samo duzy i silny i moglby mu oddac z nawiazka. Wykorzystal fakt, ze jestes slabsza fizycznie i nic mu nie zrobisz. > jak mówił to znowu widziałam tą agresje ,chociażby w > gestykulacji ,powiedziałam,że musze to przemyśleć.. Sama widzisz. Nie chce panowac nad swoja agresja. jesli zdecydujesz sie z nim zerwac to domyslam sie jaki bedzie ciag dalszy historii: bedzie Ci tylek obrabial, zrobi z Ciebie wariatke, a z siebie biednego misia. Potem przeleci 3/4 Twoich kolezanek i zadba aby ta wiadomosc trafila do Ciebie. Pamietaj, ze cokolwiek zrobi w zwiazku z Toba bedzie obliczone na Twoja reakcje. Im mniej reakcji tym lepiej. Powoli Twoje nerwy wroca do ladu i znajdziesz sobie fajnego goscia. A on albo sie nauczy czegos, albo do konca zycia bedzie krzywdzil kobiety. Jedyna rzecz jaka mozesz zrobic dla niego, to pokazac mu swoja godnosc, prawo do nietykalnosci osobistej. Zechce z tego skorzystac - dobrze. Nie zechce - nie masz na to wplywu. Trzymaj sie - bedzie dobrze. Widze ze jestes madra dziewczyna, myslisz o sobie w tym ukladzie i tak jest super. Wierze, ze zaslugujesz na kogos naprawde dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś