Gość: ja z nad morza
IP: *.localdomain / 172.20.6.*
03.06.03, 15:04
Przez pare miesiecy narastalo miedzy nami napiecie, iskrzylo, chemia dzialala
i co tam jeszcze chcecie. Pewnego wieczoru on zdobyl sie na odwage i
wyznal,ze juz od dawna mu sie podobam, ze chce wiedziec czy kogos mam. Bardzo
to byla romantyczna chwila, poprzytulalismy sie troche, potrzymalismy za
raczki i....na tym sie skonczylo. Widujemy sie sporadycznie (on jest dalekim
znajomym mojej kolezanki) ale on ma moj numer telefonu. I milczy. A ja nie
rozumiem dlaczego.Zazanzcam,ze on nie ma powodu zeby sie obawiac o brak
wzajemnosci. Macie jakies pomysly??