leona80
27.05.07, 12:24
Moja matka miala 17 lat kiedy mnie urodzila. Zamieszkalam z nia w wieku 14
lat. Do dzis nie moge pojac tej kobiety- mam tymczasem juz 25 lat. Jest
kompletnie inna. Z jednej strony fajnie nam sie ze soba zyje- kazdy swoim
zyciem, mamy wspolne tematy, zwiazek nasz jest bardzo kolezenski, jak z
kolezanka- ale draznimy sie nawzajem i wiem ze nie lubimy tak jak powinnysmy.
Roznica jest taka ze ona jest kompletnie chaotyczna, zwarjowana, lekkomyslna,
malo intelektualna, lekko plytka, nierozsadna a ja z kolei wszystko to co
jest odmiennoscia jej cech...
Czy ktos z was tez tak ma? W sumie zyje swoim zyciem ale co jakis czas zazaja
sie niesmaczne sytuacje. Przewaznie dochodzido nich kiedy ja nazywam rzeczy
po imieniu, krytykuje, badz mowie prawde- czego ona nienawidzi i osadza mnie
o sztywnosc i staroswieckosc. Byc moze zaje sobie sprawe ze zecyowanie nie
jest swoim zieciom autorytetem i tak sie broni. Czytalam tez o naszych
znakach zodiaku- ja skorpion ona blizniak- kompletnie inne... :-)
Pozdrawiam.