melodija
28.05.07, 21:51
Wiecie co... a ja bym sie chciala zakochac... Nawet nie znalezc faceta, tylko
sie zakochac, bo ten stan jest taki fajny! Niestety, na razie nie mam nawet
tzw. odpowiedniego "obiekta", moze to i lepiej, bo podobaja mi sie faceci,
ktorzy nie zwracaja na mnie uwagi. W moich oczach czymi to ich bardzo
atrakcyjnymi.
Wlasnie widze, ze moja ostatnia fascynacja - rozwiedziony facet z dwojka
dzieci - siedzi sobie na skypie, a do mnie nie napisze. No i mi smutno i
glupio jakos... choc wiem , ze tak jest lepiej dla wszystkich, pewnie.
Powiedzcie, jak i gdzie znalezc wlasciwy obiekt westchnien?