marchewka281
30.05.07, 16:34
No wlasnie jak to jest? czy kochac mozna roznie ,z roznym natezeniem i w rozny
sposob.I mowie tu o relacjach kobieta/mezczyzna.
Dwa lata tem odeszlam od mojej wielkiej milosci z powodu jego zdrady. Teraz
od pol roku jestem w zwiazku z facetem,ktorego lubie,z ktorym dobrze sie
dogaduje,w lozku jest przyzwoicie,ktory traktuje mnie jak ksiezniczke,i
ktorego kocham.
No wlasnie-jednak nie tak szalenie jak tego pierwszego. Nie chce mu dawac
jakis ochlapow samej siebie.
czy istnieja rozne natezenia milosci?