czy was tez dopadla rzeczywistosc?

31.05.07, 22:38
Normalnie załamka...nie wiem co się stało z moim życiem, codziennie praca,
tylko praca, praca..potem zwykle ide spac, juz nawet nie ma opcji zebym w
tygodniu gdzies wyszla, poszla, spotkala sie z kims bo mi sie nie chce a i
nie ma z kim...po pracy sama w domu np dzis usnelam o 20tej i zaraz bede
kontynuowac. Zawsze bylam towarzyska osoba, rozrywkowa, taka co to miejsca
nie zagrzeje w jednym miejscu a tu taka niemoc. Coraz mniej znajomych,
samotnosc...kurde co za zycie...Facet??? A gdzie takiego poznac??? Na pewno
nie w pracy. W internecie tz sie nie da nic sensownego spotkac, juz
porzucilam marzenia o milosci, bo co o w ogole ta miłość jest? Czy
istnieje??? Co zrobic, zeby sie nie dac??? Jak walczyc gdy sil brak? 25 lat
na karku, dopiero a juz uczucie, ze nic mnie nie spotka...:(Paradoks...faceci
sie za mna ogladaja a ja nie potrafie nikogo fajnego poznac...
    • qw994 Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 31.05.07, 22:45
      Wbrew zmęczeniu po pracy - wychodź. Rób coś. I jakiś sport koniecznie. Wtedy
      poczujesz, że wcale nie jesteś aż tak zmęczona :) Serio.
      • lew-salonowy Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 31.05.07, 22:53
        A co to jest 25 lat? :))
        • dzikaroza1981 Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 31.05.07, 23:23
          25 i malo i duzo...za malo by poczuc przegrana za duzo by ciągle być samemu.
          obiecuje w niedziele wykupic karnet w pobliskiej silowni...gorzej z moja
          motywacja...najlepiej spac, zapomniec, nie czuc
      • sumire Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 31.05.07, 23:42
        qw994 napisała:

        > Wbrew zmęczeniu po pracy - wychodź. Rób coś. I jakiś sport koniecznie. Wtedy
        > poczujesz, że wcale nie jesteś aż tak zmęczona :) Serio.

        Popieram. W całej rozciągłości.
        Nie ma co sobie wmawiać wielkiego zmęczenia i udręki :) i że teraz to już tylko równia pochyła, staropanieństwo, sflaczały tyłek i zero nowych znajomych - bo jak tak będziesz myśleć, to tak będzie.
    • anahella Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 31.05.07, 23:38
      Spoko - chwilowy dolek.
      Kup sobie nowy ciuch, obetnij wlosy, zrob inny makijaz. od razu poczujesz sie
      lepiej.
      • dzikaroza1981 Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 31.05.07, 23:47
        spoko, pewnie będzie jeszcze lepiej. mam nadzieje, ze to chwilowy dołek...
        znajomi ze studiów się wykruszyli, w liceum nie miałam nigdy super paczki i tak
        się ostałam mając wrażenie, że wszyscy się pożenili na hura, narozmnażali jakby
        się bali, że będą odstawać od normy a ja wciąż sama...to nawet nie jest
        tęsknota za stałym statecznym związkiem, ale czymś co by nie przypominało
        codziennej rutyny. CO wy robicie, aby od niej uciec???
        • anahella Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 31.05.07, 23:49
          dzikaroza1981 napisała:

          > CO wy robicie, aby od niej uciec???

          Mam pod reka conajmniej dwie-trzy pasje na co dzien. :)
        • qw994 Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 31.05.07, 23:53
          Ja ostatnio dość intensywnie jeżdżę na rowerku, co znakomicie poprawia
          nastrój :)
          Poza tym w gruncie rzeczy życie każdego człowieka to rutyna. Mniej lub
          bardziej. Większości jednak "bardziej" :)
        • sumire Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 01.06.07, 00:06
          pasje mam. bardzo mnie nakręcają.
          poza tym z przyjaciółmi się spotykam często, łazimy po knajpach albo upadlamy się w czterech ścianach :)
          wyjeżdżam na weekendy, bo lubię być w ruchu. sporty uprawiam. a czasami siedzę na osobistej kanapie z fajną książką, fajną płytą i fajnym winkiem - i też wcale nie czuję się wtedy powalona rutyną.
    • ofelia1982 Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 03.06.07, 18:23
      wiem o czym mowisz, bo ostatnio mialam taka sama refleksje. we wrzesniu
      skonczylam studia, od ponad roku mam juz stala dobra prace, mieszkam z facetem
      i niby jest ok, ale wpadlam w taki trybik praca-dom-praca-dom..wyjechalam
      aczkolwiek na tydzien za granice na szkolenie i otworzylo mim to oczy -
      spedzilam tydzien wsrod swietnych ludzi, balujac do 4 nad ranem..wrocilam i
      zauwazylam, ze to wcale nie zycie stalo sie rutynowe, ale ja je takim
      zrobilam..bo z lenistwa przestalam umawiac sie ze znajomymi, czesto
      rezygnowalam z imprez, spedzalam weekend na kanapie etc. teraz pracuje nad
      reaktywacja momjego dawnego trybu zycia - nie oszukujmy sie, nie chodzi o to,
      by bylo niebywale aktywnie - czasami fajnie w pizamie w sobote posiedziec z
      dobra ksiazka..ale chodzi o to, by lapac okazje, by nie pozwolic zyciu uciekac
      bokiem..dlatego momja wersja na lato to sport (basen+rolki+bieganie po
      Krolikarni), imprezy ze znajomymi, reaktywacja kontaktow z ludzmi, ktorych
      kiedys odstawilam na bok i wywlekanie sie z domu, mimmo, ze czasami sie nie
      chce..Pozdrawiam!
    • mahadeva Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 03.06.07, 19:00
      dobre towarzystwo to podstawa i pasje :)
      • amagdek Re: czy was tez dopadla rzeczywistosc? 03.06.07, 21:30
        Witam!

        To ja sie dolacze. mam tak samo jak autorka postu 25 lat na karku, faceta brak
        i riuyna, Szkola, praca, szkola, praca. Zaczelam robic wszystko co w mojej mocy
        alby sie nie zamulac, letni nastroj zmusza mnie do przebywania na swierzym
        powietrzu. Ale z drgiej strony ile mozna jedzic samej na rowerze.? Zjamomi w
        parach albo z rodzinami a balety juz mnie nie kreca...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja