No i chyba jestem w ciąży...

01.06.07, 01:00
Mam już chyba 35 dzień cyklu, a okresu brak. Chyba, bo jestem roztrzepana i
nigdy nie zapisuję dat... Bolą mnie cyce, jakoś mi słabawo w ciągu dnia,
miewam napady lekkich nudności, ale bez mdłości, zdarzają się zawroty głowy,
złapałam bez powodu infekcję narządów, wczoraj poczułam też lekkie,
bezbolesne skurcze podbrzusza, ale to w sumie nic, wszystko to może być przed
okresem. Ale przed chwilą zmierzyłam sobie temperaturę i mam grubo ponad 37
stopni... A to już chyba sensowny objaw ciązy. Przynajmniej według netowych
informacji.
Jutro pędzę po test.
Sama nie wiem, ile kresek chciałabym zobaczyć. Jedna - będzie jeszcze trochę
spokoju, zrobimy sobie dalekie wakacje, no i nie pójdzie na marne moje
dwumiesięczne odchudzanie :) Dwie kreski - w sumie to już ten wiek (27), od
jakiegoś czasu mam pociąg do dzieci, TŻ zresztą też. Kochamy się, jesteśmy
zaręczeni...Na co czekać...?
Jesli to ciąża, to dośc planowana:) Zafundowaliśmy sobie jeden seks bez
zabezpieczenia w płodny dzień. Czyżby to działało tak błyskawicznie?:))
    • kalinqa Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 01:11
      Ja na Twoim miejsci skakalabym z radosci...nie tam, ze juz chce miec dziecko,
      ale to takie szczescie z tego co widze u znajimych i w rodzinie. Skoro sie
      kochacie to ciaza to najlepszy "sposob" na przypeczetowanie tego uczucia.
      Gratuluje!
      • kroliczyca80 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 01:47
        :))
        Nie gratuluj, bo jeszcze zapeszysz:P
        Leżałam w wannie przez ostatnie pół godzinki i tak sobie myślałam, że chyba
        jednak wolę dwie kreski. Nie wiem jak TŻ, ale decyzja o chybił-trafił była
        wspólna. Pewnie zestresuje się jak nigdy w życiu, ale wiem że będzie szczęsliwy
        i dumny.
        Zapomniałam dodac, że od ok tygodnia bez przerwy sikam, a to tez podobno objaw.
        Jeśli mimo wszystko dostanę okres, to te wszystkie rady odnośnie wczesnych
        objawów ciązy są do bani.
        Znając moje pechowe życie, to im bardziej będę teraz chciała dwóch kresek, tym
        bardziej w nocy dostanę okres:( Trzymajcie kciuki, dam znać jutro:*
        • gig.ga Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 01:53
          Ten "szczesliwy" to maz:), czy "kolega, facet, przyjaciel...":( ?
          • kroliczyca80 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 01:57
            W pierwszym poście napisałam, że narzeczony. Teraz dodam, że od pół roku.
            Termin ślubu był na wrzesień, ale z powodów rodzinnych postanowiliśmy go
            przesunąc o rok. A jeśli to ciąża, to pobierzemy się już po urodzeniu potomka.
            Dlaczego piekne słowo szczęsliwy pakujesz w cudzysłów? To zazdrośc, zawiść,
            jakiś żal, czy po prostu chcesz mi zrobić przykrość?
            • bukfa Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 04:56
              O ile dobrze rozumiem slowo cudzyslow, oznacza on ze cytujesz cudze slowa. Ty
              napisalas ze ewentualny tato bedzie szczesliwy, a GiGa Cie zacytowala.
            • marmoladka33 może... 01.06.07, 08:55
              roztrzepanie to też objaw ciąży - bo w pierwszym poście ani słowa o tym, że to
              "narzeczony", nie ma... zatem ujęcie w cudzysłów słowa szczęśliwy jak
              najbardziej uzasadnione - bo nikt z czytających nie wiedział, o kogo chodzi...

              może i nerwowość jest objawem ciąży?:P
              • i.nes Re: może... 01.06.07, 09:05
                marmoladka33 napisała:
                > roztrzepanie to też objaw ciąży - bo w pierwszym poście ani słowa o tym, że to
                > "narzeczony", nie ma...

                jest, jest... trzeba czytać ze zrozumieniem ;P

                "Kochamy się, jesteśmy zaręczeni...Na co czekać...?"

                --
                Life's a journey, not a destination.
                • marmoladka33 i tu... 01.06.07, 09:33
                  się mylisz, koleżanko, bo że to narzeczony słowa nie ma, że są zaręczeni i
                  owszem...

                  Przewrażliwienie to też niezły objaw ciąży (To zazdrośc, zawiść,
                  jakiś żal, czy po prostu chcesz mi zrobić przykrość?) - uważaj, i.nes
                  • i.nes Re: i tu... 01.06.07, 09:35
                    marmoladka33 napisała:
                    > się mylisz, koleżanko, bo że to narzeczony słowa nie ma, że są zaręczeni i
                    > owszem...

                    ojj, semantyka ;p

                    > Przewrażliwienie to też niezły objaw ciąży (To zazdrośc, zawiść,
                    > jakiś żal, czy po prostu chcesz mi zrobić przykrość?) - uważaj, i.nes

                    ;DDD
                  • xtrin Re: i tu... 01.06.07, 09:57
                    marmoladka33 napisała:
                    > się mylisz, koleżanko, bo że to narzeczony słowa nie ma,
                    > że są zaręczeni i owszem...

                    Nie twierdziła, ze napisała tam słowo "narzeczony".
        • agg.agnieszka Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 09:41
          Moze masz zapalenie pecherza moczowego...?Czeste wizyty w toalecie wystepuja w
          pozniejszym stadium ciazy (ucisk lozyska na pecherz moczowy). Inne twoje objawy
          moga wskazywac na ciaze, czego ci zycze bo wynika z twego postu ze
          masz ,,ochote'' na dzidzie:)
          • krzysiek1042 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 10:03
            Hej. No i co tam? Jesteś w ciąży czy nie?:) To prawie jak oglądanie serialu (za
            którymi raczej nie przepadam:)). Powodzenia i oby test był POZYTYWNY
    • kreola7 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 08:37
      Tak, to działa tak błyskawicznie :)
      Zaraz, zaraz skąd ja to znam :))
      No i te wczesne objawy, hmmmm.....miałam dokładnie takie same :))) Fajnie.....
      • autenty1 uwierz mi 01.06.07, 10:05
        nie chcesz tego..

        po pierwszym razie i mi sie to zdarzylo-dni plodne, bez zabezpieczxenia
        pogadaj z jaks kolezanka, popytaj mamy czuym jest male dziecko, noworodek,
        potem niemowle-probkemy wieku dzieciego
        NIE CHCESZ TEGO
        ciesz sie wolnoscia i nie badz glupia-i jakby co do 9 tyg. mozesz jeszcze
        bezpiecznie-farmakllogicznie usunac

        zycze Ci zeby to jednak nie byla ciaza, dziecko to balast na cale zycieeeeeee
        • szalona.dziewucha Re: uwierz mi 01.06.07, 10:07

          > zycze Ci zeby to jednak nie byla ciaza, dziecko to balast na cale zycieeeeeee

          Od swoich rodzicow sie tego dowiedzialas??
          • autenty1 Re: uwierz mi 01.06.07, 10:08
            niestety-z wlasnego dowswiadaczenia:(((
            • szalona.dziewucha Re: uwierz mi 01.06.07, 10:09
              To przykre :(
              • autenty1 Re: uwierz mi 01.06.07, 10:10
                to troche wiecej niz 'przykre'..
        • agg.agnieszka Re: uwierz mi 01.06.07, 10:20
          autenty ciebie od tych upalow porobalo chyba. Dziewczyna pisze, ze ma nadzieje
          ze to ciaza a ty z aborcja wyjerzdasz.chyba ze to z twojej strony nedzna
          prowokacja...
          • krzysiek1042 Re: uwierz mi 01.06.07, 10:21
            agg.agnieszka ,a może to odruch u autenty...?
    • estra23 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 10:06
      No wiesz, ja mam dokładnie takie objawy co miesiąc przed okresem i też mam
      zawsze nadzieję, że jestem. No ale potem dostaję okresu i tyle.. U mnie to chyba
      już urojone :) No ale trzymam za Ciebie kciuki. Jak naprawdę jesteś, to
      zazdroszczę baaaaaaaardzo i gratuluję. Napisz koniecznie jutro jaki wynik :) Mam
      nadzieję, że Ci się poszczęści :)
    • alicez Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 11:11
      Jedna - będzie jeszcze trochę spokoju, zrobimy sobie dalekie wakacje,

      A w ciąży dalekie wakacje nie są wykluczone, ja w ciąży zrobiłam 45 tys km i
      m.in. spędziłam wspaniałe wakacje w Maroku :-))
    • kroliczyca80 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 12:34
      Dziewczyny... dwie kreski :D
      Jestem w szoku:) TŻ jak się dowiedział to szybko poprawił na wszelki wypadek :P
      W poniedziałek idziemy do gina potwierdzić i zaczynamy nowy etap w zyciu.
      Raaany no to się podziało:)
      • izabellaz1 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 12:41
        kroliczyca80 napisała:

        > Dziewczyny... dwie kreski :D
        > Jestem w szoku:) TŻ jak się dowiedział to szybko poprawił na wszelki wypadek :P
        > W poniedziałek idziemy do gina potwierdzić i zaczynamy nowy etap w zyciu.
        > Raaany no to się podziało:)

        No to gratulacje:)))
        Chociaż powiem Ci, że zawsze jak zaczarowana słucham o tych objawach ciąży bo ja
        nie miałam żadnych:)
      • estra23 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 12:42
        WOW, gratuluję!!!! :D I to za pierwszym razem. Tylko pogratulować takiego
        facety, który "trafia" za pierwszym razem ;D
      • mala_mee Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 12:45
        No to gratulacje.
        A poza tym pytanie z innej beczki. Co co TŻ??? Wiem, że wszycy wiedzą ale mnie
        chyba jakos ominęło...
        Powiedz bo nie będę mogła pracować!!!
        • izabellaz1 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 12:48
          mala_mee napisała:

          > Co co TŻ???

          Towarzystwo Żużlowe;PPPPPPPPPPP
          • mala_mee Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 12:49
            Izzzzaaaaa, noooooo, ja naprawdę nic dzisiaj już nie zrobię....
            • izabellaz1 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 12:53
              mala_mee napisała:

              > Izzzzaaaaa, noooooo, ja naprawdę nic dzisiaj już nie zrobię....

              To posiedzisz do góry brzuchem (chudziutkim bo chudziutkim ale jednak) na
              fotelu:DDDDD
              • mala_mee Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 12:55
                Ale ja do trzeciej muszę wklepać 3 segregatory do eksela. Litościiiii!!!!!

                A to chyba miła być ukryty komplement, cooooo????
      • agg.agnieszka Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 15:36
        No to teraz biegiem do apteki po kwas foliowy! Gratulacje
        • kroliczyca80 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:05
          Własnie kupiliśmy:) Prenatal się zwie.
          Na szczęście w ciągu ostatnich miesięcy brałam kwasik przy okazji zażywania
          witamin Centrum.
          Kupiłam też drugi test ciązowy. Na potwierdzenie.
          A teraz zaczynam szukać dobrego ginekologa. Martwimy się toksoplazmozą, bo mamy
          dwa koty w domu:(
          • ania.silenter Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:12
            kroliczyca80 napisała:

            Martwimy się toksoplazmozą, bo mamy
            >
            > dwa koty w domu:(

            Na zapas się nie martw. Z toxo jest tak, ze niebezpieczne jest zarażenie w
            czasie ciąży, styczność z toxo kiedyś dawno nie jest niebezpieczna. Uważaj na
            surowe, nie badane mięso - podobno w ten sposób zarazić się najłatwiej.
            P.S. Gratulacje:). Nie wierz malkontentom - dzieci są ok., choć życie zmienia
            się o 180 st.
          • mrs.solis Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:25
            Do lekarza raczej nie masz po co isc. Nie bedzie w stanie potwierdzic ciazy,ani
            jej nie zobaczy na usg.Jest poprostu na to za wczesnie. Idz za jakies 3
            tygodnie wtedy juz zobaczysz i uslyszysz serduszko. Ja dwie kreseczki
            zobaczylam wczoraj i ciagle to do mnie jakos nie dociera. Ciesz sie,ze byla to
            wpadka przynajmniej nie musisz podejmowac tak trudnej decyzji jesli chodzi o
            posiadanie dziecka. Rowniez malo komu udaje sie za pierwszym razem wiec ciesz
            sie podwojnie ludzie czekaja na dziecko miesiacami a czasem latami.
            Gratuluje i zdrowia zycze.
            • ania.silenter Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:26
              mrs.solis napisała:

              > Do lekarza raczej nie masz po co isc. Nie bedzie w stanie potwierdzic
              ciazy,ani
              >
              > jej nie zobaczy na usg.Jest poprostu na to za wczesnie. Idz za jakies 3
              > tygodnie wtedy juz zobaczysz i uslyszysz serduszko. Ja dwie kreseczki
              > zobaczylam wczoraj i ciagle to do mnie jakos nie dociera. Ciesz sie,ze byla
              to
              > wpadka przynajmniej nie musisz podejmowac tak trudnej decyzji jesli chodzi o
              > posiadanie dziecka. Rowniez malo komu udaje sie za pierwszym razem wiec ciesz
              > sie podwojnie ludzie czekaja na dziecko miesiacami a czasem latami.

              nic dodać nic ująć.
          • agg.agnieszka Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 18:30
            Nie martw sie toksoplazmoza. Ja tez sie balam bo mialam stycznosc ze
            zwierzakami od malego. Obawy sie rozwialy po zrobieniu testu. Od glaskania tej
            choroby nie dostaniesz, uwazaj tylko na odchody. Niech przyszly tatus myje
            kuwete!A i odpusc sobie jedzenie serow z mleka koziego, a takze brie, camembert
            i plesniowych.
      • trypel Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:34
        kroliczyca80 napisała:

        > TŻ jak się dowiedział to szybko poprawił na wszelki wypadek :P

        Też nie wiem co to TŻ ale tego poprawiania to zazdroszcze :) brzuszek jest sexy :)
        • mala_mee Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 18:16
          Tobie tylko jedno w głowie :)))))
        • aimee22 Re: No i chyba jestem w ciąży... 02.06.07, 00:13


          TŻ- Towarzysz Życia, przynajmniej na wizażu tak na nich mówimy ;)
    • minasz Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:22
      nie badz taka pewna ze nie zwieje hehehe
      • ania.silenter Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:23
        minasz napisał:

        > nie badz taka pewna ze nie zwieje hehehe

        kto?
        • minasz Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:27
          no facet załozycielki jak sie dowie ze ona w ciazy
          • ania.silenter Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 16:32
            minasz napisał:

            > no facet załozycielki jak sie dowie ze ona w ciazy

            jeśli to wyrób mężczyznopodobny to pewnie tak...
            • kroliczyca80 Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 17:42
              Z wyrobami mężczyznopodobnymi miałam styczność we wczesnej młodości
              (przynajmniej dziś tak ich oceniam), tym razem trafiłam wreszcie na faceta
              pełnowartościowego:)Nie ma obawy - gdyby miał zostawić, zrobiłby to sto razy w
              ciągu tych 4 lat razem. Chodzi zadowolony, uśmiechnięty, przyjął to
              zadziwiająco dobrze:) Chyba lepiej niż ja, bo tuż po wyniku miałam chwilkę
              załamania nerwowego;) Od dawna mówił o dzieciach, rodzinie, po to się zresztą
              oświadczył pół roku temu. Będzie dobrze:)

              Czyli w okolicach 3 tygodnia ciąży jeszcze nic nie widać? Wyczytałam, że gin
              potrafi wynaleźć podczas badania jakieś zmiany w pochwie.
              • ania.silenter Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 18:07
                kroliczyca80 napisała:

                > Z wyrobami mężczyznopodobnymi miałam styczność we wczesnej młodości
                > (przynajmniej dziś tak ich oceniam), tym razem trafiłam wreszcie na faceta
                > pełnowartościowego:)Nie ma obawy - gdyby miał zostawić, zrobiłby to sto razy
                w
                > ciągu tych 4 lat razem. Chodzi zadowolony, uśmiechnięty, przyjął to
                > zadziwiająco dobrze:)

                Brawo:)

                Chyba lepiej niż ja, bo tuż po wyniku miałam chwilkę
                > załamania nerwowego;)

                A to normalna reakcja.

                Od dawna mówił o dzieciach, rodzinie, po to się zresztą
                > oświadczył pół roku temu. Będzie dobrze:)

                Już jest:D
                >
                > Czyli w okolicach 3 tygodnia ciąży jeszcze nic nie widać?


                W pierwszej ciąży w 5 tc (licząc od OM) gin stwierdził, że zarodka nie ma i
                tzrba łyżeczkować. Załamałam się. Ryczałam i takie tam. Na szczęście inny
                przytomny gin kazał mi przyjść na wizytę i usg w 7 tc. Wtedy już Ola objawiła
                się w całej okazałości a na następnej wizycie (w 10 tc) widać już było maleńką
                postać z rączkmi uniesionymi do góry (do tej pory śpi w tej pozycji). Morał -
                lepiej trochę odczekać z usg (mniej nerwów).
    • znowuwzyciuminewyszlo Re: No i chyba jestem w ciąży... 01.06.07, 18:04
      Gratuluje:)
    • braun_f Re: No i chyba jestem w ciąży... 02.06.07, 13:39
      ciaza urojona

      ekspert radzi
      idz sie wy***spac

Inne wątki na temat:
Pełna wersja