kroliczyca80
01.06.07, 01:00
Mam już chyba 35 dzień cyklu, a okresu brak. Chyba, bo jestem roztrzepana i
nigdy nie zapisuję dat... Bolą mnie cyce, jakoś mi słabawo w ciągu dnia,
miewam napady lekkich nudności, ale bez mdłości, zdarzają się zawroty głowy,
złapałam bez powodu infekcję narządów, wczoraj poczułam też lekkie,
bezbolesne skurcze podbrzusza, ale to w sumie nic, wszystko to może być przed
okresem. Ale przed chwilą zmierzyłam sobie temperaturę i mam grubo ponad 37
stopni... A to już chyba sensowny objaw ciązy. Przynajmniej według netowych
informacji.
Jutro pędzę po test.
Sama nie wiem, ile kresek chciałabym zobaczyć. Jedna - będzie jeszcze trochę
spokoju, zrobimy sobie dalekie wakacje, no i nie pójdzie na marne moje
dwumiesięczne odchudzanie :) Dwie kreski - w sumie to już ten wiek (27), od
jakiegoś czasu mam pociąg do dzieci, TŻ zresztą też. Kochamy się, jesteśmy
zaręczeni...Na co czekać...?
Jesli to ciąża, to dośc planowana:) Zafundowaliśmy sobie jeden seks bez
zabezpieczenia w płodny dzień. Czyżby to działało tak błyskawicznie?:))