wiecznienic
01.06.07, 17:48
w życiu, że zauraczam tym, kogo mieć nie mogę. Nie mogę, bo nie mam kontaktu
z tymi facetami. Tzn. spotykam takiego mężczyznę raz czy dwa i po prostu
zaczyna mi się podobać. I potem koniec-nie ma okazji, aby można się było
zobaczyć. Jej...ale chaotycznie piszę. Dobra, opiszę dokładniej o co chodzi.
Niedawno poprzez spotkanie biznesowe poznałam super faceta-przystojny,
inteligentny, zabawny. Aż mi się nogi robią miękkie jak o nim pomyślę.
Spotkanie trwało ponad 2 godziny-na początku oficjalna rozmowa o robocie,
potem troszkę porozmawialiśmy, pożartowaliśmy no i on wyszedł. Wymieniliśmy
się wizytówkami. Miał zadzwonić. Nie zadzwonił. Rozmawialiśmy chwilę na gg
(pod pretekstem wyjaśnienia niezgodności w papierach), powiedział co miał
powiedzieć i cisza. Wiem, że zapisał mój nr. tel. i gg, ale nie odzywa się.
Potem spotkaliśmy się przypadkowo w centrum handlowym. Pogadaliśmy trochę,
pospacerowaliśmy. Było b. sympatycznie. Ale nadal cisza.
Jestem wkurzona:/ Poodba mi się ten facet i chciałabym go lepiej poznać.
Niedługo spotkamy się na zebraniu w pracy. Nie wiem jednak co zrobić, aby
wzbudzić jego zainteresowanie. Jestem zbyt nieśmiała, żeby zaproponować kawę
czy coś takiego. Czy mogę zrobić cokolwiek, żeby ten kontakt się znów tak nie
urwał? A może lepiej odpuścić?