Nieudany zakup perfumowy.

02.06.07, 10:42
Czu uważacie, że powiedzenie komuś, że nie podoba nam się prezent
od niego ( na przykład perfumy ) jest według Was szczytem chamstwa.
Przypuśćmy, że to jedyny zapach, którego nie trawicie i dostajecie właśnie
ten. Mdli Was od niego i nie możecie go na sobie nosić bo dostajecie zawrtów
głowy. I w takiej sytuacji udajecie, że się cieszycie mimo, że reakcja
zapachowa jest zupełnie odwrotna i natychmiastowo macie od niej "globus". Czy
może mówicie, że niezupełnie jest to Wasz zapach, ale dziękujecie.
Ja dostałam od Ojca taki prezent, ale naprawdę był to jedyny zapach, który
mnie odrzuca. Nie wiem jak ktoś mógł mu go doradzić. No i powiedziałam, że
może można go wymienić, bo nie dam rady się nim perfumować, bo boli mnie od
niego głowa. Może sprawiłam tacie przykrość nie wiem, ale nic nie powiedział.
A mama powiedziała, że jestem dziwologiem i wszystko wskazuje u mnie na
stropanieństwo. Począwszy od ubioru, przez to co mówię, jak się zachowuję po
moje dziwactwa. Sama już nie wiem może rzeczywiście jestem chamska i
beznadziejna, ale co mnie najbardziej ruszyło, że jal zwykle sposobem jakim
ona chce mnie urazić jest mówienie o tym, że zostanę starą panną. I może
rzeczywiście tak będzie. Zawsze zresztą mówiłam, że tego chce. Tyle, że teraz
widzę, że dla niej jest to równoznaczne z byciem nikim.
I tym sposobem od perfum przeszło do poważnego konfliktu poglądowego.
Bo mnie się wydaje, że w tym momencie to ona jest bardziej chamska niż ja,
ponieważ wie, że takim gadaniem zawsze sprawia mi przykrość.
    • kotkaaaa Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 10:46
      ojciec ci cyklicznie kupuje ten sam zapach?
      • avital84 Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 10:48
        Nie zawsze inny. Zawsze mi się podobały.
        A tym razem wybrał ten, którego naprawdę nie lubię od podstawówki.
        Po prostu jak go mam na sobie to nie moge wysiedzieć, bo kręci mi się
        w głowie. Powiedzieli mu, że to zapach letni, ale raczej jest wieczorowy i to
        bardzo.
        • kotkaaaa Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 10:54
          aha, po dlugosci postu sadze, ze tu wcale nie chodzi o perfumy;)
          nie martw sie, staropanienstwem straszy sie wszystkie male /i wieksze/
          dziewczynki, podobno dla ich dobra, w celu wyprostowania charakteru;)
          ciekawe czym strasza malych chlopcow?;)

          mamy niestety przoduja w robieniu przykrosci, swoim szorstkim obejsciem i
          bezposrednoscia chca nas ustawic we wlasciwej pozycji zyciowej, prawie
          wszystkie mamy tak maja
          • avital84 Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 10:56
            Tyle, że ona mojego charakteru takim gadaniem na pewno nie wyprostuje,
            a sprawia, że coraz mniejszą mam ochotę z nią rozmawiać i najchetniej bym uciekła
            na koniec świata żeby tylko nie patrzyła na to jak żyje i tego nie oceniała.
            Uważam, że chyba nikt nie potrafi mnie zranić, poza matką właśnie.
            • kotkaaaa Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 11:05
              nie wiem czy to cie pocieszy, ale wiekszosc kobiet ma takie wlasnie stosunki z
              matkami, a potem mamy wlasne corki i jestesmy dla nich podobnie niemile, ciagle
              dla ich dobra. moja mama chyba jeszcze nigdy mnie nie pochwalila, ze ladnie
              wygladam, ale cos dobrze zrobilam. jak tak jest to po prostu nic nie mowi, bo
              po co? za to jak zdarzy mi sie potkniecie, o! zaraz wyskoczy nawet spod ziemi i
              skomentuje odpowiednio;) i nie ze zlej woli czy z checi zrobienia mi
              przykrosci, ona mi w ten sposob pomaga i chroni mnie przed kolejnymi bledami.
              teraz jak juz nie mieszkam z rodzicami da sie to zniesc i mozna sie nawet smiac
              z tego;)
              moze dojrzalas juz do wyniesienia sie z rodzinnego domu?

              • avital84 Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 12:00
                No już dawno dojrzałam do wyniesienia się z domu tylko niestety nie za bardzo
                finansowo. Ale mam nadzieję, że za rok czyli postudiach sytuacja mnie do tego
                zmusi i dostanę na przykład jakąś dobrą ofertę pracy z daleka od mojego miasta.
    • lim25 Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 10:46
      e..myślę, że jeśli to ojcowski prezent .to da sie sprawę ułagodzić .. choć kiedy
      ja swojej mamię ..kiedyś tak powiedizałam ..zaraz foch i deklaracja "to Ci już
      nic nie kupie " ;)

      a co do mama i ich kąśliwych uwag ...czasami mam wrażenie ,że nikt inny nie
      potrafi mnie tak zranić słowami :(
      • avital84 Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 10:52
        Wiesz z tatą to luz. On mnie zna i myślę, że rozumie lepiej niż mama.
        Zresztą ja nie lubię dostawać prezentów, bo najpierw muszę się do
        nich przyzwyczaić.Pierwsza moja reakcja to zazwyczaj zaskoczenie.
        Na przykład kiedy dostanę za małą bluzkę o dziwacznym kroju.
        Uważam,że matce chyba mogę powiedzieć, że jest nie w moim stylu.
        Ale jej odpowiedź jest taka, że nie ma we mnie za grosz dziewczęcości i na pewno
        zostanę starą panną.Ostatnio ciagle to samo. Mam jej trochę dosyć już bo ile
        można słuchac na okrągłe tego samego.
        • lim25 Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 11:08
          z ojcem jest zawsze większy luz :)

          mama mi mówi rożne rzeczy a to że jestem taka , a taka ....kiedy jeszcze bylam w
          jakimś związku ...moje wszelkie wątpliwość np. w sprawie antykoncepcji kwitowała
          "ze mam szukać domu samotniej matki ".....a jednocześnie potafi być wspaniała ,
          pomagającą mamą, która wysłucha i doradzi
          • rraaddeekk Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 11:13
            Jaki problem?
            Dostaję masę niechcianych prezentów, które puszczam w 2. obieg.

    • paulinaa Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 11:16
      ja bym przy najblizszej okazji perfumy sprzedała i kupiła sobie takie, ktore mi
      sie podobają
    • cao1618 Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 11:24
      Czym tu sie przejmowac? Ja bym to obrocil w zart. O mnie tez zaczynaja sie martwic, mowia ze chyba lubie chlopcow :) zawsze sie z tego smialem.
      A Tobie jak przeszkadzaja komentarze mamy to jej to po prostu powiedz, ze ma sie tak do Ciebie nie zwracac.
      Glowa do gory napewno kogos znajdziesz.
      A jezeli chodzi o perfum to oddaj go komus, a tacie wytlumacz dlaczego to zrobilas.
    • iberia.pl Re: Nieudany zakup perfumowy. 02.06.07, 11:29
      avital84 napisała:

      > Czu uważacie, że powiedzenie komuś, że nie podoba nam się prezent
      > od niego ( na przykład perfumy ) jest według Was szczytem chamstwa.

      nie pod warunkiem, ze powie sie o tym w sposob delikatny i moze nawet nie do
      konca zgodny z prawda...

      > Przypuśćmy, że to jedyny zapach, którego nie trawicie i dostajecie właśnie
      > ten. Mdli Was od niego i nie możecie go na sobie nosić bo dostajecie zawrtów
      > głowy. I w takiej sytuacji udajecie, że się cieszycie mimo, że reakcja
      > zapachowa jest zupełnie odwrotna i natychmiastowo macie od niej "globus". Czy
      > może mówicie, że niezupełnie jest to Wasz zapach, ale dziękujecie.
      > Ja dostałam od Ojca taki prezent, ale naprawdę był to jedyny zapach, który
      > mnie odrzuca. Nie wiem jak ktoś mógł mu go doradzić.

      troche dziwne, ze ojciec nie zna upodoban corki...no chyba, ze jestes mega
      wybredna :-)

      >No i powiedziałam, że może można go wymienić, bo nie dam rady się nim
      perfumować, bo boli mnie od niego głowa.

      prawidlowo.

      >Może sprawiłam tacie przykrość nie wiem, ale nic nie powiedział.

      na pewno mu bylo troche przykro, ale nikt nie jest idealny, niestety takie sa
      konsekwencje zakupow w ciemno....

      > A mama powiedziała, że jestem dziwologiem i wszystko wskazuje u mnie na
      > stropanieństwo.

      litosci.....

      >Począwszy od ubioru, przez to co mówię, jak się zachowuję po
      > moje dziwactwa. Sama już nie wiem może rzeczywiście jestem chamska i
      > beznadziejna, ale co mnie najbardziej ruszyło, że jal zwykle sposobem jakim
      > ona chce mnie urazić jest mówienie o tym, że zostanę starą panną.

      sorry ale wspolczuje Ci rodzicielki.....

      > I może rzeczywiście tak będzie. Zawsze zresztą mówiłam, że tego chce. Tyle,
      że teraz widzę, że dla niej jest to równoznaczne z byciem nikim.

      bez komentazra....

      > I tym sposobem od perfum przeszło do poważnego konfliktu poglądowego.
      > Bo mnie się wydaje, że w tym momencie to ona jest bardziej chamska niż ja,
      > ponieważ wie, że takim gadaniem zawsze sprawia mi przykrość.

      dokladnie.
    • ewik_75 a co do staropanieństwa... 02.06.07, 12:09
      .. to następnym razem odpal "jasne, mamo, nie wiedziałaś? Zamierzam zrobić
      karierę, mąż i wiecznie drące się dzieciaki tylko by mi przeszkadzały. Także
      nie licz na wnuki"

      ;))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja