Mam żal do matki.

02.06.07, 13:59
Po maturze nie poszłam od razu na studia, bo nie dostałam się na dzienne, a
na zaoczne nie miałam wówczas pieniędzy.
Przez ten rok znalazłam pracę i poszłam studiowac zaocznie, płacę 450zł
miesięcznie.

Trwa to już 3 lata, moja mama przez ten czas opłacała studia mojemu bratu
(też zaoczne, mimo że pracował - robiła to, bo brat ma małe dziecko i ledwo
mu starcza na utrzymanie żony i maleństwa).

Teraz brat skończył studia i myślałam, że mama odciąży mnie, opłacając choć
jeden semestr, ale właśnie się dowiedziałam, że teraz będzie opłacać studia
zaoczne mojej siostrze. Siostra bardzo się cieszy, bo mówi że będzie mieć
cały tydzień na naukę (nie planuje iść do pracy, mama też tego od niej nie
wymaga, bo przecież musi mieć czas na naukę).

Mam żal, bo właśnie widzę, że bardziej opłaca się lenistwo, niż ciężka praca.
Ja pracuję, dokładam się do rachunków, moja siostra cały dzień ogląda mtv -
matka jest w pracy i nie widzi, jak leniwa jest moja siostra. Wiem, że nie
mam prawa wymagać od matki płacenia za moje studia, ale sądziłam, że ulży mi
choć przez pół roku, ale jak widze wychodzi z założenia, że skoro pracuję, to
mam pracować i dac sobie radę - nieraz mówiła mi, że mam odkładać, bo nigdy
do niczego nie dojdę. Aha - nie wolni mi odmówić dokładana się do rachunków,
natomiast gdy mówię, że moja siostra po wakacjach też powinna się zacząć
dokładać do domu (kiedy ja byłam w jej wieku, to rodzice kazali mi oddawać
część wypłaty), to słyszę, że jestem bezczelna i próbuję kosztem biednej
siostry która nie ma pracy (która jest leniwa i jej nie szuka!) ulżyć sobie.
Mam żal do matki:/
    • zawszelogin Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:03
      Czy jesteś środkowym dzieckiem w rodzinie?
    • iwusia.fraubau Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:11
      ja jestem środkowym...
      nie martw sie, będziesz zawsze samodzielna, będzie Ci w życiu lżej...nie możesz
      się wyprowadzić od rodziców i uniezależnić... wystarczyłoby kasy?? jak mieszkasz
      w małym mieście a na studia dojeżdżasz to może dasz radę...
      moi rodzice uważają, ze moja młodsza siostra jest jak zawsze mała i nieporadna,
      i bez ich pomocy biedactwo nie przeżyje...
      a starsza. no jak to starsza... sądzą, ze jest najstarsza i trzeba jej pomóc w
      ważnych życiowych momentach,..
      ty już pokazałaś , ze sam dajesz radę, i bardzo dobrze, wiem, ze ci smutno,m ale
      takie jest życie... nie martw się :)
    • tygrysio_misio Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:22
      moze zamiast dokladac sie bardziej oplacaloby Ci sie wyprowadzic

      ja bym sie zbuntowala na Twoim miejscu..ale ja taka juz jestem

      i za zadne nie wiem co nie nalezy im sie pomoc z Twojej strony..nie dostalas
      nic to nie musisz nic dawac
    • qw994 Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:23
      Powinnaś to wszystko powiedziec mamie, a nie na forum.
    • iberia.pl Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:27
      nie dziwie ci sie i nie rozumiem faworyzowania twojej siostry....
    • kamyk-zielony Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:32
      Póki co siostra pracy nie ma i nie ma co tego tematu roztrząsać. Dziękuję
      niebiosom, że mam tylko jedno młode, bo jak widać w Polsce potomstwo dorasta
      niezwykle późno, a nawet po założeniu swojej rodziny stale ma roszczeniowy
      stosunek do rodziców (choćby przykład Twojego brata). Z moich obliczeń wynika,
      że masz 23 lata i pracę. Dobry czas na samodzielność.
      • to-ja6 Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:33
        Mnie też, by byłó przykro. Uważam, że dzieci powinno się traktować
        sprawiedliwie. Jeżeli Twój brat ma ciężką sytuację, to oczywiście należy mu
        pomoć, ale Twoja sisotra powinna być traktowna na równi z Tobą. Skoro Ty możesz
        pracowac i uczyc się, ona też może...
    • krzysiek1042 Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:34
      Powiedz o tym co myślisz mamie. Tylko unikaj tonu napastliwego. Z drugiej strony
      postaw się na jej miejscu gdybyś miała dokonać wyboru, między swoimi dziećmi.
      Jakiej decyzji nie podejmiesz zawsze jedno dziecko zostanie "odsunięte". A
      siostra może kiedyś zda sobie sprawę ,z tego co robi dla niej matka i wyciągnie
      wnioski w stosunku do tego . Powodzenia i pamiętaj ,co cię nie zabije ,to cię
      wzmocni!
      • owocoskala Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 14:52
        > postaw się na jej miejscu gdybyś miała dokonać wyboru, między swoimi dziećmi.
        > Jakiej decyzji nie podejmiesz zawsze jedno dziecko zostanie "odsunięte".
        Ale jakiego wyboru? Jeśli założycielka wątku musiała podjąć prace podczas
        studiów to młodsza siostra też powinna skoro starszej jest ciężko i musi się
        dokładać do domu. Niestety faworyzowanie młodszego rodzeństwa to nic nowego pod
        słońcem i trwa do starości chyba o ile tylko rodzice żyją :) Nie martw sie -
        jesteś bardziej samodzielna a matki nie zmienisz.
    • wininia Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 15:34
      Widać ,ze matka pragnie by jej wszystkie dzieci się wykszałciły.
      Kazda matka wszystkim swoim dzieciom chce jakoś pomoc.
      Mieszkasz u miej,gotuje Ci itd.
      Gdy przychodzi sesja to pewe nie musisz nic robić .
      Doceń to.
      A siosra napewno wkrótce znajdzie jakaś pracę i o tym wszyscy razem
      porozmawiajcie.
      To nie jest faworyzowanie ani syndom średniego dziecka.
      Nie kłóćcie się.
      • deedaa Re: Mam żal do matki. 03.06.07, 08:10
        No właśnie z tą pomocą to tak nie jest.
        Mieszkam u niej - ale muszę płacić (słyszałam nieraz, że jak mi sie nie podoba,
        to wiem gdzie są drzwi - tylko że w tej chwili nie stać mnie na wynajęcie
        czegoś, nie mam chłopaka, z którym mogłabym o czymś myśleć). Kiedy mówię, że
        jest mi ciężej, że nie mam pieniędzy - mam sobie znaleźć lepszą pracę.

        Nie gotuje mi, gotuję sobie sama. Mama robi obiady od święta. Nigdy nie spytała
        mnie po pracy czy nie jesem głodna, zmęczona, czy nie napiłabym się herbaty.
        Wolny mam co drugi weekend (studia zaoczne), ale w sobotę w wolnym weekendzie
        idę do pracy, więc wolną mam tylko niedzielę. Wtedy siostra rano wpada do
        mojego pokoju korzystac z komputera, mimo że mówiłam jej, że mam dwa wolne dni
        w miesiącu i chciałabym dłużej pospać. Zgadnijcie po czyjej stronie stanęła
        mama - łaskawie dała mi czas do 9:00, potem moja sisotra może sobie wchodzić do
        mojego pokoju i włączać komputer.

        To, że mam sesję niczego nie zmienia. Dalej mam wypełniać swoje obowiązki itd.,
        nie mam taryfy ulgowej. Pracuję, potem idę opiekować się maleństwem sąsiadów,
        żeby dorobić, potem wracam, sprzątam, wyprowadzam psa.

        Siostra obowiązków nie ma, mama w ogóle nie jest zainteresowana tym, żeby ona
        cokolwiek w domu robiła. Kłócę się o to, ale to nic nie daje, a ja w końcu
        muszę posprzątać części wspólne domu, żeby móc kogoś do siebie zaprosić.
        • deodyma Re: Mam żal do matki. 03.06.07, 09:01
          no to nie dziwie sie, ze masz zal do matki.
        • qw994 Re: Mam żal do matki. 03.06.07, 09:25
          Deedaa, a kiedy kończysz studia? Myślę, że powinnaś jak najszybciej się
          wyprowadzić.
        • a_gu_196 Re: Mam żal do matki. 03.06.07, 10:09
          Powalcz o akademik, albo wynajmij jakiś tani pokój. Zapłacisz 200-300 zł, to
          pewnie tyle, ile dajesz matce.
    • a_gu_196 Sama po części jesteś temu winna. 02.06.07, 17:00

      • a_gu_196 Re: Sama po części jesteś temu winna. 02.06.07, 17:10
        Sorki, urwało.

        Moim zdaniem, sama doprowadziłaś do takiej sytuacji.

        Rozumiem, że zamiast studiów dziennych prywatnych, z jakichś tam powodów
        wybrałaś zaoczne i poszłaś do pracy (na dziennych prywatnych rodzice na pewno by
        płacili za studia). Rozumiem też, że Twoja mama wolała dać kasę Twojemu bratu,
        bo ma dziecko i żonę, niż Tobie, myślę, że sama o tym dobrze wiesz.

        Ale wg mnie gdybyś od początku postawiła jakieś zasady, nie miałabyś teraz tego
        problemu. Jest wiele rozwiązań tej sytuacji. Mogłaś np. umówić się z mamą, że Ty
        będziesz opłacać 90%, a ona będzie dokładać Ci 10%, na pewno było ją stać, skoro
        dawała 10 razy tyle Twojemu bratu. Mogłaś też powiedzieć, żeby np. opłacała Ci
        dojazdy do pracy i szkoły (bilety/paliwo też kosztują). Wiem, że 50 zł, to może
        niewiele, ale uwierz, że na pewno by Ci się przydało.
        Nie wiem też po co dokładasz się do mieszkania - prawnie Twoja mama musi Cię
        jeszcze utrzymywać, jeśli się uczysz (chyba do 26 roku życia). Mogłaś postawić
        od razu warunek: ja idę do pracy i sama opłacam swoje studia, telefon i dojazdy,
        ale nie będę się dokładać do rachunków, bo zwyczajnie nie będę już miała na to
        pieniędzy.
        Mogłabyś powiedzieć mamie tak przypadkiem, że prawnie powinna Cię utrzymywać do
        26 roku życia, jeśli jesteś osobą uczącą się i nie będziesz dokładać się do
        rachunków, bo ani Twój brat tego nie robił, ani nie robi tego Twoja siostra, a
        Ty ledwo wiążesz koniec z końcem i ciułasz na opłacenie studiów. Powiedz, że nie
        stać Cię, żeby wszystko samej opłacić i jeszcze dołożyć na mieszkanie.

        Co do siostry - zrób CV i i list motywacyjny i zacznij w jej imieniu szukać jej
        pracy - jak zaproszą ją na spotkanie, powiedz jej to, w obecności mamy, że
        ZAŁATWIŁAŚ jej pracę i teraz nie będzie musiała DOIĆ pieniędzy od rodziców i się
        usamodzielni - tylko pamiętaj - postaw sprawę jasno! Musisz być stanowcza.

        Trzymaj się!
        • maretina Re: Sama po części jesteś temu winna. 02.06.07, 21:46
          ta, usmialam sie przy tym, zeby za siostre szukac pracy. moze jeszcze zamiast
          niej pobzyka sie kiedys z jej mezem? nie mozna zyc za kogos!
          • a_gu_196 Re: Sama po części jesteś temu winna. 03.06.07, 10:11
            Straci jeden dzień, znajdzie jej pracę i zmusi, żeby poszła, jak nie pójdzie, to
            wyklnie ją i wyniesie się do babci/cioci/koleżanki.
            Wg mnie to dobry pomysł, przynajmniej można sprawdzić, czy siostra chociaż jest
            zainteresowana.
    • summerlove Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 17:18
      Pokazałaś że można wejść Ci na głowę i teraz masz..... eh..
      • lisia312 Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 19:17
        Żal niczego nie zmieni, spróbuj porozmawiać z mamą.

        Utrzymywać rodzice muszą/?/ niepracujące dzieci, chociaż uważam, że to paranoja
        czasami.Polskie dzieci stają się niesamodzielne i roszczeniowe. Mam 4 dzieci i
        uważam, że wszystkie w miarę swoich możliwości powinny się dokładać do
        życia.Dokłada się narazie jedno, bo pracuje, ale kwota- 200 zł wyszła od
        córki / zarabia 1400 zł netto/.Syn jest w Anglii, młodsza córka studiuje/ ma
        stypendium, ale nie biorę od niej pieniędzy ma 250 zł/mc/, a syn chodzi do
        szkoły.Myślę, że ta sytuacja jest zdrowa. Pozdrawiam
        • a_gu_196 Re: Mam żal do matki. 02.06.07, 19:29
          No jakbyś jeszcze powiedziała, że młodsza córka z tych 250 zł musi Ci dać na
          dom, to chyba bym Cię wyśmiała.

          Ja uważam, że jeśli rodzice nie mają problemów finansowych, to nie trzeba się
          dokładać. Poza tym, moja matka nigdy nie wzięłaby ode mnie ani grosza, za to ja
          często robię zakupy do domu.
Pełna wersja