prosze o pomoc w ocenie zachowania męża

04.06.07, 09:31
Proszę o spojrzenie z boku, bo sama nie wiem, co o tym myśleć.
Co mam myślec o mężu, który: nie ma przyjaciól, ma jakiś znajomych ale nie
utrzymuje z nimi kontaktu, tj, nie dzwonią do siebie, nie składają sobie
życzeń itd. Twierdzi, że nikt go nie lubi i on nikogo też nie lubi. Ma
jedynie znajomych "bieżących", tj, takich z którymi łączą go sprawy zawodowe.
Rok, półtora temu miał w pacy spotkanie integracyjne i - jak mi opowiadął -
cały czas prawie rozmawiał z Moniką, jakąś pracownicą, że dobrze im się
gadało itd. zę zawsze lubił to imię. OK, mi nie przeszkadzają znajomości jego
i ta także mi nie przeszkadzała. Ale on co jakiś czas pyta (sms'em), co u
niej słychać. Niby nie jest to często, bo gdzieś 4 razy w roku, ale
zastanawia mnie, dlaczego tak go to interesuje, dlaczego akurat ją pyta o to,
a nie swoją starą znajomą ze studiów, z którą się przyjaźnił? Wczoraj był na
rybach. Normalnie nie ma czsu by napisać, że już jest na miejscyu, czy że
wyjeżdża do domu, a wczoraj znalazł czas, by zapytać ją, co u niej słychac.
Akurat miał wziąć kąpiel, i nagle mówi: muszę wykasować i zaczyna się głupawo
śmiać, więc także zaczęłam się wygłuypiać próbując wyrwać mu telefon. Nigdy
tak zaciekle go nie bronił. W końcu dąłam za wygraną i wtedy mi powiedział,
że to był sms do Moniki, w którym pytał, co u niej słychać (tak niby
beztrosko to mówił). Zapytałam po co? Ale zachowywał się tak, jakby to było
normalne - ale w jego przypadku normalne jest nieutrzymywanie kontaktów, a
nie pytanie o to, co słychać. Wiem, że nie robi z tego tajemnicy, ale jednak
mi to trochę śmierdzi. No i stanowczo za często powtarza, że zazdrośni są ci,
co przyprawiają swoim żonom rogi.
Co ja mam o tym myśleć?
    • krzysiek1042 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 09:37
      Hmm. Trochę dziwne to zachowanie. Chyba nie taka zwykła ta koleżanka skoro z
      nią nie ma oporów by utrzymywać kontakt a do pozostałych trzeba go wołami
      ciągnąć. Za chwilę pewnie co niektóre kobiety zrobią sobie tu eldorado tekstowe
      ,więc ja tak szybcikiem tylko powiem:miej go na oku, ale dyskretnie ...
    • 11ewa111 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 09:37
      Chce wzbudzić w Tobie zazdrość? Myślę, że gdyby miał jakieś nieczyste zamiary
      lub coś na sumieniu - nie afiszowałby się tak.
    • izabellaz1 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 09:41
      woman600 napisała:

      > Wiem, że nie robi z tego tajemnicy, ale jednak
      > mi to trochę śmierdzi.

      Może to po tych rybach wczorajszych???

      A tak poważnie. Zastanawiasz się nad jakimś smsem raz na kwartał do koleżanki.
      Ciekawa jestem jak reagowałabyś gdyby Twój mąż wychodził często ze znajomymi.
      Mówisz, że się z nikim nie spotyka ale może jakby się spotykał to przestałoby Ci
      to odpowiadać...
      • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 22:09
        Zawsze go wyganiam, jak ma spotkanie z liceum. Nie jestem zazdrosna, nie
        węszyłam wszędzie kochanki bo wiem jak to może wyglądać z drugiej strony, ale
        kiedyś po prostu zaczęłam się zastanawiać nad jego zachowaniem i... sama nie
        wiem. Watpie, że ma czy miał kochankę, raczej jest to ktoś, kim się zauroczył...
    • deodyma Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 10:14
      czytajac Twoj post wnioskuje, ze taki zwykly sms di tej juego kolezanki to chyba
      nie byl. miej oczy szeroko otwarte i obserwuj jego zachowanie.
    • aserath Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 10:18
      ja bym na twoim miejscu była czujna, bo dziwne jest to zachowanie....Nie mówię
      że kroi się romans, ale coś za bardzo mu zależy. A może zauwazyłaś kiedy on do
      niej wysyła sms? Po np. mega kłótniach, czy jak ma tydzień znudzenia czy przy
      okazji świąt?
      • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 10:51
        Raz po kłótni do niej sms'ował. Ale teraz było ok, żadnych kłótni. A jak
        napisałam, jak jest na rybach to nie ma czasu na napisanie do mnie, że już jest
        na miejscu (jedzie tam prawie godzinę). Należy do tych facetów, którzy nie
        przywiązują uwagi do zyczeń, urodzin i podobnych konwenansów. Ale tą
        wiadomością mnie wkurzył. Już tyle razy mu tłumaczyłam, że powinien coś z tego
        pamiętać. Wiem,że wiele wynika z jego charakteru, ale bez przesady. Nagle
        poczuł się samotny i miał ochotę ją usłyszeć? Ok, w porządku, ale jednak coś mi
        tu śmierdzi.
        • aniiatka Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 11:19
          albo chce wzbudzic skutecznie zazdrosc albo cos kombinuje
    • lupus76 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 11:39
      Masz po prostu trochębucowatego małżonka. I tyle. Jeśli nie przeszkadzało Ci
      to, gdy zawieraliścięświęty itd związek małżeński - teraz też nie ma powodu do
      niepokoju :)
    • butterflymk Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 11:48
      Niestety tak sie nie powinien zachowywać mąż...
      Beznadziejny sposób żeby albo zwrócić na siebie uwagę,
      albo nudzi mu się i szuka wrażeń... bez sensu...
      Powinien zrozumiec że do niczego nie prowadzi takie zachowanie bez sensu
      a tylko Ciebie stawia w idiotycznej sytuacji..
      Okazuje brak szcunku...
      • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 15:44
        > Beznadziejny sposób żeby albo zwrócić na siebie uwagę,
        > albo nudzi mu się i szuka wrażeń... bez sensu...
        No właśnie. Zazdrosny raczej nie bywa, ja także nie jestem. Raczej nie chce
        zwrócić na siebie uwagi, bo dużo mu jej poświęcam, to raczej on nie zwraca jej
        na mnie. Może rzeczywiście szuka wrażeń? Może szuka potwierdzenia swojej
        atrakcyjności w oczach innych? Często powtarzał, że najważniejsza jest rodzina,
        że żadna zdrada nie wchodzi w grę - gdy luźno rozmawialiśmy. Może chce mi
        zrobić na złość? Ale dlaczego?
        Rzeczywiście stawia mnie w idiotycznej sytuacji, bo żadnej zdrady nie było, ale
        jednak takie zachowanie nie pasuje do niego...
        • butterflymk Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 15:47
          albo moze się mści za cos o czym nie wiesz..
          przypomnij sobie...
          szkoda że takie nieporozumienia wystepują...
          bo potem zostaje niesmak...
          dlatego jestem za tym żeby sobie od razu mówić co komu nie odpowiada
          a nie łapac się takich zagrywek
          • agata2810 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 15:59
            moim zdaniem ta"monika"musiala mu niezle zawrocic w glowie,gdyby nic miedzy nimi
            nie bylo-oewalby ja na bank.ale zycze Ci bym sie mylila.pzdr
            • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:22
              Zawsze podobało mu się to imię, mówił mi to pare razy. Nawet jak zwracałam
              uwagę na niestosowność takich tekstów (pierw żartobliwie, potem poważnie) to
              mnie olewał i nic nie mówił, albo stwierdzał, że przecież do mnie trudno mówic
              zdrobniale, bo o znajomych z pracy mówi: Dorotka, Marysia, Agatka, że one niby
              takie drobne a poza tym jak ma mówić. Niezle co? Z reguły to olewałam, ale
              czasami mnie tym wkurzał i się wściekałam.
              Bardzo możliwe, że zawróciła mu w głowie, cholera, to było rok temu jak ją
              poznał, a od tego czasu nasz seks troche przygasł. Ja się rozkręciłam, a jemu
              zmniejszył się na niego smak... Ale może wydziwiam? Od tamtego czasu zaczął też
              oglądac gołe kobietki... No pięknie, i co teraz o tym mam pomyśleć? Że
              obrzydłam mu?
              • agata2810 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:25
                nie martw sie.na faceta(nawet twojego tez jest sposob)jesli chcesz moge
                powysylac do Ciebie kilka"niezobowiazujacych"smsow jako np.tomasz,albo Piotr jak
                wolisz:)
                • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:36
                  Dzięki:))) Tylko ze on raczej nie zagląda do mojego telefonu, w każdym razie
                  rzadko:( Mam ochote mu dokopać i wygarnąć, ale już nawet mi się nie chce:( Nie
                  dociera do tego zakutego łba. Nawet - wstyd mi - przejrzałam mu maile z pracy
                  (lap wozi ze sobą), tylko służbowe, a wiem,że by ich nie kasował, aż tak
                  sprytny to on nie jest, poza tym jest cholernie pewny siebie.
                  Ja rozumiem, że mamy inne charaktery, nigdy zreszta nie chciałam zmieniać go,
                  uważałam, że jest jaki jest i takim go akceptowałam. Ale jemu nie zależało na
                  tym, by zmieniać swoje wredne cechy charakteru, poza tym po śmierci matki
                  zmienił się na gorsze, co zresztą mi przyznał, ale zaraz dodał, że nie mam
                  próbowac go zmieniać, i że mam go zaakceptować i nie próbowac nawet zmieniać!
                  WIęc mam go z cąłym "dobrodziejstwem inwentarza":(
                  • agata2810 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:39
                    a ja Ci tam gwarantuje,ze kilka smsow wymienionych w jego obecnosci-predzej czy
                    pozniej damu do myslenia:)Ty poprawisz sobie humor a on poczuje sie zagrozony-o
                    ile jest "typowym"samcem;)
                    • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:44
                      On przesiaduje cały czas w osobnym pokoju - komputer:(
                      Musielibyśmy akurat gdzieś razem przebywać, a to właściwie się nie zdarza:( O
                      właśnie wrócił, zaraz wyrzuci mnie zza kompa...
                      • agata2810 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:47
                        to mam jeszcze lepszy pomysl.jak masz gadu to mozemy przez gg probowac zwrocic
                        jego uwage.sposob prosty-przypadkiem nie wylaczasz gadu a Tomasz pisze do Ciebie
                        wiadomosc,akurat pech chcial,ze ciebie przy kompie nie ma a maz reaguje na
                        widomosc od"tomasza";)
                        • butterflymk Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 17:09
                          taaa.. jak zobaczy to jeszcze ja pobije...
                          albo raczej oleje... bo z tego co pisze Autorka, to on wszystko olewa :)
          • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:25
            Ciężko z nim rozmawiać. Taki charakter. Po prostu wychodzi z założenia, że to
            puste gadki, lepiej zapomnieć i żyć dalej. A jak mu tłumaczę, że
            niedopowiedzenia i tak kiedyś wyjdą i tak jest w rzeczywistości, to mówi, że
            wydziwiam i się czepiam i szukam dziury w całym:(
            A może rzeczywiście mści się za coś i nawet nie do końca zdaje sobie z tego
            sprawę?
            • butterflymk Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:30
              może powinnas na kilka dni po prostu się do niego nie odzywać tzw ciche dni
              zastosować... i tak narazie nie masz z nim żadnej komunikacji. Co mu powiesz to
              on kpi sobie i nie jest poważny...
              Wina zawsze jest po połowie...
              Kryzysik może po prostu, może idź do fryzjera, zrób się na "bóstwo"
              ale tylko dla siebie a on niech to widzi że sie nie przejmujesz nim tylo
              czekasz aż się uspokoi...
              No i może jakis mały wywiad o co chodzi z ta dziewuchą? Masz kogoś kto by Ci
              powiedział?
              • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:42
                Zmieniłam uczesanie, zaczęłam się inaczej ubierać, myślałam o sobie, a on nawet
                nie zauważył zmiany wrrrrr!!! Nawet jak chodziłam półgoła po mieszkaniui itd.
                Tragedia. Ciche dni nie pomogą, bo on nie potrzebuje ze mną kontaktu, tj,
                przychodzi, włącza komp i tak aż pójdzie spać.
                Nie bardzo mam kogo spytać, niby mogę jego wspólnika, trochę się znamy i
                lubimy. Wiem, że by mi pomógł, ale nie mam odwagi, może kiedyś przy okazji? Ale
                tak głupio mi wyskoczyć : a co go łączy z Moniką? Nie mam odwagi. Do niej nic
                nie mam, ma chłopaka, pierwszaq nie wysyła sms'ów. A może go dziś otruję zupą
                grzybową ? Przynajmniej by mi ulżyło;)
                • butterflymk Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 16:50
                  no to co to za typ jest w ogóle?
                  To tylko Ty masz się starać, a on?
                  Może ma jakąś depresję?
                  To w takim razie ta dziewczyna nie jest nim zainteresowana...
    • joanna99991 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 17:07
      Kup pakiet startowy z popa , i napisz do niego smsa od moniki że jej się numer
      zmienił, tym samym sprowokujesz go do wysyłania sms-ów Tobie , a dzieki temu
      zobaczysz co się kroi.
      pozdrawiam,.
      • butterflymk dobre... podoba mi się... 04.06.07, 17:09
        • agata2810 Re: dobre... podoba mi się... 04.06.07, 17:14
          gorzej jak zamist pisac smsy postanowi do moniki zadzwonic;)
          • butterflymk Re: dobre... podoba mi się... 04.06.07, 17:17
            to musi mieć go wyciszony po prostu
            albo po jakims czasie grzecznie podziękować koledze za kontakt...
            w sensie żeby juz do niej w ogóle sie nie odzywał...
      • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 22:16
        Wczoraj późnym wieczorem przyszedł mi do głowy sztański pomysł. Wykasowałam mu
        z telefonu jej numer.
        Wyprę się tego, jak zapyta dostanie opieprz i powiem, że pewnie podczas
        niedzielnej szarpaniny się wykasował. Wszystkiemu zaprzeczę. Trudno, jak chciał
        walczyć nie fair, to ma.

        Pomysł fajny, ale ona do niego nie pisze, tylko on do niej i to rzadko.

        Właśnie się zastanawiam, skąd miał jej telefon, chyba od tamtego spotkania.
        Świetnie, po jednym spotkaniu wymienili się numerami :/

        Ech, ja mu chyba już się nie podobam, ani go nie podniecam, skoro woli
        papierowe panienki i dziewczę z pracy ;(
    • ewazdrzewa7 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 18:44
      ciesz sie ze w koncu z kims oprocz Ciebie jeszcze gada...
    • andreas3233 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 04.06.07, 22:50
      Z jakichs znanych mu / Wam/ powodow, stajesz sie mu po prostu, dokladnie
      obojetna.
      Nie bylbym optymista.
      Za Twymi plecami, jakos sie rozwija jego romans.
      Czy sledzenie go cos da, nie wiem - moze jakas wiedze, ale tylko?
      Czy rozmowy zupelnie nic nie daja?
      On juz podjal jakas decyzje - a Ty jestes tylko niemym obserwatorem.
      • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 05.06.07, 11:03
        On ma taki charakter, ale zmienił się - niestety na gorsze- po śmierci matki,
        jakieś 4 lata temu. Stałam się trochę wredna, bo miałam dość własnej
        wyrozumiałści dla niego, tłumaczyłam dlaczego, że jest to moja mściwość, byłam
        szczera i dokładnie powiedziałam, dlaczego tak się zachowuję, wyośliłam mu, co
        w jego zachowaniu jest dla mnie nie do przyjęcia, co rani, co akceptuję...
        Ale to gadanie bez efektu. Po prostu nie słucha, albo zaraz zapomina. Ja chcę
        wierzyć, że coś zmieni, że będzie się starał, ale jemu nie zależy. WIem,że ma
        taki charakter, ale przegina!
        Nie wiem, czy podjął jakąś decyzję, raczej mnie nie oszukuje, chce ze mną
        mieszkać, chce drugie dziecko, ale zachowuje się jak szczeniak i nie odstrzega
        tego. Np: planujemy drugie dziecko. Rok temu powiedziałam, że jestem gotowa. A
        on zachowywał się jakby nagle do niego nie dochodziło,że jestem zdecydowana,
        przez 2 miesiące omijał mnie szerokim łukiem, jakiś seks nie seks jedynie.
        Potem tłumaczył, że wahał się, miał złe przeczucie. Zapytałam, dlaczego nie
        powiedział mi o tym , ale nie powiedział niczego sensownego:( Potem jeszcze
        mówił, że dla faceta to trudna decyzja, że kobieta niby ma łatwiej(!) itd.
        Kochamy się właściwie bez zabezpieczenia, bo nie znosi prezerwatyw, a ja nie
        moge brać tabletek, a parę dni temu jak się ochaliśmy, to specjalnie doczekał
        do końca! Mówił potem,że przeciez chcemy dziecko, że dlaczego się waham,że
        wydziwiam! Mało mnie szlag nie trafił! Zawsze mu wierzyłam,że nie wytnie mi
        takiego numeru! Jak teraz wygląda moje zaufanie? Ale on nie chce widzieć swoich
        błędów, wydaje mu się, że wszystko robi najlepiej, ech, jak mam postąpić?
    • woman600 Re: prosze o pomoc w ocenie zachowania męża 06.06.07, 11:15
      Wściekłam się wczoraj i wygarnęłam mu co nieco. Obraził się, ale wieczorem
      przytulił, jak zasypialiśmy.
      Pytałam o Monikę, ale twierdzi, że przecież może mieć koleżanki. Jak
      powiedziałam,że on nie ma koleżanek, bo z nikim nie utrzymuje kontaktów, to
      powiedział,że wymyślam i szukam dziury w całym. To u niego normalne, że nie
      potrafi zrozumieć punktu widzenia innych, ale wciąż nie wiem, co było z nią na
      rzeczy. Twierdzi,że znają się od dawna, a wtedy poznali się bliżej. OK, ale jak
      zapytałam, czy od każdej bierze numer telefonu, nic nie odpowiedział. Chyba
      jednak zauroczył się w niej, może mu zaimponowała czymś, ale jest na tyle
      rozsądny, by nie pakować się w to, wystarczy mu widac samo to, że spotyka ją
      czasami w pracy. Wkurza mnie to coraz bardziej.
      Jeszcze się nie zorientował, że wykasowałam jej numer, zresztą zmienił telefon,
      więc mogę mieć wymówkę, że numer nie przeszedł do nowego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja