destraction
05.06.07, 02:06
wyobrazam sobie ze ciaza wobec odpowiedzialnosci ktora zrodzi sie za jakis
czas to pikus... wiecie co jest cudowne w macierzynstwie a w zasadzie w
przyszlym macierzynstwie..swiadomosc ze dasz komus zycie i ktos bedzie czescia
twojego bytu, juz nie bedziesz mowic ja, bedziesz mowic my...wiem, ze wiele z
was pomysli teraz, my mowie jak jestem z nim...ale to calkowicie inne uczucie.
u mnie to przyszlo znienacka, milosc, zwiazek....raz doly, raz gory...pozniej
wiadomosc o dziecku...i jak sie czuje teraz, jestem szczesliwa na maksa, niech
sie wali i pali, cos we mnie kwitnie, calkiem inna swiadomosc kobiety,
swiadomosc matki...nowe zycie, nowe perspektywy i obowiazki, ...dziwne i
irracjonalne kochac kogos kto jeszcze sie nie pojawil ale tak silne ze lamie
wszelkie bariery i rozwala emocje...oczekiwanie takie fascynujace jak
niejednokrtonie orgazm...byc i miec, moze nie na kazda jeszcze nadszedl ten
czas...ja tez mowilam tak 8,9 miesiecy temu..za kilka lat moze zajde w ciaze.
a teraz wiem, ze to najlepsze co mogloby mi sie przydarzyc w zyciu