abiborek123
06.06.07, 13:13
Witam.
Mój ojciec chciał malować moje nowe mieszkanie razem z moją mamą w Boże
Ciało - bo tylko wtedy Matka ma wolne, i może mu pomóc, a On nie chce żebym
Ja mu pomagał (sic!).
I powiedziałem ok.
ALe dzisiaj powiedziałem o tym mojej dziewczynie-i się wkurzyła:
Ze w Boże Ciało-tak ważne święto jak Boże Narodznie)- chcemy malować
mieszkanie!
Że Bóg na Nas sprowadzi za to jakieś nieszcęście!
Że w Boże Ciało się odpoczywa, a nie pracuje!
Że(i to MNIE WKURZYŁO)- ze znowu sie zastanawia czy chce się wiązać z taką
rodziną ( było już parę sytuacji w rodzinie, które mogły Jej się wydać dziwne-
ale żeby od razu takie teksty!). Ja się wkruzyłem-powiedziałem " TO się
zastanów czy chcesz się wiązac z taką rodziną!" - i się rozłączyłem.
Wkurzył mnie Jej ten tekst- czy chce się wiązać z taką rodziną (nie po raz
pierwszy), i Jej ogromne oburzenie.
Jednak sam przemyslałem sprawę i odwołałem malowanie. Ojciec oczywiscie był
też trochę zły.
Uznałem ze moja dziewczyna miała rację.
Ale uważam też, ze ten Jej teskt o rodzinie-jest mocno nieodpowiedni,
krzywedzący mnie, i bez sensu. Przeceiz to ze mną bedzie żyć a nie z moja
rodziną!
Co Wy o tym sądzicie?
Czy popieracie mnie w tej zmianie decyzji? NIe chcę być pantoflarzem, ale z
drugiej strony nie chcę olewać Jej argumentów i punktu widzenia.
Ale za ten Jej tekst- grrrrr!!!