smutno mi :(((((

07.06.07, 11:05
od rana mam podły nastrój chociaz słoneczko tak radośnie świeci. Łzy same
cisną sie do oczu.... a wszystko z powodu tesknoty za facetem, ktorego bardzo
kocham, a ktory zostawil mnie 3 miesiace temu. głupia chyba jestem......
    • dziewczynazbagien Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 11:24
      heh jak to dobrze byc samej nikt Cie nie zostawia nie zdradza i nie oszukuje!
      sa i pozytywy bycia wiecznym singlem.to bylo odnosnie mnie. nie martw sie widac
      nie byl Ci pisany wiem ze go kochasz ale jak znam zycie za jakis czas pokochasz
      kogos innego a ten to bedzi tylko odlegl wspomnienie....
      • kobieta.11 Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 11:45
        Nie zamartwiaj sie - yjdzi do ludzi ,usmiechnij sie a moze ktos ten usmiech
        odwzajemni ,jakiś mezczyzna :)poz
        • slodkie_pomarancze Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 11:46
          nie smuc sie juz tak, wytrzyj oczka i popatrz w to piekne sloneczko!:)
        • biedulka Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 11:48
          jakos nie w głowie mi inni faceci :((((
          za chwile stuknie mi 27 lat a zachowuję sie jak gó..ara.......
          nie mam juz sił płakac :(((
          • slodkie_pomarancze Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 11:58
            nie musisz od razu rozgladac sie za innymi. tylko trzeba juz przestac plakac po
            tamtym!! Zawsze przychodzi taki moment ze juz nie ma sie sil na placz, ktoregos
            dnia wstaje sie rano i zauwaza ze juz nie ma potrzeby placzu! uszy do gory i
            usmiech:) (chocby lekko na sile)
            • madziuuunia Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 12:07
              łącze się z Toba w bolu:( przezywam to samo:( w poniedzialek zostawila mni emoja
              milosc...3 raz juz;( takie nadzieje i wiara wszystko umarlo - tylko milosc
              zostala;( tak samo jak Ty wstaje ze lzami w oczach...no coz kolejny zawod:(
              chyba jestem zalsona nie??? :(:(:(
              • sloneczko216 Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 12:10
                I co wrociłąbyś do niego kolejny raz gdyby zechciał być z Tobą?
                • biedulka Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 12:11
                  ja bym wróciła gdyby on tylko chciał....żałosne....... :(
          • trusia29 Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 19:25
            biedulka napisała:

            > jakos nie w głowie mi inni faceci :((((
            > za chwile stuknie mi 27 lat a zachowuję sie jak gó..ara.......
            > nie mam juz sił płakac :(((


            Jak miałam 27 lat, to akurat sie rozwiodłam i myslałam ze to koniec zycia...
            Potem bylam znow szczęśliwa, wyszlam znów za mąż a teraz znów ma problemy...
            Ale wiem jedno - to minie. Nie martwie sie juz tak jak za pierwszym razem.
            Głowa do góry, bedzie lepiej!
    • alpepe Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 12:09
      nie chyba, na pewno. Ale to przejdzie, chyba każda dziewczyna to przeżyła.
      • madziuuunia Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 13:51
        co bym zorbila?? szalala ze szczescia!!!! najchetniej to bym wskoczyla do
        pociagu przejechala 500km do niego i porbowala wszystko naprawic..... na
        szczescie jeszcze si etrzymam zdala od tych moich pomyslow;( mozecie sie smiac..
    • deodyma Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 18:06
      nie jestes sama. jedna z moich kolezanek spotykala sie z facetem, ktory odszedl
      od niej z dnia na dzien. bez zadnego slowa. a mieli wspolne plany na
      przyszlosc... takich przypadkow znam znacznie wiecej. przykre to, ale prawdziwe.
    • minasz Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 18:32
      a ja mam fajniejszego ptaka niz twoj były
      ale nie masz na niego szans bo jestem zajety:) teraz dopiero ci przykro hehe
      • mag00sia Re: smutno mi :((((( 07.06.07, 20:38
        a mnie minasz az przykro z powodu tej co cie zajela.. ze nie zauwazyla jak małą masz główkę w dodatku z dziurką :PP
    • wwiolla Re: smutno mi :((((( 08.06.07, 10:01
      Wiem co czujesz bo przezywam to samo, od kilku tygodni ciagle placze juz nie
      mam sily, nie mam checi do zycia, niestety milosc czasami bardzo boli, a
      najbardziej krzywdza nas ci ktorych kochamy najbardziej na swiecie, to podle.
      Nie zrozumiem tego faceta nigdy, po tych wszystkich zapewnieniach o jego
      uczuciach do mnie nie wiem jak mozna tak postapic, bardzo mnie skrzywdzil i
      nigdy mu tego nie wybacze. A jesli chodzi o powrot do takiej osoby to sadze, ze
      nie warto bo nigdy juz nie bedzie sie mialo pewnosci, ze facet znowu nie zrobi
      tego samego. Wg przyslowia nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki. Ja nie
      umialabym juz mu zaufac i nie wiem czy potrafilabym go tak kochac jak kiedys,
      sadze ze to co zrobil ciagle bolaloby. Trudno zyc gdy ta ukochana osoba
      zostawia cie dla kogo innego. Ja zyje nadzieja ze gdzies tam czeka ten moj
      jedyny, ktory bedzie zawsze kochal tylko mnie. Po prostu trzeba zapomniec o
      przeszlosci wiem ze to bardzo trudne bo jak na chwile obecna nie radze sobie z
      tym wszystkim chociaz wiem ze ten facet nei byl mnie wart. Zaden facet ktory
      krzywdzi kobiete i doprowadza ja do lez nie jest jej wart. Pozdrawiam wszystkie
      zlamane serca. Biedulka glowa do gory
Inne wątki na temat:
Pełna wersja