czy wierzycie w miłość

09.06.07, 20:05
ktora przychodzi w dojarzalym wierku. Ja mam wątpliowści czy takie coś
wystepuje w warunkach naturalnych :)
Ja rozumiem że jak sie ma lat naście czy dwadzieścia kilka to zdarza sie
ludziom zakochiwać, ale jak sie ma pod 30 lub lepiej to jak dla mnie takie
historie pachną albo naiwaniactwem albo próbą manipulacji, w zalezności z
której strony spojrzeć na zajwisko.
    • funny_game Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:14
      A co to jest dojarzale wierko?
      Kolekcjonuję nazwy dla kapel, mogę tą sobie przywłaszczyć?
      • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:20
        funny_game napisała:

        > A co to jest dojarzale wierko?

        ci bystrzy zrozumieją o co chodzi choćby z kontekstu, opinie pozostałych nie i
        tak maja dla mnie znaczenia :)

        • funny_game Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:24
          To biorę i gestem Jedi ucinam na ten temat rozmowę ;)
          Podpisano:
          Opinia pozostałych

          (składnię Yody masz)
      • eeela Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:25
        > A co to jest dojarzale wierko?
        > Kolekcjonuję nazwy dla kapel, mogę tą sobie przywłaszczyć?

        A jaki rodzaj muzyki bedzie grac kapela Dojarzale Wierko? :-D
        • funny_game Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:21
          :D Wyobrażam sobie, że jakiś psycho-folk-rock.
          Ale jak się po tą nazwę zgłoszą jakieś przeokrutne "dziady borowe" grające black
          metal, to też im ją odstąpię :D
    • bitch.with.a.brain Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:16
      no pewnie, ja sie zamierzam jeszcze po 80 zakochać:)
      • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:21
        bitch.with.a.brain napisała:

        > no pewnie, ja sie zamierzam jeszcze po 80 zakochać:)

        ambitny plan smarkuli :P
        • bitch.with.a.brain Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:23
          jestem już całkiem dorosłą kobietą a nie smarkulą:)
    • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:30
      a co się zmienia z wiekiem? ludzie stają się tak 100% logiczni, racjonalni, może nawet cyniczni, że mają już nie doświadczać miłości?

      czy jest coś bardziej przyjemnego niż ten naturalny narkotyk..to upojenie emocjami i pragnieniami? :)

      może nie miłość..ale namiętność i zauroczenie na pewno istnieją..bo skąd byłyby te wszystkie romansiki i zawirowania w życiu ludzi po 30tce? :)
      • trypel Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:34
        obca1 napisała:

        > a co się zmienia z wiekiem? ludzie stają się tak 100% logiczni, racjonalni,
        moż
        > e nawet cyniczni, że mają już nie doświadczać miłości?

        Sama bardzo dokładnie odpowiedzialas sobie na pytanie. To boli ale tak jest.
        Ciężko postępowac nieracjonalnie, nielogicznie chocby człowiek wiedział że coś
        traci.

        > może nie miłość..ale namiętność i zauroczenie na pewno istnieją..

        Namiętność i zauroczenie tak ale o bezwarunkową miłość już cięzko :)
        • mahadeva Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:47
          no co Ty :) to jedyna wartosc w zyciu ;) tylko w pewnym wieku ma sie juz
          dystans :)
          • trypel Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:48
            nie mówię że nie tylko może dystans za duży :)
            • mahadeva Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:59
              ja jestem zakochana, ale z dystansem i jest super :)
              • trypel Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:08
                jak z dystansem to nie jesteś naprawde zakochana :)
                • mahadeva Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:28
                  jestem :) ale juz z doswiadczenia wiem, ze nie musze sie cala poswiecac :) nie
                  musze uwodzic, byc zazdrosna, starac sie i poswiecac :) po prostu gosc mi sie
                  nalezy i juz :) jestem spokojna i zrealaksowana :) to madrosc, ktora nabralam z
                  wiekiem :)
                  • trypel Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:29
                    tak to ja też potrafie ale to nie jest miłość ;P
                    • mahadeva Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:33
                      alez oczywiscie ze jest :) dlugo na nia czekalam :) jest lepsza od
                      poprzedniej :) moze to nawet milosc zycia :)
                • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:29
                  > jak z dystansem to nie jesteś naprawde zakochana :)

                  idealista się znalazł :D
                  • mahadeva Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:35
                    on jest strasznym pesymista :) wczoraj mi wykladal na gg - chyba on bo nie
                    chcial sie przedstawic, na poczatku myslalam, ze to ktos inny, ale potem po tym
                    pesymizmie sie zorientowalam :) - wykladal mi, ze gosc w ktorym jestem
                    zakochana mnie nie zechce :) niemile to i niegrzeczne
                    • trypel Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:36
                      Maha przecież na gg nie gadamy od pół roku ;P mój nr dalej taki sam :)
                      i wprost przeciwnie - ja jestem megaoptymistą :)
    • lew-salonowy Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:37
      A oglądałeś może "Co się wydarzyło w Madison County" lub "Cienistą dolinę"?
      Jeśli nie, to obejrzyj. To dwa pięknie zrealizowane filmy o spóźnionej miłości.




    • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:40
      z wiekiem powinno być już tylko lepiej..smakowanie miłości nie takie łapczywe..powoli delektując się każdym kesem i zachwycając aromatem ;)
      • mahadeva Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:48
        tak wlasnie jest :)
    • avital84 Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:41
      Lepiej późno niż później. Był taki film z Jackiem Nickolsonem.
      On gra tylko w dobtych filmach chyba. Nawet w Batmanie grał w najlepszej części.;)
    • mahadeva Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 20:42
      no tak, gdy sie jest b mlodym to jeszcze sie wierzy w bajki o milosci, ktora
      jest calym zyciem i na cale zycie :) ale tez wtedy jest w tym troche
      wyrachowania :)
      pozniej tylko juz sie w bajki nie wierzy :) ale to prawda, ze nie wszyscy nam
      odpowiadaja, czasem zdarzaja sie zauroczenia tez w poznym wieku :) bo jakos to
      jest, ze jeden facet mi odpowiada bardziej niz inny :) i wcale nie o kase
      chodzi :P
    • ishtarr Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:31
      taaa, zaraz jeszcze napisz moze, ze po 40 nie wolno sie kochac, bo sex to nie
      dla wapniakow
    • sottobosco Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 21:33
      dla własnego komfortu, bezpieczeństwa i zdrowia wolę wątpić
      jeżeli jednak się przydaży to przyjmę z pokorą :)
      • jo.anna22 Re: czy wierzycie w miłość 09.06.07, 22:25
        a ja juz w nic nie wierzę...nie , no w siebie wierzę ale to tylko tyle :)
    • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 09:17
      wiele osób pisze że jest możliwa, ale z większym "dystansem". Dla mnie to juz
      nie miłośc a układ. Takie podajście jest chyba normą u dojrzałych ludzi.
      Chcecie by faceci was "kochali" ale dobrze wiecie ze to układ
      Dalczego tak trudno ustalic wam jasne warunki układu? To prowadzi do sytuacji ze
      jesteście oszukiwane na własne życzenie. Czy nie macie odczucia ze w pewnym
      sensie wierzac w zapewnienia faceta o "miłości" oszukujecie same siebie?
      • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 11:15
        > wiele osób pisze że jest możliwa, ale z większym "dystansem". Dla mnie to juz
        > nie miłośc a układ.

        ale to właśnie tylko dla Ciebie (no i może jeszcze kogoś) :) to, że kobieta kocha ale stara się nie stracić przy tym odrobiny rozsądku i dystansu to przecież bardzo zdrowe podejście..gdyby ludzie kochając zupełnie przestawali myśleć to 90% zdrad, rozstań i nieodwzajemnionej miłości kończyłoby się zabójstwem lub samobójstwem ;)

        > Chcecie by faceci was "kochali" ale dobrze wiecie ze to układ
        > Dalczego tak trudno ustalic wam jasne warunki układu? To prowadzi do sytuacji z
        > e jesteście oszukiwane na własne życzenie.

        według mnie błędne wnioski.. kobieta chce być kochana..ale kogoś kto z miłości do niej bezustannie szaleje i przestaje myśleć raczej trudno byłoby znieść :lol:
        lekki dystans czy nawet racjonalizm obok uczuć to bardzo dobre przyprawy..sprawiają, że jest ciekawiej :)

        >To prowadzi do sytuacji ze jesteście oszukiwane na własne życzenie. Czy nie macie odczucia ze w pewnym sensie wierzac w zapewnienia faceta o "miłości" oszukujecie same siebie?

        nie..Ty zakładasz, że nie ma uczuć..a mowa przecież o miłości, która jest.. to, że poza emocjami jest angażowany jeszcze rozum i intelekt to nic złego :)

        >Czy nie macie odczucia ze w pewnym
        > sensie wierzac w zapewnienia faceta o "miłości" oszukujecie same siebie?

        przecież słowa to tylko maluśki kawałek miłości..o wiele więcej mówi spojrzenie..i czyny :)
        • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 14:34
          skoro nie chce stracic odrobiny rozsadku to nich poda warunki miłości. to czego
          oczekuje i co oferuje w zamian, a takze warunki rozwiązania miłości.
          np.
          facet ma mówić że kocha 3 razy dziennie
          dorbne upominki 1 raz w tygodniu
          ma być wierny
          etc.

          no to teraz możesz podac własne warunki miłości z dystansem :D

          • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 14:37
            ok.. sex minimum 4 razy w tygodniu.. szczerość..zaufanie..rozmawianie o ewentualnych problemach :)
            • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 14:58
              obca1 napisała:

              >ok.. sex minimum 4 razy w tygodniu.. szczerość..zaufanie..rozmawianie o ewentua
              > lnych problemach :)

              taka miłosc miedzy nami jest mozliwa.
              zacznijmy od tego sexu minimum 4 razy w tygodniu :)





              • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:01
                tylko, że te warunki to tylko dodatek do miłości..a raczej do związku ;)

                oooj..zapomniałam napisać o ślubie ;)
                • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:03
                  obca1 napisała:

                  > tylko, że te warunki to tylko dodatek do miłości..a raczej do związku ;)
                  > oooj..zapomniałam napisać o ślubie ;)

                  Kłamca i krętaczka! ;)
                  • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:07
                    > Kłamca i krętaczka! ;)

                    haha..a w którym miejscu? :) czasem trzeba czytać między wierszami :)
                    • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:13
                      obca1 napisała:
                      > haha..a w którym miejscu? :) czasem trzeba czytać między wierszami :)

                      kłamca gdy wycofujesz sie z realizacji warunków
                      krętacazka gdy dodajesz dodatkowe warunki
                      jak czytanie miedzy wierszami ma sie do oferowanej/wymaganej szerosci? :)
                      • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:20
                        > kłamca gdy wycofujesz sie z realizacji warunków

                        ja tu nie zawierałam umowy ;) a "warunki" jak najbardziej poważnie traktuję..

                        > krętacazka gdy dodajesz dodatkowe warunki

                        zażrtować już nie można? :D

                        > jak czytanie miedzy wierszami ma sie do oferowanej/wymaganej szerosci? :)

                        patrz: mój drugi post..o rozsądku..
                        warunki miłości to Twój pomysł.. dla mnie to co najwyżej jakieś dodatki do satysfakcjonującego związku :)
                        • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:35
                          > ja tu nie zawierałam umowy ;) a "warunki" jak najbardziej poważnie traktuję..

                          a dlaczego nie? skoro jest ktos kto chce twoje warunki zrealizować to dlaczego
                          nie? ;) a rozumiem warunki były fałszywe
                          • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:39
                            no bo to dodatki do miłości..same nie funkcjonują :)
                            • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:49
                              obca1 napisała:

                              > no bo to dodatki do miłości..same nie funkcjonują :)

                              skro tak piszesz to zakładajac ze akurat nie kłamiesz, nie krecisz i nie piszesz
                              miedzy wierszami pozostaje mi zaufać ci i uwierzyć :P
                              natomiast w kwestii rozmawiania o ewentulanych problemach to masz problem bo
                              wycofałas sie ze wszyskich odpowiedzi :)
                              • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:00
                                > natomiast w kwestii rozmawiania o ewentulanych problemach to masz problem bo
                                > wycofałas sie ze wszyskich odpowiedzi :)

                                jedynie nie dopuszczam do nadinterpretacji :)
                                • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:07
                                  jakich nadinterpretacji nie dopuszczasz? spełnione zostały wszystkie twoje
                                  warunki, a z sexu cp najmniej 4 razy w tygodniu nici. A skoto tak to ja dziękue
                                  za taką miłość :) Kierujac sie rozsadkim nie dam sie okrecić wokol palca ;)
                                  • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:17
                                    mogłam nie wspominać o tym sexie..bo widzę, że ktoś tu jest strasznie głodny ;)
                                    cieszę się, że jesteś tak rozsądny i nie będzie Ci smutno z tego powodu :)

                                    • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:37
                                      obca1 napisała:

                                      > mogłam nie wspominać o tym sexie..bo widzę, że ktoś tu jest strasznie głodny ;)
                                      > cieszę się, że jesteś tak rozsądny i nie będzie Ci smutno z tego powodu :)

                                      ten glód to u facetów norma przeciez wiadomo ze tylko jedno nam w głowie :)
                                      Z czasem przyzwyczjamy sie do niepowodzeń i nie robia one większego wrazenia,
                                      (wyjatkiem są przypadki gdy nam zależy ale z zaeżenia wyrastammy) porażka jest
                                      elementam gry, a chłopaki nie placzą :)
                  • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:11
                    według mnie źle podchodzisz do słowa rozsądek..tu nie chodzi o warunki miłości..to w jakimś sensie instynkt samozachowawczy, dzięki któremu nie dasz się skrzywdzić mimo, że kochasz.. że będziesz w stanie powiedzieć "nie" samemu sobie :)
                    • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:37
                      bca1 napisała:

                      > według mnie źle podchodzisz do słowa rozsądek..tu nie chodzi o warunki miłości.
                      > .to w jakimś sensie instynkt samozachowawczy, dzięki któremu nie dasz się skrzy
                      > wdzić mimo, że kochasz.. że będziesz w stanie powiedzieć "nie" samemu sobie :)

                      przeciez pomysł z rozsądkiem był Twój, a jak chce cie kochać z "dystansem" to
                      dupa w troki :)
                      • gipsygirl Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:39
                        Taaak??

                        Przemyśl to raz jeszcze.. dokładnie...
                      • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 15:42
                        owszem..pomysł z rozsądkiem a nie z warunkami..warunki wyszły od Ciebie :)

                        ale tego rozsądku nie musisz się tak bać.. w czasie miłosnego zamrocznia rozum często zupełnie wysiada :P

                        • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:02
                          > owszem..pomysł z rozsądkiem a nie z warunkami..warunki wyszły od Ciebie :)

                          warunki sa konsekwencja rozsadku. roządnie jest wiedziec kiedy przekracza sie
                          "granice" rozsądku.

                          > ale tego rozsądku nie musisz się tak bać.. w czasie miłosnego zamrocznia rozum
                          > często zupełnie wysiada :P

                          rozsadku sie nie boje a na rozumie nie szankuje :)
                          • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:12
                            > warunki sa konsekwencja rozsadku. roządnie jest wiedziec kiedy przekracza sie
                            > "granice" rozsądku.

                            może i tak..ale na pewno nie na zasadzie 1 prezent albo 4xsex w tygodniu ;) no ale to już pisałam..
                            rozsądek się przydaje, gdy trzeba sobie wytłumaczyć, że złamane serce to nie koniec świata :)
                            • zbanowany-fiutek-maly Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:32
                              > rozsądek się przydaje, gdy trzeba sobie wytłumaczyć, że złamane serce to nie ko
                              > niec świata :)

                              no i wróciliśmy do tematu wątku :)
                              Najrozsądniejszym sposobem na złamane serce wydaje sie nie dopuścic do jego
                              złamania. Co mozna osiagnac przez nie anagażowanie sie i jednoczesne
                              zmanipulowanie partnera i wykorzystanie jego naiwnosci.
                              Wsumie to jednak żal tej młodzieńczej naiwności. Bez niej "miłość" ma
                              zdecydowanie gorszy smak.
                              Puenta jest taka że albo znajdujemy miłóść w młodości albo decydujemy sie na
                              układ w dojrzałym wieku.
                              • obca1 Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 16:40
                                > Puenta jest taka że albo znajdujemy miłóść w młodości albo decydujemy sie na
                                > układ w dojrzałym wieku.

                                nie..w młodości też jest ten rozsądek..z wiekiem jedynie człowiek to wszystko lepiej rozumie :) (ale oczywiście możliwe, że każdy podchodzi do tego nieco inaczej)

                                > Najrozsądniejszym sposobem na złamane serce wydaje sie nie dopuścic do jego
                                > złamania. Co mozna osiagnac przez nie anagażowanie sie i jednoczesne
                                > zmanipulowanie partnera i wykorzystanie jego naiwnosci.

                                można się wystraszyć :)
                                gdyby miłość nie była tak smakowita i cenna na pewno byłoby to najrozsądniejsze..
                                ale człowiek nie robot i emocji ma sporo
                                poza tym każdy potrzebuje miłości..nawet jeśli myśli, że nie :P
          • simply_z Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 14:41
            zaiste składnia Yody...
            ps.ty z amnestii?
    • dagps Re: czy wierzycie w miłość 10.06.07, 09:40
      wierzymy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja