kozica111 11.06.07, 09:55 o zaangażowaniu? Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
elein Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 09:57 świadczy o roszczeniowym "prawie własności" wobec danej osoby Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 09:58 Sądzę, że może, ale nie musi świadczyć o zaangażowaniu. Są ludzie, którzy, mimo że nie kochają, zachowują się jak pies ogrodnika. I tacy, którzy kochają bardzo, ale nie są zazdrośni - z różnych powodów (podejście do życia, zaufanie i inne). --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
natalijo Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 10:07 To zależy... Odrobina zazdrosci świadczy o tym, że nasi mężczyźni uważają nas za osoby atrakcyjne i warte zainteresowania, a wiec tym samym istnieje niebezpieczeństwo, że mogą nas stracić. :P Natomiast chorobliwa zazdrość świadczy wyłącznie o problemach psychicznych i emocjonalnych partnera. Gdzie przebiega granica miedzy tą "dobrą" zazdroscią a chorobliwą...?? To juz musimy sami indywidualnie ocenić, jakie zachowanie jesteśmy w stanie zaakceptować, a jakie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 10:12 Nie ma "dobrej" zazdrości - to zawsze chore uczucie tylko kwestia jego natęzenia swiadczy o byciu mniej lub bardziej chorym Kocham = ufam = zero zazdrości Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 10:36 W takim razie 99% ludzkości jest chora :) Dlaczego chore uczucie? Moim zdaniem jeśli mamy coś cennego, to jest naturalne, że boimy się to stracić. Zaufanie jest ważne i bez niego nie da się budować zdrowego związku, ale czy możliwe jest zaufanie 100%? Ja nawet sobie na tyle nie ufam. --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 10:52 anulex napisała: > W takim razie 99% ludzkości jest chora :) > > Dlaczego chore uczucie? Moim zdaniem jeśli mamy coś cennego, to jest naturalne, Nie MAMY. Niewolnictwo sie skończyło :) Jesteśmy z kimś wspaniałym i kochamy i jesteśmy kochani wiec dlaczego mamy byc zazdrośni? Czyżbysmy nie wierzyli ze druga strona kocha nas? >ale czy > możliwe jest zaufanie 100%? Ja nawet sobie na tyle nie ufam. Sobie nie ale kogos kto mnie kocha ufam w 100% :) po prostu jesli zawiedzie zaufanie to game over Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:12 > Nie MAMY. Niewolnictwo sie skończyło :) Pisząc "mamy coś" nie miałam na myśli osoby a uczucie, związek, szczęście etc :) Jesteśmy z kimś wspaniałym i kochamy i > jesteśmy kochani wiec dlaczego mamy byc zazdrośni? Czyżbysmy nie wierzyli ze > druga strona kocha nas? W idealnym i prostym świecie to, co piszesz, byłoby absolutnie słuszne. Ale w naszym świecie miłość nie jest gwarancją wierności, poza tym nie jest wieczna. > Sobie nie ale kogos kto mnie kocha ufam w 100% :) Ja wierzę chyba sobie i jemu po równo. Nie wiem, jak zachowa się mój partner, jeśli w naszym związku pojawią się problemy a na horyzoncie będzie przyjaciółka - piękna i czasowo bezproblemowa, rozerotyzowana, nowa. Czy będzie potrafił zachować rozsądek, czy nasza miłość zwycięży? Nie wiem. I mam nadzieję, że na jego miejscu zdobyłabym się na to, żeby walczyć o nas, ale tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono. Nie ufam w 100%, nie potrafiłabym. I wydaje mi się, że to jest dobre. Dzięki temu nie przeoczę istotnych sygnałów i być może uda mi się uratować związek albo chociaż nie zmarnować kawału życia z nieodpowiednim człowiekiem. po prostu jesli zawiedzie > zaufanie to game over A jeśli to był jednorazowy błąd, poślizgnięcie, którego bardzo żałuje? --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:16 anulex napisała: > A jeśli to był jednorazowy błąd, poślizgnięcie, którego bardzo żałuje? Jesli ten jednorazowy błąd oznaczał zdradę to game over nieważne czy związek trwał tydzień czy 25 lat. Żałowanie nie ma nic do rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:19 Cóż, ja patrzę na to inaczej. Miłość to również sztuka wybaczania błędów, nawet tych bardzo poważnych. A jeśli ktoś bardzo żałuje i chce się poprawić to znaczy, że zasługuje na drugą szansę (w tym lub innym związku). Być może Twoje podejście jest bardziej praktyczne. --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:23 Moje podejscie wynika z doświadczenia :) nie warto wybaczac zdrady bo nigdy już i tak sie nie zaufa drugiej osobie a bez zaufania zwiazek nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:29 jak dla mnie zaufanie nie ma nic do rzeczy..jak nie ma zaufania nie ma związku.. a jak jest miłość to pragnie się kogoś tylko dla siebie..jest się zachłannym..w momencie gdyby on/ona zainteresowałby się kimś innym byłoby to mhm bolesne Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:17 Właściwie to trzeba sprecyzować o jakiej zazdrości piszemy. O tej kiedy jest już absolutnie jasne, że zdrada nastąpiła - wtedy to rzeczywiście nie ma nic wspólnego z zaufaniem; czy o tej, kiedy pojawia się bardziej lub mniej uzasadniony niepokój, że mogłaby - wtedy zaufanie jest z tą kwestią bardzo mocno związane. --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 10:55 zazdrość może mieć różne podłoże - w końcu zazdroszczenie sąsiadce fajnego męża niekoniecznie oznacza miłość ;) ale miłość bez zazdrości jakoś do mnie nie przemawia..wydaje się raczej letnia niż gorąca Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 10:57 ale to nie jest zazdrość w związku swiadczaca o zaangażowaniu :) ja np zazdroszcze teraz wszystkim co leżą na plaży :) Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 10:59 ale drugie zdanie było dokładnie na temat :P Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:04 z drugim sie nie zgadzam na podstawie włąsnych doświadczeń :) zazdrości w związku nie akceptowalismy co nie przeszkadzało nam zachowywac przez parę lat bardzo wysokiej temperatury. Co ciekawe zazdrość pojawiła sie (ze strony ex) w tym momencie w którym zaczęły mi rosnąc rogi :) wiec coś w tym jest że zazdrość okazują ci co mają sami coś na sumieniu Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:17 zazdrości w > związku nie akceptowalismy A da się nie akceptować uczucia - powiedzieć mu idź sobie i sprawić, żeby znikło? :) wiec coś w tym jest że zazdrość > okazują ci co mają sami coś na sumieniu Z moich doświadczeń nic takiego nie wynika :) --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:25 anulex napisała: > zazdrości w > > związku nie akceptowalismy > > A da się nie akceptować uczucia - powiedzieć mu idź sobie i sprawić, żeby > znikło? Oj źle to opisałem. Nie było zazdrości ani ani troszkę :) tzn ex łaziła sama na disco bo lubiła albo szła na impreze i zostawała na noc a ja wyjezdzałem sam z kumplami sie pobawić. I żadnej stronie to nie przeszkadzało a wprost przeciwnie. > > :) wiec coś w tym jest że zazdrość > > okazują ci co mają sami coś na sumieniu > > Z moich doświadczeń nic takiego nie wynika :) I oby nigdy nie wynikło :) Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:43 U nas takiej zazdrości również nie ma. Ja na imprezy chodzę na ogół sama, bo on nie przepada, on sam jeździ na zloty samochodziarzy i pokazy lotnicze (chyba bym umarła, gdybym musiała tam być), do pracy do innych miast. I nikt wtedy nie jest zazdrosny, bo nie ma powodu. Ale zdarzają się i inne sytuacje. Np. Kiedy jego koleżanka, dla której w pewnym stopniu jest autorytetem, która mu się zwierza a ostatnio przesłała swoje fotki z minami ala "jaka ja jestem śliczna i słodka, schrup mnie", żeby pomógł jej wybierać ciuchy. I tu już pojawia się odrobina niepokoju - z przymróżeniem oka i bez paniki, ale jest. Albo po spotkaniu z byłym już znajomym, który wyznał, że bardzo mu się podobam a jego żona po prostu musi zaakceptować to, że nie jest on mężczyzną, który mógłby być wierny. Kiedy próbowałam dodzwonić się do swojego ukochanego,żeby mu o wszystkim opowiedzieć, a on miał wyłączony telefon - zdenerwowałam się, nie było to racjonalne, ale jednocześnie nie sądzę, żeby aż chore :) --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:18 > z drugim sie nie zgadzam na podstawie włąsnych doświadczeń :) zazdrości w > związku nie akceptowalismy co nie przeszkadzało nam zachowywac przez parę lat > bardzo wysokiej temperatury i brak akceptacji wystarcza, żeby czegoś nie czuć? :) ale oczywiście wierzę, że można kochać i tworzyć namiętny związek nie będąc ani troszkę zaborczym czy zazdrosnym > Co ciekawe zazdrość pojawiła sie (ze strony ex) w > tym momencie w którym zaczęły mi rosnąc rogi :) wiec coś w tym jest że zazdrość > okazują ci co mają sami coś na sumieniu jak widać bywa różnie..dla mnie to uczucie to nic złego..jest nawet miłe :) Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:21 trypel napisał: > Co ciekawe zazdrość pojawiła sie (ze strony ex) w > tym momencie w którym zaczęły mi rosnąc rogi :) wiec coś w tym jest że zazdrość > okazują ci co mają sami coś na sumieniu Mam podobne doświadczenia :D Odpowiedz Link Zgłoś
heart_of_ice Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 10:56 nadmierna zazdrosc swiadczy o kompleksach.... a kiedys pewien moj mezczyzna powiedzial, ze czesto gesto zazdrosni sa faceci, ktorzy sami maja cos na sumieniu:) obie te teorie potwierdzilo kilku kolejnych panow;) Pauli -- *** sygnaturka w remoncie *** Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:00 Struktura emocjonalna czlowieka jest zbyt pokrecona aby udzielac odpowiedz na tak postawione pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 11:40 Ile osób tyle odpowiedzi...choć ja np; pytam bo jestem osobą zazdrosną, wynika to z roznych doswiadczeń; byłam zdradzana /wiec sie teraz boje/, ale tez była w związku w którym tego odczucia nie miałam ale i ... nie zależało mi. Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:02 > Ile osób tyle odpowiedzi... Myślę, że to jest dobre podsumowanie tego wątku :) --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
kalina.tt Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:12 Niekoniecznie świadczy o zaangażowaniu. W relacjach męsko damskich zazdrość różne oblicza ma. Ale w większości przypadków tak, świadczy o uczuciu. Zwyczajna lekka zazdrość podsyca atmosferę w związku, pobudza. Kobiety, których partnerzy nie okazują zazdrości wcale nie są z tego powodu super szczęśliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:24 kalina.tt napisała: > > lekka zazdrość podsyca atmosferę w związku, pobudza. > Kobiety, których partnerzy nie okazują zazdrości wcale nie są z tego powodu > super szczęśliwe. Ja jestem. Czuję, ze ktos traktuje mnie wreszcie jak istotę rozumną a nie krowę, którą trzeba pilnować by nie wlazła w szkodę. Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:29 > Ja jestem. Czuję, ze ktos traktuje mnie wreszcie jak istotę rozumną a nie > krowę, którą trzeba pilnować by nie wlazła w szkodę. czy jeśli mężczyzn powie, że nie chce się Tobą z nikim dzielić to będziesz się czuła jak krowa? :/ Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:48 od powiedzenia "nie chce się Tobą dzielic" do "nie idź na impreze bo tam bedzie Franek" bardzo daleka droga... to pierwwsze nie ma nic wspólnego z zazdrością Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:53 > od powiedzenia "nie chce się Tobą dzielic" do "nie idź na impreze bo tam bedzie > Franek" bardzo daleka droga... to pierwwsze nie ma nic wspólnego z zazdrością jak to nie? :) jeśli nie chcesz się kimś dzielić..jeśli na samą myśl o tym reagujesz źle to jest to zazdrość..ewentualnie zachłanność..zaborczość :D nikt tu nie pytał o sytuację, gdy komuś się zabrania normalnego życia ..tylko o zazdrość :) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:58 ja to inaczej widze: - chcę Cię tylko dla siebie (tylko nie beirz tego personalnie :D) - kocham Cie - ufam Ci - nie mysle o tym że mógłbym Cie nie miec tylko dla siebie bo nie ma podstaw do takiego myslenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:00 > - nie mysle o tym że mógłbym Cie nie miec tylko dla siebie bo nie ma podstaw do > takiego myslenia ale podpisuję intercyzę na wypadek, gdybyśmy się rozstali. Czy to się wzajemnie nie wyklucza? --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:07 Absolutnie nie. Dopóki kocham to ufam bez zastrzeżeń. Nie wykluczam jednak końca milości i rozstania. Po to lepiej żeby obie strony się zabezpieczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 14:24 Zazdrość, wprowadzenie ograniczeń i czujność na pewne sygnały, to moim zdaniem zabezpieczenia podobne do intercyzy. Tyle że zabezpieczają coś znacznie ważniejszego. --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 14:59 Dla mnie to zupełnie co innego. Intercyza ma znaczenie PO zakończeniu zwiazku kiedy zazdrość, czujność itd nie mają zastosowania kompletnie. Podczas zwiazku nie ma absolutnie żadnego znaczenia jej obecność a o zazdrości tego nie powiem... Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 15:20 I tu i tu zakładasz,że coś może pójść nie tak. Czy intercyza nie ma wpływu na przebieg związku? Nie powiedziałabym. Przecież zupełnie inaczej się żyje mając swoje oddzielne pieniądze. Odchodzą pewne problemy (głównie konflikty na temat tego, jak rozdysponować kasę) i pojawiają się inne (pewnie głównie różnice w możliwościach finansowych małżonków i to kto za co powinien zapłacić). I skoro zakładamy, że związek może się źle skończyć (a skoro podpisujemy intercyzę, to zakładamy), to jak nie czuć obawy przed tym? --- Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427 Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 15:26 anulex napisała: > I tu i tu zakładasz,że coś może pójść nie tak. Nie, że pójdzie "nie tak" ale bierzesz taką ewentualność pod uwagę jeśli jesteś realistycznie myślącą osobą. > Czy intercyza nie ma wpływu na przebieg związku? Nie powiedziałabym. Sądzę, że nie ma. > I skoro zakładamy, że związek może się źle skończyć (a skoro podpisujemy > intercyzę, to zakładamy) Nie ZAKŁADASZ a bierzesz taką EWENTUALNOŚĆ pod uwagę. Nie możesz powiedzieć, że coś będzie trwało na 100% do skończenia świata. Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:01 Ty po prostu nie wiesz, że jesteś zazdrosny ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kalina.tt Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:03 trypel napisał: > ja to inaczej widze: > - chcę Cię tylko dla siebie (tylko nie beirz tego personalnie :D) > - kocham Cie > - ufam Ci > - nie mysle o tym że mógłbym Cie nie miec tylko dla siebie bo nie ma podstaw do > takiego myslenia > :) > A wiesz jak wiele, podkreślę wiele, nie wszytskie, kobiet to widzi? Nie jesteś zazdrosny więc nie zależy ci na mnie aż tak bardzo, jestem ci obojętna lub jestem dla ciebie tak nieatrakcyjna, że się nie boisz, uważasz, ze żaden mężczyzna nie zwróci na mnie uwagi. Po twoich doświadczeniach nie upierałabym się przy swoim, przecież nie znalazłeś złotego środka. I rozmawiamy tu o zwyczajnej zazdrości nie patologiach, chorobliwa zazdrosć, zaborczośc to inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:27 Wydaje mi się że własnie znalazłem ten złoty srodek. To że się to wszystko rozpierdzieliło miało nieco inne powody niż brak zazdrości :) i to powody lezące po obydwu stronach żeby nie było że taki święty jestem :) ale nawet jesli znów mnie cos złapie ( w sensie uczucie a nie kobieta) to zazdrościc nie bede bo nie umiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:56 obca1 napisała: > czy jeśli mężczyzn powie, że nie chce się Tobą z nikim dzielić to będziesz się > czuła jak krowa? :/ Nie wiem, może ty nie potrafisz sama dochować wiernosci i trzeba cie kontrolować... Cóż, większość kobiet jednak panuje nad tym co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina.tt Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:58 jak długo jesteś w tym związku? Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:59 kalina.tt napisała: > jak długo jesteś w tym związku? niecałe dwa lata Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:18 Zazdrość świadczy o braku zaufania. Nie wiem czy brak zaufania to dowód miłości, wydaje mi się, ze wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
luna15 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:46 Lubie jak ktoś jest o mnie zazdrosny chyba...sama u siebie nie cierpie tego uczucia...:( Odpowiedz Link Zgłoś
nadinka_nadinka Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 12:49 nie, powiem wiecej nadmierna zazdrosc swiadczy o zaburzeniach psychicznych Odpowiedz Link Zgłoś
felita Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 13:55 Zazdrosc w malej dawce TAK ,ale w duzej ,to choroba ,OBSESJA Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 15:05 kozica111 napisała: > o zaangażowaniu? Nie wiem jaki związek ma zazdrość do zaangażowania:) > Co o tym sądzicie? A o jaką zazdrość jeszcze chodzi? O zazdrość o osobę? O jej uczucie? O jej ciało? O jej słowa? O czyny? O sytuacje? O czas przeszły, teraźniejszy, przyszły? W ujęciu bardziej ogólnym czy szczegółowym? Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Czy zazdrość świadczy... 11.06.07, 15:11 Generalnie nie marnuje swoich "emocji" na osoby które nie sa mi jakoś tam bliskie...ale oczywiscie nie wszyscy musza doswiadczac tego podobnie, dlatego pytam...Byłam tez świadkiem zazdrosci psychopatycznej wrecz , ktora z zaangazowaniem napewno nie miala nic wspolnego... O jaką zazdrość....myśle że wszystkie kategorie są tu brane pod uwagę, choć oczywiście związane z 2 osobą najbardziej- taki był cel pytania... Odpowiedz Link Zgłoś