Nie rozumiem kobiet

11.06.07, 18:11
Pisalem niedawno o pewnej sytuacji, przypomne w skrocie.

JAkis czas temu zaczalem chodzic do szkoly, gdzie poznalem fajna kobiete, 25
lat. Spodobala mi sie, wpatrywalem sie w nia tygodniami co ona zauwazyla i
tez przypatrywala sie mnie.
Gadalismy ze soba i cos jakby iskrzylo, jakies fluidy przechodzily-
przynajmniej takie moje wrazenie.

Dlugo sie nie moglem odwazyc ale w koncu- poprosilem ja na kawe.
Wtedy ona odmowila mowia, ze ma faceta, mieszka z nim itp.

Nie wiedzialem, =czy jej wierzyc czy nie, w kazdym razie nie znaczy nie.
Dzis widzialem ja na zajeciach- ostatnich zreszta.

Po tym jak dala mi kosza powinien zapanowac jakis chlod. Tymczasem ona czesto
sie na mnie patrzyla, co chwila wolala mnie- tak czesto jak dzis to jeszcze
nigdy nie uzywala mojego imienia!
caly czas prosila mnie o pomoc, o wyjasnienie, jak nigdy.

I ja tego nie rozumiem wlasnie.Mam kilka hipotez:

1 Czy ona mnie kokietuje i sie mna bawi?
2. Czy jest jej mnie szkoda, robi tak z litosci nade mna?
3. Czy ja sie jakos jej podobam i ciagle rozwaza wymiane swojego partnera na
mnie?
4. Czy spodobala jej sie moja adoracja i jej chce ale na odleglosc? ( chociaz
nie wiem, bo dzis widzielismy sie prawdopodobnie po raz ostatni)


Nie rozumiem tego a dodatkowo takie jej zachowanie zaczelo we mnie budzi
zludzenia i nadzieje " a moze jednak, a moze jeszcze?" - tak wola mi serce

Ale zarazem mam przekonanie- rozum mi podpowiada, zebym sie nie nastawial bo
raczej nic nie wyjdzie, ze sam sobie zaszkodze, bede cierpial.

( dodam, ze wiem gdzie ona pracuje wiec w razie zludzen moge ja odnalezc-
wiec to moze zludzenia podlewac goraca woda).

Co jest jej i mnie?
4.
    • superlove Re: Nie rozumiem kobiet 11.06.07, 18:15
      no mysle ,że nikt ci na to nie odpowie. Ale rozpiske zrobiłes naprawde świetną!

      Jedyne co możesz zrobić to zapytać ją wprost albo zastanawiać sie dalej...

      • cala_w_kwiatkach Re: Nie rozumiem kobiet 11.06.07, 18:20
        a mnie sie wydaje, ze ona po prostu chce byc mila, tymbardziej, ze wyraziles
        wprost swoja sympatie do niej, co najwyrazniej odbrala jako cos przyjemnego,
        komplemet, wiadomo nie od dzis, ze kobiety chca miec adoratorow;)
        dlaczego mialaby stac sie chlodna wobec ciebie, po tym jak ja zaprosiles na
        kawe? dobrze sie zachowala, jasno przedstawila sytuacje
        a to ze odmowila, nie znaczy, ze nie chce z toba juz rozmawiac
        masz jej nr tel? jak tak, to za jakis czas, wyslij jej smsa z zapytaniem co u
        niej, jak sie czuje, pozdrowienia i takie tam:)
      • kropidlo5 Re: Nie rozumiem kobiet 11.06.07, 23:54
        Wprost to ja juz ja zapytalem i uslyszalem to co uslyszalem.
        Telefonu nie wzialem, ale wiem gdzie pracuje, najwyzej zabrzdakam serenade pod
        oknem i albo rzuci zgnila ryba albo padnie mi w ramiona:):)
    • braun_f Re: Nie rozumiem kobiet 12.06.07, 04:07
      nie podniecaj sie kolezko,
      po prostu znalazla frajera, co to pomaga w zajeciach szkolnych
      proste,
      one sa przebiegle...
    • figgin1 Re: Nie rozumiem kobiet 12.06.07, 08:27
      Jej zachowanie znaczy, ze cię lubi i tyle. Faceci cierpią na przerost
      wyobraźni...
    • radom82 Re: Nie rozumiem kobiet 12.06.07, 13:34
      Byłem w podobnej sytuacji i powiem Ci jedno ona wie że Ci sie podoba i kokietuje
      Cię korzystając z tego...bo to dla niej coś w rodzaju "odskoczni od codziennego
      życia z partnerem- gdzie już nie ma tej iskierki co na początku" taka mała
      niewinna zabawa co nie znaczy że Cię nie lubi...
      Tylko że ty pewnie cierpisz bo myślisz o niej często układasz w swojej głowie
      różne scenariusze, czekasz na każde spotkanie a prawda jest taka że tracisz czas
      i uważaj bo się zauroczysz i będziesz długo o niej zapominał. Mi to zajęło rok
      ale czuje że mi wraca ;-) i zaczynam sie znowu bać o siebie.
      Wiec UWAŻAJ!!!
      Kobiety czasem Cieżko zrozumieć...dają znaki zainteresowania a potem kubeł
      zimniej wody na głowe jak chcesz ją bliżej poznać.

      Pozdrawiam
      • butterflymk Re: Nie rozumiem kobiet 12.06.07, 13:44
        ja czasami samej siebie nie rozumiem :p
    • butterflymk Re: Nie rozumiem kobiet 12.06.07, 13:44
      Co Ty, nie warta jest Twojego zachodu...
      Głupia straciła szansę, odrzuciła Cię
      a teraz specjalnie się zachowuje zaczepnie żebyś ją adorował..
    • kotek1239 Re: Nie rozumiem kobiet 12.06.07, 14:21
      Ty chyba za duzo myslisz.. moze chce sie najzwyczajnie w swiecie zakumplowac..
      a nie ze od razu kokietuje ... powiedziała wprost ze ma faceta.. a Ty widocznie
      mozesz byc tylko jej kolega i własnie do tego zmierza...
    • rybak24 Re: Nie rozumiem kobiet 12.06.07, 15:37
      Czy twoje życie toczy się normalnie? Czy przypadkiem czegoś nie zaniedbujesz i
      nie myślisz o koleżance za bardzo, kiedy życie płynie obok? Przestań myśleć o
      niej w kategoriach romansu, skoro jego nie ma.
      Może ona chce sie po prostu poprzyjaźnić i pokumplować? Nie można tylko dawać,
      a trzeba też brać lub kochać a nie czekać na odwzajemnienie uczucia.
      Jak bedziesz tylko żył dla innych, to inni to często wykorzystują, a Twoja
      równowaga wewnetrzna posypie się po jakimś czasie.
      Często to co boli jest tylko w Twojej głowie, co może oznaczać, że w cale nie
      ma odzwierciedlenia w rzeczywistości...

    • ewik_75 Re: Nie rozumiem kobiet 12.06.07, 17:05
      punkt 2 i 4 razem wzięte.

      i wcale się nie dziwię - tez lubię sobie niewinnie poflirtowac ;)

      A im bardziej się anagazujesz - tym fajniej ;)
      Dla niej, of course...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja