A po miłości inny swiat

12.06.07, 15:00
Bywają takie miłości, które zmieniają wszystko w naszym życiu.
Wchodzimy w związek inni, a kiedy się kończy, już nic nie jest takie jak było.
Niekoniecznie myślę o jakimś załamaniu, czarnej wizji przyszłości, że ja to
już nigdy , nikogo...
Po prostu, zmienia się sposób patrzenia, zmieniają się oczekiwania , zmieniają
się... marzenia(?). One chyba też...
    • jszhc Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:03
      No jasne, ze tak bywa....
    • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:04
      to tak jak po oddaniu komuś połowy wątroby..trzeba czasu, żeby odrosła ;)

      z sercem jest podobnie..gorzej gdy ktoś zabrał je całe :/
      • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:06
        No to już skrajne przypadki:)
        Wątrobę mam całą, serce się uchowało, ale już jakby nie to...ale największe
        zmiany zaszły w świadomości.
        • jszhc Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:22
          naturalne, zwlaszcza jak czlowiek dojrzewa, starzeje sie;p
          • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:27
            No niestety:)))

            Szkoda tylko, że akurat starzenie się nie zawsze idzie w parze z dojrzałością:)
    • eluch_a Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:07
      A i owszem.
    • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:09
      Skoro potrafią na nas podziałać np. poglądy kogoś, kogo nigdy nie spotkaliśmy,
      to na pewno o wiele silniej, choć nie zawsze dla nas zauważalnie działa na nas
      CAŁY człowiek, z którym jesteśmy blisko. Podczas ciągłej wymiany coś w nas
      zostaje (myślę o czymś więcej, niż o płynach ustrojowych...) :)
      • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:11
        Podczas ciągłej wymiany coś w nas
        > zostaje (myślę o czymś więcej, niż o płynach ustrojowych...)

        najgorzej, gdy pozostaje przekonanie, że jesteśmy wprost stworzone do tego związku ;)
        • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:14
          Zwłaszcza, gdy się nieodwołalnie rozpadł. Nie wiem, czy mam żałować, że mnie
          takie dramatyczne wydarzenia jakoś omijały... ;)
      • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:11
        Czyli najbezpieczniej nie wchodzić w żadne interakcje:), mamy wówczas największa
        szanse ocalenia siebie samych:)
        • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:17
          Czy Kaspar Hauser siebie ocalił, czy miał świadomośc siebie zanim wszedł w
          interakcje? Hmmm... ;)
          Interakcje są gites majonez, przecież sami wybieramy, z kim będą bliższe :) A
          bariery na pewne wpływy każdy ma uwewnętrznione.
          • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:20
            Sami wybieramy, przynajmniej tak się utarło w naszej kulturze, ale czy wolna
            wola chroni nas od błędu. poza tym to co się dzieje w związku nie zależy tylko
            od ludzi, ale także od okoliczności...

            A bariery, to wiesz...potrafią się złamać:)
            • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:26
              Jest w nas kilka zapór przed popełnianiem błędów, ale zdarza się, że wszystkie
              zawodzą. To jednak mała cena, chociaż cena, przyznaję, za możliwość uczenia się,
              poznawania, doświadczania. Gdyby nie interakcje, nawet te "bolesne", to czy my w
              ogóle potrafiłybyśmy na forum "filozować"? ;)))
              • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:28
                Gdyby nie interakcje, nawet te "bolesne", to czy my
                > w ogóle potrafiłybyśmy na forum "filozować"? ;)))

                ja potrafiłam..przed "interakcjami" filozofować :D
                • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:33
                  I język, krtań, przepona same zaczęły nagle się dziwnie zachowywać i okazało
                  się, wiele lat później, że to mowa jest :D
              • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:33
                Prawdopodobnie, gdyby nie te doświadczenia, nie byłoby o czym:)))
                A tak ...pobieżny look w siebie:) Nooooo, coś tam jest, przyjrzyjmy się temu
                bliżej-uuu jakieś uczucia:)!
                A to juz pięknie, przynajmniej nikt mnie nie posądzi, że mam puste wnętrze:)))
                Ba! Po zebraniu większej ilości przeżyć nabiorę wartości i będę mogła dzielić
                się z innymi cenną wiedzą życiową:)))
                • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:35
                  No, dochodzimy do sedna ;) Skąd te przeżycia będziesz czerpała? :) Nawet
                  "Blondynka w dżungli" nie bujała się tylko na lianach i nie kontemplowała tapirów ;)
                  • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:37
                    przeżycia są dobre..problem w tym żeby więcej było pozytywnych.. bo ileż razy można umierać i rodzić się na nowo? czlowiek to nie feniks ;)
                    • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:41
                      Nie, żebym sobie życzyła ciągłego spopielania się, ale o ileż ciekawsi są dla
                      mnie ludzie po jakichś dramatycznych przeżyciach, które potrafią przekuć na
                      słowa... We współżyciu już łatwo z nimi tak nie jest, jak w słuchaniu :)
                      Egoizm przeze mnie przemawia, nabyty zapewne drogą kropelkową, no bo przecież, a
                      gdzie tam, ja, egoistka? ;)
                      • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:44
                        tragedie są ciekawe tylko z daleka ;)

                        a po tych cudzych przejściach trzeba się czasem przebijać przez takie skorupy i pancerze, że człowiek modli się, żeby już nie było kolejnej warstwy :)
    • butterflymk Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:12
      No ja jescze tez mam watrobę
      pewnie w opłakanym stanie po ilościach alko jakie jej serwuję ;)
      ale przynajmiej wiem
      że po przejściach człowiek jest jakis taki dojrzalszy i mądrzej podchodzi do
      rożnych spraw.
      Dzięki doświadczeniu rozjaśnia się w głowie i określa swoje potrzeby...
      • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:14
        > że po przejściach człowiek jest jakis taki dojrzalszy i mądrzej podchodzi do
        > rożnych spraw.
        > Dzięki doświadczeniu rozjaśnia się w głowie i określa swoje potrzeby...

        ja jestem jakaś niereformowalna bo mi się nie rozjaśnia a potrzeby są mniej wiecej te same :(
        • butterflymk Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:16
          bo może jesteś za młoda jeszcze...
      • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:15
        Wszyscy???

        A ja mam czasem wrażenie, że niektórzy z uporem maniaka powtarzają te same
        posunięcia, chociaż zawsze prowadzą one na skraj przepaści...:)

        Widocznie lubią ten skurcz żołądka, kiedy patrzą w tę przepaść i bez adrenaliny
        nic nie ma sensu.
        • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:18
          > A ja mam czasem wrażenie, że niektórzy z uporem maniaka powtarzają te same
          > posunięcia, chociaż zawsze prowadzą one na skraj przepaści...:)

          oo..mądre jest to co piszesz..

          człowiek musi sobie powtarzać: "teraz tylko grzeczni chłopcy! żadnych przepaści! zapomnij o adrenalinie!" ;)
          • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:20
            Pod wpływem przeżyć z niegrzecznymi chłopcami? :>
            • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:22
              > Pod wpływem przeżyć z niegrzecznymi chłopcami? :>

              może na zasadzie kontrastu..to się nie sprawdziło to szukamy przeciwieństwa ;)
              • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:27
                I to się sprawdza? :)
                • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:29
                  nie wiem :)
                  • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:36
                    :D
                    A chciałam się czegoś nauczyć poprzez interakcję z Tobą :D
                    • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:40
                      ja tu czekam aż pojawi się jakaś życiowa mądrość, która uchroni mnie od błędów w przyszłości ;)

                      no na razie czekam sobie
                      • funny_game Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:43
                        Czytam tu mnóstwo mądrych rzeczy. Aż mnie bierze, że to nie ja taka mądra i
                        zazdraszczam skrycie :D
                        • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:54
                          czy to na tym forum ktoś szukał miłosnego wywaru? :>

                          jeśli tak: to ja też szukam! :)
          • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 15:21
            :) I wszystko byłoby jak należy, gdyby to "jak należy" nie było takie nudne:)))
      • akkknes Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:50
        ale cholera jasna ile czasu musi minac zeby czlowiek zrozumial ze te
        doswiadczenia choc bolesne to jednak 'przyszlosciowe'... eh :)
        • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:53
          Trochę:)

          Z Twojej perspektywy może się wydawać, że dużo, ale jak już to miniesz i
          obejrzysz się wstecz, to stwierdzisz, że to wszystko betka i życie jest piękne:)))
          • akkknes Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:55
            emancypantka5 napisała:

            > Trochę:)
            >
            > Z Twojej perspektywy może się wydawać, że dużo, ale jak już to miniesz i
            > obejrzysz się wstecz, to stwierdzisz, że to wszystko betka i życie jest
            piękne:
            > )))

            nie wiem czy to odnosnie tego co przeszlam czy tam ogolnie? w kazdym razie
            pewnie ze powoli stwierdzam ze przeciez tak naprawde to nie byl koniec swiata.
            ze dalej sie zyje i tez jest znosnie ;)
            • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:03
              Nawet bardzo znośnie:)))A w tajemnicy Ci powiem, że coraz znośniej. Trzeba tylko
              nie popełniać starych błędów, bo to byłoby głupie:)

              A tak na poważnie, powiem Ci, że naprawdę kiedyś myślałam, iż nie ma nieba
              innego niż w jego oczach, że nie ma świata poza naszym światem, a dziś myślę, że
              to nie bylam chyba ja.
              Więcej, nawet nie potrafię zrozumieć co mnie tak zamroczyło?:)))

              Dlatego swój post zatytułowałam "A po miłości inny świat" i dodam: piękniejszy,
              lepszy, bogatszy...
    • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:07
      Pani Emancypantko,
      post jak nie Pani :) Gdzie ta bojowa kobieta się podziała? :))
      • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:31
        Dziś ma wychodne:)
        • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:33
          Widzę i jestem szczerze zdziwiony. Gdzie ta kobieta, która położyła lwa na
          łopatki? ;)))
          Ach, już wiem - Pani jest zakochana :))))
          • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:41
            Lwie zbłądziłeś:) Jak już, to raczej jestem "odkochana" . Stan na dziś:

            Nikogo nie lubię
            Nie kocham nikogo
            Zawsze idę swoją drogą:)

            To są te zmiany "po", które skłoniły mnie do powyższych refleksji:)
            • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:44
              Myśli Pani? :)
              Smutne te Pani deklaracje na dziś.
              • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:50
                Muszę wrócić do wcześniejszego postu, ponieważ wolno dziś kojarzę przez ten
                upał:) Pan wybaczy...:)

                Że niby co ja z tymi łopatkami Lwa zrobiłam???
                Nie poczuwam się do żadnych takich win:)

                A na bieżąco, to niby co smutnego w mojej wesołej piosneczce?
                • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:54
                  Jeśli zapomniała Pani o tych łopatkach, to tym lepiej dla mnie. Nie będę
                  przypominać :P

                  Co smutnego w tej piosneczce? Chłodny albo skalkulowany racjonalizm :)

                  • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:57
                    Czy na tym się może źle wychodzi?

                    A wie Pan jak w taki upał mężczyźni lgną do chłodnych kobiet???:)))))))))))
                    • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:02
                      Nie wiem, być może.
                      Tak Pani myśli? :)))) Ja jednak myślę, że chłodny racjonalizm jest domeną
                      gorących kobiet.
                      • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:27
                        lew-salonowy napisał:

                        > Nie wiem, być może.
                        > Tak Pani myśli? :)))) Ja jednak myślę, że chłodny racjonalizm jest domeną
                        > gorących kobiet.

                        A to muszę się przyznać, że na kobietach znam się dośc kiepsko, więc nie mam
                        innego wyjścia jak Panu uwierzyć:)))
                        • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:37
                          Wie Pani, nie śmiem twierdzić, że ja się znam, ale diablicę wyczuję ;)
                          • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:41
                            Pan to ma szczęscie:), przynajmniej wie Pan jak unikać zagrożenia.

                            A nie wszyscy to wiedzą, nie wszyscy...:)))
                            • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:42
                              A czy powiedziałem, że umiem? :))
                              • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:45
                                No to nie rozumiem...

                                Czyżby to znaczyło, że jest Pan przygotowany do starcia z demonami tylko
                                teoretycznie, a praktycznie to nie???

                                Ja Pana nie chcę martwić, ale to podpada pod brak kompetencji:)))
                                • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:49
                                  Dobrze Pani myśli. Wyczuje diablicę ale coś ... ciągnie mnie do niej ;)
                                  Ja bym to nazwał gorącą krwią :))
                                  • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:55
                                    A ja syndromem ćmy:)))

                                    Jednak nie wiem jak ma się ćma do Lwa?:)

                                    Po prostu nie wiem...
                                    • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:04
                                      Cma ma się tak do lwa, jak myślenie dialektyczne ma się do sztuki dyskusji :P
                                      • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:11
                                        Az tak dobrze?

                                        Jestem zwolenniczką dialektyki i jak mam w tym umieścić ćmy?:)
                                        • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:18
                                          Starałem się tylko dowieść, że tak jak ślepy pęd ćmy do ognia jest tożsamy z
                                          pędem lwa do ognia diabelskiego diablicy, tak logiczne myślenie wiąże się ze
                                          sztuką dyskusji. Bez logiki ani rusz :)
                                          Eh, czemu nie nauczają logiki w szkołach? :))))
                                          • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:27
                                            E tam...ani rusz:) Ja dla przykładu jestem zupełnie nielogiczna (jak to
                                            kobieta:) i jakoś sobie żyję:)

                                            Wiem oczywiście, że czasem męczę swych rozmówców -jak dziś Pana-ale bez
                                            większych problemów potrafię sobie to wybaczyć:)))

                                            Mam nadzieję, że Pan również da mi rozgrzeszenie i -podobnie jak ja Panu- będzie
                                            mi Pan życzył miłego wieczoru:)))

                                            Ja życzę naprawdę szczerze i niezwykle ciepło:)
                                            • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:32
                                              Ja również życzę miłego wieczoru. Ostatnio napisałem, że chciałbym się z Panią
                                              posprzeczać, ale chyba dziś się nie spieraliśmy (no, może trochę :p).

                                              To zdanie z logiką to przybliżony cytat z jednej Z ulubionej książki mojego
                                              dzieciństwa "Lew, czarownica i stara szafa" C.S Lewisa :D
                                              • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:44
                                                I wprawdzie już miałam stąd zniknąc, ale Pan mnie okropnie zaintrygował tym
                                                tytułem. Czy on coś znaczy? Rozumiem, że Pan jest Lwem, a rozmówczyni to
                                                czarownica , czy "stara szafa"?:))))

                                                Jak moge wybierać to ta "stara szafa" wprost szalenie mi się podoba:)))

                                                Muszę to sobie przemyśleć:) Dobranoc:)
                                                • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:49
                                                  Proszę to sobie przemyśleć :))))

                                                  Dobranoc :)
    • julia0001 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 18:59
      Zmienia sie...swiat zaczyna sie widziec piekniej, prawdziwej, glebiej...ja
      siebie jego oczami to wspaniale...:) nie chce juz inaczej, a marzenia mam
      swoje, mamy spolne...sami dla siebie jestesmy marzeniem spelnionym
      • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:03
        Przepraszam, że spłycę - Pani o uczuciu czy seksie? :)
        • julia0001 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:16
          Splycasz to siebie tym pytaniem...:)
          • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:17
            Super. Dobrze się poczułem :)
        • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:28
          :)))

          A wie Pan, że niektórzy to mylą ze sobą?:)
          • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:36
            Taaaak? Nie wierzę :)
            • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:39
              Mi też nie chce się to w głowie pomieścić, ale tak niektórzy mówią (a mówią
              uczenie...);))))
              • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:42
                Cholera jasna!!!
                • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:47
                  Mi to też dobrze nie wygląda.
                  Może jednak to tylko wroga opozycja rozsiewa takie plotki?:)
                  • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:50
                    Czy to nie jest po prostu męskie wykolejenie? :)
                    • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:53
                      I żeby nie było że emancypantki nazywają mężczyzn wykolejeńcami:)))
                      Nie ja to powiedziałam, ale przecież w zaistniałej sytuacji wolno mi się chętnie
                      zgodzić:)))

                      Więc zgadzam się z Panem ...chętnie:)))
                      • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:58
                        Eh, myślałem, że będzie się Pani starała wyprowadzić mnie z błędu :)
                        Taka to jest dyskusja z Emancypantką - wyszło na to, że samce są wiarołomne ;))
                        • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:03
                          No i co z tego?
                          Przecież to nic nowego, świat się zdążył z tym oswoić.
                          Mi to nie przeszkadza. A Panu???

                          Dodam...eeee albo nic nie dodam.:)

                          • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:06
                            Nie, pod warunkiem, że kobietę nazwiemy rozwiązłą. Z kimś samiec musi
                            wiarołomnić ;))
                            • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:12
                              Trudno odmowic logiki temu stwierdzeniu:)

                              Na szczęście trudno:)))
                              • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:19
                                I Panią to cieszy? :))
                                • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:28
                                  Baaaaardzo, wprost perwersyjnie:))))
                                  • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:33
                                    Dokąd ten świat zmierza? :))))))))
                                    • emancypantka5 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:45
                                      Nad przepaść, nad przepaść...:)

                                      Dobranoc:)))
                                      • lew-salonowy Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 20:50
                                        Ukłony :))
    • maladiablica1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:18
      A tak na poważnie, powiem Ci, że naprawdę kiedyś myślałam, iż nie ma nieba
      innego niż w jego oczach, że nie ma świata poza naszym światem, a dziś myślę, że
      to nie bylam chyba ja.
      Więcej, nawet nie potrafię zrozumieć co mnie tak zamroczyło?:)))
      - to mi się podoba mnie też tak zamroczyło ale teraz klapy zaczynają spadać z
      oczu i widzę, że kiedyś byłam noszona na rękach i widziałam uwielbienie w jego
      oczach i sama nie widziałam swiata poza jego swiatem ale z czasem burza
      namiętności mija i jakoś się robi normalnie wieczorek przed telewizorkiem
      zamiast romantyczny spacer a ani ja "ci zona ani kochanka" po prostu
      kobieta.Codzień słyszę kocham cię ale to tylko słowa,
      słowa,słowa................
      • julia0001 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:24
        ja tez na powaznie, jak sama chodze do sklepu po bulki, sama oglodam
        telewizje...to nic nie takiego wyrazu jak z nim, z nim, kazda chwila, zwykla
        czynnosc staje sie wyjatkowa, piekna, niepowtarzalna, jestesmy razem piec lat
        nasza namietnosc nie gasnie, wierze ze nie zgasnie bo bym sie nie
        zareczyla...sa trdne dni, klotnie slowa ktore bola...ale zycie na co dzien
        zwykle jest najwspanialsze na swiecie...i dlatego warto zyc,bo
        inaczej..beznadzieja
        • maladiablica1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:27
          ja w poprzednim związku byłam 10 lat, teraz jestem 3 lata z miłością mego zycia
          tak mi się wydawałało ale teraz niczego nie jestem pewna. kocham ale czuje ze
          coś jest nie tak.
          • julia0001 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 19:31
            szczerosc jest najwazniejsza...w koncu sama mysle ze wszystko kiedys mija,
            jezeli mi minie, albo jemu, odejde albo pozwole odejsc...wole szczere uczucia
            iz iluzje milosci, mimo ze to bardzo boli..u nas sa uczucia, mimo wszystko,
            wiem ze nie wszystko jest tak, ale jak sie np. nie zgadzam z nim to mowie nie i
            realizuje to nie...nie oddaje sie cala...zostawiam czesc swiata egoistycznie
            dla siebie
            • obca1 Re: A po miłości inny swiat 12.06.07, 21:24
              tak ogólnie to ja nie wierzę, że rozstania niosą coś dobrego..cokolwiek..
              no nie widzę żadnych plusów :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja