Nie umiem się zaangażować

12.06.07, 18:46
Od wielu lat powielam ten sam scenariusz. Zakochuje się z miejsca i na zabój.
Kilka tygodni wariactwa i uniesienia. Potem zaczynam sie czepiać i dawać po
łapach. Odchodze albo facet nie wytrzymuje. Spotykam go za kilka tygodni. Nie
mogę zrozumiec, dlaczego pozwoliłam mu odjeść. Probuje wrócić. Często wracam.
I cała zabawa zaczyna sie od początku. Im bardziej mi zalezy, tym bardziej
walcze z tym facetem.
Chciałabym wreszcie to zmienić. Jak kogoś przekonac, ze trzeci raz na pewno
będzie bardziej udany? Kogoś, kto uczy mnie jeździć samochodem i głaszacze po
ręku, zebym się nie denerwowała. A potem odchodzi do swojej bajki
    • ravny Re: Nie umiem się zaangażować 12.06.07, 19:56
      opowiedz, jak wygladało małżeństwo twoich rodziców: czy byli zgodną kochajaca
      się parę? jak się traktowali nawzajem? czy okazywali ci miłość, zajmowali się
      tobą?
      • tini83 Re: Nie umiem się zaangażować 12.06.07, 19:59
        fakt, relacje i taki model rodzinny sa bardzo wazne, ale zacznij byc troche
        bardziej wyrozumiala bdla swoich partnrów
        skoro wciaz sie czepiasz bez powodu, to nic dziwnego
        ot, baby ;-)
      • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 13.06.07, 12:57
        teoretycznie było zgodne. Ale fakt, ze moja mama często była niezadowolona a
        ojciec sie wycofywał. Mieli tez bardzo dobre okresy w życiu. A później tata
        umarł
    • minasz Re: Nie umiem się zaangażować 13.06.07, 12:59
      tylko zdobywanie cie interesuje
      pewnie masz charakter osoby dominujacej czytaj zwierzatka
      • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 13.06.07, 13:09
        ale ja nie mam natury zdobywcy. Raczej cieżko mi idzie podrywanie facetów
    • color Re: Nie umiem się zaangażować 13.06.07, 15:18
      moze po prostu takie zwiazki opieraja sie na domyslach zamiast na rozmowach... ?
      powstaja sprawy nie wyjasnione i do awantury (po lapach) juz bardzo blisko....
    • krzysiek1042 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 14:52
      u mnie sprawa ma się podobnie,tyle że nie daję po łapach, a raczej żyję na
      zasadzie co ma być to będzie.
      • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 14:53
        ja daję po łapach w panice, jak ktoś stara sie za bardzo wejść na mój teren
        prywatny...
        • krzysiek1042 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 14:56
          jeśli o takie łapki chodzi to u mnie jest to samo. Cenię sobie niezależność i
          własny styl bycia. Mam swoje zasady i tych się trzymam.
          • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 14:57
            a lubisz, jak twoja druga połówka chodzi własnymi ścieżkami?
            • krzysiek1042 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 14:59
              nie robi mi to różnicy. Wolę aby miała własne zdanie a nie -za przeproszeniem-
              tępo przytakiwała.
              • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:02
                ja tez nie znosze jak mi ktoś tępo przytakuje, bo lubie być z kimś, kto gazety
                czyta...Ale jak chce mieć tyle prywatnosci co ja, to myślę, ze coś przede mną
                ukrywa
                • krzysiek1042 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:05
                  kwestia zaufania do drugiej osoby. Czytam regularnie Wyborczą :D
                  • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:06
                    Wyborcza pisze o zaufaniu?
                    • krzysiek1042 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:08
                      o zaufaniu raczej nie :) Choć ostatnio wychodzi dodatek o seksie to i pewnie coś
                      o zaufaniu by się znalazło
                  • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:08
                    Ja z Wyborczą jestem związana bardzo głeboko :-)
                    • krzysiek1042 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:10
                      o tym właśnie mówię :)
                      • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:12
                        mam nadzieję, że nie o tym ;-)
                        a jeśli o tym, to wpadam w panikę
                        • krzysiek1042 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:15
                          w panikę ,czemu ??? :)
                          • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:19
                            jak się kiedyś razem upijemy, to powiem Ci na ucho ;-)
                            • krzysiek1042 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:21
                              :D
                • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:15
                  asia96301 napisała:

                  > ja tez nie znosze jak mi ktoś tępo przytakuje, bo lubie być z kimś, kto
                  > gazety czyta...
                  a ile tych gazet musi czytac?? :)

                  > Ale jak chce mieć tyle prywatnosci co ja, to myślę, ze coś
                  > przede mną ukrywa
                  a jak bedzie chcial miec troche wiecej?? :)
                  Ty mozesz a on nie??
                  • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:19
                    konrado80 napisał:

                    > asia96301 napisała:
                    >
                    > > ja tez nie znosze jak mi ktoś tępo przytakuje, bo lubie być z kimś, kto
                    > > gazety czyta...
                    > a ile tych gazet musi czytac?? :)
                    tyle, zeby miec ogląd i pogląd
                    >
                    > > Ale jak chce mieć tyle prywatnosci co ja, to myślę, ze coś
                    > > przede mną ukrywa
                    > a jak bedzie chcial miec troche wiecej?? :)
                    > Ty mozesz a on nie??
                    bo siebie jestem pewna
                    • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:21
                      a musimy rozmawiac o polityce??

                      jest cos takiego jak zaufanie...
                      • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:23
                        konrado80 napisał:

                        > a musimy rozmawiac o polityce??
                        > w sumie nie, ale ja i tak prędzej czy poźniej zaczynam gadać o polityce

                        > jest cos takiego jak zaufanie...
                        jest. Ale moje za często było zawodzone
                        • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:26
                          mnie raczej nie kreca te tematy od jakiegos czasu, no moze czasem troche, ale
                          szkoda na to co sie tam dzieje czasu

                          no ok, ale dlaczego teraz ma za to pokutowac ktos kto ma dobre uczciwe zamiary??
                          • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:28
                            wiem, ze to nieuczciwe. Staram sie nie przerzucac na innych swoich leków.
                            Zrobiłam się tylko ostrożna. A na powaznie: jak wiem, gdzie jest mój facet, mam
                            świadomosc, ze nie zniknie mi na trzy dni i nie będę mogła się do niego
                            dodzwonić, to niech żyje tak, jak mu w duszy gra. I jak znam siebie, to mając
                            taką swiadomosc, nie przyjdzie mi do głowy, zebym mogła go sprawdzać, czy nie
                            kłamie
                            • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:35
                              rozumiem ze masz powody do takiego podejscia, ale jak nie zaufasz, jak nie
                              dogadasz sie odpowiednio z partnerem, to bedziesz chciala go kontrolowac,
                              jezeli gdzies pojdzie i nie bedziesz wiedziala gdzie jest, bo np padnie jemu
                              telefon i wtedy beda juz podejzenia, a to raczej nie wrozy dobrze
                              • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:39
                                bez przesady, jestem dużą dziewczynką i wiem, ze czasami ludziom padaja
                                telefony. Ale nie mów, ze jesli komuś telefon pada co trzy dni, a jak gdzies
                                wyjeżdża to już zawsze, to tez powinnam slepo łypac takie ”zbiegi okoliczności”
                                • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:42
                                  no ok, tylko nie denerwuj sie juz ;)
                                  • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:43
                                    konrado80 napisał:

                                    > no ok, tylko nie denerwuj sie juz ;)

                                    ja się wcale nie denerwuje. Grrrrrrrrrrrr......
                                    Żartuje oczywiscie :-)
                                    zmęczona jestem ostatnio
                                    • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 19:52
                                      moze za duzo jezdzisz tym samochodem :PP
                                      • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:00
                                        raczej za dużo pracuje. I mam egzamin zeglarski w niedzielę i nie mogę sie
                                        uczyć, bo musze jakies straszne rzeczy zrobić a nie umiem :-(
                                        • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:03
                                          gdzies tam wyczytalem ze pracujesz po 12 godz, wiec teraz nasowa sie pytanie,
                                          co to za praca, ze po tyle tam siedzisz? czlowiek nie sama praca zyje
                                          (powiedzial ten co wczoraj siedzial w pracy od 8:20 do 21:30 :D :)
                                          a czego nie umiesz??
                                          • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:04
                                            * nasuwa
                                          • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:10
                                            napisałam, ze już nie pracuję po 12 godzin :-)
                                            ale czasami musze coś zrobic na szybko. Muszę skrócić cos, co ma 12 stron do
                                            jednej i zachować sens. A sensu w tym nie ma żadnego
                                            • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:13
                                              nie czytam wszystkiego, wiec nie wiedzialem :)
                                              wiec jaki chcesz tam sens zachowac?? :))
                                              • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:15
                                                no właśnie jak?
                                                Ale moze jak nie ma sensu, to ja sie nie będę przejmować?
                                                • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:18
                                                  nie wiem jak, bo nie widze tego tekstu, ale mysle ze nie ma sie co za bardzo
                                                  przejmowac i brac sie za ciecia ;)
                                                  • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:30
                                                    ciach, ciach...tne
                                                  • konrado80 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 20:50
                                                    powodzenia ;))
    • butterflymk Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 15:08
      a ja mam tak że jak mi zależy to sie bardzo angażuję
      i daję cała siebie...
      najgorsze że lokuje uczucia nieodpowiednio i potem jest mi smutno :(
      • amy_21 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 18:52
        niestety ja też........ehh
        • color Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 21:26
          o ile dobrze pamietam, ja tez ;)
          • asia96301 Re: Nie umiem się zaangażować 14.06.07, 21:28
            załóżmy parię ludzi niezaangażowanych ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja