rumcajs1980
14.06.07, 09:12
No cóż, nie o to dokładnie chodziło ale wyszło jak wyszło w cz.1 mojego jak
to nazwano o kant du.. wywodu. No ale przynajmniej sądząc po głębokiej nawet
językowej analizie mojego tekstu stwierdzam, że jednak ktoś dobrnął do końca:)
Hmm...reakcja niektórych Pań była do przewidzenia. Oburzenie, krytyka i potem
atak na mężczyzn no i oczywiście mnie. A mi chodziło o dyskusję na temat
kobiet i jeśli już zabierają głos to nie po to by powiedzieć a facet to
świnia, tylko po to by np. powiedzieć a ja tak nie robię. No ale tu wychodzi
również kawałek placka natury kobiet. Dyskusje z kobieami jakie miałem okazję
przeprowadzić rzadko kiedy a w zasadzie raz jedyny zmierzyły w kierunku
faktycznie rzeczowej rozmowy, z usazadnionymi i popartymi pewną teorią
faktami, z wypracowanymi argumentami. Zazwyczaj to w mirę upływu czasu
zmierzały do osobistych stierdzeń tudzież polegały na czepianiu się słówek
sposobu wypowiedzi. Po prostu traciły cierpliwość.
Podobnie wyobraźnia sprzyja rzeczowym dyskusja ale przecież o ile mi wiadomo
kobiety mają słabą wyobraźnie - w każdym bądź razie słabszą od mężczyzn(nie
piszę o tym co faceci mają słabsze bo na razie o facetach nie!!!). I to w
gruncie rzeczy też potrafi wyprowadzić właśnie mężczyzn z równowagi.
Wielokrotnie byłem świadkiem sceny kiedy to kobieta parkując
samochód "kopertą" na około 34 razy tracił cierpliwość i zaczynał bluzać
trąbić itp. A tego typu czynności wymagają umiejętności(a konkretnie
skręcania za pomocą koła kierownicy i zmianę biegów wraz ze zwalnianie
sprzęgłą) i właśnie wyobraźni. I tutaj też właśnie wychodzi lepsza
umiejętność kalkulacji i asekuracji kobiet dla mężczyzn wyolbrzymiana przez
kobiety i przesadna. Bo ona za 34 razem wjedzie swoim ślicznym samochodem (ze
spalonym z resztą sprzęgłem) nie tykając innych zaparkowanych a facet zrobi
to w 2 razy ale raz na sto tych manewrów zdarzy mu się przetrzeć boczek:)
Moim zdaniem to nie prawda że kobiety powodują więcewypadków od mężczyzn ani
odwrotnie. Proporcjonalnie tzn w ilości jeżdżących kobiet i mężczyzn wychodzi
po równo tyle, że wypadki i kolizje przez te obie płcie pojawiają się w
wyniku albo kobiecego braku wyobraźni albo męskiego braku asekuracji. Co
innego utrudnianie ruchu :))))))