niemiły poczatek dnia

15.06.07, 11:43
Dzisaj rano doznalam szoku,jestem zdruzgotana i cholernie wkurzona!Po dwoch
latach bycia z facetem(zwiazek dosyc luzny ze wzgledu na to,iz oboje
prowadzimy dosyc intensywny tryb zycia i spotykalismy sie w miare naszych
mozliwosci)ale przez te dwa lata bylo wszystko ok,do wczoraj kiedy to moj
facet mial urodziny a ja mimo obietnicy,ze dotre na czas do niego, nie
dotrzymalam slowa.Mialam do pokonania ponad 300km i jeszcze dopadla mnie po
drodze burza z piorunami i oczywiste bylo,ze nie dam rady.Kiedy bylam juz
pewna,ze nie podolam zadzwonilam by zlozyc zyczenia telefonicznie i
zaproponowac bysmy sie dzis spotkali na spokojnie.I tu okazalo sie,ze tak
cholernie sie wkurzyl,ze zaczal na mnie krzyczec,ze nie zalezy mi na nim,ze
tylko praca i obowiazki i ze ma mnie juz dosc.Probowalam załagodzic sytuacje i
prosilam go o wyrozumialosc ale on sie po prostu wsciekl.Zaczal byc niemiły i
oschły.Wieczorem kiedy dotarlam do domu,napisalam mu milego smsa,zeby sie juz
nie zloscil i ze jutro mu wszystko wynagrodze.Na koniec oczywiscie napisalam
mu wielkimi literami,ze go kocham.Nie odpisal a ja usnelam.Rano kiedy sie
obudzilam odczytalam smsa,ze on"mnie nie kocha i ze byl ze mna tylko ze
wzgledu na seks".
Po przeczytaniu tego smsa zdebialam ale pomyslalam sobie,ze pewnie nadal jest
zly i tak specjalnie napisal by mnie wkurzyc.Okazalo sie jednak,ze nie i kiedy
zadzwonilam rano,zeby wyjasnic co miala ta wiadomosc znaczyc,on nie chcial mi
nic powiedziec.I powtorzyl dokladnie slowa z wiadomosci.
Zatkalo mnie tak,ze jedyne na co sie zdobylam to by wykrztusci,ze rozumiem i
przerwalam polaczenie.Teraz kiedy on nadal sie nie odzywa ja zaczynam sie
naprawde wkurzac.Jestem zla,ze tak mnie potraktowal.Mialabym ochote wpasc do
niego i dac pu w pysk.Dzwonic nie bede bo moze mnie zrzucic z
polaczeniem,Pisac tez chyba nie bede.Problem wlasnie jest w tym,ze chcialabym
by mi to jakos wyjasnil ale z drugiej strony nie chce sie narzucac.Nie wiem co
zrobic by mimo wszystko wiedzial,ze tak nie zachowuja sie ludzie z prawie30na
karku.Podsumowujac:nie wiem czy napisac mu takiego smsa rownie niemilego by po
przeczytaniu spadly mu kapcie czy przelknac jakos te gorzka pigule i po prostu
nie robic juz nic w tej sprawie.Starac sie wymazac go z pamieci.Nie chce
cierpiec.Wiem,ze zemsta w postaci zlosliwego smsa moglaby przyniesc ulge ale
chyba tylko na chwile?sama juz nie wiem,czuje sie z tym zle:((i prawie tak
jakbym brala udzial w programie"Mamy Cie":(
    • kozica111 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:45
      Dzieciak.
    • zaskoczyl_mnie Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:47
      zaraz u Ciebie bede! tylko skocze do domu po kastaniety i japonski miecz.
      Pojedziemy razem i damy mu pare klapsow! A tak serio: na Twoim miejscu
      pojechalabym i wyrzucila z siebie co sadze, domagalabym sie tlumaczen - ale nie
      po to aby go odzyskac tylko zeby zaspokoic swoja ciekawosc i miec argumenty do
      rozpetania piekla. Po tym jakbym sobie ulzyla, zniknelabym i w nosie miala
      rozstawanie sie z klasa.
      • rasgeea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:52
        tez bym tego tak nie zostawila! Ile on ma lat?? 15?? ja pirnicz. szkoda słow!
        • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:54
          Bylam przekonana,ze 29 ale teraz juz nie wiem,Moze tylko tak wyglada.
      • cala_w_kwiatkach Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:52
        a ja bym typa olala,po co mi jego durne tlumaczenia, zachowal sie jak smarkacz
        i to wszystko wyjasnia - facet nie nadaje sie do powaznego watku
      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:53
        Dzieki,niezly pomysl z tym mieczem;)ale tak powaznie to na ile go znam to on juz
        nie bedzie chcial mi nic wyjasniac.Po prostu to typ,ktory jak sie uprze to
        koniec.Jesli prosilabym go przez pare dni i nie ustepowala(robila z siebie
        idiotke) to moze by sie zlamal.Ale ja nie wiem czy to jest tyle warte.Jestem
        kobieta,ktorej jak ktos mowi NIE to nie.Ale w tym wypadku ja chyba nie mam juz
        sily tego drazyc.Nie wiem czy warto sie znizac do takiego poziomu dla byle
        gnoma(jak sie okazuje!)
        • ida-sierpniowa Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:06
          Naprawdę byś chciała czołgać się przed kimś takim? Mam nadzieję, że nie. Ceń
          się, dziewczyno :)
          • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:10
            Czolgac sie nie zamierzam Ale boli mnie potwornie,ze bliska mi osoba tak mnie
            zranila.Nie chodzi juz o to,ze nie kocha ale sposob w jaki mi to oswiadczyla.Ja
            w zyciu nie umialabym tak zakonczyc relacji z druga osoba i zebym nie wiem jak
            bardzo byla na tego kogos zla.
            • ida-sierpniowa Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:15
              Rozumiem Cię, też usłyszałam kiedyś coś podobnego, z tym że na mnie nie robiło
              to już wrażenia. Czujesz się fatalnie w tej sytuacji, bo generalnie pewnie było
              dobrze, dlatego chciałabyś wyjasnić wszystko, żeby znów było ok. I nie możesz
              uwierzyć, że tak pojechał. Niestety znam to. Ale właśnie stąd moje rady, aby
              zlekceważyć. Skoro ktoś "bliski" potrafi tak się odezwać, tak zranić, to coś tu
              jest nie tak... Tez jestem zdania, że trzeba mieć klasę mimo wszystko. Ale
              Twojemu facetowi chyba nawet zwykłej kultury zabrakło. Przykro mi bardzo...
              • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:21
                Dokladnie tak jak mowisz.Dlatego nie bede druga histeryczka i nie bede juz
                prosila o wyjasnianie czegokolwiek.Pozbawil mnie zludzen.Chyba zaczne byc na
                nowo otwarta na znajomosci z mezczyznami;)
    • franksinatra Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:52
      A w tej burzy to szlas pieszo. Mi sie wydaje, ze jakbys chciala to udaloby ci
      sie go zobaczyc. Moze byc tak, ze sie przygotowywal i chcial ci zrobic
      niespodzianke jakas albo liczyl ze sie poprzytulasz a ty poraz N-ty napisalas
      ze nie dasz rady. I zabawne, ze pozniej mu napisalas ze mu wynagrodzisz? Ze
      niby jak? To chyba ty z nim bylas tylko dla seksu. Zamiast napisac mu ze sie
      stesknilas za usmiechem to ty piszesz o jakims wynagradzaniu.
      Jak narazie widze ze slaba jestes...

      Tu ci laski swietnie doradza. Niedaleko jest watek, gdzie laska pyta jak skusic
      faceta, mimo ze jest w zwiazku...
      • butterflymk Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:55
        Frank to i tak lighcik bo jeszcze bliżej jest wątek, gdzie laska pyta czy ma
        zrobić aborcję...

      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:57
        gdybym szla pieszo to pewnie bym zdazyła.A mowiac o wynagradzaniu mialam przede
        wszystkim usmiech i milo spedzony nastepny dzien.Sadzilam,ze facet w wieku 29lat
        potrafilby to zrozumiec.
    • dzikoozka Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:54
      Od tej chwili przestań sie do niego odzywać. Przestał dla Ciebie istnieć.
      To najlepsze rozwiazanie.
      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:59
        I chyba tak wlasnie zrobie.Bo co tu wyjasniac,wszystko juz powiedzila dwa razy.
      • rumcajs1980 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:02
        Popieram - nic tak nie przyciąga drugiej połowy jak apatia drugiej połówki,
        niektóre związki tak funkcjonują przez lata. Zwykła zasada przyciągania i
        odpychania magnesów. Jak przybliżasz jeden to drugi ucieka a jak pierwszy
        odsuwasz to drugi za nim idzie. Wydaje mi się, że sceną "piły mechanicznej" nic
        nie zdziałasz(za wyjątkiem krótkotrwałej satysfakcji) a wiesz że po burzy
        zawsze jest cisza, taka swego rodzaju próżnia - ja jej nie lubie zwłaszcza jak
        jestem sam. To wszystko ma wartość jeśli choć trochę Ci na nim zależy - jeśli
        już nie to niech pali gumy:)
        • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:06
          :)Ale ja nie chce dzialac na niego tak, by kiedys znow chcial przysunac do mnie
          swoj magnes;)Nie potrafie chyba sobie wyobrazic nawet,ze ktoregos dnia bedzie
          probowal przeprosic mnie za swoje slowa.
          • rumcajs1980 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:27
            No to nie ma o czym gadać - facetów jak mrówków, a tych wolnych z 30 wiosnami
            wbrew pozorom sporo:)
            • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:28
              Tych,ktorych ja znam-nie sa wolni;)
    • ida-sierpniowa Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:54
      Rzeczywiście dzieciak. No dobra, wkurzył się, bo może się nastawił na miłe sam
      na sam, ale rekacja głupawa. Nawet, jeśli potraktować poważnie tekst o
      odkochaniu się, zdarza się, to już wyjechanie z "byciem dla seksu" już poniżej
      spódnicy.
      Wiem, że z jednej strony korci Cię, żeby wygarnąć mu tak, żeby poczuł w
      czubkach palców u nóg, ale chyba nie warto, nie z takim typem. Więcej
      satysfakcji z czasem będziesz chyba mieć, gdy zlekceważysz. Próbowałaś wyjaśnić
      sytuację i raczej wystarczy. Takie jest moje zdanie.
      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:02
        Zaczynam wlasnie do tego dojrzewac.Chyba faktycznie szkoda na niego czasu.jacy
        faceci(niektorzy sa beznadziejni)wspolczuje sobie,ze stracilam dwa lata swojego
        zycia,bylam wierna ja pies bo wierzylam,ze to co jest miedzy nami to prawdziwe i
        szczere uczucie.
    • butterflymk Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:57
      Ojeju troszke trzeba sie bardziej postarać...
      trzeba było się spotkać w połowie drogi
      w burzy jak pada deszcz i zboczyć z drogi
      i to dopiero byłyby miłe urodzinki :)
    • zaskoczyl_mnie Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 11:58
      mieczem po lbie mowie i na plasterki...
      a w ogole to jak jakis histeryk sie zachowal, zamiast zatroszczyc sie o to, ze
      tyle km do niego gnalas to wpadl w histerie...jak pensjonarka...smark :-)
    • franksinatra Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:00
      1. facet ma urodziny; 2. Obiecujesz ze przyjedziesz i nie dotrzymujesz slowa;
      3. Dzwonisz jak jzu wiesz ze nie dojedziesz, wiec pewnie pozno, jakby nie mozna
      wczesniej (facet ma plany ale czeka a tu klops); 4. Zwyczajnie nie chcesz mu
      zlozyc zyczen, nie cieszysz sie z jego urodzin, tylko moiwsz mu zwyczaje ze to
      dzien jak kazdy inny; 5. Wynagrodzic mu chcesz, anpisz lepiej jak?; 6. Piszesz,
      ze kochasz,a za chwile bez zmruzenia oka nie zalujesz zwiazku.

      Moja diagnoza. Wykorzystujesz faceta seksulanie. W ogole sie nie angazujesz. i
      chyba jestes super nudna...
      • franksinatra Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:03
        Jego rekacja jest zalosna, zabraklo mu dyplomacji, co nie zmienia faktu ze ty
        tez nie brzmisz zbyt dobrze..
      • zaskoczyl_mnie Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:06
        1. facet ma urodziny - i co z tego? cala wies na przyodziac galowe pantalony i
        pedzic na zlamanie karku bo panicz z folwarku ma urodziny? burza byla, co miala
        sie dziewczyna romantycznie po drodze zabic, no wtedy ballday by o niej
        spiewali po wsze wieki!
        2. obiecalas...obiecalas...no ponownie mowie, ze powinna skoczyc teraz z mostu
        bo przeciez rozchodzilo sie o glod w Afryce lub o 3 wojne swiatowa!
        3. na pewno naprawcowal sie biedaczek bo od tygodnia macerowal i faszerowal
        prosie nadziewane kasza i krecil nim na ruszcie i sie zeschlo jak tak dlugo
        czekal - to go rozsierdzilo no bo..obiecala ...auuu
        4. przeciez wybierala sie do niego z wiec nie prawda, ze olaja ten..wg mnie
        jednka zwykly dzien..
        5. no tu masz racje - powinna kupic mu audi tt i karnet do najlepszego burdelu
        w okolicy - bezterminowy
        6. bo nie byl wart...ten smark



        franksinatra napisała:

        > 1. facet ma urodziny; 2. Obiecujesz ze przyjedziesz i nie dotrzymujesz slowa;
        > 3. Dzwonisz jak jzu wiesz ze nie dojedziesz, wiec pewnie pozno, jakby nie
        mozna
        >
        > wczesniej (facet ma plany ale czeka a tu klops); 4. Zwyczajnie nie chcesz mu
        > zlozyc zyczen, nie cieszysz sie z jego urodzin, tylko moiwsz mu zwyczaje ze
        to
        > dzien jak kazdy inny; 5. Wynagrodzic mu chcesz, anpisz lepiej jak?; 6.
        Piszesz,
        >
        > ze kochasz,a za chwile bez zmruzenia oka nie zalujesz zwiazku.
        >
        > Moja diagnoza. Wykorzystujesz faceta seksulanie. W ogole sie nie angazujesz.
        i
        > chyba jestes super nudna...
        • franksinatra Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:10
          Czy ty jestes tak ograniczona, ze widzisz tylko jedna strone medalu? Wysrodkuj
          troche, mniej jadu a bedziesz zdrowsza. Jak probuje na tym forum uzyskac jakis
          balans.
          To nie jest przeciez taka ze ta Panna jest calkowcie bez winny. Nie wmowisz mi,
          ze cala wina lezy po stronie smarka? Albo moze zacznijmy juz tylko swietowac
          urodziny kobiet?
          • butterflymk Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:19
            Świetny pomysł, świętujmy tylko urodziny kobiet ...prezenty prezenty...
            niech będą co tydzień :*
            Nie oszukujmy się i tak chłopaki skorzystają...:p
          • zaskoczyl_mnie Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:44
            nie jestem ograniczona po prostu znudzila mi sie postawa, w ktorej tym smarkom
            wszystko uchodzi na sucho!
            rzucil? zdradzil? oszukal?
            placzmy, placzmy w milczeniu bo jestesmy takie matki teresy albo wybaczajmy z
            nadzieja, ze to juz naprawde ostatni raz.
            znudzilo mi sie - niech smarki ida do piaskownicy i juz. ale skoro juz
            namieszaly to wypada ich jednak zdzielic lopatka po glowie...i sypnac piachem w
            oczy...;-)
        • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:16
          Zaskoczylas mnie:)pozytywnie i poprawilas mi humor:)dzieki jestem Twoja dluzniczka;)
      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:13
        A ja sadze,ze psycholog z Ciebie zaden,nawet przyslowiowy kawiarniany.sa pewne
        okolicznosci,na ktore wplywu zbytniego nie mamy.sadze,ze dziecko 5letnie
        szybciej by zroumialo,ze mamusia dzisiaj nie moze ale jutro bedzie na pewno.
        • franksinatra Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:19
          Jak widac ty juz podjelas decyzje. Z tego wszytkiego, to ci moze wyjdzie na
          dobre i zaangazujesz sie bardziej w nastepny zwiazek. Faktycznie na psychologii
          sie nei znam.
          To ze on zachowal sie jak szczeniak to tylko pozwala sie usprawiedliwic i
          poczuc sie lepiej. Powodzenia

          • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:25
            No wybacz.Uwazam,ze zrobilam co moglam:
            1.przeprosilam
            2.caly czas bylam mila i nastawiona pokojowo
            3.powiedzialam mu ze rozumiem iz jest mu przykro i prosilam bysmy jutro sie spotkali
            4nie dalam sie sprowokowac by tez byc niemila,i nie powiem ze nie mialam ochoty
            bo dzien wczorajszy jak na zlosc mialam okropny.
            Co mialam jeszcze zrobic?
        • franksinatra Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:31
          Haa, ja mam troche inne doswiadczenia. Znam moja matke i wiem, ze by przez
          ogien przeszla, przez burze zebym nie byl sam.. Ale sa matki i matki. Teraz
          matki to nawet dziecko na 5 lat zostawiaja i jada do UK, a dziecko rozumie no
          bo przeciez pieniazki..

          taralala, triumfuje :)
    • deodyma Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:01
      daj sobie spokoj. nie odzywaj sie do niego. to najlepsze, co mozesz zrobic.
      • franksinatra Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:03
        j.w
        • figurka_z_porcelany Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:05
          Napisz mu w sms-a: że po analizie znajomości doszłaś do wniosku, że on się
          właściwie też nadawał tylko do uprawiania seksu.
          • ida-sierpniowa Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:28
            Albo pojedź tekatem z "chłopaków", że jak już zebrało się wam na szczerość, to
            zawsze w trakcie myślałaś o nowej lodówce albo o księżnej Dianie, lub że
            bzykasz się z Di Caprio :)
            • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:30
              bo myslalam;)
              • ida-sierpniowa Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:45
                No, to tym bardziej temu panu już dziękujemy ;)

                PS. Miało być oczywiście "tekstem"
    • kadfael Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:10
      Obiecałas facetowi, że będziesz na jego urodzinach i totalnie go olałaś
      pokazując, że Ci na nim nie zależy. Facet się wkurzył i zachował jak ostatni
      dupek. Oboje jesteście siebie warci.
    • aga96968 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:29
      ciekawe czy Ty byś pojechała w taką burze. Bez sensu jest mówienie, ze jej nie
      zależało. To ma z mostu tez skakać zeby pokazać że jednak?? nie odzywaj się do
      niego i tyle.
      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:34
        Z mostu skakac dla nikogo nie bede.Mam 27lat i instynkt samozachowawczy.Wiem,ze
        zawiodlam,umialam sie do tego przyznac i przeprosci.Skoro dla niego to bez
        znaczenia to w takim razie czas najwyzszy powiedziec game over.Wiedzialam,ze
        jest egoista ale nie sadzilam,ze az takim.
      • kadfael Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:34
        a co ta burza trwała 24 na dobę? Eeee wg mnie ta burza to ściema. Nie chciało
        się jej i tyle. Takie luźne związki na odległość rzadko kiedy się sprawdzają.
        Faceta to nie usprawiedliwia, ale jej też nie.
    • butterflymk Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:30
      ja bym pojechała nawet w śnieżycę :)
      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:37
        gdyby byla sniezyca to bylaby inna sprawa,tez bym pojechala.Ale deszczu nie
        cierpie,zwlaszcza burzy:)
        • butterflymk Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:47
          zamiast wykorzystać letni descz z ukochanym w jego urodziny
          to wy się kłócicie...wstyd :p
    • obca1 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:42
      bez przesady..chłopak sam powinien pomyśleć o Twoim bezpieczeństwie i nie namawiać do podróży w takich warunkach..
      po kilku godzinach w zamieci, śniezycy czy ulewie z piorunami kobieta może być kłębkiem nerwów :/

      rozumiem jego rozczarowanie..ale nie zbliżał się koniec świata i nie była to jedyna szansa na spędzenie razem czasu..nawet jeśli to jego święto :0


    • aga96968 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:45
      dokładnie. Egoista z niego.
      • franksinatra Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:47
        Dokladnie. Ona jest wzorem do nasladowania!
        • obca1 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:50
          może i jest..potrafiła przeprosić i wykazała się rozsądkiem nie pchając się w daleką podróż w taką pogodę
        • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:51
          a Ty jestes juz drugim egoista,ktorego znam:)na pewno obaj swietnie byscie sie
          dogadywali.
        • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:52
          a Ty jestes juz drugim egoista,ktorego znam:)na pewno obaj swietnie byscie sie
          dogadywali.
    • obca1 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 12:54
      dla mnie byłoby zrozumiałe, że są złe warunki, że nie ma sensu ryzykować i lepiej ten dzień, dwa poczekać..
      jedynie wolałabym wiedzieć o tym wcześniej (jeśli taka pogoda nie pojawiła się nagle)
      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 13:02
        Moze to i lepiej,ze te slowa padly wczoraj a nie za tydzien przy okazji czegos
        zupelnie innego.I moze to jego szczescie,ze nie mial okazji powiedziec mi tego
        prosto w twarz bo wtedy wiedzialabym pod jakim katem walnac miedzy
        oczy.Jemu(oczywiscie).
        • obca1 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 13:11
          ale jaką byś miała satysfakcję waląc tak miedzy oczy albo w nos :)
          • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 13:16
            moze i satysfakcja by byla ale po co?jeszcze bym sie "spocila";)
    • agata2810 dobra rada 15.06.07, 14:06
      moim zdaniem zachowalas sie w porzadku,tzn.zrobilas wszystko co bylo mozliwe
      biorac pod uwage okolicznosci w jakich sie znalazlas.od faceta,ktory dobija
      30tki oczekuje sie czegos wiecej niz zaprezentowal Twoj facet.Domyslam sie,ze
      jego zachowanie bylo dla Ciebie szokujace i wiem,ze czujesz sie jednoczesnie
      wkurzona i bezzsilna.Skoro z tego powodu,potrafil Ci rozpetac dodatkowa"burze"to
      zdecydowanie ucielabym z nim znajomosc bez chwili wahania.Zwlaszcza,ze na koniec
      poczestowal Cie takim tekstem.Jestem prawie pewna,ze teraz pluje sobie w gebe,ze
      tak go ponioslo i wypowiedzial takie slowa(no coz moze promile alkoholowe wziely
      gore nad jego mini mozgiem;)Ale nie zawracaj sobie tym dupkiem glowy i po prostu
      nie rob juz nic.sadze,ze po jakims czasie dotrze do niego jak sie zachowal
      prostacko.Kompletnie nie robilabym na Twoim miejscu zadnego ruchu.zlosc pomaga
      na chwile(wiem z wlasnego doswiadczenia;).Niech teraz zyje w niewiedzy co sie z
      Toba dzieje:)pozdrawiam i zycze Ci bys na swojej drodze juz nigdy nie spotkala
      takiego barana:)
      • zaskoczyl_mnie Re: dobra rada 15.06.07, 14:08
        no i prosze, nie mowilam? toz ja od poczatku powtarzam, ze smark z niego :-)
        bec lopatka po glowie i piachem w oczyska


        agata2810 napisała:

        > moim zdaniem zachowalas sie w porzadku,tzn.zrobilas wszystko co bylo mozliwe
        > biorac pod uwage okolicznosci w jakich sie znalazlas.od faceta,ktory dobija
        > 30tki oczekuje sie czegos wiecej niz zaprezentowal Twoj facet.Domyslam sie,ze
        > jego zachowanie bylo dla Ciebie szokujace i wiem,ze czujesz sie jednoczesnie
        > wkurzona i bezzsilna.Skoro z tego powodu,potrafil Ci rozpetac
        dodatkowa"burze"t
        > o
        > zdecydowanie ucielabym z nim znajomosc bez chwili wahania.Zwlaszcza,ze na
        konie
        > c
        > poczestowal Cie takim tekstem.Jestem prawie pewna,ze teraz pluje sobie w
        gebe,z
        > e
        > tak go ponioslo i wypowiedzial takie slowa(no coz moze promile alkoholowe
        wziel
        > y
        > gore nad jego mini mozgiem;)Ale nie zawracaj sobie tym dupkiem glowy i po
        prost
        > u
        > nie rob juz nic.sadze,ze po jakims czasie dotrze do niego jak sie zachowal
        > prostacko.Kompletnie nie robilabym na Twoim miejscu zadnego ruchu.zlosc pomaga
        > na chwile(wiem z wlasnego doswiadczenia;).Niech teraz zyje w niewiedzy co sie
        z
        > Toba dzieje:)pozdrawiam i zycze Ci bys na swojej drodze juz nigdy nie spotkala
        > takiego barana:)
        • agata2810 Re: dobra rada 15.06.07, 14:15
          no milo mi,ze jestesmy juz dwie co podobnie mysla;)
    • volfie77 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:24
      Łatwo powiedzieć: olej go, zachował się jak smarkacz.
      Przekreślić 2 wspólne lata jednym wieczorem i jednym smsem ? Czy to aby nie
      pójście na łatwiznę ? Owszem nie należy robić nic wbrew sobie i trzymać się
      kurczowo jakiegoś palanta bo we dwoje ma być lepiej niż samemu przecież.

      Jak czytam niektóre rady to mi się niedobrze robi. Większość pisze rzuć go (jak
      to łatwo powiedzieć nie?). Dam sobie rękę odciąć, że duża ilość "radzących" jest
      na tyle słaba, że we własnym życiu nie potrafi powiedzieć swojemu
      facetowi/kobiecie, jest mi źle, zmieńmy coś itd. tylko kurczowo trzyma się
      jakiegoś chorego układu i nie piśnie słowem swojemu "ukochanemu", że ma go dość
      bo przecież strasznie by było jakby nikogo nie było co ? (ahh co na to koleżanki
      ??). Nie bójmy sie zmieniać czegoś w życiu jeśli jest źle, ale zmiana nie musi
      oznaczać od razu skrajnych działań.

      Arkea - jeżeli jest co ratować - ratuj, jeżeli nie warto to zlej palanta. Zbyt
      wiele fajnych kobiet męczy się z jakimiś pasztetami. Nie przekreślaj też
      człowieka po jednym wieczorze. Zresztą Ty najlepiej powinnaś wiedzieć co mu
      chodzi po głowie i czy to jednodniowa słabość czy znak, że facet jest do bani.

      Tak czy siak powodzenia.
      • agata2810 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:29
        Z tego co arkea pisze to wywnioskowalam,ze ona jest wywazona dziewczyna i pewnie
        dlatego probowala to cale zajscie zrzucic na fakt,iz chlopak byl zawiedziony.ale
        ten Tekst ,ze nie kocha jej i byl tylko dla seksu-daje do myslenia.nie uwazasz?
        • volfie77 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:41
          Ludzie w złości mówią różne rzeczy zwłaszcza (niestety) bliskim. Dlatego
          "poszkodowana" musi wyczuć, czy słowa były rzucone w złości czy faktycznie koleś
          tak myśli. To niełatwe ale nawet najbardziej zakochanym osobom zdarzy się
          powiedzieć coś, czego potem żałują i jakby każdy taki wybuch brać do siebie
          musielibyśmy żyć w samotności. Moja kobieta ma dość wybuchowy charakter i za
          każdym razem jak jej jest źle (niekoniecznie z mojej winy) musiałbym ją rzucać
          bo słyszę wtedy różne rzeczy :) Wiem jednak, że to forma odreagowania stresu.
          Oczywiście nie można przesadzać. Jak ktoś specjalnie robi przykrość drugiej
          osobie to miłością tego nazwać nie można.

          Moim zdaniem koleś przegiął z reakcją. Ja bym się ucieszył, że komuś chce się
          jechać 300km żeby świętować moje urodziny i zrozumiał, że nikt nie ma władzy nad
          pogodą :)

          Jeszcze na koniec słowa, którymi staram się kierować.

          "Kochaj mnie najmocniej kiedy na to nie zasługuję bo wtedy najbardziej tego
          potrzebuję"
          • agata2810 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:50
            Wlascieiwe masz racje ale z tego co zrozumialam dziewczyna nastepnego dnia
            podjela temat,sadzac,ze chlopak mial chwile slabosci i nniepotrzebnie tak ja
            potraktowal.Zlosc przez noc powinna byla mu chyba przejsc...;)a on widac
            nakrecil sie jeszcze bardziej.ja nie znajduje usprawiedliwienia dla takiego
            zachowania,ale ja jestem TYLKO kobieta;)
      • deodyma Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:47
        nic nowego niestety nie odkrylas. krytykujesz tych, co kaza go jej olac, ale
        sama radzisz dokladnie to samo.
        • agata2810 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:51
          ja nie krytykuje:)
          • deodyma Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:54
            odpowiedz byla skierowana do volfi:)
            • agata2810 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:58
              a to przepraszam:)
        • volfie77 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 14:58
          Stwierdzenia "jeśli tak to tak a jeśli nie to nie" nie nazwałbym radzeniem.
          Chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że sytuację należy przeanalizować i że
          zbyt szybko nie należy podejmować decyzji o olaniu.
          Owszem nic odkrywczego nie napisałem, chciałem tylko zaapelować o przemyślenie
          sprawy i nie wrzucanie jej do jednego wora ze wszystkimi innymi sprawami p.t.
          "coś jest nie tak olej palanta forum radzi".
          • agata2810 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 15:00
            a moze poradz kolezance.co ma "przemyslec"bedzie jej łatwiej...
    • agata2810 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 15:02
      swoja droga,arkea jakby na to nie patrzyl,wniosek jest jeden-musialas mu w
      seksie naprawde imponowac;-)to tak w ramach poprawy humoru:)pzdr.
    • trusia29 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 15:29
      to mu napisz, ze ty byląs z nim bo go kochalaś, nie dla seksu - bo seks byl
      marny:) najlepszy sposób zeby facetowi dokuczyc:) glowa do gory
    • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 15:50
      Prezentem urodzinowum dla niego miala byc wiadomosc,ze z poczatkiem lipca bede
      mogla pracowac w miescie, w ktorym on mieszka i tez pracuje(zawsze mi mowil,ze
      tego by chcial najbardziej,bysmy mogli wreszcie byc razem).
      • agata2810 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 16:24
        :(kurcze.faceci niektorzy sa nienormalni!
        • tracer81 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 16:38
          >Mialam do pokonania ponad 300km i jeszcze dopadla mnie po
          >drodze burza z piorunami i oczywiste bylo,ze nie dam rady

          Serio w czasie burzy błyska? To była taka burza, że wiatr osiągał ponad 100km/h, łamał drzewa, porywał dachy a z nieba lała się ściana wody ograniczając widoczność do 10 metrów? Chmura burzowa należała do mega-gigantów i miała 200 km średnicy? Zgłosiłaś to do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej? 30 minut jazdy i pewnikiem niebo by słoneczko rozświetliło. Skoro dziewczynko prowadzenie samochodu niemiłosiernie Cię stresuje a burza i deszcz stanowi nieziemiski problem, to może zacznij taksówkami jeździć. A wymówka daremna- gyby do mnie zadzowniła kobieta i powiedziała, że nie przejechała tych 300 km z powodu przejściowej burzy to w taką ściemę bym nie uwierzył.
          • sapalka1 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 18:29
            Ja bym pojechała do swojego faceta nawet w czasie najgorszej burzy, ale rozumiem osoby, które panicznie boją się burzy, nie lubią jeżdzić w czasie deszczu. Dlatego proponuję odrobinę wyrozumiałości i próby zrozumienia. Nawiasem mówiąc, burza nie musiała się skończyć po 30 minutach, u mnie dziś cłay dzień pada i są burze z przerwami góra 15 min, więc ona mogłĸa mieć podobną pogodę i własnie bać sięprowadzić w czasie deszczu, bać się burzy.
    • elderlane Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 18:04
      heh..jakbym słyszała swoją historię..z ostatnimi dniami maja rozstałam się z
      facetem po 1,5 roku związku i 6 miesiącach wspólnego mieszkania..a
      dlaczego?zdradził mnie na jakiejś imprezie firmowej z koleżanką z pracy.pijany
      byłi mało pamięta..h.. w to..na początku mówił, ża żałuje itp..było mi źle ale
      jakoś to znosiłam a tu nagle po kilku dniach jak rozmawialiśmy przez telefon
      stwierdził że już mu przeszło i jest ok,normalnie..a ja wiem że kłamie,bo się
      boi przyznać do uczuć,zawsze tak robił jak coś było nie tak..ale boli jak
      cholera jak tak mow,wiem co czujesz..i to wcale nieprawda że byl tylko dla seksu
      bo gyby tak było to nie wściekł by sie tak bardzo na ciebie że nie
      dojechałaś..ale to ich poza obronna.najlepszą obroną jest atak.tak to chyba
      działa.nie wiem co masz zrobić bo sama nie wiem co zrobić w mojej
      sytuacji..mieliśmy się zaręczać kiedyś niedługo..już byliśmy o krok od kupna
      mieszkania...oj..kuźwa..nie jest łatwo.nie wiem jak będzie..może po prostu nie
      byliśmy sobie pisani..ale cieżko prełknąć wiadomość ze to nic juz nie znaczy dla
      niego po takim dlugim czasie wspolnego bycia razem..w jakikolwiek sposob sie te
      kontakty ukladaly..ale wiem jedno.bedzie lepiej i lepiej nic nie robic i sie nie
      zadreczac.to nic nie da.
      • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 18:24
        Nurtuje mnie tylko jedna rzecz,skoro byl ze mna jak to okreslil"tylko ze wzgledu
        na seks"to w takim razie czemu sie tak bardzo oburzyl faktem,ze nie zdaze na
        urodziny???jedno drugiemu troche zaprzecza jak na moj gust!
        • elderlane Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 19:10
          no wlasnie dletego ze wcale nie byl z toba tylko dla seksu.powiedzial tak zeby
          ci dopiec.zeby zranic.bo go zabolalo ze nie dotarlas.
        • tracer81 Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 19:14
          >Nurtuje mnie tylko jedna rzecz,skoro byl ze mna jak to okreslil"tylko ze >wzgledu
          >na seks"to w takim razie czemu sie tak bardzo oburzyl faktem,ze nie zdaze na
          >urodziny???jedno drugiemu troche zaprzecza jak na moj gust!

          Nie dość, że masz bliżej niesprecyzowane problemy z prowadzeniem samochodu w czasie burzy, to najwidoczniej duże problemy z wyciąganiem wniosków. Pomogę Ci dziewczynko w dość obrazowy sposób. Głupi powód niedojechania->wkurzony facet-> niewiara w rezygnację z dojazdu z powodu przejściowej burzy-> uczucie olania-> chamski esemes w ramach "odpłaty".
          Jeśli nie pojęłaś związku przyczynowo-skutkowego, przeczytaj parę razy. Powinno pomóc. Jak na mój gust trollujesz na forum.
          • arkea Re: niemiły poczatek dnia 15.06.07, 19:19
            jesli nie potrafisz czytac watkow ze zrozumieniem to nie zabieraj glosu.nie bede
            Ci tlumaczyc krok po kroku co bylo i jak bylo.ogolny zarys jest,meritum
            rowniez,szkoda ze jako jedyny tego nie widzisz.zegnam Cie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja