plączą sie nam języki...

15.06.07, 19:49
Forum to czytam od czasu do czasu, wątku nie zakładałam jeszcze nigdy...
Pomyślałam jednak, że może tutaj znajdę rozwiązanie mojego "problemu".

Pracuję w Niemczech, w rzec by można, call center (w przypadku mojej podgrupy
jest to raczej "mail center":)). Zostałam zatrudniona ze względu na znajomość
polskiego i czeskiego. W pracy mówimy wyłącznie po niemiecku. (Ja cały czas
się uczę, mój niemiecki jest więc na poziomie komunikatywnym, ale z pewnością
błędów ci u nas dostatek:)).
Maile zaś bardzo często piszę także po angielsku.

W czym zaś leży problem... Choć znam angielski w stopniu komunikatywnym (w
czasach "starej matury" wybrałam angielski jako przedmiot "pisemny", filmy w
kinie oglądam tutaj tylko bez dubbingu, czyli po angielsku... i naprawdę nie
mam większych problemów z ich zrozumieniem...), mam kłopoty z mówieniem.
(Zdarzają się sytuacje, że muszę wyjaśniać coś po angielsku.) Cały czas bowiem
do głowy przychodzą mi niemieckie słówka://
Jest to dla mnie nieco żenujące, szczerze powiedziawszy, bo wiem, że właściwie
jestem w stanie dogadywać się po angielsku...

Dlatego zapytuję Was, moi drodzy - czy znacie jakieś sposoby na to, żeby być w
stanie w jednej chwili przestawić w głowie tę językową klapkę?
    • heart_of_ice Re: plączą sie nam języki... 15.06.07, 20:17
      sposob jest jeden: mowic, mowic, mowic:)
      nawet ze znajomymi cwiczyc:)

      najlepiej wyjechac do anglojezycznego kraju na troszke, ale pewnie nie masz na
      to teraz czasu:)

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • trypel Re: plączą sie nam języki... 15.06.07, 20:19
      Nie. Mam to samo. Jak gadam po niemiecku i włącza sie ktoś po angelsku to
      głupieje i odpowiadam po niemiecku. Potrzebuje min paru minut zeby sie
      przestawić. Ale jak już sie przestawie to potem w drugą jest to samo mimo ze
      niemeicki znam duzo lepiej. Nie wiem o co chodzi - chyba cos z mózgiem :)
    • miniantenka Nie bez powodu 15.06.07, 20:25
      Bóg nie bez powodu pomieszał ludziom języki :)))
    • kroplla Re: plączą sie nam języki... 15.06.07, 20:25
      otóż to! Jeśli ogromnie się skoncentruję to "płynę"... ew. po kilku minutach
      mówienia jest już ok. Chodzi jednak o to, że moje "sprawy" są kilkuminutowe,
      więc nie ma czasu, żebym się rozkręciła:)


      Jako ciekawostkę mogę podać fakt, że mieszkałam pół roku w Czechach i wtedy
      miałam podobne przeboje z angielskim. A teraz - jak ręką odjął: polski i czeski
      - bez problemu, niemiecki - gadu gadu kali mówić, angielski - wielki zonk:P
    • ashlady Re: plączą sie nam języki... 15.06.07, 20:32
      Pamiętam jak w liceum, mieliśmy angielski i niemiecki. Na niemieckim standardowo
      mówiliśmy po angielsku, a na angielskim po niemiecku. Nawet nauczycielki
      słuchając tego durniały:)
    • aphrael Re: plączą sie nam języki... 15.06.07, 20:48
      Potrzebujesz czasu. I tyle. Też mieszkam w niemczech, mówię już stosunkowo
      dobrze, ale przy zmianie języków miewam problemy. Z polskiego na angielski nie
      ma sprawy, ale z niemieckiego... Ciężko.

      Ale wiem że minie. Tylko trzeba używać obu języków :) Znam żywe dowody :)
Pełna wersja