Moja kobieta bzyka się z innymi

17.06.07, 11:27
Spokojnie. Tytuł prowokacyjny i prawdziwy tyle tylko, że to bzykanie odbywa
się za moja zgodą i wiedzą. Po prostu jesteśmy swingersami i mamy oboje wielu
partnerów seksualnych. Zaczęło się od wizyty na pewnej stronie dotyczącej
szeroko pojętego rogaczenia Na stronke trafiłem przypadkowo ale szybko sie
wciągnąłem i zafascynowała mnie. Postanowiłem więc wciągnąc żonę ale na
początku szło to bardzo opornie. Dziewczyna nie mogła sobie wyobrazic jak
może upraiwac seks z kims innym niz jej ślubny. Tłumaczyłem więc,
wyjasniałem, przekonywałem, że to tylko seks, że jesli będzie się bzykac z
innymi to przeciez nie znaczy, że przestanie mnie kochać tak samo kiedy ja
będe się bzykać z innymi kobietami nie znaczy, że przestałem ja kochać. No i
pomalutku, krok po kroku zaczęła się do tego przekonywać. Pierwszy raz
umówliliśmy się na seks z facetem poznanym na tej stronie. Najpierw
rozmawialiśmy, potem wymieniliśmy sie fotkami i wreszcie doszło do spotkania
u nas w domu. Żona z poczatku była speszona i nie bardzo wiedziała jak się
zachować ale kiedy dawałem jej do zrozumienia żeby sie wyluzowała i nie
przejmowała było juz lepiej. Ten koleś ja bzykał a ja siedziałem sobie w
fotelu i paliłem papierosy wszystko obserwując. Było to niesamowicie
podniecające. To tak jakby oglądac film porno na żywo i to z własną żona w
roli głownej. Następne spotkanie za tydzien wyszło już dużo lepiej. Żonka
była wyluzowana, żartowała sobie i znowu oni mieli seks a ja obserwowałem.
Było rewelacyjnie, znacznie lepiej niz za pierwszym razem a po wszystkim zona
przyznała się , że tym razem miała orgazm Za trzecim razem postanowiłem sam
dołączyć się do zabawy co bardzo ucieszyło moją zonkę. Tak więc bzykaliśmy ją
wspolnie z kolegą a ona była wniebowzięta. Po wszystkim żartowałem sobie z
niej jakie na początku miała opory a teraz świetnie się bawi. Powiedziała
tylko, że teraz widzi, że trzeba słuchac męża i wszyscy śmialiśmy sie z tego.
Od tej pory ona miała 14 facetów a ja 9 kobiet. Nasze życie seksualne jest
teraz o wiele bardziej urozmaicone a nasz związek w ogóle na tym nie
ucierpiał. Ale uwaga to nie jest zabawa dla każdego. Małżeństwo, które chce
swingowac musi byc naprawde dojrzałe i miec do sioebie zaufanie i co
najważniejsze obydwie strony musza tego chcieć. Jeżeli ma to być sposób na
ratowanie małżeństwa albo tylko jedna ze stron tego chce, najczęsciej facet
dto lepiej dac sobie spokój bo nic dobrego z tego nie wyjdzie a tylko płacz i
wielki dramat. Po prostu do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć.
To tyle na razie jeżeli ktoś miałby jakies pytania chętnie odpowiem.
    • kontik_71 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 11:30
      Zaraz zostaniesz zjedzony.. :)
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 11:35
        :)
      • iberia.pl Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 16:38
        kontik_71 napisał:

        > Zaraz zostaniesz zjedzony.. :)


        wiesz rozumiem bycie wyrozumialym,ale czy uwazasz, ze takie praktyki sa
        normalne?Bo wg mnie nie sa.
        • kontik_71 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 19:19
          To nie jest skwestia normalnosci lub jej braku... Dla nas jedzenie ludzkiego
          miesa nie jest norlane dla kanibala zdecydowanie jest...
          Jak dlugo to co czynimy nie szkodzi nikomu, tak dlugo jest ok. "Zyj i daj
          zyc".. to jest moje motto
          • iberia.pl Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 21:28
            dla mnei j=t jest dewiacja i tye.Ale oczywiscie jesli komus to pasuje-to nie
            moj kon nie moj woz, tylko po co sie z tym afiszowac?
    • obca1 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 11:45
      > Od tej pory ona miała 14 facetów a ja 9 kobiet
      > To tyle na razie jeżeli ktoś miałby jakies pytania chętnie odpowiem.

      i co to Wam dało? z innymi jest przyjemniej niż ze sobą? ile lat byliście razem zanim zaczęła się ta "fascynacja"?
      badacie się regularnie?
      tak absolutnie nic to nie zmieniło w Waszym związku?

      > Po prostu do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć.

      kolegom też się chwalisz ilu mężczyzn miało ostatnio Twoją żone? ;)
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 11:54
        obca1 napisała:


        > i co to Wam dało? z innymi jest przyjemniej niż ze sobą? ile lat byliście
        razem
        > zanim zaczęła się ta "fascynacja"?
        > badacie się regularnie?
        > tak absolutnie nic to nie zmieniło w Waszym związku?

        Przede wszystkim to jest taka fajna odmiana. Zresztą to nie tylko o sam seks
        chodzi. Z niektórymi osobami zaprzyjaźnilismy się, utrzymujemy kontakty
        towarzyskie. Zanim zaczęliśmy swingowac byliśmy ze sobą 5 lat. Badamy się raz
        do roku, to wystarczy. Oczywiście, że coś to zmieniło w naszym związku ale
        raczej w sensie pozytywnym :). Ja przynajmniej żadnych negatywów nie widzę.

        > kolegom też się chwalisz ilu mężczyzn miało ostatnio Twoją żone? ;)
        Raczej nie, no chyba, że mówisz o kolegach poznanych podczas swingowania :)
        • obca1 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 11:58
          > Przede wszystkim to jest taka fajna odmiana

          tak jak tysiące innych..gdzie nie dzielisz się swoją żoną

          > Zresztą to nie tylko o sam seks
          > chodzi. Z niektórymi osobami zaprzyjaźnilismy się, utrzymujemy kontakty
          > towarzyskie.

          no wiem, że ciemna strona ma swoje kółka towarzyskie :lol:

          > Oczywiście, że coś to zmieniło w naszym związku ale
          > raczej w sensie pozytywnym :). Ja przynajmniej żadnych negatywów nie widzę.

          a jakie są te pozytywy?
          • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:03
            obca1 napisała:

            > tak jak tysiące innych..gdzie nie dzielisz się swoją żoną

            Tysiące innych np. jakich? Śmiem twierdzić, że dla nas akurat ta odmiana jest
            tysiąc razy lepsza od tysiąca innych ale rozumiem, że dla kogo innego co innego
            może być tysiąc razy lepsze.


            > a jakie są te pozytywy?
            Możliwość poznawania ciekawych ludzi, mozliwośc uprawiania seksu z innymi
            atrakcyjnymi osobami, jesli o mnie chodzi to satysfakcja z oglądania mojej
            kobiety z innymi:). Tak wiem, że to zboczone ale tak własnie jest. Poza tym
            możliwośc realizacji swoich fantazji seksualnych. Na koniec jeszcze mozna dodać
            przynależność do nowej, fajnej grupy znajomych i spędzanie z nimi w
            interesujący sposób wolnego czasu.
            • obca1 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:11
              > Tysiące innych np. jakich?

              jeżeli Twoja wyobraźnia zna tylko jedną..no to rzeczywiście..nie mieliście wyboru :/

              > Możliwość poznawania ciekawych ludzi, mozliwośc uprawiania seksu z innymi
              > atrakcyjnymi osobami, jesli o mnie chodzi to satysfakcja z oglądania mojej
              > kobiety z innymi:). Tak wiem, że to zboczone ale tak własnie jest. Poza tym
              > możliwośc realizacji swoich fantazji seksualnych. Na koniec jeszcze mozna dodać
              > przynależność do nowej, fajnej grupy znajomych i spędzanie z nimi w
              > interesujący sposób wolnego czasu

              bardziej mnie interesowało jak to pozytywnie wpłynęło na Wasz związek, Waszą więź
              to, że nie jesteś w ogóle zazdrosny to rzeczywiście ewenement..choć czy fajny to rzecz gustu :)

              czy jeśli żona powiedziałaby, że więcej nie chce byłoby problemem zrezygnować z tego "urozmaicenia"?
              • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:17
                obca1 napisała:


                > jeżeli Twoja wyobraźnia zna tylko jedną..no to rzeczywiście..nie mieliście
                wybo
                > ru :/
                Dlatego własnie cię pytam jakich? Może mi pomożesz i sprowadzisz na dobra
                drogę :)

                > bardziej mnie interesowało jak to pozytywnie wpłynęło na Wasz związek, Waszą
                wi
                > ęź
                > to, że nie jesteś w ogóle zazdrosny to rzeczywiście ewenement..choć czy fajny
                t
                > o rzecz gustu :)
                >
                > czy jeśli żona powiedziałaby, że więcej nie chce byłoby problemem zrezygnować
                z
                > tego "urozmaicenia"?
                Myślę, że nie wpłynęło to w tym sensie na nasz związek w żadnym stopniu. Ja
                przynajmniej tego nie zauważyłem. Gdyby żona oczywiście czytso hipotetycznie
                powiedziała, że chce zrezygnowac to powiem szczerze w tej chwili byłby to juz
                problem. Wiem jednak, że tak nie powie bo ona tez to lubi :) Dlatego własnie
                pisałem o dojrzałości.
    • konrado80 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 11:53
      > Po prostu do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć
      czyli jak ja nie toleruje takich urozmaicen w zwiazku
      to znaczy ze nie dojrzalem??
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 11:56
        Źle mnie zrozumiałeś a może ja źle się wyraziłem. Oczywiście, że mozna być
        dojrzałym czlowiekiem i nie swingować i w ogole nie akceptowac nawet
        swingowania. Chodzi o to, że ludzie niedojrzali emocjonalnie nie powinni brac
        się za takie zabawy bo moga tylko stracić. Żeby się w to bawić trzeba być
        pewnym swojej partnerki/partnera a przede wszystkim pewnym samego siebie.
        • kotkaaaa Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 11:58
          za dwa lata jak i to sie wam znudzi co nowego wprowadzicie?
          • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:00
            Kozy! :))))
            • kotkaaaa Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:06
              obawiam sie wlasnie czegos rownie 'odjechanego';)
              dla mnie to dewiacja /mowie, o trojkatach, wielokatach itp./ wynikajaca z
              marnej satysfakcji seksualnej i znudzenia sie soba, facet ma problem i jeszcze
              jest szczesliwy z tego powodu
              a najpewniej to sie komus nudzi i zapodal temat wzbudzajacy emocje
          • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:10
            Dlaczego miałoby się znudzić?
            • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:18
              Bo wszystko się nudzi z czasem. Seks jest jak narkotyk - im silniejsze bodźce
              stosujesz, tym silniejszych potrzebujesz. Wy od razu poszliście w stronę super
              silnych bodźców, więc nie wiem, co innego mozna jeszcze wymyślić, kiedy was to
              znuży. Albo jeśli zdarzy się sytuacja, że nie będziecie mogli swingować. To
              będzie katastrofa. Zawał w łóżku.
            • obca1 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:20
              > Dlaczego miałoby się znudzić?

              skoro znudził Ci się sex z 1 partnerką równie dobrze może się znudzić sex w grupie
              człowiekowi może się przejeść wszystko
              albo Tobie albo jej..
              • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 13:29
                Nie znudził mi się seks z żoną. Po prostu chciałem czegos więcej.
                • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 19:10
                  Przecież sam napisałeś, że jak by się okazało, że ze swingowania nici, to byłby
                  problem. Żona ci nie wystarcza, seks we dwójkę jest dla ciebie mało
                  pociagający. Nie rozumiem, dlaczego zaprzeczasz.
                  • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:25
                    qw994 napisała:

                    > Przecież sam napisałeś, że jak by się okazało, że ze swingowania nici, to
                    byłby
                    >
                    > problem. Żona ci nie wystarcza, seks we dwójkę jest dla ciebie mało
                    > pociagający. Nie rozumiem, dlaczego zaprzeczasz.
                    Bo byłby problem. Zasmakowałem juz tego, podoba mi się i ciężko byłoby z dnia
                    na dzień z tego zrezygnować. Nie oznacza to jednak, że seks z żona nie jest dla
                    mnie pociągający. Przecież takie zabawy mamy co tydzień, co dwa tygodnie a na
                    co dzień mamy siebie. Poza tym nie rozumiem dlaczego uważasz, że ona chciałaby
                    zrezygnować. Cały czas przyjmujesz chyba zalożenie, że mnie się to podoba aona
                    robi to tylko dla mnie. Nic bardziej błędnego. Jej tez to sprawia dużą frajdę i
                    dlatego wiem, ze nie zrezygnuje.
                    • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:31
                      Jej tez to sprawia dużą frajdę i
                      > dlatego wiem, ze nie zrezygnuje.

                      Może chcieć zrezygnować, jak zobaczy wyniki badań.
                      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:39
                        Różnie może być. Może być tez tak, że ja będe chciał zrezygnowac a ona nie.
                        Wszystko jest mozliwe ale póki co odpowiada nam to.
        • konrado80 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:00
          do wielu rzeczy trzeba dojrzec, bycie w zwiazku tez do tego sie sprowadza ze
          trzeba byc dojrzalym, innaczej zwiazek nie ma bytu... a juz swingowanie, to juz
          wyzsza szkola jazdy
          ja tam wolalbym nie probowac, jakos nie kreci mnie cos takiego jako
          urozmaicenie pozycia w zwiazku
          • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:09
            Masz rację tylko nie zrozum mnie w ten sposób, że ja uważam się za lepszego
            ponieważ wzniosłem się na ten wyższy poziom. Przede wszystkim osoby, które
            swinguja musza mieć pewne specyficzne predyspozycje psychiczne żeby nie
            powiedziec, że musza być w pewien sposób zboczone:) Moje zboczenie np. polega
            na tym i jest chyba nawet na to jakas nazwa naukowa, że podnieca mnie kiedy
            moja żona uprawia seks z innymi. Ją tez to podnieca choć dopiero po czasie
            zdała sobie z tego sprawę. Poza tym jestvtakie naukowe określenia
            promiskuitywizm chyba czyli chęć seksu z wieloma partnerami. My własnie tacy
            jesteśmy czyli mozna powiedziec trochę zboczeni. Jest to jednak zboczenie
            niegroźne i nikomu nie szkodzi. Poza tym jesteśmy całkiem normalnymi ludźmi,
            pracujemy, mamy przyjaciół, takie sobie przeciętne małżeństwo.
            • konrado80 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:18
              a co to znaczy byciem lepszym?? ja tam nie mam nic przeciwko temu co i jak,
              kochacie sie, lubicie to i to jest najwazniejsze...
              ja mam tylko tzw fantazje zeby sprobowac, ale teraz jak jestem jeszcze sam
              pozniej wole byc tylko z moja partnerka
            • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:20
              A co z chorobami? Nie boicie się?
              • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 13:28
                Prawie zawsze się zabezpieczamy.
                • iberia.pl Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 16:30
                  damax napisał:

                  > Prawie zawsze się zabezpieczamy

                  ROTFL....PRawie robi WIELKa roznice.....
                • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 19:12
                  > Prawie zawsze się zabezpieczamy.

                  "Prawie". A to dobre. Chłopie, wcześniej czy później złapiesz jakiegoś syfa, i
                  oby to był syf właśnie, a nie coś gorszego.

                  Poza tym nawet gdybyście ZAWSZE używali gumki, to przez kontakty oralne również
                  przenoszone są choroby.
                  • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:26
                    Przeciez z jednym partnerem tez można się czyms zarazić. Ryzyko zawsze
                    istnieje. Jedynym sposobem wyeliminowania tego ryzyka byłoby nieuprawianie
                    seksu :)
                    • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:29
                      > Przeciez z jednym partnerem tez można się czyms zarazić. Ryzyko zawsze
                      > istnieje. Jedynym sposobem wyeliminowania tego ryzyka byłoby nieuprawianie
                      > seksu :)

                      Istnieją jednak zachowania mniej lub bardziej ryzykowne. Uprawiając seks bez
                      zabezpieczenia z kimś, kto również robi to z dziesiątkami osób, masz dużo
                      większe szanse na złapanie jakiegoś świństwa, niż uprawiając seks z jedną
                      wierną osobą.
                      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:37
                        Masz rację ryzyko jest większe ale nie demonizuj. Mimo wszystko ryzyko jest
                        niewielkie. Bez robimy to tylko z 3 osobami, jednym małżeństwem i żona z jednym
                        facetem nie licząc oczywiście seksu oralnego ale ryzyko zarazenia się czymś w
                        ten sposób jest bardzo małe. wiem bo wszystko dokładnie sprawdziłem :)
                        • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:40
                          damax napisał:

                          > Masz rację ryzyko jest większe ale nie demonizuj. Mimo wszystko ryzyko jest
                          > niewielkie. Bez robimy to tylko z 3 osobami, jednym małżeństwem i żona z
                          jednym
                          >
                          > facetem nie licząc oczywiście seksu oralnego ale ryzyko zarazenia się czymś w
                          > ten sposób jest bardzo małe. wiem bo wszystko dokładnie sprawdziłem :)

                          Łudź się dalej... Po pierwsze napisałeś, że ty byłeś z 9 kobietami, ona z 14
                          facetami. Po drugie skąd masz pewność, że osoby, z którymi w tej chwili to
                          robicie, uprawiają seks tylko z wami?
                          • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:43
                            Ja się nie łudzę, wiem, że jakieś tam ryzyko jest, wieksze niż w przypadku
                            seksu z jednym partnerem ale naprawde nie przesadzajmy. Sa pary, które robia to
                            wiele lat i sa zdrowi. Owszem miałem seks z 9 kobietami a żona z 14 facetami
                            ale bez tylko z 3 osobami.
                            • qw994 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:51
                              damax napisał:

                              > Ja się nie łudzę, wiem, że jakieś tam ryzyko jest, wieksze niż w przypadku
                              > seksu z jednym partnerem ale naprawde nie przesadzajmy. Sa pary, które robia
                              to
                              >
                              > wiele lat i sa zdrowi. Owszem miałem seks z 9 kobietami a żona z 14 facetami
                              > ale bez tylko z 3 osobami.

                              Posłuchaj - nie chcę moralizować, ale gwarantuję ci, że któregoś pięknego dnia
                              wyniki badań będą kiepskie.
    • forumowicz_pospolity ide w to;) 17.06.07, 12:12
      gdzie wysłać zgłoszenie??:))

      nie no zartuje
      bawcie sie dobrze, tylko proboszczowi sie nie zwierzajcie;))
      • gipsygirl Re: ide w to;) 17.06.07, 12:41
        A co Ty myślisz, że Proboszcz, to by się nie chciał zabawić?? Albo popodglądać
        chociaż??;)))) Co za samolubne podejście do sprawy...:)
        • kontik_71 Re: ide w to;) 17.06.07, 12:43
          gipsygirl napisała:

          > A co Ty myślisz, że Proboszcz, to by się nie chciał zabawić?? Albo
          popodglądać
          > chociaż??;)))) Co za samolubne podejście do sprawy...:)
          samolubne i oderwane od rzeczywistosci :)
          • gipsygirl Re: ide w to;) 17.06.07, 17:17
            ... i mnie o wojujące wpisy posądził... ech...


            ;)))
      • damax Re: ide w to;) 17.06.07, 13:30
        Własnie wróciliśmy z kościoła a proboszcz tak jakoś dziwnie na nas patrzył :)
        • iberia.pl Re: ide w to;) 17.06.07, 16:31
          damax napisał:

          > Własnie wróciliśmy z kościoła a proboszcz tak jakoś dziwnie na nas patrzył :)


          to jest wlasnie najlepszy przyklad katolickiej hipokryzji.....
        • kozica111 Re: ide w to;) 18.06.07, 10:01
          Czy teraz robisz znowu krok dalej ...opowiadajac na forum o tak intymnych
          szcegolach, a moze szukasz chetnych do radosnej grupki?
    • wiarusik Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 12:33
      Jesteś wrogiem Chrześcijańskiego Socjalizmu i jako taki zostaniesz w
      przyszłości skazany na haniebną karę mutylacyjną.
    • kobieta_na_pasach he he 17.06.07, 13:41
      dojrzale malzenstwo. pogadamy za 10 lat.rogaczu.
      • damax Re: he he 17.06.07, 13:44
        W naszym środowisku nazwanie kogos rogaczem traktuje się jako komplement :)
        A tak z ciekawości spytam co będzie za 10 lat?
        • luka76 Re: he he 17.06.07, 14:08
          Wiesz Damax interesuje mnie jedna rzecz a mianowicie dlaczego wszedles na forum
          "kobieta" otoz mysle ze jednak jakies ciche wyrzuty sumienia masz i chcesz znac
          opinie nas kobiet, oczywiscie spodziewales sie negatywnych opinii /mysle ze
          nawet zonka jest kolo ciebie w tej chwili/ .Jestem dojrzala babka i powiem ci ze
          wielokrotnie mialam ochote na seks i wieloma partnerami /to jest nasza kobiet
          wyobraznia/ i nawet kobietami a le damax powiem ci jedno - zawsze zapalalo mi
          sie "czerwone swiatelko" w glowie - bo jest pewna granica ktorej przekroczenie
          zrobiloby ze mne kompletna "szmate", bo na drugi dzien czulabym sie takim zerem
          ze musialabym porozbijac wszystkie lusterka w domu. Nie chce oceniac ciebie ani
          twojej zonki ale skoro piszesz na tym forum - wiec chyba chcesz/ moze i
          podswiadomie/ tej oceny. Pozdrawiam
          • damax Re: he he 17.06.07, 17:34
            Dlatego to napisałem poniewaz był wątek gdzie dziewczyna napisała, że mąż
            namawia ja do swingowania. Postanowiłem więc napisać jak to wygląda w naszym
            wypadku. Masz rację spodziewałem się negatywnych opinii i nie zawiodłem sie :)
            Jestem pod wrażeniem, że przyznałas sie do swoich fantazji. Tak niewiele kobiet
            na to stać. Wiekszośc udaje, że w ogóle nie ma fantazji a tu taka
            niespodzianka :) Widzisz piszesz, że ty włączasz spbie czerwone światełko i po
            czyms takim czułabys sie zerem. Zapytam więc skąd wiesz, próbowałaś?
            Nie mówię, że tak by nie było. Bardzo mozliwe, że tak ale pewności nie masz. Co
            gdyby ci się to spodobalo? To byłby dopiero szok :) Takie wypadki tez sie
            zdarzają. Cokolwiek by się jednak nie zdarzyło pamiętaj, że ludzie są różni.
            Jeden nie będzie mógł po wszystkim spojrzeć w lustro a dla drugiego to świetna
            zabawa. Dziękuję za kulturalne wyrażenie swojej opinii i równiez pozdrawiam.
            • qw994 Re: he he 17.06.07, 19:13
              Wiele fantazji jest po to, żeby pozostało fantazjami.
              • damax Re: he he 17.06.07, 20:27
                Tak z ciekawości zapytam a ty masz takie fantazje?
                • qw994 Re: he he 17.06.07, 20:31
                  To moja prywatna sprawa :) W każdym razie jeszcze nie oszalałam, żeby próbować
                  wprowadzić je w życie.
                  • damax Re: he he 17.06.07, 20:35
                    Rozumiem, że prywatna ale jeśli hipotetycznie masz takie fantazje to ciekawi
                    mnie co cie powstrzymuje przed ich wcieleniem w zycie. No chyba, że nie masz
                    takich zboczonych fantazji :)
                    • qw994 Re: he he 17.06.07, 20:36
                      Powstrzymują mnie następstwa, których nie jestem w stanie przewidzieć.
                      • damax Re: he he 17.06.07, 20:40
                        Czyli jednak masz takie fantazje :) Fajnie, że się przyznałaś :)
                        Mozna więc powiedzieć, że nie robisz tego ponieważ jesteś rozwazniejsza od nas
                        i bardziej przewidująca albo też my jesteśmy odważniejsi. Jak kto woli.
                        • qw994 Re: he he 17.06.07, 20:46
                          > Czyli jednak masz takie fantazje :) Fajnie, że się przyznałaś :)

                          Chyba każdy ma, to nic dziwnego :)



                          > Mozna więc powiedzieć, że nie robisz tego ponieważ jesteś rozwazniejsza od
                          nas
                          > i bardziej przewidująca albo też my jesteśmy odważniejsi. Jak kto woli.

                          Odważniejsi albo nierozważni...
                          • damax Re: he he 17.06.07, 20:48
                            qw994 napisała:


                            > Chyba każdy ma, to nic dziwnego :)
                            Jasne, że każdy ma ale chodziło mi akurat o tą fantazję :)

                            > Odważniejsi albo nierozważni...
                            Wiesz myślę, że jedno i drugie
            • lisia312 Re: he he 17.06.07, 19:58
              takie "czerwone światełko" włącza mi się też, jak chodzi o narkotyki, więc
              napewno ich nie spróbuję, czy to źle?Nie potrzebuję takich bodźców, mimo, że
              jestem 26 lat po ślubie- zboczenie?" Mąż na mnie działa cały czas,kochamy się,
              więc "oprócz błękitnego nieba, nic...." Pozdrawiam i życzę, żeby któregoś dnia
              nie okazało się, że znowu czegoś Wam brakuje
    • iberia.pl Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 16:27
      wyrazy wspolczucia...tak to jest jak sie ludzie nie wyszaleja za mlodu....
      • skorpionica11 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 16:57
        iberia.pl napisała:

        > wyrazy wspolczucia...tak to jest jak sie ludzie nie wyszaleja za mlodu....

        ;)) o tym samym pomyslalam jak przeczyt.posta
        dlatego ja sie wyszalalam , i wole próbowac roznych ciekawych rzeczy z
        partnerem -stałym i nie szukac innych wrazen z innym factem
        no chyba ze za jakis czas 3 (za klika/kilkanascie lat ), ale do tego trzeba
        odpowiedniej osoby (faceta albo kobiety)
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 17:28
        iberia.pl napisała:

        > wyrazy wspolczucia...tak to jest jak sie ludzie nie wyszaleja za mlodu....
        Ale my jesteśmy jeszcze młodzi i dlatego chcemy się wyszaleć :)
    • kunegunda_reich w kwestii formalnej 17.06.07, 17:06
      Zly tytul postu - powinno być "kobieta wspolna/publiczna...".
      • wiarusik Re: w kwestii formalnej 17.06.07, 19:57
        Pro publico bono;P
    • owocoskala Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 19:54
      Powiedziała
      > tylko, że teraz widzi, że trzeba słuchac męża i wszyscy śmialiśmy sie z tego.
      > Od tej pory ona miała 14 facetów a ja 9 kobiet.
      Niech zgadnę, ona jest znacznie młodsza? Wykorzystujesz ją spełniając własne
      fantazje. To od początku chodziło o twoje potrzeby.
      Małżeństwo, które chce
      > swingowac musi byc naprawde dojrzałe i miec do siebie zaufanie i co
      > najważniejsze obydwie strony musza tego chcieć.
      Ale zaufanie do czego? Przecież "najgorsze" właśnie robicie. Generalnie nic
      nowego w "Rozomowach na każdy temat" było to ze 3 lata temu. Kobiety albo w
      końcu się buntują albo któryś z partnerów zaczyna robić to "na lewo"....
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 20:33
        owocoskala napisała:

        > Niech zgadnę, ona jest znacznie młodsza? Wykorzystujesz ją spełniając własne
        > fantazje. To od początku chodziło o twoje potrzeby.
        Jest młodsza ale nie znacznie i nie chodzi tutaj tylko o moje potrzeby. Ona tez
        ma z tego frajdę i realizuje swoje fantazje.

        > Ale zaufanie do czego? Przecież "najgorsze" właśnie robicie. Generalnie nic
        > nowego w "Rozomowach na każdy temat" było to ze 3 lata temu. Kobiety albo w
        > końcu się buntują albo któryś z partnerów zaczyna robić to "na lewo"....
        Zaufanie polega na tym, że wiemy oboje, że chodzi tylko o seks i nic ponadto
        nie wchodzi w rachubę i nic to nie zmienia pomiędzy nami. Napisałaś, że kobiety
        albo się buntuja albo zaczynają to robić "na lewo". Masz rację to sa własnie
        skutki jeśli za takie zabawy biora sie ludzie niedojrzali i nieporzygotowani do
        tego. Jeśli tylko jedna strona tego chce to zawsze skutki są opłakane sam o tym
        pisałem. Nie rozumiem tylko po co to robić "na lewo" skoro mozna legalnie :)
        Wydaje mi się, że większym niebezpieczeństwem jest zaangażowanie emocjonalne.
        • insomnia0 a co z uczuciami? 17.06.07, 21:05
          Mówisz o zaufaniu..o dojrzałości..o obopulnej zgodzie -wszytsko oki. ale włąsnie
          tego czego obawiałabym się najbardziej to to.. czego nie można przewidziec
          wczesniej..ZAANGAZOWANIA EMOCJONALNEGO. Obawiałabym że ja czy moj mąż kiedys
          zakocha się w nowym partnerze..A przyznasz ze tego nie da się przewidziec..a
          jest to bardzo prawdopodobne.. bo sex rowniez zbliza emocjonalnie..tworzy wiezi
          miedzy dwojgiem.. wlasnie dlatego uwazam..ze sex jest tylko dla dwojga..
          dopełnia milosc.. Jest to ich intymna pełna uczuc chwla.. jesli zaczynamy
          traktowac sex..przedmiotowo..a tak jest w sytuacji "uzyczanie swojego partnera"
          moim zdaniem zwiazek traci sens.. życze Ci w takim razie..aby taki wspolny sex
          nie zniszczył Twojego rodzinnego szczescia..
          ps to co kolezanka napisała że mozna to zaczac robic na "lewo".. własnie moim
          zdaniem odnosi się juz do mozliwego zakochania -zauroczenia się nowym
          partnerem.. moze nie chciałaby robic tego legalnie.. bo wiedziałaby ze zauwazysz
          ich uczucie..
          Mysle ze jesli w zwiazku jest wszystko ok.. nie nalezy dopuszczac do sypialni
          osob trzecich.. po co kusic los? jestesmy tylko ludzmi.. i wszytsko moze ulec
          zmianie..nawet jesli jest miedzy nami uczucie..
        • obca1 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 21:17
          > Wydaje mi się, że większym niebezpieczeństwem jest zaangażowanie emocjonalne.

          poza chorobami..utratą intymności..i szansą, że jakiś pan okaże się bardziej interesujący w łóżku i poza nim ;)

          > Nie rozumiem tylko po co to robić "na lewo" skoro mozna legalnie

          kto jak kto ale Ty powinieneś rozumieć jaka jest siła marzenia :)
          bez męża to na pewno kolejna porcja doznań..trójkąciki i czworokąty wciąż z nim mogą się znudzić :P i jeszcze jakaś więź z kochankiem może być fajna..czułość np.

          > Zaufanie polega na tym, że wiemy oboje, że chodzi tylko o seks i nic ponadto
          > nie wchodzi w rachubę i nic to nie zmienia pomiędzy nami

          już to widzę..sypiać z mężczyzną co tydzień..i traktować go po roku wciąż bezosobowo..

          . Napisałaś, że kobiety
          > albo się buntuja albo zaczynają to robić "na lewo". Masz rację to sa własnie
          > skutki jeśli za takie zabawy biora sie ludzie niedojrzali i nieporzygotowani do
          > tego

          takie zabawy nie wymagają dojrzałości (każdy małolat chętnie spróbuje)..może nawet wymagają braku pewnych..uczuć..
          pewną sztuką jest przełamać się i zrobić pierwszy krok..potem to już z górki..
          i jeszcze czujesz się taki dorosły i taki mądry :) i taki wyzwolony..i jeszcze przyjaciół nowych masz do tego..swój sekret..którym jednak chcesz się podzielić choćby na chacie..

          żebyś tylko któregoś dnia nie odkrył w swoim życiu wielkiej pustki..i żeby ona jej nie odkryła..i żebyście się lepiej zabezpieczali - tego Wam życzę :)


          • denim81 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 21:33
            Bleee... Niedobrze mi się zrobiło:/
    • avital84 Bzykanie żony. :/ 17.06.07, 21:35
      Zdanie...koleś bzykał moją żonę, a ja siedziałem sobie w fotelu paląc
      fajkę...jest odrażające samo w sobie.
      • obca1 Re: Bzykanie żony. :/ 17.06.07, 21:42
        > Zdanie...koleś bzykał moją żonę, a ja siedziałem sobie w fotelu paląc
        > fajkę...jest odrażające samo w sobie.

        a dla mnie jest nawet interesujące :) ..ale efekt psuje dalej wykład o dojrzałości i o braku zabezpieczeń, i o tym, że byłoby problemem z tym skończyć - bo to już jawne uzależnienie od dodatkowych bodźców w łóżku..wtedy już może nie wystarczyć "zwykły sex z żoną"..

        poza tym gdzie w tym wszysktim miejsce na bliskość i czułość? taki ostry..zimny sex regularnie co tydzień..

        czasem trudno uznać, że ktoś ma potrzeby o 180 stopni inne :)
        • avital84 Re: Bzykanie żony. :/ 17.06.07, 21:47
          Po prostu nie podoba mi się słowo bzykać. Szczególnie kiedy mowa o kimś kogo
          kochamy. Gdyby kiedykolwiek hipotetyczny mąż powiedział o mnie, że mnie bzyknął
          to na pewno by mi się to nie podobało. Zresztą nie tylko mąż. Bzykanie wiąże
          się dla mnie z brakiem szacunku i z szybkim numerkiem. Ale może czepiam się
          szczegółów.
          A co do samego stylu życia. Każdy żyje jak chce. Na pewno do pewnego momentu
          jest to podniecające i ożywia związek, ale wydaje mi się, że jest tak do czasu.
          Ludzie są chyba jednak skonstruowani inaczej i prędzej czy później coś się w
          jednej z osó b odezwie. Ale może się mylę.
          • obca1 Re: Bzykanie żony. :/ 17.06.07, 21:52
            niektórzy dobrze sobie radzą z takimi zabawami.. rozumiem od czasu do czesu coś innego..ale sprowadzanie do tego swojego życia erotycznego?
            może ktoś mądry mi to wyjaśni..bo mechanizmu nie kumam :)
            • damax Re: Bzykanie żony. :/ 18.06.07, 16:50
              Ale u nas to jest własnie od czasu do czasu raz na tydzien, dwa tygodnie. Na co
              dzien mamy tylko siebie.
        • damax Re: Bzykanie żony. :/ 18.06.07, 16:53
          czasem trudno uznać, że ktoś ma potrzeby o 180 stopni inne :)
          Zaraz zaraz kto pisał o braku zabezpieczeń. Bez robimy to tylko z 3 osobami a
          dojrzałośc każdy rozumie po swojemu. Bliskośc i czułośc mamy na co dzień
          natomiast raz na tydzień, raz na dwa tygodnie jest nam obojgu potrzebne własnie
          takie ostre, mechaniczne rżnięcie.
      • damax Re: Bzykanie żony. :/ 18.06.07, 16:54
        Dlaczego odrażające?
    • i.nes Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 21:53
      damax, przyjmij moje kondolencje.

      --
      Life's a journey, not a destination.
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 16:49
        Raczej gratulacje za które z góry dziękuję :)
    • nerri Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 22:00
      Każdy ma prawo robic w łóżku to na co ma ochotę;)

      Ja bym polemizowała jedynie z tą dojrzałością. Bo dla mnie to słowo oznacza coś
      zupełnie innego niż "bzykanie się" z kim popadnie;)
    • thelma3 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 23:03
      >Po prostu do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć.>

      dojrzeć?
      proszę, nie używaj słów których znaczenia nie rozumiesz.
    • intensse Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 23:12
      lo matko...
      krytykowac tylko potraficie? szczegolnie to, czego sami nie sprobowaliscie.
      ludzie maja rozne sposoby na zycie, i dopoki nie robia krzywdy innym, niech
      robia, co chca. inna sprawa, czy nie robia krzywdy sobie, ale nic nam do tego.
      • insomnia0 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 09:10
        ale w koncu chodziło o nasze opinie.. to co wszyscy mają chwalic? Kazdy
        napisał swoje zdanie i o to chodzi na forum..
    • beatka1406 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 17.06.07, 23:25
      wsyztsko fajnie,interesujaco tylko nei fajne ejst to ze gdyby ona chciala
      zrezygnowac to bylby problem.. myslalam ze razem w to weszliscie i jezeli jedna
      ze stron chcialaby zaprzestac to razem byscie sie z tego wycofali.. a powiedz
      nie boisz sie ze np twoja zona czeka caly tydzien i marzy zeby z nowu spotkac
      sie z konkretnym facetem i sie z nim kochac??nei boisz sie ze kochajac sie z
      toba wyobraza sobie innego bo z tamtymjest jej lepiej tylko ci tego nie mowi??
      przygoda calkeim fajna,przynajmniej nie ma tej monotonii w zwiazku ale jak dla
      mnie to za duzo pytan by mnei dreczylo..
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 16:48
        Oczywiście, że byłby problem ale nie napisałem, że nie zrezygnowałbym albo, że
        ona nie ma nic do gadania tylko właśnie byłby problem i trudno byłoby miz tego
        zrezygnować. Gdyby jednak postawiła mnie pod ściana zrobiłbym to. Wiem jednak,
        że nie postawi, przynajmniej na razie. Za bardzo ja to wciągło :)
        Nie nie boję się, że moja zona czeka caly tydzien i marzy zeby z nowu spotkac
        sie z konkretnym facetem i sie z nim kochac. Wiem, że zaraz spadną na mnie
        gromy ale podnieca mnie to. Dla "normalnego" człowieka to pewnie szokujące ale
        ci, którzy znaja te klimaty nie będa specjalnie zdziwieni :)
        Bardzo mnie tez cieszy i podnieca kiedy widze, że jest jej dobrze z innym
        facetem. Gdyby jej było źle i miała się dla mnie zmuszac to cała ta zabawa
        byłaby bezsensu, nie byłoby z niej żadnej frajdy. To jest własnie w tym
        podniecającego, że widzisz jak własną żonę bzyka ci jakiś obcy facet a ona wije
        się z rozkoszy i widac, że jest jej super :) To jest własnie dla mnie istota
        tej zabawy. Gdybym miał do wyboru albo ja uprawiam seks z innymi kobietami ale
        wtedy moja zona nie uprawia seksu z facetami albo druga opcja ja nie moge
        bzykac innych panienek ale za to zona uprawia seks z innymi wybrałbym ta druga
        opcję :)
    • cala_w_kwiatkach Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 00:12
      bo zwymiotuje :/
    • butterflymk Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 10:06
      Kurde, a ja szukałam jakiegoś nowego hobby
      a tu pod nosem takie rewelacyjne zajęcia :D
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 16:40
        Tylko uważaj bo to wciąga :)
    • jszhc Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 10:07
      Ale jest moj drogi tez inna teoria....ze takie zachowanie cechuje wlasnie spora
      niedojrzalosc, nie odpowiadzialnosc , a nawet dewiacja emocjonalna....i dlatego
      lepiej sie do tego mozna przystosowac....
    • zzoee Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 10:13
      ha! i oto dowiedziałam się, że jestem niedojrzała seksualnie!
      Każdy robi w łóżku co uważa za stosowne, ale stwierdzenia o niedojrzałości i
      wzniesieniu się na wyższy poziom po prostu mnie rozbrajają :)
      Takim to sposobem oto my, biedne małe, niedojrzałe robaczki zostałyśmy pouczone
      o wyższych poziomach dojrzałości...
      • jszhc Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 10:23
        napisalam temu Panu powyzje ze na ten temat sa rozne teorie, a te laickie nie
        pokrywaja sie czesto z naukowymi.....:)
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 16:38
        Nigdzie nie pisałem o wzniesieniu się na wyższy poziom ani o tym, że osoby,
        które nie swinguja sa niedojrzałe. Jest wręcz przeciwnie i dokładnie wyjaśniłem
        to w jednym z postów.
    • biala_herbata Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 10:30
      A co z dziecmi? jak dorosna to wdrozycie je w wasze seksualne zycie? powiesz
      im, ze mamusia lubi sie ,,przytulac'' z wujkiem Kazikiem, Markiem, ...itd. a
      tatus z ciocia Jadzia? dla mnie to bylby szczyt nieodpowiedzialnosci miec
      dzieci w waszej sytuacji. dobrze jedynie, ze zdajesz sobie sprawe ze to co
      robisz jest dewiacja seksualna i nie obruszasz sie jak ktos nazwie cie zbokiem.
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 16:39
        Nie mamy dzieci i póki co nie zamierzamy mieć.
    • jszhc Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 10:34
      aLEZ Z POSTU NIE WYNIKA BY ON UWAZAL TO ZA DEWIACJE, WRECZ PRZECIWNIE...UWAZA,
      ZE CZLOWIEK ROBIACY TAKIE COS MUSI BYC BARDZO DOJRZALY....
      • biala_herbata Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 10:53
        nie no napisal gdzies, ze ,,jest jakas nazwa na moje zboczenie, ze podoba mi
        sie jak moja zona bzyka sie z innymi''czy jakos tak.
        • jszhc Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 11:03
          acha! no ja tylko wlasnie post przeczytalam
    • butterflymk Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 10:40
      W sumie dla mnie ok,
      są ludzie którzy to lubią, tacy którzy nie... i tyle.
      Ale dla mnie to jest dziwne i niezrozumiałe...
      że można się podniecać widokiem osoby trzeciej bzykającej Twojego prtnera/kę.
      Przeciez to jest za intymne i wartościowe zby szargać na lewo i prawo seksem.
      Dziwne są upodobania ludzi:)
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 16:36
        Owszem to może być podniecające i to bardzo a ludzie są różni. Jedni lubia
        intymność a inni wręcz przeciwnie :)
    • listekklonu Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 11:01
      Mój pierwszy odruch na myśl o czymś takim to obrzydzenie. Brr, nigdy bym nie
      chciała, ani nie zgodziłabym się na coś takiego.
      Ale z drugiej strony... jeśli dwóm dorosłym osobom to odpowiada, to nie ma się
      co czepiać. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi podejście do seksu prezentowane
      przez swingersów, niż przez tych, którzy są niby wzorowymi małżonkami, a na boku
      i w tajemnicy mają kochanków/kochanki.
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 16:34
        Dlaczego obrzydzenie? Znasz takie powiedzenie "Nic co ludzkie nie jest mi obce"?
    • vandikia a co bedzie 18.06.07, 11:28
      jesli ona zajdzie z jakims partnerem w ciaze, albo Ty kogos zaplodnisz?
      Na pewno rozmawialiscie o takiej ewentualnosci?
      • jszhc Re: a co bedzie 18.06.07, 11:35
        Lub nabawia sie kily i innego paskudztwa:)
      • aldon Re: a co bedzie 18.06.07, 11:38
        Jak to co będzie? Dostaną z żona becikowe :) Zresztą czy to wazne kto jest biologicznym ojcem. Najwazniejsze kto dzieciaka wychowa :)
        Na koniec napisze jeszcze coś ciekawego. Nie wiem czy wiecie ale jest pewna odmiana cuckoldu czyli legalnego zdradzania przez żonę, która polega na tym, że mąz namawia żonę żeby zapłodnił ją inny mężczyzna. Niewiarygodne ale prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja