damax
17.06.07, 11:27
Spokojnie. Tytuł prowokacyjny i prawdziwy tyle tylko, że to bzykanie odbywa
się za moja zgodą i wiedzą. Po prostu jesteśmy swingersami i mamy oboje wielu
partnerów seksualnych. Zaczęło się od wizyty na pewnej stronie dotyczącej
szeroko pojętego rogaczenia Na stronke trafiłem przypadkowo ale szybko sie
wciągnąłem i zafascynowała mnie. Postanowiłem więc wciągnąc żonę ale na
początku szło to bardzo opornie. Dziewczyna nie mogła sobie wyobrazic jak
może upraiwac seks z kims innym niz jej ślubny. Tłumaczyłem więc,
wyjasniałem, przekonywałem, że to tylko seks, że jesli będzie się bzykac z
innymi to przeciez nie znaczy, że przestanie mnie kochać tak samo kiedy ja
będe się bzykać z innymi kobietami nie znaczy, że przestałem ja kochać. No i
pomalutku, krok po kroku zaczęła się do tego przekonywać. Pierwszy raz
umówliliśmy się na seks z facetem poznanym na tej stronie. Najpierw
rozmawialiśmy, potem wymieniliśmy sie fotkami i wreszcie doszło do spotkania
u nas w domu. Żona z poczatku była speszona i nie bardzo wiedziała jak się
zachować ale kiedy dawałem jej do zrozumienia żeby sie wyluzowała i nie
przejmowała było juz lepiej. Ten koleś ja bzykał a ja siedziałem sobie w
fotelu i paliłem papierosy wszystko obserwując. Było to niesamowicie
podniecające. To tak jakby oglądac film porno na żywo i to z własną żona w
roli głownej. Następne spotkanie za tydzien wyszło już dużo lepiej. Żonka
była wyluzowana, żartowała sobie i znowu oni mieli seks a ja obserwowałem.
Było rewelacyjnie, znacznie lepiej niz za pierwszym razem a po wszystkim zona
przyznała się , że tym razem miała orgazm Za trzecim razem postanowiłem sam
dołączyć się do zabawy co bardzo ucieszyło moją zonkę. Tak więc bzykaliśmy ją
wspolnie z kolegą a ona była wniebowzięta. Po wszystkim żartowałem sobie z
niej jakie na początku miała opory a teraz świetnie się bawi. Powiedziała
tylko, że teraz widzi, że trzeba słuchac męża i wszyscy śmialiśmy sie z tego.
Od tej pory ona miała 14 facetów a ja 9 kobiet. Nasze życie seksualne jest
teraz o wiele bardziej urozmaicone a nasz związek w ogóle na tym nie
ucierpiał. Ale uwaga to nie jest zabawa dla każdego. Małżeństwo, które chce
swingowac musi byc naprawde dojrzałe i miec do sioebie zaufanie i co
najważniejsze obydwie strony musza tego chcieć. Jeżeli ma to być sposób na
ratowanie małżeństwa albo tylko jedna ze stron tego chce, najczęsciej facet
dto lepiej dac sobie spokój bo nic dobrego z tego nie wyjdzie a tylko płacz i
wielki dramat. Po prostu do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć.
To tyle na razie jeżeli ktoś miałby jakies pytania chętnie odpowiem.