Moja kobieta bzyka się z innymi

    • aldon Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 11:46
      Najbardziej podoba mi sie ta historia gdzie koleś posuwał żonę autora a on spokojnie się temu przypatrywał paląc fajki :)
    • judka_1 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 14:41
      Nie wiem czego od nas oczekiwałeś pisząc ten tekst, bo na pewno nie
      poklepywania po plecach i pozytywnych komentarzy. I
      • judka_1 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 15:21
        Za szybko enter:)

        Nie wiem czego od nas oczekiwałeś pisząc ten tekst, bo na pewno nie
        poklepywania po plecach i pozytywnych komentarzy. Wręcz wnioskuje że starasz
        sie tutaj nam w pewien sposób tłumaczyć jednocześnie twierdząc że to co robicie
        to nic złego.
        Hmm ok niech tak zostanie. Każdy ma prawo ( póki nie krzywdzi kogoś innego )
        robić to na co ma ochotę. Ja też kiedyś zabawiałam się "trójkątowo" i było
        naprawdę ciekawie. Wtedy poznałam troche inna, bardziej ekscytująca formę seksu.
        Z małą róznicą ja nie miałam męża...
        Ale ja najbardziej obawiałabym się jednego, że wcześniej czy później może
        zdarzyć się sytuacja że albo Tobie albo Twojej zonie będzie z kimś innym
        lepiej. Wyobraź sobie sytuacje że za jakis czas Twoja zona oznajmia Ci że
        zakochała się w facecie od łóżkowych zabaw. Wiesz zaufanie zaufaniem ale
        najgorsze jest to że najczęściej to się dzieje samo i nie mamy na to wpływu.
        No i tutaj zastanowilabym się nad jednym czy warto dla zabawy i przyjemności
        stracić kogos bardzo ważnego w swoim życiu.
        Mimo wszystko jednak uważam że człowiek w swoim przyziemnym zyciu musi mieć
        jakiś margines nieskrepowania życiem i układami w jakich jest. Ale jak widać
        skala marginesow i odskoczni jest baaardzo rozpieta







        • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 16:33
          Nie, poklepywania po plecach i pozytywnych komentarzy na pewno się nie
          spodziewałem i nie zawiodłem się :) Ty jednak bawiłas się w ten sposób i sama
          widzisz jakie to potrafi być ekscytujące. Nie wiem tylko co ma do tego
          posiadanie czy nieposiadanie męża czy żony. Jeżeli partner/ka się zgadza to nie
          widze problemu. Przyznaj się ale szczerze nie brakuje ci tego?
          Piszesz, że może być sytuacja, że jej albo mnie będzie z kims w łóżku lepiej.
          Jasne, że tak może być ale przeciez zdrowy związek nie opiera się tylko na
          seksie ale na innych sprawach. Gdybym miał się obawiać, że ktoś okaże się ode
          mnie lepszy w łóżku i dlatego żona mnie rzuci dla niego to nie wchodziłbym w
          to. Dlatego własnie tyle pisałem o zaufaniu. Po prostu mam do żony zaufanie, że
          nic takiego nie zrobi. Oczywiście pewności nie mam ale czy ludzie nie
          zabawiający się w ten sposób mają taka pewność. Przeciez w pracy, na spacerze,
          na kursie angielskiego tez możesz kogoś spotkać i tak się w nim zakochać, że
          mąz czy żona przestanie się liczyć. Ja jednak własnie mam zaufanie do żony i
          wierzę, że tak się nie stanie, że ona potrafi oddzielić seks o d sfery
          uczcuiowej, że to dla niej tylko zabawa. 100% pewności nie mam i nigdy nie będe
          miał ale swingowanie nie ma tu nic do tego.
          • beatka1406 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 17:06
            nie ma co ja podziwiam i gratuluje odwagi.sama bym chyba sie nei
            odwazyla.przeraza mnei mysl ze jakas lafirynda bedzie dotykac mojego chlopaka
            chyba bym jej leb ukrecila:)co innegowdruga strone ehhe.pozdrawiam:)
            • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 19.06.07, 14:53
              A mnie własnie ta druga strona bardziej kręci czyli moja zona z innym :)
    • judka_1 Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 18:27
      Wiesz co nigdy sie nad tym nie zastanawialam czy mi tego brakuje czy nie..aż do
      dziś bo zapytałeś. Powiem Ci że chyba nie. Po prostu to już było, przerabiałam
      jezeli chodzi o seks w swoim zyciu sporo i z facetami i z kobieta. Fakt tak jak
      pisałam nabyłam ciekawe doświadczenia i poznałam to wszystko troche z innej
      strony bo jakby nie było jest to cos zupelnie innego.
      Uwazam że człowiek powinien wszystkiego w zyciu skosztowac (oczywiscie tego co
      uwaza za słuszne wzgledem siebie) tyle tylko ze kazdy ma wyznaczoną pewna
      granice której nie przeskoczy. Jedni uważają że seks analny jest obrzydliwy a
      inni ze własnie swingers. Duzo by na ten temat mozna by pisać.
      Jeszcze odnosnie tego co napisałes ze nie ma róznicy czy ktoś ma zone/meza czy
      nie. Dla mnie jest roznica nie wiem czy mogłabym spokojnie patrzec jak mój maz
      kogos bzyka..chyba jestem do tego za słaba po prostu (chociaz nie mam męża)
      Ale skoro wam to nie przeszkadza to tak naprawdę chyba nie ma tematu to jest po
      prostu wasza sprawa.
      • damax Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 19.06.07, 14:55
        Podoba mi się twoje podejście do tematu natomiast uważam, że jeśli nie ciągnie
        cie do tego, nie brakuje ci tego to chyba jednak nie było to dla ciebie AŻ TAK
        FAJNE. Gdybym ja nagle miał z tym skończyć bardzo by mi tego brakowało.
    • grogreg Re: Moja kobieta bzyka się z innymi 18.06.07, 18:30
      Nastepny alfons amator.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja