polka23
17.06.07, 12:12
Mam faceta starszego do siebie o ponad 20 lat. Czy cos tracę? Pewnie tak...
Na pewno muszę pogodzić się, że szybciej niż moi rówieśnicy się zestarzeje,
kiedyś nie bedzie nadążał za mną tempem życia... KIEDYŚ... Narazie jest
wspaniale. Uspokaja mój wybuchowy temperament. Daje mi spokój, który od
zawsze szukałam.W końcu zaakceptowałam siebie. Gdy byłam z rówieśnikami,
zawsze coś mi sugerowali: lepiej byś wyglądała w mini, idż na solarium, bo
jestes za blada. Teraz moge chodzić przez cały dzień w dresie i jestem dla
mojego starszego mężczyzny piękna. Nie muszę się malować, aby poczuć się jak
księżniczka. Jestem kochana i to jest najważniejsze.To właśnie przy nim
zakwitam. Nie ma przeszkód, aby pójść z nim na dyskotekę,do pubu. Jesteśmy
akceptowani przez moich rówiesników. Chcemy założyć rodzinę, mieć dzieci.
Mieszkam zagranicą i dlatego jest nam łatwiej niż dla innych par o dużej
różnicy wieku. My, Polacy jestesmy niestety nietolerancyjni...