Studia i wyrzuty sumienia

21.06.07, 13:56
Zawsze bylam niepewna siebie i niesmiala. Ale do rzeczy. Zdecydowalam nie
pojsc dzisiaj na trudny egzamin, test wieokrotnego wyboru z systemem
punktacji 0-1. Mialam w tygodniu dwa inne egzaminy i na ten nie nauczylam
sie. Bilam sie z myslami isc czy nie isc, z jednej strony chcialam
isc "sprobowac" i ogolnie boje sie kombinowac i nie isc na jakis termin, ale
z drugiej strony pisalam juz kiedys ze nie umiem rozwiazywac testow, wiedza
na stan dzisiejszy slaba i nie chcialam ryzykowac ze dostane pale do indeksu.
I teraz nie wiem dlaczego stresuje sie tym ze nie poszlam... a ze czasem
lepiej jest nie pojsc i nie dostac paly to przekonalam sie na przykladzie
kolezanek, ktore potrafily nie przyjsc, pozniej przedstawic zwolnienie od
znajomego lekarza i byly w lepszej sytuacji niz osoby, ktore nie zdaly i byly
juz ,,poprawkowiczami". Tak sobie mysle ze nie jestem jedyna osoba, ktora nie
poszla i przeciez na studiach jakiejs wielkiej sankcji za to nie bedzie,
napisze sie w innym terminie i juz. Moja kolezanka, ktora rowniez nie poszla
(rowniez miala inne egzaminy) podchodzi do tego "lajtowo", a u mnie nie wiem
skad bierze sie niepewnosc i takie poczucie winy. A wy jak zapatrujecie sie
na takie sprawy? Mielibyscie jakiekolwiek obiekcje/stracha?
    • simply_z Re: Studia i wyrzuty sumienia 21.06.07, 13:58
      a ty jestes na I r.studiow jakos? bo ja tez tak mialam kiedys..
      • margulinka Re: Studia i wyrzuty sumienia 21.06.07, 14:06
        na 3 :) co mialas kiedys? ze zdarzalo ci sie specjalnie nie pojsc (a pozniej
        juz nie) czy wyrzuty sumienia i poczucie jakiejs takiej niepewnosci z tym
        zwiazanej ?
        • simply_z Re: Studia i wyrzuty sumienia 21.06.07, 14:12
          chyba male wyrzuty sumienia ale z drugiej strony jesli nie zdazylas sie
          nauczyc ,lepiej zdawac cos w pozniejszym terminie.
    • po.rzeczka Re: Studia i wyrzuty sumienia 21.06.07, 14:45
      Ja mam podejście pośrednie.Tzn. nie chodzę na siłe,jak nic nie umiem,bo tak
      wypada(?),szczególnie,jeśle to ustny.Ale też raczej nie załatwiałam sobie
      zwolnień,żeby nie tracic terminu,ewentualnie,zeby mieć na wszelki wypadek.Czyli
      dawno temu był cień strachu. Na szczęście od 2 dni wiem,że ostatni egzamin na
      studiach zaliczyłam.Na test bym raczej poszła,prawie zawsze,jak już szłam,to
      zdawałam(własnymi siłami).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja