Jestem chory, psychicznie chory chyba

12.06.03, 14:19
Nikogo nie ma w domu, ja siedze przed komputerem , czytam to forum i jestem
umalowany. Mam przypudrowane oczy,gorne powieki niemal do luku brwiowego,
cieni nie uzywam, umalowane leciutko gorne rzesy, na dole, tam gdzie z
reguly kobiety maluja sobie kreske i dolne rzesy nic nie mam, tylko puder
nalozonym patyczkiem do uszu. Calosc konczy jasnobordowa pomatka bardzo
lekko nalozona.
Czy jestem chory, powiedzcie mi. Mam 26 lat, pracuje, skonczylem studia,
mam dziewczyne, ale czasami to robie, ostatnio rzadko, ale jak mialem 18 ,
20 lat zdarzalo sie to czesto(stosowalem mocny make-up. zawsze to robie jak
jestem sam, ale kiedys jeszcze dawno temu matka zorientowala sie, ze cos sie
dzieje z jej kosmetykami. Powinienem isc do psychiatry?
    • julla Re: Jestem chory, psychicznie chory chyba 12.06.03, 14:22
      Pudru nie nakłada sie patyczkiem do uszu, musisz sobie fundnąć taką małą
      gąbeczkę albo miękki pędzelek.
      • pajdeczka Re: Jestem chory, psychicznie chory chyba 12.06.03, 14:23
        julla napisała:

        > Pudru nie nakłada sie patyczkiem do uszu, musisz sobie fundnąć taką małą
        > gąbeczkę albo miękki pędzelek.


        A jak się dojdzie do wprawy to wystarczy palcem.
    • pajdeczka Re: Jestem chory, psychicznie chory chyba 12.06.03, 14:22
      pietro6 napisała:

      > Nikogo nie ma w domu, ja siedze przed komputerem , czytam to forum i jestem
      > umalowany. Mam przypudrowane oczy,gorne powieki niemal do luku brwiowego,
      > cieni nie uzywam, umalowane leciutko gorne rzesy, na dole, tam gdzie z
      > reguly kobiety maluja sobie kreske i dolne rzesy nic nie mam, tylko puder
      > nalozonym patyczkiem do uszu. Calosc konczy jasnobordowa pomatka bardzo
      > lekko nalozona.
      > Czy jestem chory, powiedzcie mi. Mam 26 lat, pracuje, skonczylem studia,
      > mam dziewczyne, ale czasami to robie, ostatnio rzadko, ale jak mialem 18 ,
      > 20 lat zdarzalo sie to czesto(stosowalem mocny make-up. zawsze to robie jak
      > jestem sam, ale kiedys jeszcze dawno temu matka zorientowala sie, ze cos sie
      > dzieje z jej kosmetykami. Powinienem isc do psychiatry?


      A mój mąż co wieczór wciera w siebie balsam do ciała, chyba też chory...
      Nie wspomnę o podkradanych kremach do twarzy. Ale z tą "pomatką" nie
      przesadzaj za mocno.
      • pietro6 Re: Jestem chory, psychicznie chory chyba 12.06.03, 14:28
        Krem i balsam to co innego, co trzeci facet stosuje roznego rodzaju
        nawilzacze. no, ale z tym moim malowaniem to zboczenie, najgorsze , ze jest to
        silniejsze ode mnie i robie to mechanicznie, staje przed lustrem, wyjmuje
        puder z kosmetyczki, pendzelek i sie zaczyna, potem sie przegladam w lustrze z
        godzine, ukladam sobie wlosy, bo so takiej dlugosci , ze da sie z nimi
        eksperymentowac. Ale najgorsze jest to, ze nie potrafie tego opanowac.
        • pajdeczka Re: Jestem chory, psychicznie chory chyba 12.06.03, 14:34
          pietro6 napisała:

          > Krem i balsam to co innego, co trzeci facet stosuje roznego rodzaju
          > nawilzacze. no, ale z tym moim malowaniem to zboczenie, najgorsze , ze jest
          to
          > silniejsze ode mnie i robie to mechanicznie, staje przed lustrem, wyjmuje
          > puder z kosmetyczki, pendzelek i sie zaczyna, potem sie przegladam w lustrze
          z
          > godzine, ukladam sobie wlosy, bo so takiej dlugosci , ze da sie z nimi
          > eksperymentowac. Ale najgorsze jest to, ze nie potrafie tego opanowac.

          Dużo to podpuszczaczy, ale myślę, że nie robisz sobie jaj ze starszych pań?
          Jesteś na tyle inteligentny, że wiesz, iż to nie jest normalne, więc ta sama
          inteligencja powinna Ci podpowiedzieć, co z tym zrobić. Osobiście nie wiem,
          gdzie to się leczy. Nie jesteś szkodliwy dla otoczenia, to najważniejsze. A
          włosy zetnij na pałe, nie będą kusiły.
        • kwik Re: Jestem chory, psychicznie chory chyba 12.06.03, 14:34
          kup wlasny zestaw, nie podbieraj mamie, bo to nieladnie.
        • oberver Poszukaj pracy jako clown w cyrku ! 12.06.03, 14:37
          pietro6 napisała:
          , ze jest to silniejsze ode mnie i robie to mechanicznie, staje przed lustrem,
          wyjmuje puder z kosmetyczki, pendzelek i sie zaczyna, potem sie przegladam w
          lustrze z godzine, ukladam sobie wlosy, bo so takiej dlugosci , ze da sie z
          nimi eksperymentowac. Ale najgorsze jest to, ze nie potrafie tego opanowac.

          Wtedy będziesz mógł to robić słuzbowo !

          A tak na powaznie jak się przejmujesz idź do psychologa, a nie przesadzaj z
          psychiatrą. To lekka dewiacja, w sumie chyba nic groźnego. Czytałeś K.
          Vonneguta ? w jednej ksiażce pan się przebierał w damskie ciuszki, przy wiedzy
          i aprobacie zony ;-))))
          No i kup sobie własne kosmetyki, mnie cholernie wkurza, jak mi córka podbiera !
          • pietro6 Re: Poszukaj pracy jako clown w cyrku ! 12.06.03, 14:44
            oberver napisała:

            > pietro6 napisała:
            > , ze jest to silniejsze ode mnie i robie to mechanicznie, staje przed
            lustrem,
            >
            > wyjmuje puder z kosmetyczki, pendzelek i sie zaczyna, potem sie przegladam w
            > lustrze z godzine, ukladam sobie wlosy, bo so takiej dlugosci , ze da sie z
            > nimi eksperymentowac. Ale najgorsze jest to, ze nie potrafie tego opanowac.
            >
            > Wtedy będziesz mógł to robić słuzbowo !
            >
            > A tak na powaznie jak się przejmujesz idź do psychologa, a nie przesadzaj z
            > psychiatrą. To lekka dewiacja, w sumie chyba nic groźnego. Czytałeś K.
            > Vonneguta ? w jednej ksiażce pan się przebierał w damskie ciuszki, przy
            wiedzy
            > i aprobacie zony ;-))))
            > No i kup sobie własne kosmetyki, mnie cholernie wkurza, jak mi córka
            Troche mnie pocieszylas, ale moja dziewczyna negatywnie by na to zareagowala
            dowiedziawszy sie, ze jej facet bawi sie kosmetykami.
            • zalogowana Fajny jesteś:) 12.06.03, 15:10

              Całkowicie zgadzam się z oberver...jest to jakaś lekka dewiacja w naszej
              kulturze, bo gdybyś naprzykład był Indianinem czy jakimś Papuasem, to byś się
              nawet musiał malować:))) A tak całkiem serio, nie widzę tu żadnej
              szkodliwości, a gdybym była Twoją dziewczyną, to bym chętnie się z Tobą
              pobawiła,(chociaż wogóle się nie maluję:)...spróbuj jej jakoś o tym
              powiedzieć i bawcie się RAZEM :)


              Nie przejmuj się nic Ci nie jest:)
            • atlantis75 Spokojnie 12.06.03, 15:48
              pietro6 napisała:

              >ale moja dziewczyna negatywnie by na to zareagowala
              > dowiedziawszy sie, ze jej facet bawi sie kosmetykami.

              Po pierwsze: wybierz się do psychologa. Żeby pozbyć się
              problemu (wywnioskowałam, że to malowanie jest dla ciebie
              kłopotem), trzeba poznać jego przyczyny, dowiedzieć się co
              ci to wszystko daje. Może podświadomie dążysz do bycia
              kobietą nie w sensie seksualnym, ale psychicznym
              (wrażliwość, bezbronność, ciepło). Może tego ci w życiu
              brakuje? Musi być jakiś głęboki powód takiego zachowania,
              bądź co bądź odbiegającego od przeciętnych czynności
              męskich. Nie zadręczaj się, tylko zacznij działać.

              A tak na marginesie: po długich prośbach mój facet dał się
              namówić na makijaż (oprócz podkładu, bo tego nie mógł
              ścierpieć). Zrobiłam mu i... ale fajna laseczka wyszła! :)
              • julla Re: Spokojnie 12.06.03, 16:10
                Aktualna tendencja w psychologii jest taka, aby akceptować w sobie takie
                niegroźne "słabostki" np. do kosmetyków, aby nie wpędzać się w psychozę tylko
                dlatego, że nie jest to ogólnie akceptowane przez społeczenstwo.
                Kolega wyraźnie sugeruje, że aczkolwiek odczuwa pewien niepokój, ale w sumie
                dobrze się bawi i nie robi krzywdy ani sobie ani innym.
                Dopóki nie opusci go dobre samopoczucie, nie musi biegać do psychologa,
                bo to i tak nic nie zmieni. Jeśli zacznie odczuwac jakiś dyskomfort, jakieś
                natręctwa itp. - wtedy można pomysleć o wizycie:)
    • oka5 dolne rzęsy też! 12.06.03, 15:22
      pietro6 napisała:


      > cieni nie uzywam, umalowane leciutko gorne rzesy, na dole, tam gdzie z
      > reguly kobiety maluja sobie kreske i dolne rzesy nic nie mam, tylko puder
      > nalozonym patyczkiem do uszu.

      A dolne rzęsy? Pociągnij je lekko tuszem, zobaczysz, jakie będziesz miał
      wyraziste oczy! Możesz też musnąć różem kości policzkowe. Na forum "Uroda"
      znajdziesz liczne rankingi kosmetyków. Dobierz coś dla siebie i przestań
      podbierać cudze. A w ogóle to po co się przejmujesz? Majkel Dżekson i Michał
      Wiśniewski malują się codziennie, a Ty tylko od wielkiego dzwonu.

      • pietro6 Re: dolne rzęsy też! 12.06.03, 15:31
        oka5 napisała:

        > pietro6 napisała:
        >
        >
        > > cieni nie uzywam, umalowane leciutko gorne rzesy, na dole, tam gdzie z
        > > reguly kobiety maluja sobie kreske i dolne rzesy nic nie mam, tylko puder
        > > nalozonym patyczkiem do uszu.
        >
        > A dolne rzęsy? Pociągnij je lekko tuszem, zobaczysz, jakie będziesz miał
        > wyraziste oczy! Możesz też musnąć różem kości policzkowe. Na forum "Uroda"
        > znajdziesz liczne rankingi kosmetyków. Dobierz coś dla siebie i przestań
        > podbierać cudze. A w ogóle to po co się przejmujesz? Majkel Dżekson i Michał
        > Wiśniewski malują się codziennie, a Ty tylko od wielkiego dzwonu.
        >
        Nie, dolnych rzes nie maluje poniewaz nie umie za bardzo, sa dosc krotkie,
        kazda proba ich umalowania konczy sie pobrudzeniem skory pod okiem. Nawet jak
        juz to zrobie, to mi sie wyginaja we wszystkie strony. Nieladnie to wyglada.
        Druga sprawa, to , ze podoba mi sie jasny makijaz, pamietasz Madonne w
        teledysku 'Music"?? Wedlug mnie to bomba. Blond wlosy i taki jasny polyskujacy
        makijaz dawal jej kosmicznego wygladu. Cate Blanchet jeszcze mi sie podoba z
        pewnego filmu o pracownikach w wiezy kontroli lotow, grala tam tez Anjelina
        Jolie. Makijaz Cate byl swietny, przynajmniej dla mnie:)
        • pajdeczka Re: dolne rzęsy też! 12.06.03, 15:33
          pietro6 napisała:

          > poniewaz nie umie za bardzo, sa dosc krotkie,
          > kazda proba ich umalowania konczy sie pobrudzeniem skory pod okiem.

          Wytnij półksiężyce z papieru i przyklej pod dolnymi powiekami to się nie
          pobrudzisz. Albo zrób sobie hennę na rzęsy i będziesz miał przez miesiąc
          spokój, nie wspomnę o makijażu permanentnym.
          • pietro6 Re: dolne rzęsy też! 12.06.03, 15:42
            pajdeczka napisała:

            > pietro6 napisała:
            >
            > > poniewaz nie umie za bardzo, sa dosc krotkie,
            > > kazda proba ich umalowania konczy sie pobrudzeniem skory pod okiem.
            >
            > Wytnij półksiężyce z papieru i przyklej pod dolnymi powiekami to się nie
            > pobrudzisz. Albo zrób sobie hennę na rzęsy i będziesz miał przez miesiąc
            > spokój, nie wspomnę o makijażu permanentnym.
            >
            No nie!!!!Ja pracuje, nie moge przyjsc do pracy z henna, nie jestem swinskim
            blondynem, ale do bruneta tez mi bardzo daleko, kazdy by sie zorientowal , ze
            cos nie tak.
    • pajdeczka Ala jaja sobie robicie, a ja na poważnie n/t 12.06.03, 15:25

    • anahella Re: Jestem chory, psychicznie chory chyba 12.06.03, 17:10
      mam kupe kosmetykow, ktorych nie uzywam, bo na wiekszosc
      produktow jestem uczulona. Jezeli nie jestes alergikiem to
      moge ci podarowac troche cieni do powiek. A jako ze pudru
      w ogole nie uzywam, to dorzuce ci super pedzel - tylko
      obiecaj ze nie bedziesz go uzywal do nakladania pianki do
      golenia;)
    • oberver Widzisz, jesteś juz prawie naszą maskotką :-))) 12.06.03, 17:33
      Ja też coś dorzucę, może pomadkę, bo mam ich kilkanaście i skończyłam kurs
      makijażu, na powieki aktualnie preferuję jedwabiście... zielony :-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja