jezeli.tylko.ja
25.06.07, 02:13
Wszyscy do okola trabia: Uwazaj, nie jestes taka, uwazaj. A ja co dalej jak w
dym wale... Co tam, ze nie odprowadzil mnie do domu w nocy, co tam ze klepnal
w tylek. Grabil coraz wiecej na minus ale nic to... dzis najpierw napisal
zebym wpadla do niego na sexik, a potem jeszcze kilka innych seksualnych
propozycji... wiedzial, ze zostalam przez kogos skrzywdzona cholernie i chyba
to ostatnia rzecz o ktorej mysle... Jak mu odpowiedzialam, zeby dal mi spokoj
odpowiedzial, ze nie wie o co mi chodzi... Ostatni tekst byl obrzydliwy,
ochydny, zniesmaczyl wszystkich ktorzy go czytali... mi sie zrobilo niedobrze,
siedze, bo nie moge opanowac odruchu wymiotnego. Poczulam sie nagle jakbym
maluchem wjechala w rozpedzonego TIRa... tak czolowo. Mowili, mi uwazaj, bo on
chce Cie dopisac do dlugiej listy dziewczyn przed toba ktore tak
potraktowal... a ja sie zarzekalam, ze jasne, polamie sobie na mnie zeby. I
skonczylo sie tak, ze on nie zrozumial czemu mu odmowilam a ja czuje sie jak
odarta z jakiejkolwiek godnosci... Rozbolalo mnie serce. Mam za swoje... za
naiwnosc. A pamietam jak zmieszal swojego "kolege" po zawodzie za podobne
zachowanie... oj nagrabila sobie pewna panstwowa "branza"... :/
Jest mi zle...rycze, we wtorek mam egzamin, a juz dwa przez niego uwalilam...
Boze... jesli jeszcze raz uslysze od ludzi, ze mnie cenia, za zdrowy rozsadek
to sie zaczne smiac.