Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem

25.06.07, 13:00
Owszem - wyjdzie za mąż ponownie / choć Cuda się zdarzają //.
Ale coś z coś. Albo starawy kawaler, opuszczony przez inne, albo facet dużo
starszy, albo swoje dziecko dodatkiem jej podrzuci na wychowanie.
Ciekawe jaką Ona różnicę w wieku dopuści.
Jak myślicie ? :D:P ;]
    • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:05
      A wiesz co trzeba zrobić by uniknąć takiej sytuacji ?
      usunąć i jest to jedyne rozsądne rozwiązanie, gdy facet okazuje się
      totalnym gnojkiem ... a wiesz dlaczego? bo taka gnida nie będzie miała
      wtedy już wpływu na Twoje życie, a z wyrzutami sumienia w takiej sytuacji
      łatwo sobie poradzić ... w innym przypadku, wyrzutów sumienia nie ma,
      za to męczysz się z gnidą i musisz kontaktowac mimo, ze na samą myśl
      dostajesz wymiotów...
      • no_okki Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:24
        rozumiem rozgoryczenie - 'Kookardko' - kobieta ponosi 'ciężar' - on, niczym
        wróbelek poleci do innej ']
        • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:31
          nie bądź sarkastyczny, bo ja chętnie pomogę i kopa na rozpęd dam temu
          wróbelkowi, byle szybciej i jak najdalej poleciał ... swoją drogą
          to trafne porównanie, bo ogromnym ptaszyskiem go nazwać nie można ...
      • moutard A Ty? 25.06.07, 13:36
        kookardka napisała:
        A wiesz co trzeba zrobić by uniknąć takiej sytuacji ?
        > usunąć i jest to jedyne rozsądne rozwiązanie,

        Moze i rozsadne...
        ale Ciebie samej nie byloby na nie stac.
        • kookardka Re: A Ty? 25.06.07, 13:39
          skąd ten wniosek ?
          • moutard Re: A Ty? 25.06.07, 13:45
            kookardka napisała:
            skąd ten wniosek ?
            >
            Niewazne. Za "wiotka" jestes na to psychicznie. Doradzasz inny cos (pod wplywem
            chwilowej emocji, zapewne), czego sama nie bylabys w stanie uczynic.
            • kookardka Re: A Ty? 25.06.07, 13:48
              Znasz mnie ? nie znasz ... zawsze do śmiechu doprowadzali mnie ludzie,
              którzy wiedzą lepiej co zrobię ...
              • moutard Re: A Ty? 25.06.07, 13:52
                Znam. Zaprzecz tym slowom, ktore napisalem.

                Potrafila bys wiec to uczynic?

                A jesli nie, to przepros (pod wplywem chwilowych emocji) za namawianie innych
                do grzechu, ktorego sama nie chciala bys popelnic.
                • kookardka Re: A Ty? 25.06.07, 14:10
                  Bardzo napastliwe jest żądanie zaprzeczenia lub przeprosin ... za co niby ?
                  Poza tym co to - konfesjonał ? jak masz misję nawracania ludzkości to na forum
                  o kościołach idź a ze mną takich sztuczek nie próbuij, bo ja nie musze się z
                  niczego nikomu tłumaczyć ...
                  • moutard rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 14:18
                    nie pozwala Ci przyznac sie do tego, ze palnelas gafe?

                    a jesli to byl (tylko) zart...
                    - to nadmieniam, ze z pewnych spraw sie nie zartuje...
                    np. z nienarodzonych dzieci, czy z garbatych, lub inwalidow...

                    PS. Troske o to, gdzie i kogo bede nawracal - pozostaw mnie.
                    • kookardka Re: rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 14:24
                      Posłuchaj kolego. Już raz powiedziałam - tłumaczyć się z niczego nie muszę,
                      a to czy moją wypowiedź oceniasz jako żart, jako gafę czy bierzesz poważnie
                      mało mnie obchodzi - to Ty kwalifikujesz a ja nie mam misji prostowania
                      ludzkich myśli. Swoje kazania wygłaszaj w innym miejscu i nie do mnie,
                      a jeśli czujesz nieodpartą chęć prawienia ich tutaj to uprzedzam, że na
                      kolejnego posta nie odpiszę.
                      • moutard Re: rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 14:32
                        kookardka napisała:
                        > a jeśli czujesz nieodpartą chęć prawienia ich tutaj to uprzedzam,
                        że na kolejnego posta nie odpiszę.
                        >
                        Albowiem , nic innego Ci juz nie pozostanie.
                        Albo publiczne przeproszenie, albo milczenie.

                        Nie namawia sie bowiem innych kobiet do skrobanek, tylko dlatego, ze trafily
                        na fatalnego , zupelnie nie nadajacego sie na ojca mezczyzne, gdy w podobnej
                        napewno by sie samej tego nie zrobilo.

                        Puscily Ci nerwy, rozumiem to.
                        • ivona00 Re: rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 14:50
                          Możesz to rozumieć jak chcesz
                          • iwona334 Re: rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 14:52
                            a Ciebie tez na "roznorodne" myslenie wzielo?
                        • kookardka Re: rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 15:25
                          Ja wyrażam własne zdanie na dany temat i nie mam wpływu jakich intencji
                          się w tym doszukasz Ty. Odpuść sobie, bo dalsza dyskusja nie ma sensu.

                          --
                          do łezki łezka, aż będę niebieska ...
                          • moutard Re: rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 15:45
                            kookardka napisała:
                            Ja wyrażam własne zdanie na dany temat i nie mam wpływu jakich intencji
                            > się w tym doszukasz Ty. Odpuść sobie, bo dalsza dyskusja nie ma sensu.

                            skoro nie ma, to po co dyskutujesz?
                            Przeciez obiecalas, ze juz zamilkniesz?
                            Ehhh... te kobiety, nigdy nie mozna na ich obienicach polegac :)))

                            W Twojej wypowiedzi nie doszukiwalem sie zadnych intencji, gdyz nie jestem
                            kobieta i nie dziele wlosa na czworo :)
                            powiedzialas to, co powiedzialas - zupelnie jasno.

                            natomiast, jestem najswieciej przekonany, ze sama bys nigdy tego nie zrobila,
                            wiec najdelikatniej mowiac - strzelilas gafe.
                            tak trudno sie do tego przyznac?

                            A jezeli to ja sie myle (co przeciez mozliwe...)
                            I uwazasz, ze byc moze i Ty bylabys zdolna to zrobic....
                            to powiedz.
                            i bedzie po klopocie.
                            Wtedy okaze sie, ze to ja cie "niedocenilem" i to ja publicznie przeprosze :)))

                            no wiec jak?
                            Orzel, czy Rzezka? :)))
                            • kookardka Re: rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 16:26
                              Dobre !!! Najpierw snujesz w przepastnych czeluściach swojej wyobraźni
                              jakąś teorię na mój temat, a potem KAŻESZ mi udowadniać, że jest inaczej.
                              No tego jeszcze nie było ...

                              Powiem krótko - nie mam obowiązku, ani nie widzę powodu by odpowiadać
                              na tak osobiste pytania. Tym bardziej wisi mi czy mnie przeprosisz
                              za SWOJE domysły czy nie. Możesz grzecznie poprosić mnie o odpowiedź
                              a nie jej ŻĄDAĆ i próbować wyciągnąć poprzez jakieś manipulatorskie
                              zagrywki i wywieranie wpływu. Złóż podanie ze zdjęciem umotywuj swoją
                              prośbę a ja zastanaowię się czy wrzucić je do śmietnika czy spalić ...
                            • kookardka Re: rozumiem, ze brak odwagi cywilnej 25.06.07, 16:28
                              skoro nie ma, to po co dyskutujesz?
                              > Przeciez obiecalas, ze juz zamilkniesz?
                              > Ehhh... te kobiety, nigdy nie mozna na ich obienicach polegac :)))

                              Odkręcasz kota ogonem. Przeczytaj jeszcze raz wszystko co zostało
                              już napisane, tylko ze zrozumieniem. Nie wciągnieasz mnie w jakieś chore
                              jazdy. Won ode mnie, bo inaczej zatańczymy...
                              • moutard Dalej nie chcesz przyznac sie do gafy? 25.06.07, 16:34
                                kookardka napisała:
                                Won ode mnie, bo inaczej zatańczymy...

                                tancz, Mala, tancz :)))

                                Osobiscie nie radze...
                                ale skoro nalegasz :)))

                                Zatanczymy wiec :)))

                                I Dziekuje za pierwsza lekcje Twojej KULTURY tanca :)))
                                • kookardka Re: Dalej nie chcesz przyznac sie do gafy? 25.06.07, 16:54
                                  Ty już wcześniej pokazałeś, tyle, że w białych rękawiczkach
                                  a to wyjątkowo obrzydliwe.
                                  • moutard Re: Dalej nie chcesz przyznac sie do gafy? 25.06.07, 17:00
                                    kookardka napisała:
                                    Ty już wcześniej pokazałeś, tyle, że w białych rękawiczkach

                                    Cieszy mnie Twoja ostrozna ocena Twego polozenia, Dziewcze :)
                                    A teraz nie placz mi w rekaw juz wiecej, tyko przyznaj sie sama przed soba
                                    jezeli nie masz odwagi publicznie - i bedzie po klopocie :)))
                                    • kookardka Re: Dalej nie chcesz przyznac sie do gafy? 25.06.07, 17:02
                                      Ja Tobie w rękaw to nasmarkać co najwyżej mogę a nie płakać,
                                      za dużo sobie wyobrażasz ... coś się tak uczepił jak pijawa...
                                      jakiś problem z tym masz ?
                                      • moutard Re: Dalej nie chcesz przyznac sie do gafy? 25.06.07, 17:05
                                        Znasz powiedzenie czesto uzywane tu przez Pascala?
                                        - najgorsze sa grzechy, z ktorych nie ma uciechy ...

                                        A otoz , Moje Ty Dziewcze Niebogie, mam spora ucieche naklaniajac Cie
                                        do drobnego gestu pojednania, a Ty mi sie tu, jako ta Kozka, stawiasz :)))
                                        • kookardka Re: Dalej nie chcesz przyznac sie do gafy? 25.06.07, 17:10
                                          Nakłanianie brzydko mi się kojarzy ...
    • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:17
      trzydziectoparolatka z dzieckiem
      nie musi być zdesperowana, nie stoi pod scianą
      i nie zamieni siekierki na kijek
      najwyzej siekierkę na fuzję
      albo fuzję na uzi
      w każdym razie, nie poleci na byleco, rozwód za wiele nerw kosztuje ;)))
      • no_okki Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:27
        ale przetrącone, młode życie ma, nie da się ukryć ;]
        • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:32
          przetrącone życie ma ona, a on ... zawsze może stać mu się coś
          co przetrąci mu kręgosłup ... teraz wichury idą a zło powraca ...
          • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:34
            obywatele nie marudźcie.
            przetrącone życie to się ma tkwiąc przy jakimś idiocie a nie po odejściu od
            niego :)
            • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:35
              tak sobie żartuję ;) mam nadzieję, ze no_okki żartuje sobie również ;)
              • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:39
                no_okki ma skrzywienie jeśli chodzi o sprawy kobiet,
                myslę, że mu z nimi za bardzo w życiu nie wychodzi, stąd jego monotematycznośc
                we wszystkich zakładanych wątkach,
              • no_okki Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:42
                Akurat...tym razem poważnie problem rzucam - ciągcie dalej, zmykam / do
                wieczorka, pa //>
          • no_okki Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:48
            No pewnie...wysokie alimenty potrącą go sowicie ;]
        • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:38
          taaaak najpeliej rozdzierać nad nią szaty :DDD
          daj spokój, niektórzy zaczynają nowe życie po 60-tce
    • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:28
      Trzydziestoparolatka z dzieckiem jest zadowoloną z zycia przedsiębiorcza
      kobietą, spełnioną w macierzyństwie, nie biegającą za facetami by jakiegoś mieć
      za wszelką cenę, bo już wie doskonale, że taki facet to często więcej kłopotu
      niz pożytku... Jak ma ochotę to spotyka się z kim chce i kiedy chce, wyjezdza
      na szalone wakacje ze znajomymi, chodzi na imprezy i ucina sobie niewinne
      romanse, a na dłużej do swojego życia wpuści tylko faceta który coś sobą
      reprezentuje.
      • ypsilon Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:30
        • ypsilon Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:32
          tak własnie jest, kobieta samotna, z dzieckiem, może być zadowolona ze swego
          życia :))
          • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:38
            wiesz, problem pojawia się, gdy tatuś jest niezrównowazonym psychicznie
            psychopatą, który jakbyś nie kombinowała, ma wpływ na Twoje życie i zycie
            dziecka ... to czasem bywa koszmarem ...
            • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:07
              skądś to znam...
              • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:11
                skąd ?
                • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:26
                  a trafił mi się taki psychopata
                  • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:29
                    a no tak, pisałaś kiedyś, ale to już chyba było minęło i teraz jest NOWE ? :))
                    • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:57
                      dałam radę "uciec" z niewoli tyrana i teraz wiem, że życie jest piękne:)
                      uprzedzając ew. odpowiedzi, że może mi się tak wydaje itp...pewnie, że czasem
                      jakaś kłoda się pod nogę dostanie i różowe okulary się przekrzywią, ale to nic w
                      porównaniu z tym, co było przed...
                      najlepsze jednak jest to, że kiedyś wydawało mi się, że tak musi być...że
                      małżeństwo polega na poświęceniu się dla drugiego człowieka i dziecka...jasna
                      cholera, ale nie kosztem własnej osobowości i istnienia jako jednostka ludzka!
                      • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:31
                        Tak mi się zdaje, że wiekszość kobiet najpierw stara się wytłumaczyć,
                        usprawiedliwić, bo kocha, bo chce dać ciepło, spokój, dobro ...
                        dopiero po jakimś czasie ( im szybciej tym lepiej) dociera , że rzeczywistość
                        jest zupełnie inna, czasem dużo bardziej kwaśna niż byśmy chciały ...
                        ale, nie można mieć o to do siebie pretensji, winić się za cokolwiek,
                        przecież takie rzeczy robi się z dobrymi intencjami, po to by było dobrze ...
                        • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:47
                          pewnie, że tak...ale motto "wszystko dla rodziny" skutkuje powolną stratą
                          własnego ego i kończy się albo niezadowoloną z życia żoną, albo "wybuchem" po
                          jakims czasie ze zdwojona siłą i chęcią emancypacji bez kompromisów.
                          • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 17:00
                            a nie no, to jasne, że nie można się poświęcać i zatracać własnego ja,
                            ja piałam o nastawieniu do faceta, usprawiedliwianiu go, że kocha
                            tylko taki ma charakter niedobry, ma kłopoty to trzeba zrozmieć itd...
                  • kakarakamuchen Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:00
                    mnie sie psychopata nie trafił, ale raczej nieodrodny synalek tatusia, czyli:
                    cham, buc, łajza, miernota, oślizgła larwa, szumowina, zgaga poranna, wieprz
                    pokurczony, gnida... przeklełam obszczymura, ale chyba moje słowa w łajno sie
                    obróciły, bo dalej jak pączek w maśle sobie żyje!

                    (wywalą mnie? chyba nie powiedziałm nic, co zatrzyma cenzura.)
                    • iwona334 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:02
                      Skoro tyle ma tych, widocznych golym okiem zalet,
                      to gdzie byly wczesniej oczeta?
                      • kakarakamuchen Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:05
                        w dup..ie???
                    • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:03
                      ależ pięknie to ujęłaś, jestem zachwycona tak obrazowym opisem:))
                      • grzech_o_1 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:05
                        Czytajcie i wyciągajcie wnioski.
                        Miłego dnia Piękna. Poniedziałek z głowy.:)))
                        • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:07
                          no teraz dzień zaczyna nabierać kolorków...1.50 i spadam do moich facetów:)
                      • kakarakamuchen Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:06
                        głeboko wbił sie w moja pamięć. zamykam oczy- chłopak jak malowanie z całym
                        dobrodziejstwem inwentarza.
                        • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:09
                          ale chyba była jakaś sfera, w której był cudowny?;)))
                          P.S. przejdzie, zobaczysz...kiedyś będziesz tylko ze zdjęć pamiętać
                          • kakarakamuchen Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:12
                            mam nadzieję. u mnie jednak sytuacja jest trudna. bieda chyba mnie na powrot
                            pchnie w paszczę lwa :P
                            • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:26
                              no prosze Cię, nawet tak nie żartuj..ja też miałam naprawdę ciężko, sama z
                              Młodym na wynajętym mieszkaniu, z jedna pensją plus kilka groszy od
                              "tatusia"...dałam radę..wiem, że to łatwo mówić, ale ja też nie miałam już
                              nadziei a, zważając na to, że nie należę do życiowych szczęściarzy, niełatwo
                              było ją w sobie znaleźć...sama znalazła
                    • grzech_o_1 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:03
                      Nie wywalą. Zatrzymają jako materiał szkoleniowy dla kobitek.
                      :)))))))
                      • kakarakamuchen Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:09
                        kropkować mi sie nie chcę, więc muszę oględnie. temet to dla mnie wyjątkowy.
                        zaraz sie zapienię i zacznę bełkotać! szlag niech to trafi. cokolwiek pod "to"
                        podciągnę.
                    • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:04
                      kakarakamuchen napisała:


                      > cham, buc, łajza, miernota, oślizgła larwa, szumowina, zgaga poranna, wieprz
                      > pokurczony, gnida



                      aż tylu ich było?? :DDDDD
                      • kakarakamuchen Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:07
                        jest wielki duchem.
                        • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:09
                          to przykre, że nie czym innym ;))
                          • kakarakamuchen Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:11
                            mam taką nadzieję, bo jęsli klatwa sie spełnia, to NIC INNEGO mu juz nie zostało :P
                            • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:18
                              niedobra jestes :) a może by jakaś kolezanka chciała jeszcze wykorzystać...
                              wielkośc.. nieducha:)
    • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:33
      A po co mi taka staruszka w dodatku z dzieckiem??!!:)Takie to zazdrosne
      ,zgryzliwe niznośne ,że tfuu!:)
      Mało to fajnych, wolnych i na dodatek inteligentnych dziewczynek?:)
      • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:39
        sporo, tych na Twom poziomie na pewno :DDDD
        • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:40
          dzikoozka napisała:

          > sporo, tych na Twom poziomie na pewno :DDDD

          łał!!Błysnęłaś ..naprawdę:) Podoba mi się ...:)hahahhahah
          Napisz coś jeszcze proszę:) ...
          • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:41
            po co? za stara jestem dla Ciebie, nie trać czasu :)
            • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:43
              dzikoozka napisała:

              > po co? za stara jestem dla Ciebie, nie trać czasu :)

              NO!!pojawił się uśmiech:) To jest to co ikso-igreki lubia najbardziej- poza
              dziewczynkami:):)rzecz jasna ...
              • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:46
                ale nie jestes, mam nadzieje, pedofilem? :)))
                • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:48
                  Własnie... czy facet lat prawie 60 , podrywający 20latki to niby nie pedofilia
                  (bo one niby dorosłe) ale..?
                  • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:50
                    elein napisał:

                    > Własnie... czy facet lat prawie 60 , podrywający 20latki to niby nie pedofilia
                    > (bo one niby dorosłe) ale..?

                    Widzisz tu takiego ??(60) bo ja nie ...:)
                    • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:51
                      a goliłeś się dzisiaj?:)
                      • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:53
                        juz dawno wszystko samo mi odpadlo ..wypadlo ...:):)
                  • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:51
                    nienienie to zupełnie różne zjawiska
                    nie razi mnie 60-latek z 20-tką, jego i jej sprawa.
                    razi mnie ??-latek z 12/15/a nawet 16/-tką. Naewt nie razi, obrzydza.
                    • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:56
                      to jasne, bez dyskusji,
                      tym bardziej ze to zapewne córka ktorejś z kobiet wywołanych w temacie wątku.
                      Oj dostałby w jaja, dostał...
                      (ten 60latek mi sie skojarzyl z pewnym panem ktory od 15 lat "chce sobie życie
                      ułożyć ale mu nie wychodzi" i jakoś dziwnie uklada sobie to życie z ok 22
                      latkami :))) , a te starsze po 30tce już mu się nie podobają :))) a potem sie
                      dziwi, ze mu nie wychodzi :))) no nie wiem zupełnie dlaczego...:)) )
                      • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:58
                        hyhyhy :))
                        ja tez nie wiem, moze one mało układne są? :))
                • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:49
                  dzikoozka napisała:

                  > ale nie jestes, mam nadzieje, pedofilem? :)))
                  Lubie dziewczynki ale powyżej 18-tki :) Młodszych nie dotykam i starszych
                  powyżej 23 też nie :)
                  • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:52
                    pewnie miałęs dotąd dwie, jedna 18, druga 23 ;PPP
                    gratuluję doświadczenia.
                    • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:56
                      dzikoozka napisała:

                      > pewnie miałęs dotąd dwie, jedna 18, druga 23 ;PPP
                      > gratuluję doświadczenia.

                      A gdzie uśmiech???

                      Nie .Nie trafiłaś .Mialem kilka osiemnastek i jedna 22letnią ..dziewczynkę :)
                      Ahh bylbym zapomniał .I dwie trzydziestki ( dla porówniania) ..beznadziejne!!
                      Do jutra ..''dziewczynko'':)

                      >
                      • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:01
                        xxxyyy7 napisała:

                        > dzikoozka napisała:
                        >
                        > > pewnie miałęs dotąd dwie, jedna 18, druga 23 ;PPP
                        > > gratuluję doświadczenia.
                        >
                        > A gdzie uśmiech???

                        Nie byłby to uśmiech, a śmiech pusty, który mnie ogarnął ;))

                        >
                        > Nie .Nie trafiłaś .Mialem kilka osiemnastek i jedna 22letnią ..dziewczynkę :)
                        > Ahh bylbym zapomniał .I dwie trzydziestki ( dla porówniania) ..beznadziejne!!

                        Chwal sie, chwal ;))) Prawdziwy facet nie opowiada ile i jakich zaliczył :)
                        Z wiekiem moze to zrozumiesz.

                        > Do jutra ..''dziewczynko'':)

                        Idź dzieciaku, mama na obiad woła.
                        • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:06
                          dzikoozka napisała:

                          > xxxyyy7 napisała:
                          >
                          > > dzikoozka napisała:
                          >
                          >
                          > Idź dzieciaku, mama na obiad woła.
                          Dla Mamy zawsze bede dzieckiem :):)

                          Pusty smiech?? Tak ,napewno bo co innego potrafisz??
                          No może jeszcze wystawiac mlodym dziewczynom opinie ..haha tez potrafisz
                          ,napewno!! haha

                          Od razu wiedzialem ze masz ponad ..trzydzieści ale nie martw się TAKIE tez maja
                          swoich ..wielbicieli:)
                          paaa''dziewczynko''' hahahha

                          >
                          >
                          >
                          • dzikoozka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:13
                            Jedz ładnie nożem i widelcem. potrafisz? ;PP
                    • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:57
                      dzikoozka napisała:

                      > pewnie miałęs dotąd dwie, jedna 18, druga 23 ;PPP




                      ... i to na ekranie telewizora :)))
                      • xxxyyy7 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:02
                        elein napisał:

                        > dzikoozka napisała:
                        >
                        > > pewnie miałęs dotąd dwie, jedna 18, druga 23 ;PPP

                        Przykro mi ,ze nie mieścicie sie w przedziale wiekowym jaki ja uwielbiam :)
                        Gdybyście urodziły sie 10 lat wcześniej ...
                        pa ..''dziewczynki;;:):):)
                        >
                        >
                        >
                        >
                        > ... i to na ekranie telewizora :)))
                        • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:11
                          uff uff.. odetchnęłam :))) powodzenia na emeryturce :))
    • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:40
      hmm..rewelacyjne podejście...nie skomentuję tego, ale chętnie poczytam opinie
      • no_okki Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 13:45
        Ty mi nie mów o rewelacjach...czekam na nierewelacje.../ :P
    • jpy1 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:14
      No to ja jakiś dziwny jestem. Jestem z taką trzydziestoparolatką, która ma
      dziecko. Stary nie jestem, opuszczony (zapuszczony) też nie, a tylko dwa lata
      starszy od niej. Swojego też się nie dorobiłem. Więc coś ze mną nie tak....
      • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:23
        Jasne, ze coś z Tobą nie tak... jesteś normalny! :)) to nienormalne :)))
        • jpy1 Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 14:51
          Heh ;-). W sumie to masz rację.
    • jszhc Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:16
      Moj znajomy zwiazal sie z 32 latka, majaca 11-letniego syna.....Raczej sie jej
      trzyma, choc jest mlodszy...bo zadna inna go nie chciala;p
      • kookardka Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:32
        To było okrutne !!! ;)
        • jszhc Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 15:36
          ja tylko pisze o faktach......:)....nie moja wina, ze sa jakie sa;p
          • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 16:29
            ale mi się gorąco zrobiło...na szczęscie mój Misiek jeszcze nie ma 11:)))
            • jszhc Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 16:35
              Ja wiem, ze kobieta, ktore maja coraz wiecej latek i dziecko u boku jest
              trudniej znalezc faceta.....a jak dobrze to rozegraja i duzo nie
              wymagaja;p.....to wszytsko idzie:p
              • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 16:39
                e, wydaje ci się.. moj kuzyn ozenil sie z rozwodka z dzieckiem, znajomy z panną
                z dzieckiem.. (obie i obaj po 30tce) , a obecny szef z 7 lat starsza panną z
                dzieckiem, i jakoś wszystkie związki super się mają, one i oni zadowoleni od lat:)



                • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 16:44
                  bo to, że kobiecie z dzieckiem trudniej, to stereotyp...wszystko zależy od
                  nastawienia obu stron
                  • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 16:54
                    dokładnie, a patrząc pod kontem 35 z dzieckiem czy bez, przypuszczam ze
                    lepiej z dzieckiem, bo przynajmniej instynkt macierzyński zaspokojony
                    a facet- ten czy tamten... jakiś się zawsze zjawi :)
                    • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 16:56
                      gorzej, że ten czy tamten chce mieć teraz "swoje"...35 jeszcze nie mam, ale
                      instynktu też brak:))
                      • elein Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 16:57
                        może jeszcze się obudzi :)
              • ulotne_piekno Re: Samotna, trzydziestoparulatka z dzieckiem 25.06.07, 16:42
                no paradoksalnie mi nie było wcale trudniej znaleźć, własciwie nawet nie
                szukałam, założyłam sobie po rozwodzie, że nie chcę już żadnego
                "bagażu"...spotkałam wielu mężczyzn, którym zupełnie nie przeszkadzał mój
                status, ale nie miałam zamiaru się wiązać. jednak ten cholerny amor w koncu mnie
                dopadł i...jestem tym faktem zachwycona.
                i wcale nie miałam zamiaru w żaden sposób rozgrywać sytuacji, a i wymagania mam
                niemałe:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja