gdzie jest watek o samotnosci w zwiazku?

IP: *.itpp.pl 13.06.03, 10:48
szukałam na wyszukiwarce i nic, tak to wygląda jakby był wykasowany , a może
żle szukałam?
n
    • paw_dady buhahah samotnosc w zwiazku 13.06.03, 17:52
      jesli ktos jest samotny w zwiazku to nei ma zadnego zwiazku tylko 2 osoby pod
      jednym dachem ;-P

      Gość portalu: n napisał(a):

      > szukałam na wyszukiwarce i nic, tak to wygląda jakby był wykasowany , a może
      > żle szukałam?
      > n
    • Gość: igaaaa Re: gdzie jest watek o samotnosci w zwiazku? IP: *.acn.pl 13.06.03, 18:04
      drogi pawitato
      młodyś i głupiś
      ale głupota przywilejem młodości więc niewinnyś
      tem bardziej że świat twój piękny, czarno-biały
      • paw_dady jestes samotna w zwiazku? 13.06.03, 18:20
        Gość portalu: igaaaa napisał(a):

        > drogi pawitato
        > młodyś i głupiś
        > ale głupota przywilejem młodości więc niewinnyś
        > tem bardziej że świat twój piękny, czarno-biały

        Moze jestes stara ale uczys sie zawsze warto !

        Swiat nie jest szary o ile nie masz depresji. A jak jestes samotna w zwiazku to
        kiepski zwiazek. Ja jakos pare lat mam zone i zadne z nas sie jakos samotne nie
        czuje. Buhhahahah
        • ofiaralosu Re: jestes samotna w zwiazku? 13.06.03, 18:27
          paw_dady napisała:

          > Gość portalu: igaaaa napisał(a):
          >
          > > drogi pawitato
          > > młodyś i głupiś
          > > ale głupota przywilejem młodości więc niewinnyś
          > > tem bardziej że świat twój piękny, czarno-biały
          >
          > Moze jestes stara ale uczys sie zawsze warto !
          >
          > Swiat nie jest szary o ile nie masz depresji. A jak jestes samotna w zwiazku
          to
          >
          > kiepski zwiazek. Ja jakos pare lat mam zone i zadne z nas sie jakos samotne
          nie
          >
          > czuje. Buhhahahah
          No dobrze Paw dady, ale dlaczego tak sie buhahasz? To, ze ktoś jest samotny w
          związku, nawet jesli nie potrafisz tego pojąć, to nie jest śmieszne. Nie
          pomyślałes o tym, że tak jak masz Ty to nie wszyscy mają i moze byc na swiecie
          taki związek, w którym ktoś czuje się samotny? Jakis taki ograniczony jesteś,
          czy co? Trochę znajomości ludzkich postaw, charakterów i już byś się tak nie
          śmiał. Poza tym, może w związku było fajnie i niesamotnie, ale zaczęło się
          psuć i mozna to jeszcze jakos ratować? Naprawdę widzisz wszystko jedynie przez
          pryzmat swojego udanego małżeństwa? Poza żoną znasz jeszcze jakichś ludzi? A
          jeśli tak, to wszyscy mają też tak super w swoich związkach jak Ty? To
          zazdroszczę. Ale mim wszystko odrobina szacunku dla ludzkich problemów nie
          zaszkodzi. Nawet jeśli te problemy Ciebie nie dotyczą.
          • paw_dady alez to JEST smieszne 13.06.03, 20:15
            ofiaralosu napisała:

            > No dobrze Paw dady, ale dlaczego tak sie buhahasz? To, ze ktoś jest samotny
            w związku, nawet jesli nie potrafisz tego pojąć, to nie jest śmieszne.
            >

            alez to jest smieszne bo to nie jest zwiazek



            >Jakis taki ograniczony jesteś,
            > czy co? Trochę znajomości ludzkich postaw, charakterów i już byś się tak nie
            > śmiał.

            no nieeee kolejny expert od wszystkiego. masz doktorat z psychologii czy
            jakiegos innego socjo behawioryzmu? a ty co wiesz o postawach poza romansami
            a 'harlekin' & zlotopolicami?




            > pryzmat swojego udanego małżeństwa? Poza żoną znasz jeszcze jakichś ludzi?

            wielu. bardzo wielu. czasem z problemami ktore ROZWIAZUJA. zadnych 'samo-
            uzlalaczy'. tacy nic nie robia tylko uzalaja sie nad soba wina obarczajac
            innych. powiem prosto jak menazer menazerowi:

            albo jestes samotny albo w zwiazku


            > zazdroszczę.

            nie ma czego bo to zalezy TYLKO do ciebie. prosze nie truj o komplikacjach. to
            takie romansowo-lzawe.



            > Ale mim wszystko odrobina szacunku dla ludzkich problemów nie
            > zaszkodzi. Nawet jeśli te problemy Ciebie nie dotyczą.

            pewno bo smarkata panienka mowiaca ze jestem glupi pokazuje szacunek ;-P
    • Gość: igaaaa Re: gdzie jest watek o samotnosci w zwiazku? IP: *.acn.pl 13.06.03, 20:48
      pawiu!
      dawno przestałam byc smarkata i panienka też.
      i bez takich
      potraktowałam cię tak jak niegrzecznego i niepojętnego ucznia który patrzy się
      na wprost ale prawego i lewego już nie widzi , nie mówiąc o górze i dole.
      Fajnie że dotychczasowe życie i związek nie przyniosło ci uczucia choćby
      odrobiny samotności i rozczarowania. I niech tak zstanie. Życzę Ci tego.
      Kiedyś Osiecka napisała 'nie daj mi Boże brońboże skosztować takzwanej
      życiowej mądrości".
      Ale życie to nie serial ani książka i miłość może mieć wiele twarzy, tak wiele
      jak nas. I tak się składa że kilka z takich osób przeżywa samtność w
      związku.
      I twoje stwierdzenia typu "alez to jest smieszne bo to nie jest zwiazek" są
      nie tyle infantylne co świadczące o zupełnym niezrozumieniu tematu.


      piszesz:
      "no nieeee kolejny expert od wszystkiego. masz doktorat z psychologii czy
      jakiegos innego socjo behawioryzmu? a ty co wiesz o postawach poza romansami
      a 'harlekin' & zlotopolicami?" Po co tak? O ile mi wiadomo w Harlekinach
      raczej w związkach jest cacy, o brzydkiej stronie miłości nie ma słowa a bajka
      kończy się na : żyli długo i szczęśliwie.
      A to ubawiło mnie najbardziej:"powiem prosto jak menazer menazerowi:"
      I jeszcze ta perełka:
      " nie ma czego bo to zalezy TYLKO do ciebie. prosze nie truj o komplikacjach.
      to takie romansowo-lzawe." W miłości masz biznesplan, efektywność pożycia i
      wykresy pokazujące że krzywa satysfakcji małżeńskiej idzie w górę.
      Można i tak.

      "pewno bo smarkata panienka mowiaca ze jestem glupi pokazuje szacunek ;-P"
      Jestem żoną męża który pracuje daleko, i kocham go nad życie i czuję się ,może
      nie samotna ale sama. I jesteś głupi, nieczuły i prosty jak poglądy które tu
      prezentujesz. Oby twoja żóna za szybko tego nie dostrzegła.
      z poważaniem
      • paw_dady do igii 13.06.03, 21:17
        Gość portalu: igaaaa napisał(a):

        > Fajnie że dotychczasowe życie i związek nie przyniosło ci uczucia choćby
        > odrobiny samotności i rozczarowania.

        pudlo. mialem kupe zwiazkow, tylko jak sie czulem samotny to pa pa. wreszcie
        po latach znalazlem kobiete zycia. jedyne czego zaluje, ze jej wczesniej nie
        spotkalem...

        > I twoje stwierdzenia typu "alez to jest smieszne bo to nie jest zwiazek" są
        > nie tyle infantylne co świadczące o zupełnym niezrozumieniu tematu.

        moze nie rozumiem , ale to tak jakbys mowila o 'glodzie najedzonych'. cos
        takiego nie.





        > A to ubawiło mnie najbardziej:"powiem prosto jak menazer menazerowi:"
        bo menezment to prosci ludzie w sumie, jedyne co znaja to 'brzytwa o'ckchama'
        o ile dobrze speluje ;)



        > wykresy pokazujące że krzywa satysfakcji małżeńskiej idzie w górę.
        > Można i tak.

        to jest dosc infantylne ale to co robisz zalezy TYLKO do ciebie. nie ode mnie
        czy kogos z forum.


        > Jestem żoną męża który pracuje daleko, i kocham go nad życie i czuję
        się ,może nie samotna ale sama.
        >

        to nie jestes samotna w zwiazku tylko maz wyjechal to co innego. fizyczna
        odleglosc nie ma znaczenia jesli chcecie do siebie wrocic. wiem cos o tym.
        znow odchodzis jednak od tematu.



        >I jesteś głupi, nieczuły i prosty jak poglądy które tu prezentujesz.

        ha ha a coo maz za 'dutkami' wyjechal i czujesz sie kiepsko? to nazywaj rzeczy
        po imieniu. a moze lepiej zebys pojechala z nim? ja tez kiedys wyjechalem ale
        jako prosty czlowiek zabralem zone ze sobe zeby sie na forum nie musiala zalic
        tylko byc ze mna.

        czego i wam zycze.

    • lashana Re: gdzie jest watek o samotnosci w zwiazku? 14.06.03, 00:43
      Wątek został przez pomyłkę wyrzucony w czasie "czyszczenia" forum z wulgarnych
      wpisów.
      Serdecznie pozdrawiam
      Lashana
    • megxx Re: gdzie jest watek o samotnosci w zwiazku? 14.06.03, 16:16
      w tym wątku były pene instrukcje mal.,czy to jest Ci potrzebne? Mam ten wątek
      jako "Ośla ławka", czy coś z tego potrzebujesz?
      • lashana Re: gdzie jest watek o samotnosci w zwiazku? 14.06.03, 16:38
        Bardzo dziękuję, ale wszystko o malowaniu przekopiowałam z Oślej Ławki do
        nowego wątku i osoby które pytały o malowanie już to przeczytały. :))))
        Serdecznie pozdrawiam :)))))
        Lashana
    • anahella Jak wam tego watku brakuje 14.06.03, 16:41
      To poproscie adminow o przywrocenie. W koncu jezeli nie bylo tam nic zdroznego,
      a wylecial przez pomylke to przywroca. Dajcie tylko linka z oslej, zeby ulatwic
      im zlokalizowanie.
Pełna wersja