Pan kotek byl chory....

26.06.07, 17:55
A dokladniej to moj kocurek Vinni.. :( Zaprowadzil mnie do kuwetki, wszedl do
srodka i zrobil siku z krwia :( Lekarz stwierdzil kamienie w pecherzu
moczowym... biedak, bedzie mial operacje :(
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:04
      Pan Lew był raz chory i leżał w łóżeczku,
      Aż przyszedł pan doktor, 'jak się masz koteczku?'
      'Źle bardzo lecz teraz na obiad jest pora',
      rzekł lew rozżalony i pożarł doktora.

      Tak jakoś mi sie przypomniało ;-)
      • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:06
        Bo to byl wlasnie kawalek tego.. ale to byl kotek a nie lew :)
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:10
          ale w sluchowisku 'alicja w krainie czarów' z magdaleną zawadzką, ireną
          kwiatkowską i innymi był właśnie lewek :-)
          • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:12
            Eee zmienili orginal...
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:19
              najlepsze słuchowisko jakie słyszałam!
    • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:13
      3mamy kciuki za Vinniego :)

      Oby szybko doszedł do siebie.

      Good luck!!!
      • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:14
        Lezy wlasnie kolo mnie i przekazuje podziekowania za zyczenia :)
        • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:16
          podrap go ode mnie za uszkami ;)

          nie masz pojęcia jak nie lubię widoku cierpiących koteczków :( buuuuu

          na prawde życzę expressowego powrotu do zdrowia!!! :)

          ..i panu Vinniego, zeby nie martwił się, przeciez Vinni to duży chłopczyk, da
          radę :)
          • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:20
            Boli go gdy siusia, ale je, pije, tez chodzi po domu. Niesamiote bylo jak mnie
            ciagnal do ubikacji.. Patrzyl na mnie, popiskiwal, szedl pare krokow, znowu
            patrzyl itd.. az doprowadzil mnie do kuwetki.. Chcial mi pokazac, ze cos sie
            dzieje...
            • becikowe5 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:25
              Trzymamy kciuki za małego! Koniecznie do veta. Wszystko będzie dobrze :-)
              • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:27
                Byl juz, 1/2h po odkryciu mial robione przeswietlenie
            • akkknes Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:27
              ale nie martw sie, operacja mu pomoze.
              potem tylko specjalne chrupki bedziesz musial mu kupowac - taka scisla kocia
              dieta.
              a sluchaj czy on jest kastratem? bo podobne problemy takie maja w wiekszosci
              kastrowane kocury, a moj jest kastrowany i tez sie boje ze jak bedzie starszy
              to tylko te chrupki bedzie wcinal, a on tak lubi gotowana watrobke
              drobiowa... :)
              • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:32
                Te "specjalne" chrupki to jest czysty marketing i naciaganie naiwnych klientow.
                Wiem cos o tym bo siedze w tym interesie:) Tak Vinni jest kastratem, ale wiem,
                ze ma problem po ojcu i dziadko bo tamci tez mieli kamienie mimo plodnosci...
                Tak wiec ma po prostu sklonnosc do tego.
                • akkknes Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:48
                  oooo jak to marketing? a jak ja kupuje mojemu specjalnie chrupki przeciw kulkom
                  z wlosow albo dla kastratow albo na ladna siersciuche to co nie jest tak? to za
                  co ja place tyle kasy... znowu mu whiskasy i inne takie kupowac?
                  kolezanka ma kocura z kamieniami i on tylko ta karme moze (ale teraz to juz
                  glowy nie daje)
                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 27.06.07, 07:59
                    Kupujac whiskasa trujesz kota.. wszelkie karmy z marketow to jest mietnik i
                    zdecydowanie nie jest to co co kot powinien jesc. Wierz mi, nie chcesz wiedziec
                    co jest w srodku...
                    Kupujac karme musisz zwrocic uwage na sklad i jesli jest tam napisane 3% miasa
                    to znaczy, ze cala reszta to sa odpady roslinne a kot jest przeciez miesozerny.
                    Kupuj normalnego Hills'a lub inna droga karme. Zakup jest prawdzie drogi, ale i
                    tak zaoszczedzisz bo kot bedzie mniej jadl. Karmy przeciwko kulkom to jest
                    bzdura. Koty od milionow lat maja siersc i doskonale wiedza co zrobic z tym co
                    sie im do zoladka dostaje. Kup mu trawke w doniczce i bedzie skokoj z kulkami
                    siersci.
                    Te "specjalne" w sumie nie roznia sie skladem od tym "zwykych". Zasada jest
                    prosta, im wiecej miesa tym lepiej, kot nie potrzebuje skladnikow roslinnych i
                    nawet nie jest w stanie ich strawic.
                    Najlepsza karma na Polskim rynku ( i nie tylko polskim :))to
                    www.canidae.com.pl/
            • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:27
              Biedactwo :(

              Zdecydujecie się na operację?
              • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:33
                Narazie nie.. sa dwa rodzaje kamieni, jeden trzeba operowac,drugi mozna
                wyleczyc.. Teraz bedziemy badali jaki rodzaj ma. Tylko musi pojsc siku abysmy
                mogli zbadac mocz...Narazie spi :)
                • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:36
                  Sen jest dobrym lekarstewem, choc wiem, ze sam sen Vinniemu teraz nie pomoże.
                  Dobrze, ze zasnął :)
                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:39
                    Cos mu sie sni bo rusza lapkami przez sen :)
                    • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:40
                      Śni mu się na pewno śliczna kocia pani doktor ;)
                      • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:44
                        Albo zaskroniec ktorego wczoraj upolowal :)
                        • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:44
                          a feee! ;-/

                          nie ma to jak kocie zdobycze :(
                          • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:46
                            Przyniosl go do domu, chcial sie pochwali i podzielic :) Dzien wczesniej byla
                            mysza :)
                            • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:53
                              taaa, smacznego ;)

                              A dwa dni wcześniej byla pewnie sikorka albo inne cudo, szkoda tylko, ze martwe ;/

                              Ze tez muszę lubić i koty i ptaki ;//
                              • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:55
                                No tak, wybralas sobie niezla parke do lubienia :) Malo kompatybilne
                                zwierzaki :) Mysz przezyla.. uratowalem ja, zaskroniec, jak to maja w zwyczaju,
                                rozpadl sie na pare kawalkow :/
                                • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:57
                                  > rozpadl sie na pare kawalkow :/

                                  Znaczy wedle pomysłu Vinniego, każdemu dostał się prezent ;))
                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:58
                                    Dokladnie :) A zeby bylo ciekawiej to kazda czesc sie jeszcze ruszala
                                    :) Wiec widac bylo, ze swieze miesko bylo :)
                                    • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:27
                                      No baa! koty wiedzą co dobre (znaczy znają się na rzeczy ;) )
                                      • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:29
                                        Zycie bez kotow byloby straszne i niewazne ile bedzie kosztowalo leczenie
                                        Vinulka, wylecze go :)
                                        • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:31
                                          Tak mowi prawdziwy, kochający 'tata' :))
                                          Zazdorszczę Viniemu taty ;)
                                          • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:33
                                            I jeszcze Nikusi i Lence tez mozesz pogratulowac taty :) O rodzine trzeba
                                            dbac :)
                                            • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:35
                                              A zatem: Nikusi, Lence i Vinniemu gratuluję taty ;)
                                              • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:36
                                                :)
                                                • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:41
                                                  latasz pod sufitem ;))
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:48
                                                    Si.. tylek mnie do gory ciagnie i wisze pod sufitem, obijajac sie o niego
                                                    odwlokiem :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:49
                                                    Dlaczego akurat odwłok??
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:50
                                                    Odwlok to zamiennik tylka :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:52
                                                    No ok,tyle akurat w domu mnie nauczono ;PP

                                                    Rozumiem, ze sloidaryzujesz sie z synkiem i stad odwłok? :)
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 21:54
                                                    Vinulek nie ma odwloka.. on ma pupcie :)

                                                    Nie wiem dlaczego, ale lubie slowo "odwlok" :) Takie male zboczenie moje :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:03
                                                    A tam, mnie się odwłok kojarzy tylko z owadami, a jak niekórzy zdążyli się tu
                                                    przekonać że ja i owady, to nieciekawe połączenie. Ponadto nie cierpię owadów
                                                    wszelkiej maści! bleeee :(
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:05
                                                    Zgadza sie odwlok = owad :) Ale samo slowo jest pocieszne :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:08
                                                    Ano, jest pocieszne ;)
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:09
                                                    I ak sie zaczyna Twoja przygoda z owadami :) Jeszcze je pokochasz :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:17
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=64745522
                                                    Ich nie da się pokochać. A jeśli ich nie, to żadnych się nie da! fuuuuuj :/
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:19
                                                    Czytalem ten watek i trzymalem kciuki za Ciebie :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:21
                                                    :))) na szczęście ów 'cud' nie zjawił sie więcej. koszmarne to było :(
                                                    A ja o dziwo przeżyłam, nie ukąsał mnie, brzydal jeden :/
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:32
                                                    Dzielna bylas :)
                                                    Ale gdybys byla wczoraj u mnie to pewnie zeszlabys smiertelnie.. kolo okna
                                                    zebrala sie grupka ok 1000000 zuczkow majowych.. byly duze, wypasione i lataly
                                                    jak glupie :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:34
                                                    brrr, z dala od Twojego domostwa. ;/
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:37
                                                    Ale juz sobie polecialy... :) A koty jaka mialy ucieche.. widac bylo tylko 2
                                                    szaraczkie skaczace do gory na cala dlugosc cialka :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:38
                                                    No patrz, jakie odważne, a ja to spanikowałabym od razu ;))
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:41
                                                    I wtedy wlasnie jest czas i miejsce na wejscie MEZCZYZNY... wchodzi na scene,
                                                    ratuje Cie i zabija vel odgania owady.. :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:46
                                                    Podejrzewam, że ona same były by gotowe popełnić samobójstwo, gdyby widziały
                                                    moją reakcję na nie ;DDDD
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:46
                                                    nuova napisała:

                                                    > Podejrzewam, że ona same były by gotowe popełnić samobójstwo, gdyby widziały
                                                    > moją reakcję na nie ;DDDD

                                                    ...aczkolwieik nie twierdzę, ze MEZCZYZNA byłby zbędny ;))))
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:48
                                                    Uff juz sie przestraszylem... :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:54
                                                    Spokój grabarza (moje dzisiejsze hasełko: hicior dnia Nuovy).

                                                    Ja sama to tylko butleki z Pysia umiem otwierać, resztą jest zmuszony zająć się
                                                    miszczu ;))
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 22:57
                                                    A ta reszta to co dokladnie :)?
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:05
                                                    :]

                                                    no cała resztą :PP
                                                    takie tam tatanki ;))
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:06
                                                    Zmywanie naczyn, cerowanie skarpet itd :)?
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:09
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > Zmywanie naczyn

                                                    ...a zmywarka to od czego jest? :)

                                                    >cerowanie skarpet

                                                    lol ;)))


                                                    >itd :)?

                                                    To brzmi najciekawiej, najb. tajemniczo i właśnie o to "itd" mi chodziło :))
                                                    Zgadła pan! wygrywa Pan rumuńskie dziecko <lol>
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:13
                                                    hahhaa wiedzialem, ze to itp Cie zachwyci, tak wiele mozna tam wpakowac.. Takie
                                                    male itp a takie pojemne jest :) Za dziesko dziekuje.. ale zrezygnuje, jesli
                                                    pozwolisz :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:17
                                                    no hmmm, jeśli pan do tygodnia go nie odbierze, to....... przysyłamy całą
                                                    rodzinkę ;DDD
                                                  • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:19
                                                    Ty sie smiej.. moj ojczym mial taka przygode w Maroku.. poznal jakas rodzinke
                                                    tubylcza i przed samym wyjazdem chciano mu sprezentowac najstasza corke :)
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:21
                                                    Ja się nie śmieję ;P

                                                    To taki żart był, ale ja mam jakiegoś peszka, bo jak komuś kawała opiwiadam, to
                                                    potem sie okazuje, ze ten kawał to prawie znają z autopsji ;DD
                                                  • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 23:19
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > hahhaa wiedzialem, ze to itp Cie zachwyci, tak wiele mozna tam wpakowac.. Takie
                                                    >
                                                    > male itp a takie pojemne jest :)

                                                    Simple: mała rzecz a cieszy ;)))
    • iberia.pl Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:44
      <pociesza>bedzie dobrze, MUSI byc!
      • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:44
        :) Dziekuje
      • nuova Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 18:45
        iberia.pl napisała:

        > <pociesza>bedzie dobrze, MUSI byc!

        Tak zwany 'spokój grabarza' ;) Tylko bez skojarzeń mi tu!!!! :]
    • qw994 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 19:07
      Będzie dobrze! Nie martw się! :)
    • izabellaz1 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 19:37
      kontik_71 napisał:

      > A dokladniej to moj kocurek Vinni.. :( Zaprowadzil mnie do kuwetki, wszedl do
      > srodka i zrobil siku z krwia :( Lekarz stwierdzil kamienie w pecherzu
      > moczowym... biedak, bedzie mial operacje :(

      Radzę Ci jeśli operacja będzie pod narkozą to wybierz dobrego lekarza. Znałam
      kotka, któremu podano za dużą dawkę narkozy:(
      Nie straszę tylko piszę żebyś trzymał rękę na pulsie i uważał na futrzastego
      przyjaciela...
      • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 20:48
        Dziekuje, mam doskonalego veta, facet jest mlody, doszkala sie, stosuje
        nowoczesne metody. Od lat u niego jestem i moi rodzice z ich hodowla.. :) Jest
        nadzieja, ze nie bedzie operacji, musze tylko Vinniego przydybac w ubikacji
        podstawic mu pod siusika specjalny pasek pokazujacy sklad uryny. Jesli bedzie
        mial szczescie to kamienie bedzie mozna wyleczyc bez operacji :)
    • tengoku77 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 20:15
      kontik_71 napisał:

      > A dokladniej to moj kocurek Vinni.. :( Zaprowadzil mnie do kuwetki, wszedl do
      > srodka i zrobil siku z krwia :( Lekarz stwierdzil kamienie w pecherzu
      > moczowym... biedak, bedzie mial operacje :(

      Biedny kiciuś..... :/ w sumie to x2.. bo i Pan też.. NIE! Nie będzie miał
      operacji :) ale martwi się o jednego ze swoich Pupilków:)
      • iron_wanienka kontik_71-wspolczuje!! 26.06.07, 20:35
        moj kocurek Mio, roczny kastrowany miesiat temu posikiwal do domu krwia. dostal
        zatrzyk, przeszlo na pare dni. potem mial kamien i nie mog sie wysikac,
        piszczal, kucal i probowal chyba w calym domu i nic z tego. byl raz cewnikowany
        po 2 tyg znowu to samo-nie jad nie pij i nie sikal i znowu
        cewnikowanie+rentgen+porzadne plukanie+kropolowka a i tak wisi nad nim grozba
        wszycia cewki. teraz jest na antybiotyku i nospie, sika w miare normalnie(cala
        rodzina sie martwi), ma zapisana okropnie droga karme i zakaz jedzenia domowego
        jedzenia, ale widze ze ciagle mu ktos cos podrzuca i to mnie wnerwia, bo nie
        chce zeby kot znowu cierpial. 3mamy kciuki za twojego zwierzaka:)
        • kontik_71 Re: kontik_71-wspolczuje!! 26.06.07, 20:46
          BIedny kicius.. podrap go za uchem ode mnie i od Vinniego.. Vinni wlasnie wstal
          i poszedlcos zjesc.
          Z ta karma to jest absolutna bajka obliczona na nasza, wslascicieli, naiwosc i
          latwowiernosc. Jesli dajecie mu domowe to dawajcie surowego kurczaka, serca
          kurze itp.. to jest najbardziej naturalne jedzenie.
        • tengoku77 Re: kontik_71-wspolczuje!! 26.06.07, 20:51
          iron_wanienka napisała:

          > moj kocurek Mio, roczny kastrowany miesiat temu posikiwal do domu krwia.
          dosta
          > l
          > zatrzyk, przeszlo na pare dni. potem mial kamien i nie mog sie wysikac,
          > piszczal, kucal i probowal chyba w calym domu i nic z tego. byl raz
          cewnikowany
          > po 2 tyg znowu to samo-nie jad nie pij i nie sikal i znowu
          > cewnikowanie+rentgen+porzadne plukanie+kropolowka a i tak wisi nad nim grozba
          > wszycia cewki. teraz jest na antybiotyku i nospie, sika w miare normalnie(cala
          > rodzina sie martwi), ma zapisana okropnie droga karme i zakaz jedzenia
          domoweg
          > o
          > jedzenia, ale widze ze ciagle mu ktos cos podrzuca i to mnie wnerwia, bo nie
          > chce zeby kot znowu cierpial. 3mamy kciuki za twojego zwierzaka:)

          O rany! Współczucia.. Przeszedł swoje..
    • cala_w_kwiatkach Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 20:52
      uuuuuuu :(
      podrap biedaczka ode mnie tam gdzie najbardziej to lubi:)
      • kontik_71 Re: Pan kotek byl chory.... 26.06.07, 20:55
        Najbardziej pod brodka.. :) Dziekuje, podrapie..
    • tengoku77 Mogę z ciekawości? 26.06.07, 21:24
      Twoje Kotki.. jakiej rasy są? Popularne dachowce czy inne?
      • kontik_71 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 21:28
        Moje sa Chartroux czyli Katruskie. Niebieskie czyli szare :) Ten mezczyzna w
        mojej wizytowce to wlasnie Vinulek :)
        • tengoku77 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 21:33
          kontik_71 napisał:

          > Moje sa Chartroux czyli Katruskie. Niebieskie czyli szare :) Ten mezczyzna w
          > mojej wizytowce to wlasnie Vinulek :)

          Ojej.. Piękne :))
          Myślałam, że ten kotek w wizytówce to tylko przypadkowy obrazek jpg.
          • kontik_71 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 21:36
            Nie posiadam przypadkowych zdjec kotkow :) Piekne i strasznie kochane. Maja
            bardzo przyjemny charakter, nie sa niemrawe jak persy ani glosne i szalejace
            jak bengale. Sa takie wywazone :)
            • tengoku77 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 21:43
              kontik_71 napisał:

              > Nie posiadam przypadkowych zdjec kotkow :) Piekne i strasznie kochane. Maja
              > bardzo przyjemny charakter, nie sa niemrawe jak persy ani glosne i szalejace
              > jak bengale. Sa takie wywazone :)

              Wiesz.. w sieci pełno takowych.. ;)
              Z persami jest sporo kłopotów ze wzgkędu na sierść i masz rację, że są takie
              jakieś niemrawe.. Z kolei bengale szaleją a syjamy są jakieś takie
              nieprzystępne..
              Uwierzysz, że właśnie te kotki, o których piszesz mi się podobają? Nie
              wiedziałam tylko, że tak się nazywa ta rasa :) Te albo rosyjskie.. (chyba nie
              popełniłam gafy? hihih)
              • kontik_71 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 21:47
                Z Kartuskimi trzeba uwazac, nie wszystko co sie tak zwie, jest faktycznie tej
                rasy. To jest najstarsza europejska rasa, ktora zostala prawie zniszczona przez
                krzyzowki i testy.. Np brytyjsckie powstaly z kartuskich.
                Rosyjskie sa sliczne, ale niestety maja tendencje do agresji... Siamskich nie
                kupowalbym bo od pewnego czasu maja wielki problem. Przez zle hodowle,
                rozprzestrzenila sie wada genetyczna, ktora podosuje, ze kotek umiera po 2-3
                latach..
                • tengoku77 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 21:58
                  kontik_71 napisał:

                  > Z Kartuskimi trzeba uwazac, nie wszystko co sie tak zwie, jest faktycznie tej
                  > rasy. To jest najstarsza europejska rasa, ktora zostala prawie zniszczona
                  przez
                  >
                  > krzyzowki i testy.. Np brytyjsckie powstaly z kartuskich.
                  > Rosyjskie sa sliczne, ale niestety maja tendencje do agresji... Siamskich nie
                  > kupowalbym bo od pewnego czasu maja wielki problem. Przez zle hodowle,
                  > rozprzestrzenila sie wada genetyczna, ktora podosuje, ze kotek umiera po 2-3
                  > latach..

                  Te kartuskie i rosyjskie wizualnie są podobne.. ale jeśli rosyjskie mogą być
                  agresywne to nie chcę.. Syjamskie raczej odpadają.. Nie wiem tylko czy u mnie
                  można w ogóle kotki kartuskie dostać.. Podobają mi się jeszcze koty tonkijskie,
                  ale to rasa tak egzotyczna, że mogę zapomnieć :)
                  Piszesz, że nie każdy Kartusek to Kartusek :) Jak zatem rozpoznać z jaką rasą
                  mam do czynienia? Czasem bywa tak, że nawet hodowca myli się..
                  • kontik_71 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 22:04
                    Rosyjskie maja zielone oczy, waska glowke, i smukle cialko. Kartuskie maja
                    zolte a lepiej pomaranczowe oczy, bardziej okragle glowki i dosc zwarte cialko.
                    Prawdziwy kartuski kot, zawija ogonek w pentelke, jak prosiaczek :) Hodowca
                    powinien Ci pokazac rodowod rodzicow. Jesli zobaczysz w nim brytyjskie to
                    maluch nie bedzie czystym kartuskim kotkiem i moze po roku wygladac jak
                    brytyjski. Czyli szeroka dlowa, dluzsza siersc o zupelnie innej strukturze niz
                    u kartuskich.
                    Tonkijskie sa sliczne :) Jesli szukasz takich kotkow to idz na wystawe kocia...
                    tam mozesz nawiazac kontakt z hodowca, porownac kotki...W Polsce jest coraz
                    wiecej dobrych hodowcow, mamy nawet paru miedzynarodowych sedziow :) Dwoch
                    mialem okazje poznac... jesden jest aktorem z wyksztalcenia i sedziowanie w
                    jego wydaniu to jest swietny, intersujacy show :)
                    • tengoku77 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 22:19
                      kontik_71 napisał:

                      > Rosyjskie maja zielone oczy, waska glowke, i smukle cialko. Kartuskie maja
                      > zolte a lepiej pomaranczowe oczy, bardziej okragle glowki i dosc zwarte
                      cialko.

                      Poza kolorem oczu to są subtelne różnice :)

                      > Prawdziwy kartuski kot, zawija ogonek w pentelke, jak prosiaczek :)

                      Zawija ogonek??? O! Takie coś się pamięta :))

                      > Hodowca powinien Ci pokazac rodowod rodzicow. Jesli zobaczysz w nim
                      > brytyjskie to maluch nie bedzie czystym kartuskim kotkiem i moze po roku
                      > wygladac jak brytyjski. Czyli szeroka dlowa, dluzsza siersc o zupelnie innej
                      > strukturze niz u kartuskich.

                      No tak! Rodowód.. :)

                      > Tonkijskie sa sliczne :) Jesli szukasz takich kotkow to idz na wystawe
                      kocia...
                      >
                      > tam mozesz nawiazac kontakt z hodowca, porownac kotki...W Polsce jest coraz
                      > wiecej dobrych hodowcow, mamy nawet paru miedzynarodowych sedziow :) Dwoch
                      > mialem okazje poznac... jesden jest aktorem z wyksztalcenia i sedziowanie w
                      > jego wydaniu to jest swietny, intersujacy show :)

                      Tonkijskie.. zwłaszcza te z umaszczeniem typu point :)
                      Wystawa.. to dobry pomysł.. :)) Chociaż.. napatrzę się.. i będzie problem z
                      wyborem ;))
                      :) Widzę, że jestes świetnie obeznany w temacie :)
                      • kontik_71 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 22:31
                        tengoku77 napisała:
                        > Poza kolorem oczu to są subtelne różnice :)
                        Oj nieee.. znajdz zdjecia kotow tych trzech ras i wtedy zobaczysz jakie duze sa
                        rozniece :)

                        > Zawija ogonek??? O! Takie coś się pamięta :))
                        Tak, to jest absolutnie wyjatkowe i bardzo pociesznie wyglada :)

                        > No tak! Rodowód.. :)
                        Tylko rodowod.. Jesli hodowca sprzedaje "tansze" bez rodowodu to zwrot na
                        piecie i uciekaj... Sam rodowod kosztuje grosze a jesli ich ktos nie robi to
                        nie stosuje sie do przepisow dot. hodowli.


                        Tonkijskie.. zwłaszcza te z umaszczeniem typu point :)
                        Ogolnie koty azjatyckie sa piekne, smukle, dlugie nogi..:)

                        > Wystawa.. to dobry pomysł.. :)) Chociaż.. napatrzę się.. i będzie problem z
                        > wyborem ;))
                        No to jest trudne wiem, ale tak jest najlepiej i dla Ciebie i dla kotka...
                        kupowanie po katach jest ryzykowne i to bardzo..

                        > :) Widzę, że jestes świetnie obeznany w temacie :)
                        Zyje z kotami i prawie z kotow a do tego rodzice maja hodowle bengali :)
                        www.bengal-cats.ch :)
                        • tengoku77 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 22:53
                          kontik_71 napisał:

                          > Oj nieee.. znajdz zdjecia kotow tych trzech ras i wtedy zobaczysz jakie duze
                          sa
                          >
                          > rozniece :)

                          :)) No ok.. Są różnice :) Przyznaję Ci rację.. W końcu Ty jesteś specjalistą
                          tutaj :)


                          > Tak, to jest absolutnie wyjatkowe i bardzo pociesznie wyglada :)

                          :)) zapewne..

                          > Tylko rodowod.. Jesli hodowca sprzedaje "tansze" bez rodowodu to zwrot na
                          > piecie i uciekaj... Sam rodowod kosztuje grosze a jesli ich ktos nie robi to
                          > nie stosuje sie do przepisow dot. hodowli.

                          Czy mozliwe, żeby ktoś robił to nieświadomie? Chyba nie, prawda? Nie wydaje mi
                          się, żeby byli tacy hodowcy..


                          > Tonkijskie.. zwłaszcza te z umaszczeniem typu point :)
                          > Ogolnie koty azjatyckie sa piekne, smukle, dlugie nogi..:)

                          Jest jeszcze jeden ciekawy kotek.. Mandalay.. z lekko skośnymi oczkami.. z
                          Nowej Zelandii z tego, co pamiętam :) i Serengeti.. cętkowany, podobny do
                          serwala czy ocelota.. W sumie to wiele ras kotków jest ciekawych :))

                          > > Wystawa.. to dobry pomysł.. :)) Chociaż.. napatrzę się.. i będzie problem
                          > z
                          > > wyborem ;))
                          > No to jest trudne wiem, ale tak jest najlepiej i dla Ciebie i dla kotka...
                          > kupowanie po katach jest ryzykowne i to bardzo..

                          :) żeby tak ktoś mógł za mnie zdecydować ;D

                          > > :) Widzę, że jestes świetnie obeznany w temacie :)
                          > Zyje z kotami i prawie z kotow a do tego rodzice maja hodowle bengali :)

                          :))) Życie toczy się wokół kotków.. Przyjemnie tak :)

                          > www.bengal-cats.ch :)

                          Ta stronka :D Wow! :))
                          • kontik_71 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 22:57
                            Wiekszosc ludzi dokladnie wie co robi.. wielu osobom sie wydaje, ze hodowla
                            kotow to taka prosta i lekka sprawa i jeszcze zarobic mozana. A naprawde to do
                            dobrej hodowli nalezy miec pojeci o genetyce, o potrzebach kotow, zdrowie itp..
                            sporo tego jest, a finansowo wychodzi sie w najlepszym wypadku na zero.

                            Koty sa wspanialymi zwierzakami i w sumie nie ma znaczenia jakiej sa rasy.. Gdy
                            tylko taki maluch przychodzi do domu to lapie za serducho i wrasta w nas... gdy
                            sie raz mialo i kochalo kota, to zycie bez nich staje sie smutne i puste...
                            • tengoku77 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 23:08
                              Hodowla zwierząt to zajęcie dobre dla ludzi, którzy po prostu kochają te
                              zwierzęta.. dla pasjonatów. Wiedza na ich temat to druga sprawa. Szkoda tylko,
                              że nie wszyscy hodowcy są profesjonalistami, trzymają kotki w złych warunkach,
                              nie dbają o nie należycie.. Takim ludziom to tylko łomot spuścić można..
                              W tym co piszesz czuć fascynację i pasję kotkami.. :))
                              A miałeś kiedykolwiek jakieś przykre sytuacje z udziałem kotków?
                              • kontik_71 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 23:12
                                Smutne sytuacje mialem, ale przykrych nigdy. Gdy sie zachowuje podstawowa
                                zasade, czyli obserwowanie zachowania i sygnalow kotka, to nic sie nie moze
                                przytrafic...

                                A smutne to np, bycie swiadkiem gdy jakis idiota przejechal malego kotka...
                                maluch zyl jeszcze przez chwilke, kierowca sie nawet nie zatrzymal. Maluch ma
                                grobik w ogrodzie pod krzewem... :/
                                • tengoku77 Re: Mogę z ciekawości? 26.06.07, 23:20
                                  No tak.. Znajomość zachowań, sygnały jakie daje kotek to podstawa.. Tyle tylko,
                                  że ta wiedza przychodzi z czasem, a najlepiej uczyć się w praktyce, nie z
                                  obrazków.. :)
                                  Te smutne sytuacje.... :(( Kierowcy są bez serca, nie obserwują ulicy, liczy
                                  się tylko cel podróży.. Dlatego tak wiele zwierząt ginie pod kołami.. :(
                                  Niektórzy kierowcy wręcz perfidnie rozjeżdżają kotki i nie tylko.. Przykre to
                                  jest.. A nie zatrzymują się, bo.. po co? Tłumaczą sobie..'eee to tylko kot' :/
                                  Czasem gruboskórność i brak wrażliwości ludzi są przerażające..

    • butterflymk buziaki dla Twojego Vinni :D 27.06.07, 12:46
Inne wątki na temat:
Pełna wersja