Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów

27.06.07, 20:04
"Ojciec walczy o dzieci

Zrozpaczony i bezsilny ojciec od lat walczy o to, by mógł spotykać się z
dziećmi. Choć prawo stoi po jego stronie, bo ma sądownie wyznaczony czas
kontaktów z dziećmi, to córki może obejrzeć jedynie na fotografii. Jak to
możliwe, że nikt, żadna instytucja, nie może pomóc mu wyegzekwować decyzji
sądu?

Pan Mirosław jest ojcem dwóch dziewczynek: sześcio i ośmiloletniej. Żona pana
Mirosława kilka lat temu oskarżyła go o molestowanie seksualne dzieci. Sąd
natychmiast zakazał mu kontaktu z córkami. Po kilku miesiącach prokuratura
uznała oskarżenie za bezpodstawne i umorzyła sprawę. Pan Mirosław wniósł o
rozwód, a sąd orzekł, że może on spotykać się z córkami kilka razy w
tygodniu. Jednak od lat jego żona skutecznie uniemożliwia mu widzenia z
dziećmi."


uwaga.onet.pl/1421052,archiwum.html

Nie rozumiem tej s.uki!!! Jak mozna karac wlasne dzieci w ten sposob?Czy tej
<piiip> nie dociera, ze zabraniajac ojcu spotykania sie z dziecmi do czego ma
swieta prawo krzywdzi dzieci?Zakladam, ze lape po alimenty wyciaga
regularnie....Wg mnie w takich przypadkach kiedy "matka" -cudzyslow celowy-
zabrania dzieciom kontaktu z ojcem powinny zostac jej ograniczone prawa
rodzicielskie.
    • m_agilla Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:09
      Też bym nie wysłała dzieci do ojca, który je molestował, to Ty chyba jesteś tym
      wyrodnym babiszonem, skoro uważasz, że to dobre :/
      • forumowicz_pospolity Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:12
        m_agilla napisała:

        > Też bym nie wysłała dzieci do ojca, który je molestował, to Ty chyba jesteś tym
        > wyrodnym babiszonem, skoro uważasz, że to dobre :/

        przeczytałas ten tekst??
        przeczytaj jeszcze raz i jeszcze i jeszcze:)
        • m_agilla Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:02
          Przeczytałam, ale tak jak już ktoś niżej napisał, uważam, że MUSIAŁA mieć powód,
          żeby tak twierdzić!
          • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:08
            m_agilla napisała:

            > Przeczytałam, ale tak jak już ktoś niżej napisał, uważam, że MUSIAŁA mieć
            powód, żeby tak twierdzić!

            bzdura, naprawde nie spotkalas sie nigdy z przypadkiem gdy jeden z partnerow
            uprzykrza zycie drugiemu bo ma taki kaprys albo nie moze sie pogodzic, ze ta
            osoba juz nim/nia nie chce byc?To malo wiesz o zyciu.
            • m_agilla Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:09
              Ty za to jaka jesteś mądra :/
              • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:10
                m_agilla napisała:

                > Ty za to jaka jesteś mądra :/

                i znowu osobista wycieczka... nie ja jestem tu bohaterka watku....
          • uyu Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:28
            Agila,
            a nie pomyslalas, ze powodem moze byc jedynie chec zemsty na ex-mezu?
            Jesli tak, to baba jest prymitywna jak cep i szkodzi z premedytacja wlasnym
            dzieciom.
            • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:45
              uyu napisała:

              > Agila,
              > a nie pomyslalas, ze powodem moze byc jedynie chec zemsty na ex-mezu?
              > Jesli tak, to baba jest prymitywna jak cep i szkodzi z premedytacja wlasnym
              > dzieciom.

              cos TY to by bylo przeciez zbyt proste.
              • ewik_75 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 28.06.07, 13:19
                iberia.pl napisała:


                > cos TY to by bylo przeciez zbyt proste.

                A no właśnie !
                A dlatego, ze jest takie proste i pasuje do schematu, to swietnie sprzedaje się
                w TV...
      • iberia.pl ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 20:12
        m_agilla napisała:

        > Też bym nie wysłała dzieci do ojca, który je molestował, to Ty chyba jesteś
        tym wyrodnym babiszonem, skoro uważasz, że to dobre :/


        blondynko:"Żona pana Mirosława kilka lat temu oskarżyła go o molestowanie
        seksualne dzieci. Sąd natychmiast zakazał mu kontaktu z córkami. Po kilku
        miesiącach prokuratura uznała oskarżenie za bezpodstawne i umorzyła sprawę".

        Jeszcze raz:SĄD UMORZYŁ POSTĘPOWANIE bo oskarzenia byly BEZPODSTAWNE!!!!!!!!!!!

        i :"a sąd orzekł, że może on spotykać się z córkami kilka razy w tygodniu".

        jak widac czytanie ze zrozumieniem jest ci obce.....
        • ewik_75 Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 20:20
          iberia,

          sądy też się mylą.
          Matka tych dzieci miała zapewne podstawy do takich a nie innych oskarżeń. Tego
          typu oskarżeń nie rzuca się ot tak,sobie. Zapewne wie o jakichś
          dziwnych "akcjach" od dzieci, albo sama była ich świadkiem.
          W takim wypadku wyrok sądu dla mnie też nie byłby wiążący, wybacz.
          I zrobiłabym wiele, żeby taki s....syn nigdy więcej nie miał kontaktu z dziećmi.

          Alimnety to żaden argument.
          Spłodził - niech współuczestniczy w utrzymywaniu.
          • kontik_71 Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 20:23
            Nie zauwazylas, ze od pewnego czasu takie oskarzenia staly sie dosc "modne" ?
            Kazdmeu ojcu mozna cos takiego zrobic i facet nie ma prawie szans na obrone, a
            jesli nawt okazuje sie, ze nic nie bylo, to i tak jakis beud na facecie
            zostanie.
            • iberia.pl Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 20:27
              kontik_71 napisał:

              > Nie zauwazylas, ze od pewnego czasu takie oskarzenia staly sie dosc "modne" ?

              dokladnie.
              Tak samo jak wojna o dzieci itd.Kurcze nie rozumiem:nie chce ktos byc ze mna bo
              mu sie odwidzialo, bo sie zakochal, bo cos tam -ok, jest mi zle, jest mi
              ciezko,jestem wsciekla, rozgoryczona ale do diabla po co utrudniac sobie
              zycie????
              • kontik_71 Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 20:27
                Bo zemsta jest przeciez taka slodka... niestety dzieci najbardziej na tym
                traca..
            • forumowicz_pospolity Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 20:27
              kontik_71 napisał:

              > Nie zauwazylas, ze od pewnego czasu takie oskarzenia staly sie dosc "modne" ?
              > Kazdmeu ojcu mozna cos takiego zrobic i facet nie ma prawie szans na obrone, a
              > jesli nawt okazuje sie, ze nic nie bylo, to i tak jakis beud na facecie
              > zostanie.

              no własnie

              ja tez przychylam sie do wersji ze baba w cos pogrywa, ale moge sie oczywiscie mylic


              jedno jest pewne - dzieci beda w tej sprawie tak czy tak poszkodowane
              jesli były molestowane - zostanie im trauma
              jesli nie były - brak kontaktu z ojcem i cała szopka z tym zwiazana
              odbije sie na ich dorosłym zyciu
            • m_agilla Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 21:06
              kontik_71 napisał:

              > Nie zauwazylas, ze od pewnego czasu takie oskarzenia staly sie dosc "modne" ?

              MODNE? Hahaha, sam to wymyśliłeś? Dobre! Serio!
              • kadfael Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 21:10
                Nie ma się z czego smiać. To niestety prawda. Coraz częściej kobiety nie mając
                innych argumentów w ten sposób atakują byłego. Tylko sądy coraz rzadziej dają
                sie na to nabierać.
                Natomiast sama sprawa-trudno coś powiedzieć na podstawie doniesienia prasowego.
                Znam sytuacje, kiedy kobieta robiła to z czystej złośliwości i dla zemsty, znam
                też takie, kiedy to była prawda, ale nic się nie dało udowodnić przed sądem,
                ojcu przyznano prawo do widywania się z dziećmi a była zona sie ukrywała, bo
                sie bała, że znów je skrzywdzi.
              • iberia.pl Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 21:11
                m_agilla napisała:

                > kontik_71 napisał:
                >
                > > Nie zauwazylas, ze od pewnego czasu takie oskarzenia staly sie dosc "modn
                > e" ?
                >
                > MODNE? Hahaha, sam to wymyśliłeś? Dobre! Serio!

                dobre to sa twoje farmazony magilka.
                Naprawde nie zauwazylas, ze taka tendencja jest ostatnio?Molestoanie na kazdym
                kroku?
                • ewik_75 Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 22:33
                  iberia.pl napisała:

                  > Naprawde nie zauwazylas, ze taka tendencja jest ostatnio?Molestoanie na
                  kazdym
                  > kroku?

                  Nie, nie zauważyłam.
                  Musisz sie w ciekwaym środowisku obracać, skoro takie jest to dla Ciebie takie
                  oczywiste...
                  • iberia.pl Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 23:07
                    ewik_75 napisała:


                    >
                    > Nie, nie zauważyłam.

                    skoro nie ogladsz Tv,gazet nie czytasz, nie sluchasz radia....

                    > Musisz sie w ciekwaym środowisku obracać, skoro takie jest to dla Ciebie
                    takie oczywiste...

                    pudlo....ale ty wiesz lepiej, prawda?
                    • ewik_75 Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 23:19
                      iberia.pl napisała:


                      > skoro nie ogladsz Tv,gazet nie czytasz, nie sluchasz radia....

                      oglądam, czytam, słucham...
                      I bynajmniej nie radia z ryjem...

                      > pudlo....ale ty wiesz lepiej, prawda?

                      nie.
                      Ja się tylko zastanawiam..
                      • iberia.pl Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 23:45
                        wiesz c Ewik?Mimo, ze mamy odmienne zdanie to calkiem dobrze sie z Toba
                        dyskutuje :-)
                        • ewik_75 Re: ślepa solidarność głupoty 28.06.07, 13:18
                          iberia.pl napisała:

                          > wiesz c Ewik?Mimo, ze mamy odmienne zdanie to calkiem dobrze sie z Toba
                          > dyskutuje :-)

                          Dzięki ;)
                          Cholernie miło coś takiego przeczytać ;)
              • kontik_71 Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 21:14
                rozgladnij sie kobieto dookola. Nie tylko faceci potrafia byc mendami.
                • ewik_75 Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 22:10
                  nie "rozglądnij" tylko "rozejrzyj" ;)
              • forumowicz_pospolity Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 21:20
                m_agilla napisała:

                > kontik_71 napisał:
                >
                > > Nie zauwazylas, ze od pewnego czasu takie oskarzenia staly sie dosc "modn
                > e" ?
                >
                > MODNE? Hahaha, sam to wymyśliłeś? Dobre! Serio!

                moze potrzebujesz wyjasnienia jak nalezy interpretowac słowa wziete w cudzysłów
                bo chyba tego jeszcze na polskim nie miałaś:)
            • ewik_75 Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 21:57
              kontik_71 napisał:

              > Nie zauwazylas, ze od pewnego czasu takie oskarzenia staly sie dosc "modne" ?
              > Kazdmeu ojcu mozna cos takiego zrobic i facet nie ma prawie szans na obrone,

              co nie znaczy, że wszyscy którym się to zarzuca są tacy niewinni i krzywdzeni
              przez "wstrętne" babiszony...
              Prawda zazwyczaj jest pośrodku.
          • iberia.pl do ewik_75 27.06.07, 20:24
            nie lubie sie powtarzac ale wyjatkowo to zrobie:

            w reportazu byly wypowiedzi,ze dzieci baaaardzo tesknia za ojcem....poza tym
            zawsze mozna zlozyc oskarzenie po raz drugi, a do tego badanie psychologiczne
            dzieci z pewnoscia by wykazalo czy byly one molestowane.

            Co do alimentow:nie twierdze, ze ma ich nie placic-wrecz przeciwnie, tylko jak
            znam zycie to lapsko wyciaga i zada wiecej i wiecej.
            Poza tym jakim (bez)PRAWEM pseudomatka zabrania dzieciom kontaktu z
            ojcem????????????
            • ewik_75 Re: do ewik_75 27.06.07, 22:04
              iberia.pl napisała:


              > w reportazu byly wypowiedzi,ze dzieci baaaardzo tesknia za ojcem....

              OK, nie widziałam reportażu.
              Ale tak naprawdę to nie świadczy o jego niewinności.
              Bywa, ze równiez i osoby krzywdzone tęsknia za swoimi "oprawcami". Jest to
              zjawisko znane psychologii...

              poza tym
              > zawsze mozna zlozyc oskarzenie po raz drugi, a do tego badanie psychologiczne
              > dzieci z pewnoscia by wykazalo czy byly one molestowane.

              Pewnie tak.
              Stąd wniosek, że takie badanie należaloby przeprowadzić, a nie gdybać jakie by
              były wyniki, gdyby je przeprowadzono. Póki się tego nie zrobi - można tylko
              gdybać..

              >
              > Co do alimentow:nie twierdze, ze ma ich nie placic-wrecz przeciwnie, tylko
              jak
              > znam zycie to lapsko wyciaga i zada wiecej i wiecej.

              Moża dzieci mają potrzebyt większe niż alimenty ojca+ wkład matki, który może
              wnieść? Znając załosną wysokość alimentów w naszym kraju nie dziwi mnie to
              specjalnie...

              > Poza tym jakim (bez)PRAWEM pseudomatka

              MATKA. "Pseudo" to tylko wyraz Twoich emocji.
              Jeśli chcesz dyskutować, emocją nie będą pomocne.

              > zabrania dzieciom kontaktu z
              > ojcem????????????

              prawo jak widać nie pomogło, robi to więc bezprawnie co nie znaczy (choć może),
              że niesłusznie.
              • iberia.pl Re: do ewik_75 27.06.07, 22:36
                ewik_75 napisała:


                > poza tym
                > > zawsze mozna zlozyc oskarzenie po raz drugi, a do tego badanie
                psychologiczne dzieci z pewnoscia by wykazalo czy byly one molestowane.
                >
                > Pewnie tak.
                > Stąd wniosek, że takie badanie należaloby przeprowadzić, a nie gdybać jakie
                by były wyniki, gdyby je przeprowadzono. Póki się tego nie zrobi - można tylko
                > gdybać..

                zakladam, ze takowe byly zrobione bo inaczej nie bardzo sobie wyobrazam proces.


                >
                > Moża dzieci mają potrzebyt większe niż alimenty ojca+ wkład matki, który może
                > wnieść? Znając załosną wysokość alimentów w naszym kraju nie dziwi mnie to
                > specjalnie...

                facet jest pilotem wiec nie zarabia groszy, poza tym za kazdym razem przywozi
                dla dzieci prezenty, niestety nie mogl im ich przekazac....


                > MATKA. "Pseudo" to tylko wyraz Twoich emocji.
                > Jeśli chcesz dyskutować, emocją nie będą pomocne.

                wybacz ale nie znajduje innych slow na okreslenie rodzicielki, ktora wbrew
                orzeczeniu sadu, wbrew rozsadkowi zabrania dzieciom kontaktu z ojcem.

                >
                > > zabrania dzieciom kontaktu z
                > > ojcem????????????
                >
                > prawo jak widać nie pomogło, robi to więc bezprawnie co nie znaczy (choć
                może),że niesłusznie.

                nawet jesli przyjac, ze jej sie wydawalo, ze dzieci molestowal, to chyba mozna
                dla ich bezpieczenstwa umozliwic dzieciom kontakt z ojcem w obecnosci osob
                trzecich, prawda?
                • ewik_75 Re: do ewik_75 27.06.07, 23:05
                  iberia.pl napisała:


                  > zakladam, ze takowe byly zrobione bo inaczej nie bardzo sobie wyobrazam
                  proces.

                  No widzisz, ale to tylko założenia.. Nie wiemy tego.



                  > facet jest pilotem wiec nie zarabia groszy,

                  To swietnie, a jakie płaci alimenty? Bo w nasyzm kraju jedno niekoniecznie
                  przekłada się na drugie, nie mówiąc o sciągalności...


                  > wybacz ale nie znajduje innych slow na okreslenie rodzicielki, ktora wbrew
                  > orzeczeniu sadu, wbrew rozsadkowi zabrania dzieciom kontaktu z ojcem.

                  Rozsądkowi.... Czyjemu?
                  Zwróć uwagę, ze - jak sama wspomniałaś - nie znamy jej racji...
                  Może więc nie szafujmy tak stwierdzeniami typu "wbrew rozsądkowi"...


                  > nawet jesli przyjac, ze jej sie wydawalo, ze dzieci molestowal, to chyba
                  mozna
                  > dla ich bezpieczenstwa umozliwic dzieciom kontakt z ojcem w obecnosci osob
                  > trzecich, prawda?


                  Można.
                  Ale pozostaje pytanie, czy byłoby to dobre dla tych dzieci.
                  I ich tęsknota wypowiedziana do kamery nie jest tu - IMHO - kluczowym
                  argumentem.
                  pamiętam artykuł o kobiecie, której blokadę i duze kłopoty w sferze
                  osobowościowo-seksualnej w koncu wyjaśniono... Okazało się pod wpływem bodajże
                  hipnozy (ale dokłądnie nie pamiętam, niestety) że jako niemowlę była
                  molestowana przez swojego ojca.. Kochała go bardzo całe życie. To tak... BTW.
                  artykuł tłumaczony na polski bodajże z Times'a.
                  • iberia.pl Re: do ewik_75 27.06.07, 23:11
                    ewik_75 napisała:

                    > No widzisz, ale to tylko założenia.. Nie wiemy tego.

                    idac tym tokiem rozumowania nie wiemy jak wygladalo ich malzenstwo, stosunki
                    ojca z dziecmi...nic nie wiemy, wiec zamknijmy watek.

                    > To swietnie, a jakie płaci alimenty? Bo w nasyzm kraju jedno niekoniecznie
                    > przekłada się na drugie, nie mówiąc o sciągalności...

                    gdyby facet nie placil alimentow, byl pedofilem to by sie przed kamery nie
                    pchal....
                    >
                    > Rozsądkowi.... Czyjemu?

                    a jak to nazwac?

                    > Zwróć uwagę, ze - jak sama wspomniałaś - nie znamy jej racji...

                    na jej wlasne zyczenie.

                    > Może więc nie szafujmy tak stwierdzeniami typu "wbrew rozsądkowi"...

                    dla mnei tak wlasnie jest a Ty nie musisz sie z tym zgadzac.


                    > Można.
                    fajnie.

                    > Ale pozostaje pytanie, czy byłoby to dobre dla tych dzieci.

                    od tego jest orzeczenie psychologa.
                    • ewik_75 Re: do ewik_75 27.06.07, 23:25
                      iberia.pl napisała:


                      > gdyby facet nie placil alimentow, byl pedofilem to by sie przed kamery nie
                      > pchal....

                      ;) no co Ty - toż to czysta naiwność tak sądzić ;)
                      gdyby tak było, to nie mielibyśmy Leppera w rządzie i Łyżwiśnkiego z Hojarską w
                      Parlamencie.

                      > na jej wlasne zyczenie.

                      Tak, co nie zmienia faktu, ze obraz przedstawiony w reportażu nie jest pełen.

                      > dla mnei tak wlasnie jest a Ty nie musisz sie z tym zgadzac.

                      i nie zgadzam.


                      > > Ale pozostaje pytanie, czy byłoby to dobre dla tych dzieci.
                      >
                      > od tego jest orzeczenie psychologa.

                      Dla mnie zdanie matki jest ważniejsze niz psychologa.
                      • iberia.pl Re: do ewik_75 27.06.07, 23:48
                        ewik_75 napisała:


                        > ;) no co Ty - toż to czysta naiwność tak sądzić ;)

                        hmm wiele mozna mi zarzucic, ale czyzby naiwnosc? :-)

                        > gdyby tak było, to nie mielibyśmy Leppera w rządzie i Łyżwiśnkiego z Hojarską
                        w Parlamencie.
                        >

                        oni to juz wyzsza szkola jazdy :-)))

                        > Tak, co nie zmienia faktu, ze obraz przedstawiony w reportażu nie jest pełen.

                        tez nad tym ubolewam, bo mysle, ze warto poznac zdanie obu stron.

                        > > > Ale pozostaje pytanie, czy byłoby to dobre dla tych dzieci.
                        > >
                        > > od tego jest orzeczenie psychologa.
                        >
                        > Dla mnie zdanie matki jest ważniejsze niz psychologa.

                        nawet jesli robi to tylko z zemsty i de facto molestowania nie bylo?
                        • ewik_75 Re: do ewik_75 28.06.07, 13:20
                          iberia.pl napisała:

                          >
                          > oni to juz wyzsza szkola jazdy :-)))

                          Dochodzili do tego małymi kroczkami....


                          > > Dla mnie zdanie matki jest ważniejsze niz psychologa.
                          >
                          > nawet jesli robi to tylko z zemsty i de facto molestowania nie bylo?

                          tego nie wiemy... wciąż.
                          Jeśli robi to z zemsty, wyrządza szkodę głównie dzieciom, jemu mniejszą.
                          I wtedy jest to zupełnie bez sensu...
        • m_agilla Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 21:04
          Skąd wiesz, że jestem blondynką? Pewnie sama nią jesteś i nie możesz przeżyć, że
          ktoś ma inne zdanie, niż Ty.

          P.S. Stereotypiara.
          • iberia.pl Re: ślepa solidarność głupoty 27.06.07, 21:07
            m_agilla napisała:

            > Skąd wiesz, że jestem blondynką?


            tak wynika z twojego pierwszego komentarza....

            > Pewnie sama nią jesteś

            jesli chodzi o moj kolor wlosow to owszem jest to naturalny ciemny blond tylko
            piszac o Tobie blondynka nie mialam na mysli koloru wlosow a raczej .....stan
            twego umyslu.....

            >i nie możesz przeżyć, że ktoś ma inne zdanie, niż Ty.
            moge, ale skoro trzymasz strone wrednego babska no coz....
            >
            > P.S. Stereotypiara.
      • deodyma Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 28.06.07, 13:30
        ale sa takie babki, ktore sa zdolne do wszystkiego, gdy chca odejsc od meza i
        ojca swoich dzieci. ta byc moze wlasnie chciala to zrobic, wiec wymyslila
        molestowanie...
    • thelma3 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:11
      A co, jeśli rację miała matka i ojciec faktycznie je molestował, tylko nie udało
      się tego "oficjalnie" udowodnić?
      sprawa jest niejednoznaczna
      • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:14
        w reportazu byly wypowiedzi,ze dzieci baaaardzo tesknia za ojcem....poza tym
        zawsze mozna zlozyc oskarzenie po raz drugi, a do tego badanie psychologiczne
        dzieci z pewnoscia by wykazalo czy byly one molestowane.

        Wybacz ale mam alergie na takie wredne babsztyle.
        • ewik_75 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:22
          iberia.pl napisała:

          > Wybacz ale mam alergie na takie wredne babsztyle.

          To sobie miej.
          Ja z kolei mam awersję na czarno-białe widzenie świata.

          Sąd wydał wyrok, reszta nieważna, koniec.
          • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:25
            ewik_75 napisała:

            > To sobie miej.
            > Ja z kolei mam awersję na czarno-białe widzenie świata.

            dziwne bo ja tez...

            >
            > Sąd wydał wyrok, reszta nieważna, koniec.
            no wlasnie SAD orzekl, ze ojciec MOŻE widywać sie z dziecmi!On nie ma
            ograniczonych ani cofnietych praw rodzicielskich!!1Rozumiesz to????
            • ewik_75 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 22:15
              iberia.pl napisała:

              > no wlasnie SAD orzekl, ze ojciec MOŻE widywać sie z dziecmi!On nie ma
              > ograniczonych ani cofnietych praw rodzicielskich!! Rozumiesz to????

              No właśnie - że może się widywać i nawet, że jest niewinny.
              Co nie znaczy wcale, ze nie wyrządził dzieciakom krzywdy i ze podczas tych
              swoich ewentualnych wiyzt nie bedzie tego robił dalej.
              Znana są przypadki pomyłek sądu.
              W przypadku takich pomyłek to nie sąd ponosi konsekwencje, tylko na przykład
              takie dzieci...

              Rozumiesz to ????

              • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:03
                ewik_75 napisała:


                > No właśnie - że może się widywać i nawet, że jest niewinny.
                > Co nie znaczy wcale, ze nie wyrządził dzieciakom krzywdy i ze podczas tych
                > swoich ewentualnych wiyzt nie bedzie tego robił dalej.

                juz pisalam wyzej:spotkania moglyby sie odbywac w obecnosci osob trzecich.....

                > Znana są przypadki pomyłek sądu.

                sa, ale dlaczego zakladasz, ze w tym przypadku tak bylo?
                • ewik_75 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:12
                  iberia.pl napisała:


                  > sa, ale dlaczego zakladasz, ze w tym przypadku tak bylo?


                  Nie zakładam, raczej perzymuję pod rozwagę taką mozliwość...
          • kontik_71 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:26
            Zaprzeczasz sobie. Powyzej piszesze, ze akiej sprwie wyrok sadu jest dla Ciebie
            niewazny bo sady sie myla a teraz piszesz, ze "sad wydal wyrok i koniec" Wiec
            jak to jest? W tym wypadku sad przyznal facetowi prawo do odwiedzin...
            • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:27
              niech sie ewik okresli, ktory w ktory wyrok nie wierzy a ktory jest ok i konczy
              sprawe :-)
              • kontik_71 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:28
                Ewik jest jak nasi rzadzacy.. akcepruja tyle te wyroki, ktore im odpowiadaja a
                w innych sytuacjach das sie pomylil :P
                • ewik_75 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 22:36
                  ;)

                  Różnica jest taka, ze ja nie muszę niczego akceptować..
                  Próbuję tylko spojrzeć na tą sytuację z drugiej strony, spróbować dojrzeć
                  drugie dno, a nie iśc na łatwiznę i przyjmować "prawdę oczywistą" jaką lansuje
                  w swoim reportażu taka czy inna stacja telewizyjna..
              • ewik_75 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 22:19
                iberia.pl napisała:

                > niech sie ewik okresli, ktory w ktory wyrok nie wierzy a ktory jest ok i
                konczy
                >
                > sprawe :-)

                ja już sie okreśłiłam ;) jednoznacznie ...
            • thelma3 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:30
              a co Wy, kontik i iberia tak parami chadzacie widzę? ;)

              co do wyroku, to myślę, że ewik miała na myśli: sąd wydał wyrok (że nie było
              molestowania).

              nie wiem jak jest w Polsce, i czy u nas można kogoś oskarżyć dwa razy o to samo,
              inaczej: czy można być 2 razy sądzonym za to samo. czytałam , że np. w stanach
              nie, i jak raz uznają Cię za niewinnego jakiegoś przestępstwa, to potem choćbyś
              książkę wydał z opisem, jak to przestępstwo popełniałeś, to nic Ci nie zrobią.
              • kontik_71 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:33
                Jelsi ktos ma racje to nalezy ta osobe wspierac z calych sil. Moim zdaniem
                Iberia ma tu absolutna racje.

              • forumowicz_pospolity Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:36
                thelma3 napisała:

                > a co Wy, kontik i iberia tak parami chadzacie widzę? ;)
                >
                > co do wyroku, to myślę, że ewik miała na myśli: sąd wydał wyrok (że nie było
                > molestowania).
                >
                > nie wiem jak jest w Polsce, i czy u nas można kogoś oskarżyć dwa razy o to samo
                > ,
                > inaczej: czy można być 2 razy sądzonym za to samo. czytałam , że np. w stanach
                > nie, i jak raz uznają Cię za niewinnego jakiegoś przestępstwa, to potem choćbyś
                > książkę wydał z opisem, jak to przestępstwo popełniałeś, to nic Ci nie zrobią.

                nie znam sie na szczególach sytemu prawa amerykanskiego ale to co piszesz
                jest nieprawdopodobne w cywilizowanych kulturach prawnych wiec na pewno
                cos pokreciłas

                nie wyobrazam sobie zeby nie było instytucji rewizji wyroku po zaistnieniu
                nowych okolicznosci
                • thelma3 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:00
                  faktycznie, poszperałam, i to było "domyślne zabójstwo"

                  www.msnbc.msn.com/id/15066202/
                  rzeczywiście się nie przyznaje wprost, tylko "na niby"
                  smutne ale prawdziwe
                  • forumowicz_pospolity Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:19
                    thelma3 napisała:

                    > faktycznie, poszperałam, i to było "domyślne zabójstwo"
                    >
                    > www.msnbc.msn.com/id/15066202/
                    > rzeczywiście się nie przyznaje wprost, tylko "na niby"
                    > smutne ale prawdziwe

                    a to Simpson, nie ma sie co dziwic, na pewno niezle sie sprzeda
                    wazne ze nie udało ci sie podwazyc fundamentalnych zasad prawnych swoim postem:)
                    • thelma3 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:24
                      niby prawda ale gdzie leży ta granica: "nowe okoliczności"? dopiero jak ktoś
                      powie wprost: to ja?
                      pomyśl sobie, ktoś Ci morduje np siostrę, a potem w książce ze szczegółami
                      opisuje jak by to zrobił, i wiesz, że naprawdę tak zrobił
                      i nic nie można zrobić
                      współczuję rodzinom
                      te stany to dziwny kraj
                      • forumowicz_pospolity Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:28
                        thelma3 napisała:

                        > niby prawda ale gdzie leży ta granica: "nowe okoliczności"? dopiero jak ktoś
                        > powie wprost: to ja?
                        > pomyśl sobie, ktoś Ci morduje np siostrę, a potem w książce ze szczegółami
                        > opisuje jak by to zrobił, i wiesz, że naprawdę tak zrobił

                        co to znaczy wiesz??
                        to wtedy sie własnie rewiduje i jest podstawa do ponownego rozpatrywania
                        napisanie takiej ksiazki bez stempla "czysta fikcja" to krecenie sobie sznura na
                        szyje


                        > i nic nie można zrobić
                        > współczuję rodzinom
                        > te stany to dziwny kraj
                        • thelma3 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:34
                          no napisał "czysta fikcja"
                          i co z tego? przecież na procesie wszystko było przetrzepane miliony razy, więc
                          pewnie było doskonale wiadomo jak ofiary zginęły
                          czytałam, że wszyscy uważają to za oczywiste, włącznie z policją, że on opisuje
                          własnoręcznie dokonane morderstwo, tyle, że pod przykrywką "czysta fikcja"
                          i to ma być sprawiedliwość i prawo?
                          porażka
                          • forumowicz_pospolity Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:38
                            thelma3 napisała:

                            > no napisał "czysta fikcja"
                            > i co z tego? przecież na procesie wszystko było przetrzepane miliony razy, więc
                            > pewnie było doskonale wiadomo jak ofiary zginęły
                            > czytałam, że wszyscy uważają to za oczywiste, włącznie z policją, że on opisuje
                            > własnoręcznie dokonane morderstwo, tyle, że pod przykrywką "czysta fikcja"
                            > i to ma być sprawiedliwość i prawo?
                            > porażka

                            dobra to niech napisze i zobaczymy co to bedzie
                            ale nie nalezy z tego wyprowadzac fałszywych wniosków o elementach sytemu
                            prawnego, o niezwruszalnosci wyroków itp
                            • thelma3 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:40
                              wiesz co, myślę, że ani Ty ani ja nie ustąpimy, więc proponuję porozmawiać o
                              pogodzie
                              to jak tam wieczór w Warszawie? ;)
                              • forumowicz_pospolity Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:45
                                thelma3 napisała:

                                > wiesz co, myślę, że ani Ty ani ja nie ustąpimy, więc proponuję porozmawiać o
                                > pogodzie

                                w czym tu ustepowac??
                                napisalas ze w prawie amerykanskim jest tak a tak
                                ja to w ciemno zakwestionowałem - ty mi przyznałas racje ze sie pomylilas
                                a jak teraz zmieniasz zdanie i jestes pewna ze wyrok raz wydany jest
                                niezmienialny to poprosze o odniesienie wprost do przepisów prawa
                                amerykanskiego

                                poziom dyskusji i argumetacji musi być:)


                                > to jak tam wieczór w Warszawie? ;)

                                doskonały czerwcowy, mucha nie siada
                                miodzio:))
                                • thelma3 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:58
                                  skoro on pisze w książce , niby hipotetycznie, jak zamordował, to jakich
                                  bardziej dokładnych danych trzeba, żeby go osadzić? wszystko podane jak na tacy!
                                  a jednak oni tego nie robią. zatem jego wyrok jest niezmienialny, z powodu
                                  ułomności prawa niestety, mimo, że wszyscy wiedzą, że to zrobił i nawet jak,
                                  skoro sam to opisał.
                                  musiałabym poszukać info o prawie amerykanskim, a wolę poczytać książki które
                                  dziś kupiłam, więc chyba numerami paragrafów nie błysnę:)
                                  • forumowicz_pospolity Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 22:36
                                    thelma3 napisała:

                                    > skoro on pisze w książce , niby hipotetycznie, jak zamordował, to jakich
                                    > bardziej dokładnych danych trzeba, żeby go osadzić? wszystko podane jak na tacy
                                    > !
                                    > a jednak oni tego nie robią. zatem jego wyrok jest niezmienialny, z powodu
                                    > ułomności prawa niestety, mimo, że wszyscy wiedzą, że to zrobił i nawet jak,
                                    > skoro sam to opisał.
                                    > musiałabym poszukać info o prawie amerykanskim, a wolę poczytać książki które
                                    > dziś kupiłam, więc chyba numerami paragrafów nie błysnę:)


                                    zajrzałem do sieci i przyznaje ci racje
                                    chodzi o Piata poprawke do konstytucji i tzw "double jeopardy law"
                                    jakkolwiek przyswieca temu zapisowi kilka szczytnych intencji to jednak
                                    aplikując go do tej sprawy - i zakładając że Simpson jest winny (wazne!)-
                                    jest mocno niefortunny

                                    nie wiem jak jest teraz bo ponoc w niektórych krajach gdzie to prawo obowiazuje
                                    czyniono starania aby wprowadzic wiecej wyjatków i tym samym złagodzic troche ta
                                    zasade , w prawie amerykanskim jest pare wyjatków ale zaden nie dałby sie
                                    zastosowac w sprawie Oj Simpsona

                                    oczywiscie cały czas zakładamy ze prawo jest szkodliwe bo Simpson zabił i w ten
                                    legalny sposób unika sprawiedliwosci - ale moze byc tez niewinny tak jak uznał sad


                                    tak czy siak prawo typu "kij o dwóch końcach"

                                    dzieki za stymulacje dla poszerzenia erudycji:)
                                    • thelma3 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 22:45
                                      słowo daję! też właśnie zajrzałam do sieci, co by sprawdzić, czy farmazonów nie
                                      wypisuję :)
                                      to chyba jakieś , ten, tego, te same fale, czy cuś? ;)

                                      en.wikipedia.org/wiki/Double_jeopardy
                                      • forumowicz_pospolity Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:02
                                        thelma3 napisała:

                                        > słowo daję! też właśnie zajrzałam do sieci, co by sprawdzić, czy farmazonów nie
                                        > wypisuję :)
                                        > to chyba jakieś , ten, tego, te same fale, czy cuś? ;)
                                        >
                                        > en.wikipedia.org/wiki/Double_jeopardy

                                        fale Martenota moze??:)

                                        w ogóle ta cała sprawa Simpsona to jedna wielka kaszana
                                        bo oprócz procesu karnego miał trzy cywilne wytoczone przez rodziny ofiar
                                        i tam niby przyznali racje tym rodzinom a kara dla Simpsona była koniecznosc
                                        płacenia zadosuczynienia - słowem parodia i gąszcz paradoksów
            • ewik_75 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 22:18
              nie przeczytałeś dokładnie..
              Przeczytaj jeszcze raz ;)

              to było z ironią, wiesz?

              "Świat nie jest czarno - biały. Sąd wyrok wydał i koniec..."

              Rozumniesz? Czy rozłożyć na czesci pierwsze? ;)))
          • m_agilla ewik, popieram 27.06.07, 21:07
            iberia ma klapki na oczach, po prostu
            • iberia.pl Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 21:09
              m_agilla napisała:

              > iberia ma klapki na oczach, po prostu

              wara ode mnie , moze napisz, ze sad ma klapki na oczach albo, ze ta mamuska
              jest przykaldem kochajacej matki.

              Tak ciezko ci sie przyznac, ze nie doczytalas pewnych informacji w pierwszym
              poscie albo linku?To nic zlego, kazdemu sie zdarza.
              • m_agilla Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 21:15
                Co się tak wściekasz?

                > moze napisz, ze sad ma klapki na oczach albo, ze ta mamuska
                > jest przykaldem kochajacej matki.

                Większość wyroków jest niesprawiedliwych, miał dobrego adwokata, umożyli sprawe
                i tyle.

                Na pewno jest, jeśli faktycznie wybroniła dzieci przed molestowaniem.
                • iberia.pl Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 21:27
                  m_agilla napisała:

                  > Co się tak wściekasz?

                  ja?
                  >
                  > > moze napisz, ze sad ma klapki na oczach albo, ze ta mamuska
                  > > jest przykaldem kochajacej matki.
                  >
                  > Większość wyroków jest niesprawiedliwych, miał dobrego adwokata, umożyli
                  sprawe i tyle.


                  taaa nie ma to jak spiskowa teoria dziejow....

                  >
                  > Na pewno jest, jeśli faktycznie wybroniła dzieci przed molestowaniem.

                  nie osmieszaj sie.Jakie wybronila?Na razie bezpodstawnie oskarzyla, przeciez
                  jesli ktos oskarza o molestowanie dzieci to sa one poddawane badaniom
                  psychologicznym.Poza tym uwazasz, ze dzieci ktore molestowal ojciec chcialby
                  sie z nim widywac?Watpie.A tu bylo powiedziane, ze dzieci chca sie widywac z
                  tata tylko "matka" robi co moze, zeby do tego nie dopuscic.
                  • m_agilla Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 21:46
                    > taaa nie ma to jak spiskowa teoria dziejow....

                    Identyczna jak Twoja, poczytaj co piszesz, normalnie historia na pierwsze strony
                    gazet!

                    > nie osmieszaj sie.Jakie wybronila?

                    Sama się ośmieszasz, czytaj ze zrozumieniem - WYBRONIŁA = zabrała od ojca
                    pedofila! Nigdy nie dowiesz się jaka była prawda, dlatego może postaw się na
                    miejscu i matki i ojca.
                    • iberia.pl Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:40
                      m_agilla napisała:


                      > Identyczna jak Twoja, poczytaj co piszesz, normalnie historia na pierwsze
                      strony gazet!

                      naprawde z kazdym postem mnie zaskaujesz....wiesz czym sie roznisz od Ewik?Tym,
                      ze mimo Ona ma inne zdanie niz ja potrafi kulturalnie dysjuotwac-Ty nie.


                      > Sama się ośmieszasz, czytaj ze zrozumieniem - WYBRONIŁA = zabrała od ojca
                      > pedofila! Nigdy nie dowiesz się jaka była prawda, dlatego może postaw się na
                      > miejscu i matki i ojca.

                      pedofila bo tak wyczytalas miedzy wierszami?Idz spac i nie kompromituj sie
                      bardziej.
                  • ewik_75 Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:42
                    iberia.pl napisała:


                    > nie osmieszaj sie.Jakie wybronila?Na razie bezpodstawnie oskarzyla, przeciez
                    > jesli ktos oskarza o molestowanie dzieci to sa one poddawane badaniom
                    > psychologicznym.

                    Zaraz, zaraz.
                    Wyżej napisałaś, ze "gdyby poddać dzieci badaniom..." - czyli nie poddano.
                    Słowem - nie jest to taki automat, he? ;)
                    Skoro nie poddano, to tak naprawdę nie wiadomo, czuy oskarżenie bylo
                    bezpodstawne!
                    Bądź konsekwentna.

                    Poza tym uwazasz, ze dzieci ktore molestowal ojciec chcialby
                    > sie z nim widywac?Watpie.

                    A ja już nie mam takiej pewności.
                    Ludzka psychika jest mocno skomplikowana.

                    A tu bylo powiedziane, ze dzieci chca sie widywac z
                    > tata tylko "matka" robi co moze, zeby do tego nie dopuscic.

                    Wiesz, dzieci mają to do siebie, że chcą różnych rzeczy, co nie znaczy że są
                    one dla nich bezwarunkowo dobre. Dlatego ich poczynaniami kierują i odpowiadają
                    za nie rodzice...
                    • iberia.pl Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:51
                      ewik_75 napisała:


                      >
                      > Zaraz, zaraz.
                      > Wyżej napisałaś, ze "gdyby poddać dzieci badaniom..." - czyli nie poddano.
                      > Słowem - nie jest to taki automat, he? ;)

                      czepiasz sie,ma gilli trzeba lopatologicnzie wykladac.

                      zakladam-bo nie wiem czy to wynikalo z reportazu-ze dzieci w przypadku
                      oskarzenia o molestowanie sa badane przez psychologa i to wlasnie przy
                      zapadaniu wyroku jest m.in dla sadu istotne.Skoro sad Go uniewinnil to co?Mamy
                      przyjac:

                      * ze facet mial farta
                      * ze kupil sedziego
                      * ze sad sie pomylil?

                      > Bądź konsekwentna.

                      jestem.
                      >
                      > Poza tym uwazasz, ze dzieci ktore molestowal ojciec chcialby
                      > > sie z nim widywac?Watpie.

                      no wlasnie, skoro rzekomo je molestowal to czemu dzieci chca kontaktu z ojcem?
                      Bo gdyby je molestowal to by uciekaly, prawda?


                      > Ludzka psychika jest mocno skomplikowana.

                      prawda
                      >
                      > A tu bylo powiedziane, ze dzieci chca sie widywac z
                      > > tata tylko "matka" robi co moze, zeby do tego nie dopuscic.

                      no wlasnie....niestety.


                      > Wiesz, dzieci mają to do siebie, że chcą różnych rzeczy, co nie znaczy że są
                      > one dla nich bezwarunkowo dobre. Dlatego ich poczynaniami kierują i
                      odpowiadają za nie rodzice...

                      ktorzy jak widc, czesto zachowuja sie gorzej niz dzieci.
                      • ewik_75 Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 23:17
                        iberia.pl napisała:



                        > czepiasz sie,

                        Diabeł twki w szczegółach...

                        > Skoro sad Go uniewinnil to co?Mamy
                        > przyjac:
                        >
                        > * ze facet mial farta
                        > * ze kupil sedziego
                        > * ze sad sie pomylil?

                        a może jeszcze jedna mozliwość - jedyny "dowód" to były zeznania matki? Plus
                        niepewne, niekompletne wyniki badań dzieci. Nie wiadomo w ogóle, czy je
                        przeprowadzono... Uznano, ze kwestia nei jest wystarczająco udowodniona,
                        zeznania matki jako obarczone dużą dawką emocji nie do końca były dla sadu
                        wiarygodne... I co? kaplica..


                        > no wlasnie, skoro rzekomo je molestowal to czemu dzieci chca kontaktu z ojcem?
                        > Bo gdyby je molestowal to by uciekaly, prawda?

                        to schemat. Bywa różnie....


                        > ktorzy jak widc, czesto zachowuja sie gorzej niz dzieci.

                        Chyba za wcześnie na takie zdecydowane oceny...
              • ewik_75 Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:24
                Iberia,

                sama rozpoczynasz wątek, a potem zamiast spokojnie dykutujesz to się irytujesz..
                I po co?

                Też mam wrażenie, że popadasz w schemat: w telewizji powiedzieli, sąd wydał
                wyrok, dzieci do kamer powiedziały, ze tęsknią za tatusiem, znaczy matka jest
                suka i wredna.

                Powiem raz jeszcze: Świat nie jest czarno-biały....
                • iberia.pl Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:39
                  ewik_75 napisała:

                  >
                  > sama rozpoczynasz wątek, a potem zamiast spokojnie dykutujesz to się
                  irytujesz.
                  > .
                  > I po co?

                  rozpoczelam watek bo mnie draznia takie baby, tak ciezko to zrozumiec?Bo wkurza
                  mnie,ze niestety w naszym kraju mimo rownouprawnienia ojciec ma mniejsze prawa
                  niz matka.

                  >
                  > Też mam wrażenie, że popadasz w schemat: w telewizji powiedzieli, sąd wydał
                  > wyrok, dzieci do kamer powiedziały, ze tęsknią za tatusiem, znaczy matka jest
                  > suka i wredna.


                  skoro mamuska taka swieta to czemu nie miala odwagi porozmawiac z reporterem
                  nawet przez telefon?
                  Wybacz ale na podstawie przedstawionego materialu nie mozna jej uznac, za
                  wzorowa matke, nawet za dobra.Jasne, ze pewnie cos bylo na rzeczy, choc jednak
                  skaniam sie ku temu, ze to zwykla zlosliwosc teze baby.

                  > Powiem raz jeszcze: Świat nie jest czarno-biały....

                  zgadza sie, i jesli poczytasz moje inne posty tez znajdziesz tam moje wlasnie
                  takie slowa.
                  • ewik_75 Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:52
                    iberia.pl napisała:



                    > mnie,ze niestety w naszym kraju mimo rownouprawnienia ojciec ma mniejsze
                    prawa
                    > niz matka.

                    No ma, niestety. Smutne, ale prawdziwe.


                    > skoro mamuska taka swieta to czemu nie miala odwagi porozmawiac z reporterem
                    > nawet przez telefon?

                    Po pierwsze - nikt nie twierdzi, ze święta.
                    Po drugie - nie wiem, czemu nie chciała pogadać przez telefon. Może czuła się
                    osaczona całą sytuacją, zmęczona nią? nawet nie dziwiłoby mnie to specjalnie.
                    Wyobraź sobie taki zestaw wydarzeń - czysto hipotetyczny:

                    Matka zauważą dziwne zachowania ojca podczas kąpieli dzieci - jakieś ukradkowe
                    dotknięcia w miejsach intymnych, przeciągłe głaskanie tych miejsc... Coraz
                    dłużej trwające usypianie, wreszczie przyłapuje go w łóżku w sytuacji, kiedy
                    (cały czas - hipotetycznie) ojciec pieści dziecko bardzo erotycznie... Wywala
                    go z domu, zgłasza do sądu - brak dowodów, on wzorowy obywatel, lubiany. Zapada
                    wyrok, ze niewinny. Dziecko nic nie rozumie, nie wie, że to nie było właściwe.
                    I tęskni. Matka blokuje spotkania. Po kilku miesiącach dzwoni do niej reporter.
                    Od znajomych dowiaduje się, że ojciec zaprosił telewizję i momentuje materiał
                    przezentujący go jako wzorowego ojca, a ją jako "sukę".
                    Mało prawdopodobne? Może. A może nie....

                    > Wybacz ale na podstawie przedstawionego materialu nie mozna jej uznac, za
                    > wzorowa matke, nawet za dobra.

                    Oczywiście! I to świadczy tylko o tym, że materiał telewizyjny był dobrze
                    zrobiony. Nawet zdania matki nie ma... Jest tylko jedna wizja tej sprawy...

                    > zgadza sie, i jesli poczytasz moje inne posty tez znajdziesz tam moje wlasnie
                    > takie slowa.

                    Cieszę się, ze chociaż tutaj się zgadzamy..
                    • iberia.pl Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:58
                      ewik_75 napisała:

                      > Po pierwsze - nikt nie twierdzi, ze święta.

                      no sa tu zagorzale obronczynie, ktore niemal aureole jej przyprawily a ojca
                      wyslaly do piekiel-patrz ma gilla

                      > Po drugie - nie wiem, czemu nie chciała pogadać przez telefon. Może czuła się
                      > osaczona całą sytuacją, zmęczona nią? nawet nie dziwiłoby mnie to specjalnie.

                      jasne, ze jej prawo do milczenia.

                      > Wyobraź sobie taki zestaw wydarzeń - czysto hipotetyczny:
                      > Matka zauważą dziwne zachowania ojca podczas kąpieli dzieci - jakieś
                      ukradkowe dotknięcia w miejsach intymnych, przeciągłe głaskanie tych miejsc...
                      Coraz dłużej trwające usypianie, wreszczie przyłapuje go w łóżku w sytuacji,
                      kiedy (cały czas - hipotetycznie) ojciec pieści dziecko bardzo erotycznie...
                      Wywala go z domu, zgłasza do sądu - brak dowodów,

                      znaczy co:jej slowo przeciwko jego slowu?Tu akurat to chyba nie jest takie
                      proste....

                      >on wzorowy obywatel, lubiany. Zapada wyrok, ze niewinny. Dziecko nic nie
                      rozumie, nie wie, że to nie było właściwe.
                      > I tęskni. Matka blokuje spotkania. Po kilku miesiącach dzwoni do niej
                      reporter. Od znajomych dowiaduje się, że ojciec zaprosił telewizję i momentuje
                      materiał przezentujący go jako wzorowego ojca, a ją jako "sukę".
                      > Mało prawdopodobne? Może. A może nie....

                      owszem, jest prawdopodobne, ja jednak nadal podtrzymuje swoje zdanie.

                      > Oczywiście! I to świadczy tylko o tym, że materiał telewizyjny był dobrze
                      > zrobiony. Nawet zdania matki nie ma... Jest tylko jedna wizja tej sprawy...

                      a dlaczego? bo ona nie chciala zeby bylo inaczej.
              • ewik_75 Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:30
                iberia.pl napisała:


                > moze napisz, ze sad ma klapki na oczach albo, ze ta mamuska
                > jest przykaldem kochajacej matki.

                Ani jedno ani drugie nie jest na 100% pewne.
                Za mało mamy danych o tej sytuacji - zarówno Ty jak i Ci, którzy się z Tobą
                śmią nie zgadzać.
                Jeśli sąd się myli - to matka jest naprawdę kochającą, bo broni dzieciaki przed
                upokorzeniami i bólem.
                jeśli nie - to możliwe, że matka coś rozgrywa.
                Ale nie wiemy tego i pewnie się nie dowiemy.
                Mówienie, że jest podła, bo pewnie on niewinny, bo przecież to takie modne
                ostatnio, żeby o molestowanie oskarżać a w telewizji pokazali, ze dzieci
                tęksnią jest po prostu naiwne i - delikatnie mówiąc - słabo udowodnione...

                >
                > Tak ciezko ci sie przyznac, ze nie doczytalas pewnych informacji w pierwszym
                > poscie albo linku?To nic zlego, kazdemu sie zdarza.

                Mnie nie ciężko.
                Doiczytałam.
                I pierwszy post, i drugi, i kolejne.
                Jest tylko jedno "ale".
                Wszystkie podane tam informacje razem wzięte nie są wystarczające do
                stwierdzenia, jakie wysunęłaś już w temacie tego wątku.


                • iberia.pl Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:46
                  ewik_75 napisała:


                  > > Tak ciezko ci sie przyznac, ze nie doczytalas pewnych informacji w
                  pierwszym > poscie albo linku?To nic zlego, kazdemu sie zdarza.
                  >


                  ten tekst nie byl do Ciebie tylko madrali ma gilla....

                  > Mnie nie ciężko.
                  > Doiczytałam.
                  > I pierwszy post, i drugi, i kolejne.
                  > Jest tylko jedno "ale".
                  > Wszystkie podane tam informacje razem wzięte nie są wystarczające do
                  > stwierdzenia, jakie wysunęłaś już w temacie tego wątku.


                  wybacz ale ta historia nie jest odosobniona, znam kilka przypadkow co prawda
                  nie tak drastycznych ale takich, gdzie babsko bylo zimna suka i uprzykrzalo ex
                  facetowi zycie.
                  • ewik_75 Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 22:56
                    iberia.pl napisała:


                    >
                    > ten tekst nie byl do Ciebie tylko madrali ma gilla....

                    Zauważyłam ;)
                    Ale chodzi o meritum, a to nie zmienia się w zależności od adresata ;)

                    >
                    > > Mnie nie ciężko.

                    > wybacz ale ta historia nie jest odosobniona, znam kilka przypadkow co prawda
                    > nie tak drastycznych ale takich, gdzie babsko bylo zimna suka i uprzykrzalo
                    ex
                    > facetowi zycie.

                    Owszem ja też znam takie.
                    Ale - tak czy siak - każda taka historia jest inna i powinna być rozpatrywana
                    indywidualnie, nie sądzisz?
                    To, że Baśka, Zofia i Hanna są wrednymi sukami i utrudniają swoim ex kontakty z
                    dziećmi "za karę" to nie znaczy jeszcze, ze w tym przypadku też tak jest...
                    • iberia.pl Re: ewik, popieram ? 27.06.07, 23:01
                      ewik_75 napisała:

                      > Owszem ja też znam takie.
                      > Ale - tak czy siak - każda taka historia jest inna i powinna być rozpatrywana
                      > indywidualnie, nie sądzisz?

                      sadzisz :-)

                      > To, że Baśka, Zofia i Hanna są wrednymi sukami i utrudniają swoim ex kontakty
                      z dziećmi "za karę" to nie znaczy jeszcze, ze w tym przypadku też tak jest...

                      tu akurat wlasnie tak uwazam, po tym co zobaczylam.Co nie znaczy,ze wszystkie
                      kobiety takie sa.
                      Niemniej jednak nie rozumiem utrudniania kontaktow dziecku z ojcem, ktory
                      dzieci kocha, troszczy sie o nie, ktory ma pelna wladze rodzicielska.
    • kontik_71 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:16
      Wlasnie w TVNie bylo o tej sprawie... W sumie najgorsze w tym wszystkim jest
      to, ze dzieci staja sie zabawka w reklach rodzicow. Dzieci najbardziej na tym
      cierpia i jako dorosle osoby beda mialy najpewniej spore problemy w zyciu.
    • izabellaz1 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:34
      Iberia tak niestety jest ale nie tylko u nas:(
      Powtórzę się po raz kolejny, że kobiety często zapominają, że mimo, iż mężczyzna
      był naprawdę lub tylko w ich mniemaniu kiepskim partnerem to nie znaczy, że jest
      kiepskim ojcem. Sądy nie ułatwiają w tym temacie niczego. Miałam styczność z
      takimi sprawami sądowymi o opiekę nad dziećmi i wiem, że często przyznaje się
      opiekę nad dziećmi matce z samego tylko tytułu, że jest matką mimo, że ojciec
      chciałby i lepiej sprawdziłby się w roli samotnego rodzica.
      Ojcowie są na - z góry - przegranej pozycji zazwyczaj. No i niestety często
      dzieciaki są niezłą kartą przetargową dla kobiet i nierzadko stanowią
      "przedmiot" w braniu odwetu na partnerze:(
      • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:36
        swiete niestety slowa Iza....wiesz w takich przypadkach jest mi wstyd, ze
        jestem kobieta, choc z drugiej strony w sumie nie moj kon nie moj woz..tylko
        dzieci zal....
        • izabellaz1 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:45
          iberia.pl napisała:

          > swiete niestety slowa Iza....wiesz w takich przypadkach jest mi wstyd, ze
          > jestem kobieta, choc z drugiej strony w sumie nie moj kon nie moj woz..tylko
          > dzieci zal....

          Tobie akurat nie musi być wstyd bo w sumie co mamy się wstydzić za
          niezrównoważone emocjonalnie, o dojrzałości bliskiej zeru i mściwe babska? Ludzi
          z psychologicznego marginesu jest sporo...Oni gryzą się między sobą gotowi
          wypalić się byle tylko wygrać a - jak słusznie zauważyłaś - patrzą na to
          wszystko dzieci i to one przeżywają i płacą za to najwyższą cenę.
    • ivone7 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:36
      ogladalam ten reportaz, byl niestety zrobiony jednostronnie tzn..tylko racje
      taty..faktem matka nie chciala rozmawiac..
      ale do czego zmierzam, sady sa omylne w jedna i druga strone..
      w trakcie rozwodu strony niekiedy uciekaja sie do roznych chwytow..ale nie
      mozna generalizowac, moze matka miala podstawy, ktorych nie potrafila tylko
      dobrze udokumentowac i prokuratura umorzyla...
      ta sprawa nie jest czarno-bialo i nie ocenialabym ani ojca ani matki...
      matka ma u mnie plusa ze zabronila pokazywania dzieci..bo po co im takie
      jazdy...
      • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:38
        ivone7 napisała:

        > ogladalam ten reportaz, byl niestety zrobiony jednostronnie tzn..tylko racje
        > taty..faktem matka nie chciala rozmawiac..

        no wlasnie...troche dziwne, prawda?

        > ale do czego zmierzam, sady sa omylne w jedna i druga strone..

        owszem, jednak tu akurat uwazam, ze sie nie pomylil...

        > w trakcie rozwodu strony niekiedy uciekaja sie do roznych chwytow..ale nie
        > mozna generalizowac, moze matka miala podstawy, ktorych nie potrafila tylko
        > dobrze udokumentowac i prokuratura umorzyla...


        to oskrazenie padlo zanim byl rozwod, facet wniosl o rozwod po tym oskarzeniu
        dopiero....

        > ta sprawa nie jest czarno-bialo i nie ocenialabym ani ojca ani matki...

        tu mam inne zdanie :-)

        > matka ma u mnie plusa ze zabronila pokazywania dzieci..bo po co im takie
        > jazdy...

        wiesz wobec calej sprawy to jest niewielki plusik.....
        • ivone7 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:22
          napisze tak..
          nie znasz calej prawdy, wiesz tyle ile facet powiedzial redaktorom...
          nie znasz badan psychologicznych, nie znasz zeznan matki, dzieci itd...
          kobieta nie wypowiada sie do kamery bo teraz jest taki trend zeby sady lepiej,
          chetniej stawaly po stronie ojcow..
          nie chce rowniez by dzieci byly wytykane palcami..
          niestety mam sporo watpliwosci co do niezawislosci
          sadow..szczegolnie "mniejszego kalibru" jakim sa sady rodzinne..sama przezylam
          swoj rozwod i wielokrotnie mialam wrazenie ze sad zostal......
          wiec nie bede zabiera zdania ani ze matka babiszon a ojciec zwyrodnialec...
          tak czy siak, pewnych rzeczy sie nie wroci...i kontaktu jako takiego dzieci ani
          z ojcem ani z matka nie odbuduja...i im najbardziej nalezyt wspolczuc...
          • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:06
            ivone7 napisała:

            > napisze tak..
            > nie znasz calej prawdy, wiesz tyle ile facet powiedzial redaktorom...

            plus kilka innych osob, bodajze wypowiadala sie pani psycholog, czy
            nauczycielka....

            > nie znasz badan psychologicznych, nie znasz zeznan matki,

            mamusia nie chciala sie ustosunkowac....

            > dzieci itd...

            z wiadomych wzgledow i jest to zrozumiale.

            > kobieta nie wypowiada sie do kamery bo teraz jest taki trend zeby sady
            lepiej, chetniej stawaly po stronie ojcow..

            upadlas na glowe?

            > nie chce rowniez by dzieci byly wytykane palcami..
            > niestety mam sporo watpliwosci co do niezawislosci
            > sadow..szczegolnie "mniejszego kalibru" jakim sa sady rodzinne..sama
            przezylam swoj rozwod i wielokrotnie mialam wrazenie ze sad zostal......

            no coz....jestes uprzedzona.
            • ivone7 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:33
              wiesz zamiast pisac o czyms o czym nie masz pojecia, popytaj jak zmienia sie
              orzecznictwo w tej kwestii...
              na glowe jeszcze nie upadlam..ale widze jak szerokie kontakty maja tatusiowie,
              jak traktowane sa matki w RODK..zmieniaja sie ludzie, zmieniaja sie wyroki..to
              ze jest sie matka nie daje opieki nad dzieckiem z automatu...i coraz wiecej
              tatusiow przejmuje opieke nad dziecmi..
              a wczorajsza uwage tez tak oceniasz bialo-czarno...walka o opieke miedzy niania
              a matka??
    • obca1 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:37
      ja znam takie przypadki, gdzie to ojciec utrudnia wręcz uniemożliwia kontakty z dziećmi

      to nie jest cecha płci a charakteru :/
      • ivone7 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 20:40
        zgadzam sie..
    • ansag Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:11
      Może zacznijmy od tego ile lat miały te dzieci? Bo to bardzo istotne.

      Dzieci kilka pierwszych lat życia zapominają, Ty pamiętasz co robiłaś jak miałaś
      np. 7-9 lat? Ja nic, oprócz hucznej komunii.

      Może zwyczajnie nie pamiętają, że ojciec robił im krzywdę. To udowodnione naukowo.
      • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:12
        sugerujesz, ze On je molestowal, a matka sie zorientowala po jakims czasie i
        dopiero wtedy zareagowala?
        • ansag Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:17
          Nadal nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Ile lat miały te dzieci?

          Sugeruję, że mógł je molestować jak były w wieku np. 6 lat, a po 2-3 latach
          dzieci zapomniały o tym i to normalne, że tęsknią za ojcem.
          • izabellaz1 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:21
            ansag napisała:

            > Nadal nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Ile lat miały te dzieci?
            >
            > Sugeruję, że mógł je molestować jak były w wieku np. 6 lat, a po 2-3 latach
            > dzieci zapomniały o tym i to normalne, że tęsknią za ojcem.

            Ja Cię przepraszam ale z trudem się czyta to co wypisujesz! Jeśli masz na myśli
            mechanizm wyparcia będący skutkiem przeżytej traumy to jest to niezależne od
            wieku to raz (nawet dorosłe kobiety po gwałcie lub dorosłe osoby po tragicznych
            wypadkach). Dwa, że jest mnóstwo dzieci, które pamiętają jak "tatuś/wujek/Pan
            brał na kolana i robił różne rzeczy" miało poniżej 6 r.ż.
            • ansag Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:39
              Nie wiem, co napisałam niezrozumiale?
      • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:14
        ansag napisała:

        > Ty pamiętasz co robiłaś jak miałaś
        > np. 7-9 lat?


        tak, na pewno to, ze nie bylam molestowana....


        > Ja nic, oprócz hucznej komunii.
        no coz wspolczuje, ze niewiele pamietasz z dziecinstwa....
        • ansag Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:19
          > tak, na pewno to, ze nie bylam molestowana....

          Mając 3 lata też można być molestowanym, a dziecko nie będzie tego pamiętać jako
          dorosły człowiek. Prowadzono nad tym badania. Nie mówię, że wszystkie, ale u
          większości to się sprawdza. Chodzi o jakąkolwiek krzywdę czy traume w dzieciństwie.

          > no coz wspolczuje, ze niewiele pamietasz z dziecinstwa....

          Nie oczekuję od Ciebie współczucia, zapewne Ty też pamiętasz tylko 2-3 epizody.
          • iberia.pl Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:29
            ansag napisała:

            > > tak, na pewno to, ze nie bylam molestowana....
            >
            > Mając 3 lata też można być molestowanym, a dziecko nie będzie tego pamiętać
            jako dorosły człowiek. Prowadzono nad tym badania. Nie mówię, że wszystkie,
            ale u większości to się sprawdza. Chodzi o jakąkolwiek krzywdę czy traume w
            dzieciństwie.

            tu bym polemizowala....

            >
            > > no coz wspolczuje, ze niewiele pamietasz z dziecinstwa....
            >
            > zapewne Ty też pamiętasz tylko 2-3 epizody.

            pudlo ale nie mam potrzeby udowadniac, ze jest inaczej.
      • izabellaz1 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:16
        ansag napisała:

        > Może zacznijmy od tego ile lat miały te dzieci? Bo to bardzo istotne.
        >
        > Dzieci kilka pierwszych lat życia zapominają, Ty pamiętasz co robiłaś jak miała
        > ś
        > np. 7-9 lat?

        Coooo???????

        > Może zwyczajnie nie pamiętają, że ojciec robił im krzywdę. To udowodnione nauko
        > wo.

        Skąd Ty takie fakty naukowe wytrzasnęłaś????????????
        • ansag Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:19
          Oglądałam z rok temu program o tym.
          • izabellaz1 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:23
            ansag napisała:

            > Oglądałam z rok temu program o tym.

            Wierz mi, że tak daleko idących wniosków nie można wysuwać na podstawie jednego
            obejrzanego programu w tv. (i to absolutnie nie jest złośliwie napisane:))
            • ansag Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:35
              Nie no, na pewno nie, ale skoro aż nakręcili o tym program, to na pewno jakieś
              tam ziarnko prawdy jest. Nie chcę nikogo usprawiedliwiać czy potępiać, ale warto
              na tę sytuację spojrzeć z każdej strony.
        • kadfael Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:21
          > > Może zwyczajnie nie pamiętają, że ojciec robił im krzywdę. To udowodnione
          > nauko
          > > wo.
          >
          > Skąd Ty takie fakty naukowe wytrzasnęłaś????????????
          >
          >
          Zdarza się, że nawet spore dziecko nie pamieta jakichś traumatycznych wydarzeń.
          Wyparcie. Ja np. byłam w dzieciństwie mocno poparzona-wiesz, kompletnie nie
          pamietam tego wydarzenia, kompletnie nie pamiętam bólu i jak przez mgłę, coś mi
          się majaczy o jakimś szpitalu...
          • izabellaz1 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:25
            kadfael napisała:

            > > > Może zwyczajnie nie pamiętają, że ojciec robił im krzywdę. To udowo
            > dnione
            > > nauko
            > > > wo.
            > >
            > > Skąd Ty takie fakty naukowe wytrzasnęłaś????????????
            > >
            > >
            > Zdarza się, że nawet spore dziecko nie pamieta jakichś traumatycznych wydarzeń.
            >
            > Wyparcie. Ja np. byłam w dzieciństwie mocno poparzona-wiesz, kompletnie nie
            > pamietam tego wydarzenia, kompletnie nie pamiętam bólu i jak przez mgłę, coś mi
            >
            > się majaczy o jakimś szpitalu...

            Ok ale nie przytoczyłaś całości wypowiedzi:) Chodziło mi o to właśnie, że
            mechanizm wyparcia nie jest od wieku uzależniony a nie kwestionowałam jego
            występowania w ogóle:)
            • kadfael Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:28
              A nie to jasne, że tak
          • izabellaz1 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:26
            Aha no i nie zgodziłam się, że dzieci "pierwszych kilka lat życia zapominają":)
            Pamiętam sporo z tego okresu:)
            • kadfael Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:30
              Ja też sporo pamietam, nawet z wczesnego dzieciństwa, miałam niecałe3 lata jak
              się urodził mój brat a doskonale pamietam jak mama z nim przyjechała ze
              szpitala a ja zapytałam-a to braciszek naprawdę a ja myslałam, że na niby:)Ale
              to oparzenie-zupełna dziura.
              • nocnykurs Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:39
                Niewiele ten artykuł przedstawia faktów, nie podjęłabym się oceny sytuacji tylko
                na podstawie tego artykułu. Wiem jedno, gdyby ktokolwiek miał w ten sposób
                skrzywdzić moją córkę, to zabronienie dalszych kontaktów byłoby chyba pierwszą
                rzeczą którą bym zrobiła, nie wiem za to czy ostatnią.
                A co do wspomnień z wczesnych lat i wykorzystywania seksualnego w tym okresie,
                to naprawdę nie pamięta się tego, może jakieś szczegóły. Wiem coś o tym...
                • ansag Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:43
                  Dlatego ja też na razie nie skomentowałam czy to dobrze czy źle, bo nie znam
                  sytuacji od rzeczyswistej strony.
      • tracja4 to bierz lecytyne 27.06.07, 21:35
        Dziewczyno, jak to nie pamiętasz nic z tego okresu?
        Moj brat urodzil sie, kiedy mialam 5 lat, a mam glowę pełną wspomnień z okresu,
        keidy jeszcze bylam sama, keidy sama musiałam się bawić, potem pamiętam mnóstwo
        epizodów ktore mogę powiązać z okresem ciązy mamy, kolejne święta, wakacje,
        przedszkole, więc skoro pamięta się tyle z okresu przed 5 rokiem zycia, to co
        dopiero kiedy się ma 7 czy 9 lat?!

        Kiedy miałam 4 lata, do drzwi mojego domu dobijał się pijany facet i było to
        dla mnie szokiem, pamiętam to dokładnie do dziś, więc tym bardziej pamięta się
        molestowanie!
        • ansag Re: to bierz lecytyne 27.06.07, 21:37
          > Kiedy miałam 4 lata, do drzwi mojego domu dobijał się pijany facet i było to
          > dla mnie szokiem, pamiętam to dokładnie do dziś, więc tym bardziej pamięta się
          > molestowanie!

          Przecież to nie ja wymyśliłam. Po prostu widziałam o tym program, po co na mnie
          tak naskakujesz?

          Ja nie pamiętam i tyle, jeju.
    • trypel Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 21:43
      Pozostaje mi tylko dziekować slepemu losowi że moja eksia jaka by z niej cholera
      nie była to rozumie że zabranianie mi kontaktów z dzieckiem to krzywda dla
      dziecka a nie dla mnie...
      A w przypadku faceta.. cóż straci teraz dużo ale za parę lat jak dzieci podrosną
      i okaże sie że dalej kochają ojca to matka moze sie kiedyś zdziwić jak bedą
      uciekały do niego i olewały mamusie... czego serdecznie jej życze
    • cala_w_kwiatkach Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:29
      napisze tylko tyle:
      nie nam osadzac czy kobieta zachowuje sie slusznie czy nie
      nie wiemy na 100% czy sad sie nie pomylil i kobieta ma racje czy tylko
      chce 'udupic' ojca i znalazla sobie pretekst
      • ewik_75 Re: Nie rozumiem takich wyrodnych babiszonów 27.06.07, 23:30
        dokładnie.
        I dlatego nie ma się wściekać na zapas.
Pełna wersja