rozmowa na temat pająka...

28.06.07, 08:41
kto sie boii?? :D:D:D

ostatnio u nas na wykladzie byla na ten temat rozmowa:) Kolega pyta sie
kolzelaznki: Jak mozna sie bac pająka?! pzreciez on taki malutki..
a koleżanka na to pzrerażona: ALE JAK WYGLADA!!! :D

hahaha, siem usmiałam:)))

ja ogólnie pajaków sie nie boję prócz tych tłustych, wielkich i kudłatych ...
brrr

kiedys takiego miałam:/
leze sobie na łóżku i oglądam tv, patrze a coś sobie hasa po dywanie.
Zapaliłam światło patrze pająk! taki wielki, tłusty i kudłaty.. brr.. wzielam
gazete i go pacnelam kilka razy i pzrestal sie rudszac. chcialam go wyrzucic.
i w momencie kiedy chwytalam go za nozke on ożył!!!!! jak mnie odzuciło na
pół metra to ino roz ...
teraz to sie z tego smieje, ale kudlatych i tlustychj nadal siem, boje:D

a jak jest z wami:D
    • izabellaz1 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 08:49
      Generalnie się nie boję tych "wielkich i kudłatych" tylko brzydzi mnie myśl jak
      ja go rozpłaszczę na powierzchni, że wszystkie flaki wyjdą na wierzch i będę
      musiała to ścierać:DDD

      Ps. Dlatego też najczęściej to chwytam w szklankę, przykrywam kartką otwór i
      wywalam na klatkę albo za okno:)
      • rasgeea Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 08:51
        ja cąłe życie robiłam tak samo!!! ale jak mi wtedy tak nagle ożył ...
        aaaaaaaaaa
        • izabellaz1 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 08:58
          rasgeea napisała:

          > ja cąłe życie robiłam tak samo!!! ale jak mi wtedy tak nagle ożył ...
          > aaaaaaaaaa

          Dlatego ja wyrzucam żywego i nie zastanawiam się nad tym, że mógłby ożyć;P
      • virginia21 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 08:56
        a ja sie smieje z mojego faceta ze wielki jak dab a pajaków sie boi:)))
        • justynnka Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:20
          boję się panicznie- mam chyba klasyczną arachnofobię-bojęsię nawet tych pajaków
          w tv albo na zdjęciach.
          • zoofka Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:46
            justynnka :) mam to samo. Ten kształt ośmionogi brrr!!! gdzieś tam pisałam -
            nawet szypułka od pomidora mi się z pająkiem kojarzy. Siostra podłapała i
            straszy mnie czasem. Wredna
      • zoofka Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:44
        o Boże słabo mi... brrrr
    • lupus76 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 08:59
      Generalnie - bardziej siębrzydzę, niż boję. Boję się tych, co w terrariach. Nie
      chcciałbym umrzeć dusząc się w pełnej świadomości...
      Takie zwykłe natomiast zmuszony jestem dość często uśmiercać, bo moja mama i
      moja A. dostają na widok pająka palpitacji serca. W pokoju kiedyś natomiast
      udało mi się zaprzyjaźnićz okazałym krzyżakiem - zrobił pajęczynę przy oknie, a
      ja w zamian nie miałem żadnego latającego krwiopijstwa w pokoju. I to sięnazywa
      symbioza... No ale kiedyś mama wlazła do pokoju i musiałem wyprosićmojego
      przyjaciela...
      • rasgeea Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:07
        lupus76 napisał:

        > Generalnie - bardziej siębrzydzę, niż boję. Boję się tych, co w terrariach.
        Nie
        >
        > chcciałbym umrzeć dusząc się w pełnej świadomości...
        > Takie zwykłe natomiast zmuszony jestem dość często uśmiercać, bo moja mama i
        > moja A. dostają na widok pająka palpitacji serca. W pokoju kiedyś natomiast
        > udało mi się zaprzyjaźnićz okazałym krzyżakiem - zrobił pajęczynę przy oknie,
        a
        >
        > ja w zamian nie miałem żadnego latającego krwiopijstwa w pokoju. I to
        sięnazywa
        >
        > symbioza... No ale kiedyś mama wlazła do pokoju i musiałem wyprosićmojego
        > przyjaciela...



        uuuu to nie dobrze:(
      • izabellaz1 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:18
        lupus76 napisał:

        > symbioza... No ale kiedyś mama wlazła do pokoju i musiałem wyprosićmojego
        > przyjaciela...

        Ale mam nadzieję, że WYPROSIŁES a nie UŚMIERCIŁEŚ przyjaciela;>?
        • lupus76 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:31
          izabellaz1 napisała:

          > lupus76 napisał:
          >
          > > symbioza... No ale kiedyś mama wlazła do pokoju i musiałem wyprosićmojego
          >
          > > przyjaciela...
          >
          > Ale mam nadzieję, że WYPROSIŁES a nie UŚMIERCIŁEŚ przyjaciela;>?
          >
          >
          Wyprosiłem
          • izabellaz1 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:32
            lupus76 napisał:

            > > Ale mam nadzieję, że WYPROSIŁES a nie UŚMIERCIŁEŚ przyjaciela;>?
            > >
            > >
            > Wyprosiłem

            Uffff bo już się zaczęłam bać jak traktujesz przyjaciół;P
            • lupus76 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:33
              izabellaz1 napisała:

              > lupus76 napisał:
              >
              > > > Ale mam nadzieję, że WYPROSIŁES a nie UŚMIERCIŁEŚ przyjaciela;>
              > ?
              > > >
              > > >
              > > Wyprosiłem
              >
              > Uffff bo już się zaczęłam bać jak traktujesz przyjaciół;P
              >
              >

              Echh, sam mu nawet muchy wrzucałem w sieć.
              • izabellaz1 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:40
                lupus76 napisał:

                > > Uffff bo już się zaczęłam bać jak traktujesz przyjaciół;P
                > >
                > >
                >
                > Echh, sam mu nawet muchy wrzucałem w sieć.

                Ale przed czy po tym jak go wyprosiłeś;P?
                • lupus76 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:53
                  izabellaz1 napisała:

                  > > Echh, sam mu nawet muchy wrzucałem w sieć.
                  >
                  > Ale przed czy po tym jak go wyprosiłeś;P?
                  >
                  >
                  Po wyproszeniu. Po prostu utrzymujemy kontakt mailowy :P
    • dzikoozka Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:20
      Eee ja tam sie nie boje, bo idolem mojego dziecka jest Spiderman :)
      • justynnka Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:21
        a ja sobie wychowałam obrońcę;)moja córcia - 2,5 roku- na widok pająka bierze
        mnie za rękęi mówi ,,nie bój się mamusiu";) i tupie na pająka z tekstem ,,idz
        sobie , sio";)
        • rasgeea Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:25
          hehe, dobre:)

          ja pamietam jak kiedys bylam w parku i byla dziewczynka z mamą. nagle ta mama
          mówi: "o fuj jaki brzydki opajak, chodz idzimemy stad!" a jej córcia na
          to: "mamusiu, ten pająk dla swojej mamy jest najpiekniejszy na swiecie"

          zatkało mnie - nie powiem..
          :)))
          • zoofka Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:50
            Dzieci są świetne.
            Kiedyś w autobusie ztm jakiś pająk niebezpiecznie się do mnie zbliżał - sunąc
            po szybie. Mały chłopczyk, który siedział naprzeciwko obserwował mnie uważnie,
            po czym na cały autobus rzekł (bardzo poważnym tonem):
            Proszę pani, niech się pani nie boi tego pająka. Mój tatuś go przegoni! :)))

            Tatuś okazał się litościwy, a pasażerowie się uśmiechneli :)
    • vandikia Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:25
      ja mam arachnofobie
      do mojego domu, ktory jest przy malym lasku dosc czesto wlaza wielkie, tluste,
      czarne, grube pajaczury
      jest krzyk, placz, i puls conajmniej 120.
      nie przyzwyczaje sie nigdy
      • rasgeea Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:26
        no:)
        jak łąże po górach to zajebiste widoki czasem sa:D
      • zoofka Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:53
        płacz i histeria po napotkaniu wyjatkowo okazałej jednostki pająka to u mnie
        norma...
        Współczuję lokalizacji. Ja mieszkałam niedawno w piwnicy przystosowanej na
        mieszkanko. Koszmar pajęczy.
        Od miesiąca mieszkam gdzie indziej z tego powodu
    • lupus76 Historia dot. pająka z czsów podstawówki 28.06.07, 09:40
      Czyli dawnych. To było w 7 klasie - zajęcia ZPT - pamiętam, jak dziś. Leniwe
      późnowrześniowe słońce. W pewnym momencie wrzask nauczycielki
      PAAAAAAAAJĄĄĄĄĄĄĄĄk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chłopcy, niech go ktoś zabije.
      Wszyscy, jak na komendę wyrywaliśmy już kartki z zeszytów, żeby uśmiercić
      niczego nieświadomego małego Kosarza, gdy nagle z ławki wystartowała Pati.
      Kawał dziewczyny - powiedzmy to sobie otwarcie. Wykonała niesamowity sprint do
      tablicy z wiszącym na nie ja pająkiem i ... kllllllaaaassssssk! Klasnęła w
      rączki i było po pająku. Naucxzycielka zrobiła siębiała, jak kreda i musiała na
      chwilę wyjść. Jej twarz była, jak z 2 reklam - Kodak, kto ukradł moje kolory i
      Mastercard - widok twarzy Pani od ZPT - bezcenny....
      :D
      • izabellaz1 Re: Historia dot. pająka z czsów podstawówki 28.06.07, 09:44
        lupus76 napisał:

        > Czyli dawnych. To było w 7 klasie - zajęcia ZPT - pamiętam, jak dziś. Leniwe
        > późnowrześniowe słońce. W pewnym momencie wrzask nauczycielki
        > PAAAAAAAAJĄĄĄĄĄĄĄĄk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chłopcy, niech go ktoś zabije.
        > Wszyscy, jak na komendę wyrywaliśmy już kartki z zeszytów, żeby uśmiercić
        > niczego nieświadomego małego Kosarza, gdy nagle z ławki wystartowała Pati.
        > Kawał dziewczyny - powiedzmy to sobie otwarcie. Wykonała niesamowity sprint do
        > tablicy z wiszącym na nie ja pająkiem i ... kllllllaaaassssssk! Klasnęła w
        > rączki i było po pająku. Naucxzycielka zrobiła siębiała, jak kreda i musiała na
        >
        > chwilę wyjść. Jej twarz była, jak z 2 reklam - Kodak, kto ukradł moje kolory i
        > Mastercard - widok twarzy Pani od ZPT - bezcenny....
        > :D

        Ja Ciebie lojalnie uprzedzam...Nie opowiadaj takich historii jak kawę piję!
        Będziesz mi wycierał monitor!;PPP
        • lupus76 Re: Historia dot. pająka z czsów podstawówki 28.06.07, 09:55
          izabellaz1 napisała:

          >>
          > Ja Ciebie lojalnie uprzedzam...Nie opowiadaj takich historii jak kawę piję!
          > Będziesz mi wycierał monitor!;PPP
          >
          Się ciesz, że wojska u Ciebie nie maszerują, bo wtedy, to nie wiem, co
          musiałbym Ci wycierać :P
    • zoofka ośmionóg - mój wróg! 28.06.07, 09:44
      Ogólnie nie lubię, kiedy ktoś swoje przypadłości wyolbrzymia nazywając od razu
      zły nastrój-depresją, katar-grypą, a niestrawność-alergią pokarmową. Ale ja
      swój wstręt i strach zarazem śmiało mogę nazwać arahnofobią...
      To nie ma znaczenia, czy pająk jest mały czy duży, czy włochaty czy też nie. On
      jest PAJĄKIEM! ma kształt pająka i szybko biega!!!

      Za nic w świecie nie zabiję pająka jak napotkam takiego. Najpierw nieruchomieję
      i nie mogę wydać z siebie głosu, potem biorę odwet i uciekam :(

      przypadkowe pkłady na potwierdzenie mojej fobii:
      1. Wypadłam z wanny kiedy podczas kąpieli zobaczyłam pająka na wprost oczu na
      ścianie. Wstałam a potem po prostu wypadłam i się potłukłam jak diabli
      2. Zapalając światło u szczytu schodów zobaczyłam mendę obok mojej ręki.
      Odrzuciło mnie na oślep w futrynę, odbiłam się i ruuuunełam w dół :)))
      3. Łatwo mnie nastraszyć zwykłą szypułką od pomidora :))) hehe
      4. Nigdy w życiu nie włozę ręki w wąskie ciemne miejsce
      5. Nigdy w życiu nie przejdę boso po pralni. Wdepnęłam raz w mendę i wystarczy

      Przykłady można mnożyć i napisać z nich powieść, ale dam wam już żyć :)
      przynudzam - wiem, ale o pająkach mogę gadać bez końca. Mój małż na szczęście
      wie, czym dla mnie są pająki i wysłuchuje, jak wyrzucam z siebie traumę :))))

      buziaki
      • izabellaz1 A jak mu wyrwę jedną nóżkę to już będzie 7-nóg;P 28.06.07, 09:46

        • zoofka Re: A jak mu wyrwę jedną nóżkę to już będzie 7-nó 28.06.07, 09:54
          musisz mu wyrwać minimum siedem, żebym spróbowała się przełamać moja złota :)
        • lupus76 Re: A jak mu wyrwę jedną nóżkę to już będzie 7-nó 28.06.07, 10:04
          Pod melodię Johny was a good fellow:

          Łapiemy muchy za brzuchy,
          kładziemy muchy na blachy,
          robimy muchom wybuchy,
          i mamy ubaw po pachy
          • izabellaz1 Re: A jak mu wyrwę jedną nóżkę to już będzie 7-nó 28.06.07, 10:07
            lupus76 napisał:

            > Pod melodię Johny was a good fellow:
            >
            > Łapiemy muchy za brzuchy,
            > kładziemy muchy na blachy,
            > robimy muchom wybuchy,
            > i mamy ubaw po pachy

            Kurka wyrwać Ci dzisiaj nóżkę??? Właśnie szef wszedł do pokoju a ja kończyłam
            czytać Twój wierszyk i prychnęłam śmiechem na dzień dobry!!!:)))))))))))
            • lupus76 Re: A jak mu wyrwę jedną nóżkę to już będzie 7-nó 28.06.07, 10:41
              izabellaz1 napisała:

              > lupus76 napisał:
              >
              > > Pod melodię Johny was a good fellow:
              > >
              > > Łapiemy muchy za brzuchy,
              > > kładziemy muchy na blachy,
              > > robimy muchom wybuchy,
              > > i mamy ubaw po pachy
              >
              > Kurka wyrwać Ci dzisiaj nóżkę??? Właśnie szef wszedł do pokoju a ja kończyłam
              > czytać Twój wierszyk i prychnęłam śmiechem na dzień dobry!!!:)))))))))))
              >
              >To, ze nóżka jest nie do końca sprawna - nie znaczy, że chcę się jej pozbyć. A
              szef powinien się cieszyć, że urocza pracownica się do niego uśmiecha.
              P.S. A nie mówiłem, że uczyłem się wierszyków w przedszkolu???
    • butterflymk Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 09:57
      nie boję się , nie brzydzę, nie zabijam...
      a nóż widelec by sięokazał batmanem i co?!
      • trypel Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 11:20
        butterflymk napisała:

        > nie boję się , nie brzydzę, nie zabijam...
        > a nóż widelec by sięokazał batmanem i co?!


        chiba spidermanem??
        ale wiesz... na człowieka-pająka najlepiej napuścić człowieka-kapcia...
        • butterflymk Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 10:52
          a no pewnie że spiderman :D pomyliło mi się..
          a jaki to człowiek kapeć :D ? jakie ma zdolności?
          zgniata gapciem wroga?
    • qw994 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 10:14
      Ja się boję i brzydzę. Bardzo.
    • e1982 Re: rozmowa na temat pająka... 28.06.07, 11:18
      ja się boję ! straszliwie! :)

      a dziś śniło mi się całe ich stado!!! fuuj! wystraszona obudziłam się:) były
      wieeelkiee.. i dziwnie wyglądały :)
      • rasgeea Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 07:30
        e1982 napisała:

        > ja się boję ! straszliwie! :)
        >
        > a dziś śniło mi się całe ich stado!!! fuuj! wystraszona obudziłam się:) były
        > wieeelkiee.. i dziwnie wyglądały :)


        a kudłate były?:D

        i patrzyły na Ciebie ślepiami?:D
    • hamerykanka Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 03:18
      A co ja mam biedna powiedziec jak siedzialam sobie pewnego dnia na tronie w
      lazience a kiedy odwrocilam sie po papier, za soba zobaczylam wielka czarna
      wdowe??? Chyba pobilam rekord w sprincie....nie wiem ale nawet tarantule na
      jezdni nie przemawiaja tak do mojej fobii jak bliskosc czarnej wdowy.
      Z kolei pare dni temu uwila sobie przytulna siec za drzwiami brown rockluse
      (nie wiem jak sie to pisze a polskiego odpowiednika nie znam). W kazdym razie
      po obejrzeniu programu na TV o tych pajakach, gangrenie skory i
      transplantacjach, a takze wysluchaniu historii ze pracownik mojego pana po
      ugryzieniu spedzil dwa tygodnie w szpitalu....hmmmm....kapec zalatwil sprawe
      ale i tak codziennie sprawdzam lozko:)
      • rasgeea Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 07:34
        czarna wdowa w Polsce??!!! to one łażą u nas na wolności? <wow> gdzie?! :D

        heh, pamiętam jak kiedyś byliśmy w górach większa ekpią i spalismy w
        schronisku. Nagle w środku nocy słyszę jak ktoś piszczy, ktoś w miedzyczasie
        zapalil swiatło, patzre a laska lezy na lozku nieruchomo wpatrujac sie w sufit
        i drże ryja:D patrze na sufit a tam pająk. No dobra, mały może nie był ale
        ogromny też nie:)) a koleżanka tej laski wstała i zaczeła go zabijać na co ta
        pzrestraszona zaczeła sie po niej drżeć, że jest pop..a bo on spadnie na nią...
        ogólnie zrobił się niezły cyrk, obudziło siępół schroniska i było się z czego
        pośmiać:D

        swoją drogą, to jest dla mnie niesamowite jak ona w środku nocy i w tych
        ciemnościach wypatrzyła na suficie pająka?!
    • ashlady Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 08:39
      Arachnofobik to ja:)
      Moje przygody z potworami:
      -wyciągam blejtram zza szafy, a tam potwór-ja wrzask
      -chciałam kabel z do kompa podłączyć, wkładam rekę między kompa a ścianę a tam
      potwór-ja wrzask, rodzina sie zleciała bo wiedzieli że sie kablami bawie i
      myśleli, ze mnie prąd popieścił:D
      -liceum, zakończenie roku, przemowa dyrektora, ja patrze, a tu 20 cm ode mnie
      potwór krzyżak- ja na cały regulator "o ku...aaaa paaaaaająk":D nie dość, ze
      mało nie zemdlałam, to jeszcze nagane dostałam za nieparlamentarne słownictwo:D
      -poszłam w nocy tam, gdzie król piechotą chodzi, siedzę mocno zaspana a tu mnie
      coś po nodze łaskocze, patrze, a tu mi wielki czarny potwór po łydce pełznie, ja
      wrzask, i to tak, że nie dość, że wszystkich domowników na nogi postawiłam, to
      jeszcze sąsiadom pobudke urządziłam:D

      --
      img127.imageshack.us/my.php?image=img0011ze2.jpg
    • ivan.i Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 08:49
      Pająki żyjące w Polsce są ogólnie niegroźne. W domu nawet są podobno pożyteczne.
    • e1982 Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 10:45
      nie, nie były kudłate i ślepiów nie widziałam..:)
      ale byly wieeelkieee i obrzydliwe!!!
    • blueska3 Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 11:06
      Hah.. normalnie jakbym o sobie czytała :D Uśmialam się troszkę, bo to komicznie
      napisane jest, ale sama będąc w takiej sytuacji to pewnie palpitację bym już na
      wstępie miała :)))) Pozdro :D
    • anulex Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 11:10
      Nie boję się ani trochę. Za to reaguję alergicznie, jak ktoś zabija pająki ze
      względu na swoją fobię lub "dla zabawy".

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • akkknes Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 12:29
      u mnie to raczej nie banie sie a brzydzenie... ble one sa takie ohydne!!
      jak taty nie ma w domu a taki brzydal pojawi sie w ktoryms pokoju to ja
      niestety musze dzialac bo mama mdleje a siostra zaczyna histeryzowac i stawac
      na lozku albo krzesle :D
      a i jak mozna go gazeta? gazete jak sie zlozy nawet kilka razy to robia sie
      miedzy kartkami szpary i on tam moze wejsc. zawsze go kapciem traktuje i az sie
      dziwie skad u mnie tyle sily sie bierze :D
      a jak czytalam o tym lapaniu za nozke trupa czy pol trupa to mialam gesia
      skorke.
      aha i od dzis nie wsadze lapy w zakamarki z kablami (mimo ze co sobota szoruje
      kazda dziure w domu!)
      • simply_z Re: rozmowa na temat pająka... 29.06.07, 12:41
        wiekszosc ludzi boi sie pajakow i węży ,to takie nasze dziedzictwo sprzed
        tysiecy lat,wewnetrzny instynkt ostrzegajacy naszych przodkow przed jadowitymi
        paskudztwami.Pajaki jeszcze toleruje ale weze //brrr i dżdżownice jak widzę na
        sciezce to omijam szerokim łukiem .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja