poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem mnie

29.06.07, 12:26
przeraza a moze sie faktycznie starzeje? no sprawa jest taka, ze robie spora
impreze urodzinowa, na ktora zapraszam najlepszych znajomych (bedzie ze 30
osob) i odbedzie sie to w pubie w dzien weekendowy. zapraszam na godz. 16.00
bo znaczna czesc towarzystwa to osoby dzieciate a w tym pubie sa warunki aby
dzieciaki sie wyszalaly a my bedziemy sie bawic niedaleko i po co maja
dzieciaki przychodzic na 19 i zaraz leciec dzieci klasc - lepiej razem skoro
mozna to polaczyc. a tutaj moja bliska przyjaciolka jedna z druga mowia, ze
one to uwazaja, ze na 19 powinnam przelozyc bo licza ze potem sie zabawimy
razem w klubie a od 16 do 22 to im sie makijaz zwazy a od 19 to akurat taki
beforek bedzie.
no krotko mowiac zrobilo mi sie przykro bo zapraszam z calego serca, chce sie
i nagadac i nawyglupiac i zapewniam wyszynk a tutaj juz mi chca na impreze
znikac i jeszcze chca zmieniac godziny....no sama nie wiem..
    • butterflymk Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 12:32
      no co Ty źle je zrozumiałaś...
      im chodziło o to zeby impreze zrobic w częściach, najpierw tam gdzie Ty
      zapraszasz..a potem żeby wyjść w miasto...
      te co zaproponowały późniejsza godzinę pewnie nie maja dzieci co?!
      A nie da rady tak zrobic żeby dzieciate zorganizowały opieke dla dzieci...
      no bo co? Zaczniecie o 16 skończycie o 18 i koniec urodzin będzie?
      to bardziej wygląda na impre dla tych dzieci a nie dla Ciebie?
      no jak myślisz?
      • justynnka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 12:48
        sorry , ale kindrebal urządzasz? co to za impreza z dziećmi?
        • dzikoozka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 12:49
          czasami nie ma wyboru, albo z dziećmi albo wcale.
          • justynnka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 12:51
            to ja bym wybrała to ,,wcale". pozatym moje dziecko ( i pewnie nie tylko moje)
            mam babcię,dziadka,ciocie, tatusia też;)
            • dzikoozka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 12:53
              Moje też ma 200 km stąd.
      • elektrokapusciocha Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 12:54
        ja z J czesto wychodzimy wlasnie ok godziny 16 w soboty, tak tez sie ostatnio
        umowilismy na domowke polaczona z grylem. Ale powodem u nas bynajmniej nie sa
        dzieci - po prostu mieszkamy w Irlandii, gdzie wszystkie imprezy sie koncza o 2
        w nocy, a z dojazdami tez jest nei najlepiej. Dlatego lubimy zaczynac wczesnie i
        o polnocy ( czasem przed, czasem po ) miec juz dosyc. Pare razy zachecalismy
        znajomych do potowarzyszenia nam w sobotnie popoludnie ( od ok 16, 17 ) w pubie,
        ale jednak wiekszosc sie krzywila - czesc weekendami pracuje, ale w wiekszosci
        po prostu stawiaja na imprezy baunsowo/rozrywkowe pozna noca, nam wystarcza
        zimne polskie piwko i dobre ( moze byc wylacznie nasze wlasne ) towarzystwo :)
    • dzikoozka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 12:52
      Ja nie widze problemu, ludzie przychodzą na impreze od 16, Ci z dzieciakami
      pójdą sobie w okolicach dobranocki a chetni pójdą do klubu czy gdzie tam
      koleżanki chcą. Jesli im sie tapeta rozmarze, możecie się rozejść w pubie o 19
      i umówić o 21 czy 22 w klubie.
      Moim zdaniem to bardzo miłe, że pomyślałaś o dzieciatych, u mnie życie
      towarzyskie zamarło, ze względu na to ze nie mam z kim zostawić dzieciaka.
    • michalina_kowalczyk Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 12:55
      Miła z ciebie osóbka że pomyślałaś o dzieciaczkach
    • mloda.kobietka23 Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:03
      No nie dziwie sie im...jak sa wolne, nie maja dzieci to mysla o fajnej zabawie i
      moze nawet o poznaniu kogos fajnego, to i tak sa Twoje urodzinki wiec umow sie z
      tymi z dziecmi na 16, a reszta niech przyjdzie(Ci co chca) na 19.
    • zaskoczyl_mnie Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:25
      no widze, ze zdania sa bardzo podzielone a wiec uszczegolowie jak to ma byc:
      otoz plan aby spotkac sie o 16.00 wyniknal w taki sposob, ze:
      - po pierwsze jak zazwyczaj sie spotykamy o 19 czy 20 to bawimy sie prawie do
      rana i kazdy jest trupem nastepnego dnia (niedziela idzie na straty) i ciagle
      sie mowi potem, ze nastepnym razem zaczniemy wczesniej to nabawimy sie do
      polnocy i nastepnego dnia mozna jeszcze zyc;
      - po drugie to nie ma byc taka zwykla popijawa tylko swietowanie urodzin a wiec
      konsumpcja, tort, etc. i miloby mi bylo zeby wszysy przyjaciele dmuchali ze mna
      swieczki na torcie a nie przychodzili na raty i mialo to przebieg ratalny;
      - zaproszenie zostalo nadane miesiac temu i po otrzymaniu kazdy z zapalem
      potwierdzil i nie zglaszal obiekcji co do wczesniej godziny;
      - osoby z dziecmi sa wsrod moich przyjaciol bo to nie 18-stka tylko 30-tka a
      wiec naturalne, ze zalezy mi na ich obecnosci a nie chce powodowac u nich
      komplikacji w stylu wynajecie niani czy angazowanie babci - poza tym ja tez
      bardzo lubie ich dzieci i sprawi mi przyjemnosc ich dobra zabawa razem z nami
      (to jest pub ale z ogromnym placem zabaw obok i oferujacy specjalne dzieciece
      menu i dzieci uwielbiaja tam przychodzic a dla rodzicow luksus bo maja oko na
      pocieche a moga cieszyc sie piwkiem i zabawac bez stresu);
      - na imprezy do klubu chodzimy praktycznie co tydzien i nie sadze zeby dla
      przyjaciolek-singli (sama przecie z autopsji mowie) bylo az takim wyrzeczeniem
      jak raz nie pojda do klubu, zwlaszcza ze tutaj beda i drinki czy piwo i muzyka
      i miejsce do tanczenia tez jest!
      no chcialam po prostu abysmy wszyscy mogli sie spotkac w jednym miejscu i zeby
      kazdy bawil sie swietnie i nadal mam nadzieje, ze jednak uszanuja to
      zaproszenie na 16.00 i nie zaczna sie schodzic o 19.00 po to aby chlapnac sete
      i za godzine leciec na dyskoteke :-)

      • justynnka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:28
        niby słuszne argumenty;)ale ja jestem dzisiaj wyjątkowo wredna;)i ciekawi mnie
        jedno - jak połaczyć swobodną zabawę z konsumpcją alkoholu z obecnością
        dziecka, powrotem do domu itd. no ,chyba ze ta konsumpcja to tylko kieliszek
        wina...
        • zaskoczyl_mnie Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:36
          to bardzo proste do polaczenia:
          znajomi z dziecmi umawiaja sie wczesniej kto prowadzi samochod i taka osoba w
          tym dniu wypije tylko 1 drinka albo nic jesli ma zelazna zasady.
          siedzimy przy lawach, jemy, pijemy, wyglupiamy sie a dzieciaki (zbierze sie ich
          z moich szacunkow ok. dziewiecioro w wieku od 5 do 11 lat) bawia sie obok i
          przychodza do nas na dokarmianie i podtarcie noskow - nie mam wlasnych dzieci
          ale nie wyobrazam sobie, ze jak bede je miala to pod wpywem alkoholu zamieniam
          sie w dzikusa, ktory dziecku kesa kielbaski czy soku nie poda, czy do lazienki
          nie zaprowadzi) i jest normalnie. nie sadze zeby rodzice czuli sie swoimi
          dziecmi skrepowani a co dopiero single - przeciez znamy sie nie od dzis i nie
          raz ja czy moje przyjaciolki single tym dzieciakom pieluchy zmienialysmy w
          roli ukochanych cioteczek.

          justynnka napisała:

          > niby słuszne argumenty;)ale ja jestem dzisiaj wyjątkowo wredna;)i ciekawi
          mnie
          > jedno - jak połaczyć swobodną zabawę z konsumpcją alkoholu z obecnością
          > dziecka, powrotem do domu itd. no ,chyba ze ta konsumpcja to tylko kieliszek
          > wina...
          • justynnka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:50
            tu nie chcodzi o ewentualną dzikośc ale o swobode;)ja mam dziecko z którym z
            zasady nie chodzę na imprezy chociaż mała jest bardzo towarzyska. pozatym - nie
            lubię dzieci i nie wiem jak mozna się dobrze bawić w obecności kilkorga
            biegających i domagajacych się non - stop uwagi dzieci.

            ale miłej zabawy życzę;)
            • zaskoczyl_mnie Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:57
              pewnie to zalezy od osobowosci doroslych i wychowania tych dzieci i tego czy
              one w gronie pozostalych dzieci bioracych udzial w spotkaniu dobrze sie bawia.
              poki to ta grupka dogaduje sie ze soba i nie wymagaja od rodzicow zbyt wiele
              poza uzupelnianiem plynow i kalorii i wspolnym chodzeniem do wc. poza tym
              prawda jest taka i na kazdej laczonej imprezie tak do tej pory sie zdarzalo, ze
              po 2 piwkach wsrod singli zawsze sie znajdzie spragniona dzieci osoba, ktora
              spontanicznie i bez obludy do tych dzieci sama idzie i cos tam im wymysla,
              proponuje nowa zabawe i naprawde nie bylo do tej pory zadnych kwasow.


              justynnka napisała:

              > tu nie chcodzi o ewentualną dzikośc ale o swobode;)ja mam dziecko z którym z
              > zasady nie chodzę na imprezy chociaż mała jest bardzo towarzyska. pozatym -
              nie
              >
              > lubię dzieci i nie wiem jak mozna się dobrze bawić w obecności kilkorga
              > biegających i domagajacych się non - stop uwagi dzieci.
              >
              > ale miłej zabawy życzę;)
      • dzikoozka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:34
        uważam ze bardzo fajnie to obmyśliłaś :))))MOżesz podac mi na priva namiar na
        ten pub, o ile jest w wawie?
        KOleżaneczkom bym powiedziała dokładnie to co napisałas.
        Dzieki :)
        • zaskoczyl_mnie Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:38
          To jest pub Lolek na Polach Mokotowskich - maja grill, urzadzenia do zabawy dla
          dzieci i jest dobra muzyka.

          dzikoozka napisała:

          > uważam ze bardzo fajnie to obmyśliłaś :))))MOżesz podac mi na priva namiar na
          > ten pub, o ile jest w wawie?
          > KOleżaneczkom bym powiedziała dokładnie to co napisałas.
          > Dzieki :)
          • butterflymk Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:39
            fajowe miejsce, często tam bywam...
            pyszny grillek :D
            • zaskoczyl_mnie Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:42
              No to mysle, ze sama przyznasz ze mozna tam polaczyc normalna impre z
              obecnoscia dzieci i wilk syty i owca cala :-)


              butterflymk napisała:

              > fajowe miejsce, często tam bywam...
              > pyszny grillek :D
              • butterflymk Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 14:07
                No jasne...
                a potem w zależnosci jak sie potoczy wieczór mozecie iśc w okrojenym składzie
                dalej na party...:D
                • zaskoczyl_mnie Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 14:10
                  no i to wlasnie chodzi. tylko niech przyjada na te 16.00 bo nie bede z
                  dmuchaniem 30 swiec do polnocy czekac :-) pluca juz nie te ;-)


                  butterflymk napisała:

                  > No jasne...
                  > a potem w zależnosci jak sie potoczy wieczór mozecie iśc w okrojenym składzie
                  > dalej na party...:D
        • zaskoczyl_mnie Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:40
          o prosze, a tutaj masz dokladny namiar: lolekpub.pl/info_pl.htm



          dzikoozka napisała:

          > uważam ze bardzo fajnie to obmyśliłaś :))))MOżesz podac mi na priva namiar na
          > ten pub, o ile jest w wawie?
          > KOleżaneczkom bym powiedziała dokładnie to co napisałas.
          > Dzieki :)
          • dzikoozka Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:53
            Dzieki :)
        • zaskoczyl_mnie Re: poziom wyluzowania moich przyjaciolek czasem 29.06.07, 13:42
          tutaj jest dokladnie opisane:

          Pub Lolek jest miejscem gdzie czas wolny spędzają całe rodziny. Częstymi gośćmi
          są dzieci, które w towarzystwie swoich rodziców chętnie tutaj zaglądają. W
          Lolku czeka na nie wiele atrakcji.

          W każdą niedzielę o godzinie 14.00, niezależnie od pory roku i pogody,
          rozpoczynają się gry, konkursy i zabawy prowadzone przez znakomitych animatorów
          tego typu zajęć. Niedzielne spotkania cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem.
          Mali zwycięzcy konkursów otrzymują nagrody niespodzianki. Ponadto przez cały
          rok dostępne są malowanki i kredki świecowe.
          W sezonie wiosenno-letnim nasi najmłodsi goście korzystać mogą z bezpiecznego
          placu zabaw dla dzieci.

          Dzieci mają swoje wymagania dotyczące jedzenia i nie zawsze gustują w
          potrawach, które zamawiają dorośli dlatego specjalnie dla najmłodszych
          przygotowane jest menu dziecięce: racuchy z jabłkami, czy smażone kawałki
          kurczaka z frytkami.

          Rodziny, które zdecydują się przyjechać do Lolka rowerami mogą bezpiecznie
          zostawić swoje pojazdy na specjalnym dla nich przygotowanym parkingu tuż przed
          wejściem do pubu. Do Lolka można wjeżdżać na wrotkach. Można również wprowadzać
          swoje zwierzęta pod warunkiem, że są one na smyczy.

          Organizujemy kinder bale, pikniki rodzinne, przyjmujemy rezerwacje.

          Pub Lolek został wyróżniony przez Gazetę Wyborczą jako miejsce przyjazne
          dzieciom





          dzikoozka napisała:

          > uważam ze bardzo fajnie to obmyśliłaś :))))MOżesz podac mi na priva namiar na
          > ten pub, o ile jest w wawie?
          > KOleżaneczkom bym powiedziała dokładnie to co napisałas.
          > Dzieki :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja