Dodaj do ulubionych

Ahhh ten lekarz przystojny...

29.06.07, 14:14
Witam kobietki, mam do was sprawe wielką jak świat :) Otóż głupia sytuacja
wynikła, ale co ja na to poradze:) Nogi mi sie ugieły jak go zobaczyłam w tym
kitlu...wysoki, potężny, poprostu ideał. A ja biedna sierotka w kolejce do
Niego z bólem wyrostka.Te ręce, takie gładkie i zręczne.... normalnie nawet
juz nie wiedziałam wogóle o czym mam mowić. Wiem, że jest samotny, mieszka
sam, sam też sypia. Mieszkam blisko jego miejsca pracy, tylko nie będe miała
juz okazji sie z Nim spotkać (chyba, mam nadzieje że nic mi nie bedzie:))
Kurcze, zawirował mi w głowie, co sie rzadko zdarza i pozostaje żal, że
zostałam potraktowana jak kolejna, zwykła pacjentka... Miłego dnia :)
Obserwuj wątek
      • zainteresowana21 Re: Ahhh ten lekarz przystojny... 02.07.07, 22:35
        trochę Cię rozumiem....tylko to on zwrócil przez przypadek na mnie uwage, jak
        przyszlam do szpitala na umowiony z innym lekarzem zabieg laparoskopii...to on
        jest starszy,ma rodzine i to jego chcialabym nazwac swoim przyjacielem. to on
        tez wypelnia pustke w zlym kontakcie z Ojcem i to on mnie przytula,pociesza i
        prowokuje dwuznaczne rozmowy. Jednoczesnie zostaje miedzy nami dystans i nie
        potrafie tego wszystkiego nazwac i zracjonalizowac.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka