Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!!

01.07.07, 20:41
Jak jej wytłumaczyć, by zaczęła jakoś dbać o swoją fryzurę? Nie wiem co mam
robić. Poprzednio nie było takiego problemu - była zadbana, ładne sukienki,
wspaniały makijaż, ładna fryzura. Od pewnego czasu - postanowiła zapuszczać
włosy. Problem polega na tym, że nic z nimi nie robi. Twierdzi, że dobrze się
czuje w rozpuszczonych, ale nie ma żadnego pomysłu na to, co z tymi włosami
robić. Mówię, zepnij jakoś, upnij... I fakt, robi to, ale moim zdaniem za
rzadko. Jej rozpuszczone włosy wyglądają ostatnio jak badyle... :( Nie jest
szczególnie wysoka i nie rozumie, że takie rozpuszczone włosy skracają ją
jeszcze bardziej. Na jej głowie nie ma nic konkretnego, żadnej koncepcji, po
prostu pióra puszczone do dołu i koniec... Mam wrażenie, że po prostu
przestaje o siebie dbać. Może czuje, że ma przy sobie faceta, który jej nie
rzuci i czuje się na tyle pewnie, że jest jej to obojętne. Stara się mi
tłumaczyć, że tak też można, ale ja widzę, że wyglądała o niebo lepiej kiedyś!
Zadziwia mnie, że ona tego nie widzi, tym bardziej, ze ma dobre kosmetyki. Co
robić???
    • candy24 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 20:44
      jak zobaczysz jakas fajnie uczesana laske na ulicy lub w TV powiedz moze cos w
      stylu, świetna ma fryzure albo ładnie by Ci było w takiej fryzurze, czy np.
      lubie jak masz tak upiete włosy, moze pomoze :)
      • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 20:52
        hmmm już tak robiłem. Mamy niestety zbyt "liberalne" podejście do mówienia o
        tym, kto nam się podoba. Po prostu potraktuje to jako kolejną ładną laskę i
        tyle. Nie odbierze tego jako sugestii. Ja już jej mówiłem to parę razy... Ale
        jest uparta! Pewnie zmieni tę fryzurę, zetnie, ale kiedy to będzie? Do tego
        czasu... brrrrr! Co zrobić, żeby mieć na nią większy wpływ? Zaszantażować jakoś
        czy co... już sam nie wiem. Naprawdę, jest tak ładną dziewczyną! Ale co z tego,
        skoro nie dba o siebie. Nie to, że jest brudna :) ale jakoś jej zwisa takie
        "ogólne wrażenie", słabiej się maluje ostatnio, brwi mocno jej się rozrosły i
        nie mogę jej wygonić do kosmetyczki, no i te rozpuszczone strąki!!! :(((((((
    • kalina.tt Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 20:48

      >Co robić???

      Zrozpaczone małpy, w stresie, tłuką sobie genitalia kamieniem...
      • ingeborg Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 01:48
        aaa... kalina, spadłam z krzesła ze smiechu :-)))))))))))))))
    • syriana Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 20:49
      zabrać z zaskoczenia do dobrego fryzjera, albo samemu się pobawić w "fachowca" i
      narobić takich szkód, że będzie musiała pójść...?

      a tak poważnie, to chyba Ty masz problem z akceptacją swojej dziewczyny
      nie wiem czy wiesz, ale ludzie w życiu mają różne fazy - nie zawsze wyglądają
      świeżo, pachnąco i prosto spod igły

      i sama widzę po sobie, że są okresy, w którym mniejsze znaczenie przywiązuję do
      wyglądu, fryzury
      co nie znaczy, że nie dbam o siebie - po prostu dobrze czuję się w swojej skórze
      i to dla mnie najważniejsze

      a proces zapuszczania włosów, jest bardzo wkurzająca i zwykle trzeba ją po
      prostu przecierpieć, żeby później był fajny efekt
      • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 20:56
        ale ona już zapuszcza chyba z pół roku!
        Nie, to nie chodzi o akceptację, to chodzi, kurczę, o jakieś poczucie tego, że
        chce się dobrze przy innych wyglądać. Przy swoim facecie przede wszystkim. A
        takie przecierpienie zapuszczania włosów to chyba kiepski argument - zawsze
        można chodzić zadbanym. Ona chyba nie rozumie, że nie ma włosów stworzonych do
        bycia rozpuszczonymi. Długie, miejscami kręcone, miejscami proste. No, takie
        strąki po prostu :( To nie jest brak akceptacji z mojej strony, tylko brak
        pomysłów i zaangażowania z jej.
        • syriana Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 21:59
          to JEST kwestia akceptacji i oglądania partnera w nie zawsze dla nas korzystnym
          i podobającym się nam świetle

          dziewczyna nie chodzi brudna i nieumyta, tylko ma kryzys fryzurowy
          ot i tyle

          nie wiem jak poważny jest Wasz związek, ale skoro taki problem dla Ciebie
          stwarza nieodpowiednia fryzura, to chyba ciężko będzie Ci przeżyć poważniejsze
          problemy z wyglądem dziewczyny - np. zmieniające się ciało w ciąży, o porodzie i
          wszystkich poporodowych atrakcjach już nie wspominając

          ciekawa jestem, czy Ty taki picuś-glancuś prosto z żurnala zawsze jesteś?
          • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:34
            Co innego rzeczy od woli niezależne, co innego zależne. O te zależne trzeba dbać.
    • kroliczyca80 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 20:58
      Rany, jej włosy, jej sprawa. Zaakceptuj ją taką, jaką chce być. Albo zmień na
      ją na wyfryzowaną niunię prosto z salonu fryzjerskiego, skoro to takie ważne
      dla ciebie. Ona chce zapuszczać, chce sobie mieć rozpuszczone, co ci do tego?
      Czy ona ci sie wtrąca w to, co masz na głowie? Goli cię pod pachami, bo kudły
      tam są nieestetyczne? Zadręcza cię ogolonymi pod pachami olivierami janiakami?
      Boże, ale masz problemy.
      • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 21:04
        hej, skąd mam wiedzieć, że jej na mnie zależy, skoro często polewa tak
        elementarną sprawę jak chęć bycia pociągającą dla swojego partnera? Gdzie ty
        żyjesz, skoro jest Ci obojętne? Każdy porządny facet chce mieć zadbaną kobietę.
        Czy gdybyś miała faceta, któremu jest obojętne jaki ciuch założy - pasowałoby
        Ci to. Aha, odpowiem - tak ona również mówi mi jak chce, żebym był obcięty, w co
        ubrany itd. Uwzględniam to.
        • sniegotka Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 21:56
          Ja od dziecka nosze rozpuszczone wlosy za ramiona. Moj facet nie znosi jak je
          upinam, podcinam po kryjomu bo potem zaraz jest awantura. Nie moge zrozumiec ze
          sa mezczyzni ktorym podobaja sie upiete wlosy... Moze porozmawiaj z nia,
          wytlumacz, ze z upietymi bardziej ci sie podoba itd.
        • lacido Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:05
          a mnie się wydawało że facet to przede wszystkim chce mieć laskę dobrą w łóżku
          :))) a tak na poważnie to przykre, że dla Ciebie liczy się tylko i wyłącznie to
          jak ona wygląda, pomyśl jak będzie wyglądać za 20 lat i co wtedy każesz jej
          zrobić? a poza tym większość facetów których znam uważa że długie włosy są
          bardzo seksowne i z tego co zauważyłam to nie przeszkadza im czy są to strąki
          czy peleryna. Sama niedawno ścięłam włosy i strasznie mnie irytuje to że muszę
          je teraz układać jak były długie to zawsze można było związać i po sprawie. Nie
          ma to jak włosy do pasa.Moze więcej zrozumienia dla dziewczyny ;)))
          • qw994 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:09
            A ja właśnie ścięłam wczoraj włosy, bo miałam już długie i widziałam, że
            wyglądają źle. Niektóre kobiety po prostu wyglądają niezbyt fajnie z długimi
            włosami. Tak jak ja. Tylko że ja to widzę.

            A na włosy do pasa mogą sobie pozwolić tylko dziewczyny z ładnymi włosami,
            wysokie i szczupłe. W przeciwnym wypadku takie włosy wyglądają bardzo źle.
            • lacido Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:29
              e tam, ja akurat jestem niska i miałam włosy do pasa i wszystkim facetom się
              podobały tzn tym którzy już na nie zwrócili uwagę, no ale też ścięłam bo mnie
              już wkurzały ale nadal uważam, że to super uczucie jak rozpuszczone włosy
              miziają plecy :)))
            • xtrin Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 05:20
              qw994 napisała:
              > A na włosy do pasa mogą sobie pozwolić tylko dziewczyny z ładnymi włosami,
              > wysokie i szczupłe. W przeciwnym wypadku takie włosy wyglądają bardzo źle.

              Ta... a te inne, co śmią nie być wysokie i szczupłe, to najlepiej niech wcale z
              domu nie wychodzą, a jak już muszą, to w worze pokutnym.
          • pindzielak zanim odpowiecie, przeczytajcie to 01.07.07, 22:44
            Halo, halo, halo. Powtarzam jeszcze raz: dziewczyna do niedawna wyglądała super!
            Podkreślam, że robiła sobie super makijaż, miała ciekawą fryzurę i w ogóle. Ale
            ostatnio jakoś odpuszcza... To nie jest tak, że jej nie akceptuję, ponieważ tu
            nie chodzi o jakieś mankamenty, nad którymi nie może zapanować. Myślę, że to
            raczej sprawy elementarne. "Zaakceptuj" to najlepsza argumentacja na
            usprawiedliwienie tumiwisizmu. W związku chodzi o to, żeby się trochę postarać
            prawda?
            Po drugie. Nie posądzajcie mnie o to, ze liczy się dla mnie zewnętrze jeno. To
            nieprawda. Dziewczyna jest bardzo inteligentna, niezmiernie oczytana i bardzo ją
            za to cenię, ale skończcie z taką obłudą i nie mówcie, że sprawa wyglądu w
            związku jest nieistotna, bo JEST ISTOTNA.
            Po trzecie. Co to za argumenty w stylu "a myślałam, że faceci wolą
            rozpuszczone". Jednym jest dobrze w rozpuszczonych innym nie, to chyba nie jest
            żadna nowina? Mojej dziewczynie niestety nie... :(
            Proszę Was o poradę jak wywrzeć na niej skuteczny wpływ. Na razie prowadzi
            pomysł z ufundowaniem wizyty u kosmetyczki :D
        • bitch.with.a.brain Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:50
          Mojemu mężczyxnie jest obojętne co założy, byle było czyste, wygodne i stosowne
          do okazji.I nie mam z tym żadnego problemu.
          A ona nie jest zaniedbana tylko ma inny gust niż ty i pewnei po prostu się sobie
          podoba w tej fryzurze i czuje się dobrze
          • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:52
            a jeżeli ktoś ma zły gust? Dopuszczacie taką możliwość? Gdyby Twój facet miał
            zły gust i ubierał się niestosownie do okazji o których piszesz - nie robiłabyś nic?
            • bitch.with.a.brain Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 11:18
              To znaczy gdyby poszedł do pracy w kapielówkach?
              Stosowność nie ma nic wspólnego z gustem.To po prostu ubieranie się w garnitur
              kiedy trzeba itp. a gust się wiąże z typem garnituru najwyżej.
              otóż mój meżczyzna ma zupelnie inny gust niż ja i nie przeszkadza mi to w niczym.
              Przeciez to jego sprawa jak wygląda.
              Ja także nie wytrzymałabym z kims, kto krytykowalby mój gust - zerwałabym od
              razu, niech szuka kogoś, kto mu odpowiada.
    • qw994 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 21:59
      A powiedziałeś jej wprost? Że nie podobają ci się jej włosy?
      • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:37
        Tak, powiedziałem... Ona nie to, że robi mi na złość. Po prostu tak chce i
        koniec. Ale jak jej przetłumaczyć, że akurat w tym wypadku nie za fajnie chce?
        • qw994 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:39
          Może któregoś dnia od niechcenia powiedz jej, że chcesz się opitolić na
          łyso? :) Taki mały szantażyk, wiesz.
          • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:51
            > mail
    • agaduch Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:33
      a może tak:
      kup jakiś miły drobiazg (np czekoladki jeśli się nie odchudza a lubi) i powiedz coś takiego, że ogólnie bardzo Ci się podoba i kochasz ją ... tu krótko, że fryzura jest niefajna i że wiesz, że pewnie jej przykro, że tak mówiesz więc w dowód, że nie masz złych intencji te czekoladki ... i że bardzo ją kochasz i jest świetna, ładna, atrakcyna ...
      Taka kanapka, tylko skończyć musisz dobrze, żeby zostawić jak najlepsze wrażenie i krótko o nieprzyjemnym.
      Jak myślicie
      • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:58
        Na faceta to za duża ekwilibrystyka. Nie poradzę sobie, wyjdzie kwadratowe i
        grubo ciosane :/
    • enith Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:35
      Myślę, że to nie zapuszczane włosy są problemem, ale fakt, że dziewczyna
      przestała sie starać, by być atrakcyjną dla partnera i jemu ma prawo się to nie
      podobać. I proszę, nie porównujcie rzeczy nieporównywalnych. W ciąży ciało
      kobiety się zmienia i na to nie mamy wpływu. Na fryzurę, kształt brwi i makijaż
      wpływ mamy jak najbardziej.
      Na Twoim miejscu pindzielak, powiedziałabym prosto z mostu, że jej nowa
      fryzura/brak fryzury nie podobaCi się i zasugeruj wspólną wizytę u dobrego
      fryzjera. Jeśli to nie pomoże to zastanów się, może ona ma jakieś problemy i
      kwestia wyglądu zeszła na dalszy plan? A może, jak ja, w etapu zawsze
      umalowanej, z zawsze ułożonymi perfekcyjnie włosami kobiety weszła w etap
      naturalności, bo zmęczyła ją codzienna walka z układaniem włosów, nakładaniem
      makijażu itd.? Jeśli tak, to pozostaje Ci albo zaakceptować tę zmianę albo...
    • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:45
      więc dziewczyna ma mieć taką fryzurę jaką Ty chcesz? :/ nie ma prawa do spróbowania czegoś nowego?
      skoro jej się taka podoba to może postarałbyś się to zaakceptować?
      powiedziałeś jej już kilka razy, że bardziej podobały CI się jej krótkie włosy, że lepiej w nich wygląda - no i więcej nie możesz nic zrobić..ona ma prawo zadecydować jaką chce mieć fryzurę..jakie ciuchy nosić i jak żyć..nie musi zawsze wybierać tego co podoba się Tobie

      zapewne za jakiś czas wróci do krotkich włosów..ale równie dobrze może je przefarbować na zupełnie inny kolor..a jak znów Ci się nie spodoba?



      • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:55
        Kurcze, widzisz, problem w tym, że ona robi z włosami tylko to, co jej się
        podoba. To nie jest tak, że się do mnie dostosowuje, bo od początku bycia razem
        robi to, co chce. Zapuszcza, skraca, zapuszcza itd. mam na nią wpływ mniejszy
        niż myślisz. Chciałbym mieć przynajmniej JAKIŚ, ok? Teraz powoli zaczyna
        przeginać ze swoim widzimisię a PRZEGINANIE ZAWSZE JEST ZŁE. OK?
        • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:00
          jeżeli nie gwarantowała CI, że fryzura będzie zgodna z Twoimi życzeniami to ma prawo robić ze swoją fryzurą co tylko jej się podoba..
          • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:07
            Bardzo dziękuję za takie rady i odpowiedzi. "Co tylko się komu podoba" to się
            robi jak się jest singlem. Jak się jest z kimś, to wolność jest z natury
            ograniczona. Ja też, moja droga, dostosowuję się do jej wymagań. I uważam to za
            całkowicie normalne, ba, uprawnione. Mamy prawo wymagać od innych pewnych
            rzeczy. To normalne, że chcemy być z ludźmi, którzy nam się podobają. Ona bardzo
            mi się podobała, teraz widzę zmiany na gorsze. Ona nie robi ze swoją fryzurą nic
            - to jest problem. Gdyby miała jakiś pomysł - ok, ale nic takiego nie ma! To
            jest olanie sprawy a nie jakiś tam "gust".
            • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:13
              "Co tylko się komu podoba" to się
              > robi jak się jest singlem. Jak się jest z kimś, to wolność jest z natury
              > ograniczona.

              hahaha..związek to nie są kajdany

              Ja też, moja droga, dostosowuję się do jej wymagań. I uważam to za
              > całkowicie normalne, ba, uprawnione. Mamy prawo wymagać od innych pewnych
              > rzeczy. To normalne, że chcemy być z ludźmi, którzy nam się podobają

              trzeba było na początku znajomości spisać co może zmieniać a co ma konsultować z Tobą :)

              Gdyby miała jakiś pomysł - ok, ale nic takiego nie ma! To
              > jest olanie sprawy a nie jakiś tam "gust".

              naprawdę nie masz żadnych poważnych problemów? rozumiałabym gdyby ona była alkoholiczką, gdyby zdradzała, gdyby wstąpiła do sekty - ale Tobie przeszkadzają jej włosy :/
              • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:17
                słuchaj, naprawdę nie chce mi się zagłębiać ponownie w tłumaczenie Ci, o co mi
                chodzi... Jeżeli nie kumasz, to lepiej nie odpowiadaj. Powtarzam ostatni raz i
                więcej nie będę. Dziewczyna przestaje o siebie dbać. Co robić?!
                Widocznie nie dopuszczasz możliwości, że kobieta kiedykolwiek może przestać o
                siebie dbać. Otóż może. Mam jej zdjęcia sprzed paru miesięcy, mam jej widok na
                co dzień. I nie muszę nic dodawać. Proszę o poradę, bo WIDZĘ zmiany na gorsze. :(
                • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:23
                  > chodzi... Jeżeli nie kumasz, to lepiej nie odpowiadaj. Powtarzam ostatni raz i
                  > więcej nie będę. Dziewczyna przestaje o siebie dbać. Co robić?!

                  jeśli przestanie się myć i zmieniać bieliznę to wtedy zapytaj :)

                  > Widocznie nie dopuszczasz możliwości, że kobieta kiedykolwiek może przestać o
                  > siebie dbać. Otóż może. Mam jej zdjęcia sprzed paru miesięcy, mam jej widok na
                  > co dzień. I nie muszę nic dodawać. Proszę o poradę, bo WIDZĘ zmiany na gorsze.
                  > :(

                  dziewczyna zmieniła fryzurę i tyle..a Ty dramatyzujesz..
                  oglądasz stare zdjęcia i porównujesz? rzeczywiście..nie rozumiem..i chyba nie chcę zrozumieć
            • lacido Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:15
              może jej pomysłem na długie włosy są ROZPUSZCZONE długie włosy? a odpowidając na
              Twój apel, jeśli jesteś zdania ze taka fryzura jest dla niej nietwarzowa to może
              znajdź jakiś autorytet który potwierdzi Twoją opinie może w jakiejś gazecie,
              artykuł w necie czy może opinię jakiejś koleżanki itp. Bo skoro mówisz ze ona
              się uparła to może ze zwykłego uporu trwać w tym przekonaniu.
              Trochę to wbrew sobie napisałam ale nich tam.
    • studentk Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:53
      Dużo kobiet to "fleje" jak zdobędą już faceta, "fleje" zewnętrzne i emocjonalne.
      • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:55
        hmmm niestety boję się, że coś z tej prawdy może się i jej udzielić :(
      • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 22:56
        co to u licha jest "fleja emocjonalna"? :/ i czemu związek z mężczyzną miałby czynić z inteligentnej fajnej dziewczyny coś takiego? :0
        • studentk Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:00
          "Fleja emocjonalna" to taka osoba która nie ma ambicji poza zdobyciem faceta.
          Nie interesują ją ksiązki, studia, polityka cokolwiek poza dzieckiem (jak już
          zdobędzie męża".
          • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:10
            wniosek z tego taki..że mężczyzna to zabójca kobiecych zainteresowań :/
            jakie szczęście że nie znam żadnej tego typu metamorfozy..bo bym się chyba załamała :lol:
            • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:14
              Mylisz zainteresowania z brakiem zainteresowań.
              • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:25
                mowa o kobiecie która się zmieniła..a więc wcześniej lubiła wiele rzeczy..czytała książki..podróżówała..malowała..imprezowała..studiowała..interesowała się polityką

                a tu pojawia się facet i koniec wszystkiego - wniosek sam się nasuwa
                • pindzielak halo czy jest na sali lekarz... n/t 01.07.07, 23:27
                • studentk Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 01.07.07, 23:28
                  Tutaj nie ma zmiany,.... zawsze taka była.
    • kozborn Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 01:00
      Hehe, właśnie odbyłem dłuuuugą rozmowę na podobny temat :) Powodzenia, stary
    • xtrin Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 05:40
      Długie, rozpuszczone włosy, to świetna sprawa. Nie w kwestii wyglądu - z tym
      bywa różnie - ale strasznie fajna sprawa w noszeniu. Jak wiatr je rozwiewa, jak
      muskają się o plecy, jak można się pobawić końcówkami. Sama przyjemność. Bywają
      problematyczne, czasami przeszkadzają, ale wtedy banalnie prosto jest je spiąć.
      Może Twoja dziewczyna po prostu LUBI mieć długie włosy, nawet, jeżeli nie
      wygląda to najlepiej?

      Piszesz, że się zaniedbała. Ale jak? Te włosy są tłuste, skołtunione, mają
      kilometrowe odrosty? Sama się nie myje, śmierdzi potem, ma brudne, połamane
      paznokcie i całą twarz w pryszczach? Chodzi w dziurawych ubraniach i
      rozlatujących się butach? Jeżeli jej zaniedbanie rzeczywiście przyjmuje tak
      poważne rozmiary to powinieneś z nią poważnie i troskliwie (! bez wyrzutów)
      porozmawiać nie o wyglądzie, ale o tym co się z nią dzieje, bo to świadczy o
      poważnych problemach. Jeżeli natomiast po prostu uznała, że nie ma ochoty
      spędzać codziennie kupy czasu na układaniu włosów, robieniu makijażu oraz
      dobieraniu i ciuszków to albo zaakceptuj to, że dziewczyna dojrzewa, albo zmień
      na "lepszy model", co ma priorytety bliższe Twoich.
    • butterflymk Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 10:02
      no naprawdę...to sie bierze taka pania i mówi do niej,
      kochanie mam niespodziankę i zabierasz ją do fryzjera....
      • arkea Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 10:59
        powiedz jej po prostu,ze "kiedys" bardziej Ci sie podobala.kiedys czyli jak
        bardziej dbala o siebie a przede wszystkim o fryzure.szczera rozmowa,powinna
        wystarczyc jesli to faktycznie inteligentna dziewczynka;-)delikatnie i
        stanowczo-do przodu;-)
      • xtrin Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 13:45
        butterflymk napisała:
        > no naprawdę...to sie bierze taka pania i mówi do niej,
        > kochanie mam niespodziankę i zabierasz ją do fryzjera....

        Hmm... gdyby facet mi marudził, że nie podobają mu się moje włosy, usłyszał
        stanowcze "nie zmienię ich", a następnie w ramach "niespodzianki" zabrał mnie do
        fryzjera to skończyłoby się to wielką awanturą w zakładzie fryzjerskim.
    • sonia.t1 wytlumaczyc...? 02.07.07, 11:10
      powiedz wprost
    • muffin3 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 11:39
      Wydaje mi się, że jest Ciebie zbyt pewna. Ma faceta, który jej nie zostawi,
      więc nie musi się liczyć z jego zdaniem, nie musi już się o niego starać. Nic
      bardziej błędnego. Problem pozornie tkwi w zaniedbanych włosach. Powoli
      zaczynasz dostrzegać, że inne wartości się dla was liczą.
      • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 11:49
        > Wydaje mi się, że jest Ciebie zbyt pewna. Ma faceta, który jej nie zostawi,
        > więc nie musi się liczyć z jego zdaniem, nie musi już się o niego starać. Nic
        > bardziej błędnego

        jak można być zbyt pewnym? :) jeśli ją zostawi z powodu fryzury to tylko lepiej dla dziewczyny :)
    • muffin3 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 12:19
      Obca....czytajac Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że musisz byc bardzo
      skrzywdzoną i samotną osobą......zeby nie napisać zgorzkniałą. A tak w formie
      małej dygresji......czytaj ze zrozumieniem (a czasem między wierszami).
      • pindzielak Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 12:20
        Ja też odnoszę takie wrażenie.
      • obca1 Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 12:25
        dzięki za podzielenie się tą opinią :/
    • mi.im Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 12:42
      1. Przychylam sie do opcji z zafundowaniem dziewczynie wizyty, najlepiej u
      jakiegos dobrego fryzjera. Popytaj kolezanki o jakiegos fryzjera (mysle,ze
      najlepiej faceta, bo fryzjer facet zabrzmi bardziej "wiarygodnie", gdy bedzie
      jej proponowal fryzure).
      Sama jestem niewysoka i cale zycie nosze dlugie wlosy.
      Postanowilam to ostatnio zmienic. Zeby mnie ostatecznie przekonac moj man
      zafundowal mi wizyte u drogiego,ale majacego swietne opinie fryzjera.
      Skonczylo sie na tym,ze sam fryzjer powiedzial mi,ze wyjatkowo nie przychyli
      sie do pomyslu z obcieciem wlosow,bo jestem jedna z nielicznych dziewczyn,
      ktorym w dlugich wlosach jest ladnie (nie mogl to byc jedynie tani bajer,bo na
      samym obcieciu mogl niezle zarobic). Skonczylo sie na tym,ze wyszlam z salonu z
      pieknym nowym kolorem i jak to podsumowal moj man mialam wlosy "jak z
      reklamy" :) Moze u Twojej dziewczyny rowniez wystraczy tylko podkreslic urode
      jakims kolorem i poprawa koncowek. Efekt moze zadowolic Was oboje.
      Mozesz tez sprobowac, robiac z Nia zakupy w sklepie przystanac przy polce z
      farbami i zaproponowac jej cos.
      2. Przyszlo mi jeszcze do glowy,ze moze Twoja dziewczyna ma jakis problem,
      jakis smutek, gorszy okres w zyciu. Moze cos ja stresuje, pozbawia energii
      (egzaminy, praca?), moze jest cos o czym Ci nie powiedziala albo nie zauwazyles
      tego. Moze to jakas deprecha. Wtedy chyba lepszym rozwiazaniem byloby zabrac ja
      na odpoczynek gdzies.
      • xtrin Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 13:46
        mi.im napisała:
        > 1. Przychylam sie do opcji z zafundowaniem dziewczynie wizyty,
        > najlepiej u jakiegos dobrego fryzjera.

        Ej no ludzie, co wy z tym zaciąganiem jej do fryzjera... jak nie chce to NIE
        CHCE, można ją delikatnie przekonywać, ale zabieranie do fryzjera to ostra
        przesada. Ja bym się wściekła na faceta za takie coś.
        • rapsodiagitana Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 15:59
          Mam taki właśnie problem z moim facetem - truje mi o tych włosach, jakby to był
          jakiś fundament naszego związku :/ Nie jestem zaniedbana. Mam włosy czyste,
          pachnące, błyszczące, zadbane, bez rozdwojonych końcówek, o fajnym naturalnym
          kolorze (nigdy nie chciałam ich farbować). Ni długie do pasa - ale jakieś ledwo
          do ramion; zresztą zazwyczaj noszę je spięte w kucyk albo układam uzywając
          pianki i wosku. Zmieniam fryzury z częstotliwością raz na rok-pół roku; jeszcze
          niedawno miałam je zupełnie krótkie. Pewnie niedługo znowu nabiorę ochoty na
          zmianę, ale na razie lubię takie włosy, jakie mam. Wiele osób mi zresztą mówi,
          że mam fajne włosy. Im bardziej facet mi truje o zmianie tej fryzury, tym
          bardziej się w sobie zacinam - nie jest przecież za mną dla włosów - takich czy
          innych. Jesteśmy ze sobą ponad 3 lata i wnerwia mnie taka powierzchowność. On
          mnie toleruje tylko w wydaniu: dokładny makijaż + upięte włosy + wysokie obcasy
          + spódnica/sukienka. A ja mam ochotę czuć się swobodnie i dobrze, mam ochotę
          podobac się sama sobie i nie czuć się przy nim jak przebrana... albo jak lalka.
          Już nawet jego komplementy po tym jak się tak właśnie odstawię nie sprawiają mi
          przyjemności - bo czuję się jakbym dostała pochwałę za dobre sprawowanie i
          posłuszeństwo, a nie za urodę (której chyba nie ma, skoro musze ją sobie na
          twarzy namalować, naturalne włosy zaczesać jak najbardziej gładko, nogi wydłużyć
          obcasami, a figurę zamsakować spódnicą - au naturel jestem najwyraźniej nie do
          zniesienia). I tak - oczywiście, że już mu to mówiłam. Ale on musi szukać
          potwierdzenia tu, na forum. W dodatku wie, że tu czesto zaglądam, więc zmienił
          nicka. A że jest niezwykle sprytny, to dodatkowo zalogował się pod swoim starym
          loginem "kozborn" i zaczął gadać sam ze sobą.
          • kozborn Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 02.07.07, 18:01
            ok, pół roku minęło, zmień fryzurę :)
            • malumcia Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 03.07.07, 00:50
              Kobieto, wyobraź sobie życie z takim facetem za 20 lat. Żyć się nie da. Kochamy
              ludz takimi jacy są, a nie takimi, jakimi chcielibyśmy, by byli. To ty masz
              problem, facet, nie twoja dziewczyna.
              • kozborn Re: Jak jej wytłumaczyć? Poradźcie!!! 03.07.07, 11:08
                Pozwól, że nieco uogólnię... Nie chodzi mi już o tę konkretną sytuację. Mówisz,
                że kochamy ludzi takimi jakimi są? Ciekawe... Są takimi, jakimi się stają. A nie
                są niezmienni. Niektórzy po prostu stają się gorsi. Poczekamy na Twoją opinie,
                wyrocznio, kiedy za te 20 lat stwierdzisz, że facet z oponką zamiast brzucha,
                non stop gapiący się w telewizor, gderliwy, z piwem w ręku i w brudnym
                podkoszulku to jednak nie jest Twój książę z bajki. A może przez takiego typka
                Ty sama również czuć się będziesz tak samo (a może i mocniej!?) kochana niż
                wcześniej... Zobaczymy, kto będzie miał problem :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja