izabellaz1
02.07.07, 18:52
Kupiłam dzisiaj czerwone porzeczki, które uwielbiam. Usiadłam wygodnie
włożyłam do ust pierwszą, małą, zgrabną kiść tych soczyście czerwonych,
jędrnych, słodko-kwaskowych owoców i jakoś automatycznie zamknęły mi sie
powieki a oczy wyobraźni dojrzały ogród mojej babci, w którym zawsze rosło
mnóstwo krzaków porzeczek, agrestu i słoneczniki:))) Tak mi sie błogo
zrobiło...Poczułam słońce i lekki wiatr na twarzy i bose stopy dotykające
mięsistej ziemi i miękkiej trawy...Niesamowite:)))
Miałam dzisiaj nieciekawy dzień w sumie i przeszło jak ręką odjął...
Czy Wy też macie jakieś wspomnienia z dzieciństwa, które odganiają od Was
smutki, pomagają się zrelaksować albo do których po prostu chętnie wracacie
pamięcią?:)