Rodzina, czyli obcy w domu:D

03.07.07, 21:50
Włączyłam sobie "40-latka" i leci właśnie ten odcinek i tak mnie natchnęło:)
Lubicie jak Was rodzina odwiedza w większej ilości jeśli mieszkacie daleko od
siebie (wspólne dnie, wieczory, nocowanie itp.):D? Dezorganizuje to Wam życie
codzienne czy nie? Lubicie czy nie?:)
    • sottobosco Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 21:53
      Uwielbiam wręcz, zwłaszcza te wspólne wieczory i kompletną dezorganizację dnia
      codziennego:) Lubię moją rodzinkę, tzn. tych osobników którzy przyjeżdżają do
      mnie i skoro nie ma innego sposobu żeby spędzać wspólnie czas to godzę się na
      te niedogodności. Z tym że wiadomo, odwiedziny to są odwiedziny, to nie to samo
      co pobyt stały :)
    • trypel Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:06
      Przedtem w domu był pokój gościnny i nie było problemu. Ogólnie lubie gosci czy
      to rodzine czy nierodzine :) ale teraz w kawalerce każda osoba próbująca zostać
      na noc jest potencjalnym wrogiem :D
    • funny_game Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:09
      Przyznaję się bez bicia, że lubię najazdy tylko mojej rodzinki oraz najazdy
      wszelkich znajomych :)
      Jakoś sztywnieję przy rodzinie M.
    • kontik_71 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:11
      Kazda, nawet najilsza wyzyta przestaje taka byc, jesli trwa za dlugo.. Wlasnie
      w sobote zawizlem tesciowa na lotnisko po 3 tygodniach pobytu u mnie. Mam fajna
      tesciowa i lubie ja, ale odetchnalem z ulga gdy wrocilem do pustego domu :)
    • lajton Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:12
      Gość podobno jak ryba.
      Po dwóch dniach śmierdzi.
      • sottobosco Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:19
        no tak, jeżeli nie pozwalasz mu skożystać z łazienki ;P
        • sottobosco Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:20
          skorzystać :)
      • izabellaz1 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:26
        lajton napisała:

        > Gość podobno jak ryba.
        > Po dwóch dniach śmierdzi.

        hihihi dobre:D
        Zawsze można Go przechować w akwarium...dopóki i woda nie zaśmierdnie;P
        • rasgeea Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:28
          a ja nie lubię spędów rodzinnych;/

          za to znajmomi - czemu nie:)
          • izabellaz1 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 03.07.07, 22:31
            rasgeea napisała:

            > a ja nie lubię spędów rodzinnych;/
            >
            > za to znajmomi - czemu nie:)

            Kurczę ja też jestem dziwna bo wolę spędy znajomych niż rodziny:D

            Ps. Ale to pewnie jeszcze kwestia charakterów w rodzince;)))
    • echtom Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:22
      Ja jestem masochistką i lubię. Przy takiej ilości domowników (8) życie i tak
      mam na co dzień zdezorganizowane, więc parę osób w te czy we wte mi nie robi.
      Zresztą ciągle siedzą mi w domu jakieś obce dzieci i przy najeździe gości
      zamiejscowych prawie nie odczuwam różnicy.
      • kontik_71 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:24
        Wspolczuje... Zdecydowanie nie bylbym w stanie tak zyc... wiec w sumie tez
        podziwiam :)
        • echtom Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:28
          Można się przyzwyczaić. Teraz, gdy dziewczyny są duże, bywa, że przez parę
          godzin żadnej nie ma w domu i delektuję się wtedy taką nienaturalną ciszą.
          • kontik_71 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:31
            Wiec jestem dziwolagiem z tendencjami pustelniczymi.. Wyzej pisalem o
            tesciowej, ktora zawitala na 3 tygodnie i mimo, ze jest fajna i zdecydowanie
            odbiega od "typowej" przedstawicielki tego gatunku, to jednak odetchnalem z
            ulga gdy zniknela w czelusciach lotniska :)
            • echtom Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:34
              No, trzy tygodnie to faktycznie trochę długo - zmęczenie materiału:)
              • kontik_71 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:39
                Moze nawet nie zmeczenie, ale przy gosciach nie mozna sie calkiem rozluznic i
                wlasnie to "napiecie" jest lekko irytujace
                • izabellaz1 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:48
                  kontik_71 napisał:

                  > Moze nawet nie zmeczenie, ale przy gosciach nie mozna sie calkiem rozluznic i
                  > wlasnie to "napiecie" jest lekko irytujace

                  I nie można chodzić nago po domu!!! To poważny argument:)))))
      • izabellaz1 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:33
        echtom napisała:

        > Ja jestem masochistką i lubię. Przy takiej ilości domowników (8) życie i tak
        > mam na co dzień zdezorganizowane, więc parę osób w te czy we wte mi nie robi.

        O łaaał!!! 8 osób to nieźle:)
        Ja mam raczej małą rodzinę. Mieszkałam zawsze tylko z rodzicami i bratem. Potem
        tylko z mężem. Zawsze jakoś tak kameralnie więc nie potrafiłabym chyba
        funkcjonować w domu kiedy nagle zjawiłoby mi się kilka osób więcej dłużej jak
        dwa dni:)
        Za to zawsze znajomych w moim domu było na pęczki:) Na studiach przez moje i
        męża mieszkanie przewijali się non-stop znajomi i to mi jakoś nie przeszkadzało;P
        • echtom Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:37
          Dla ścisłości - 5 z gatunku Homo sapiens i 3 z gatunku Felis silvestris catus -
          też potrafią nieźle nabałaganić:)
          • szczerbata.koza Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:41
            Dobry czas,to 7 dni.
            Trzy dni sie ciesze,ze przyjechali,
            a cztery nastepne sie ciesze,ze juz jada.
          • izabellaz1 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:47
            echtom napisała:

            > Dla ścisłości - 5 z gatunku Homo sapiens i 3 z gatunku Felis silvestris catus -
            >
            > też potrafią nieźle nabałaganić:)

            Bałaganić może tak ale nie trajkoczą nad uchem, są mniejsze niż przeciętny Homo
            sapiens i nie dają "dobrych rad";PPP
    • sonia.t1 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:47
      izabellaz1 napisała:

      > Włączyłam sobie "40-latka" i leci właśnie ten odcinek i tak mnie natchnęło:)
      > Lubicie jak Was rodzina odwiedza w większej ilości jeśli mieszkacie daleko od
      > siebie (wspólne dnie, wieczory, nocowanie itp.):D? Dezorganizuje to Wam życie
      > codzienne czy nie? Lubicie czy nie?:)
      >
      >
      W sobote koncza sie poltoramiesieczne odwiedziny przyszlego tescia, juz sie nie
      moge doczekac ich konca!.Sama nie wiem jak ja wytrwalam ;)
      >
      • izabellaz1 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:49
        sonia.t1 napisała:

        > W sobote koncza sie poltoramiesieczne odwiedziny przyszlego tescia, juz sie nie
        >
        > moge doczekac ich konca!.Sama nie wiem jak ja wytrwalam ;)

        Wytrwałaś 1,5 miesiąca to przetrzymasz jeszcze 3 dni:D!
        • sonia.t1 Re: Rodzina, czyli obcy w domu:D 04.07.07, 09:50
          Za 3 dni przekrocze bramy raju, blogosci i niezaleznosci... :)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja