czerwona-mamba
04.07.07, 10:49
mój problem, polega na tym iż nie mam ochoty na sex, co prowadzi ostatnimi
czasy do kłótni z mężem, on ma znacznie większe potrzeby niż ja i stąd
problemy, jak widze ten jego "ociekające seksem " zwrok i to spojrzenie na
mnie to mnie krew zalewa. moze ja jakaś dziwna jestem??? ale jakos mnie nie
podnieca to ze możemy sie kochać że mozemy sobie sprawić przyjemność, nie
czyję podniecenia, w czasie seksu stos myśli krąży mi po głowie, nie potrafie
sie rozluźnić, "zapomnieć" w tym wszystkim, a juz najbardziej mnie drażni to
jak widze jak mój mąż już tylko czeka aż sie położymy do łóżka .... czasme
podczas naszych kłótni potrafimy sobie zbyt wiele powiedzieć-przykre słowa,
jego odzywki są do mnie bardzo często bardzo hamskie to też ma potem wpływ na
moje podejście do spraw sexu, mam takie wrażenie że chce mnie tylko
przelecieć, jak mu o tym mówię to niby rozumie, ale za chcwilę wraca to samo -
nie wiem co robić, czasem jest bardzo przyjemnie ale.... seks powinien być
radością a dla mnie to męka