Dobry seks?

04.07.07, 18:25
Jedni wierzą, że dobry seks jest możliwy po krótkiej , bardzo krótkiej lub
jeszcze krótszej znajomości, bo przecież dobry seks to sfera doznań
zmysłowych, czyli określają szaleństwo ciał, figur, no nie wiem czego
tam...dobrym seksem:)Więcej nie pragną, bo to jest to.

Inni nie mają szans na "dobry seks" w chwili "zapomnienia się", ponieważ seks
im w ogóle nie wychodzi bez całej tej uczuciowej otoczki- bliskości,
czułości, znajomości na pamięć geografii ciała itd. , itp...Żadnych
szaleństw-tkliwość, która także budzi zmysły, ale zupełnie inaczej.

Więc tak czy tak jest lepiej?


A może jednak i tak i tak może przydarzyć się jednej osobie, tylko zależy od
chwili, partnera, życiowego momentu???
    • forumowicz_pospolity Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:26
      tak:)
      • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:27
        Ale co tak?:)
        Pierwsza, druga, czy trzecia opcja?:)))
        • forumowicz_pospolity Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:33
          emancypantka5 napisała:

          > Ale co tak?:)
          > Pierwsza, druga, czy trzecia opcja?:)))

          wszystkie opcje mają racje bytu:)
          • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:40
            Mówisz to dość przekonująco:)

            A ja poważnie zastanawiam się czy ta pierwsza właśnie nie jest przereklamowana i
            czy rzeczywiście może wchodzić w rachubę jej wyższość nad opcją drugą?:)

            Bo jeśli tak, to może nie warto zawracać sobie głowy całym balastem opcji
            drugiej?:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • forumowicz_pospolity Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:56
              emancypantka5 napisała:

              > Mówisz to dość przekonująco:)
              >
              > A ja poważnie zastanawiam się czy ta pierwsza właśnie nie jest przereklamowana
              > i
              > czy rzeczywiście może wchodzić w rachubę jej wyższość nad opcją drugą?:)
              >
              > Bo jeśli tak, to może nie warto zawracać sobie głowy całym balastem opcji
              > drugiej?:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


              to juz zalezy od osobnika a czasem od dwóch;)
              najlepiej spróbowac obu opcji:)
              • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:12
                Dobra, namówiłeś mnie:)))))))))))))))))))))))))))))))
                • forumowicz_pospolity Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:40
                  emancypantka5 napisała:

                  > Dobra, namówiłeś mnie:)))))))))))))))))))))))))))))))

                  na którą?;)
                  • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:44
                    Na obie:)

                    Chociaż tak sobie myślę , czy większym szaleństwem nie byłaby ( nie wspomniana)
                    opcja: "zamiast":)))???
      • miszpat Dobry seks? 04.07.07, 18:28
        Patrz sygnaturka!!!
        • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:29
          Nie sądzę, to powiedzenie już się trochę wyświechtało:)
          • miszpat Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:41
            A jakie się świechcze teraz?
            • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:46
              Nie wiem jakie są świeższe, ale Twoją sygnaturkę ględzi mi ciągle jedna taka
              moja rozczarowana:) koleżanka:)))

              Ostatnio słyszałam to w TV, więc coś musi być na rzeczy- albo to prawda, albo
              powiedzenie jest modne:)

              Ale nie obrażaj się, bo może coś w tym jest:), a wszystkiemu winne media :)
              • miszpat Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:04
                Obrażę się za chwilę ;)
                Myślałem że wymyśliłem to sam ale jak widać istnieje i poza :D
                A od rozczarowania do oczarowania tylko jeden krok rz odjąć i po sprawie, no
                cyba że koleżanka permanentnie tak ma...
                A co do TV - to ona kłamie ;) (no ale to już też było)
                Wracając zaś do seksu to dobry seks - musi być po prostu ... dobry(?)! :))
                • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:11
                  Naprawdę tak Cię zasmuciłam tym powiedzeniem?:)
                  To , że TV klamie, to prawda:)
                  A co do koleżanki, to może ona wymyśliła to niezależnie od Ciebie, może Wy po
                  prostu nadajecie i odbieracie na tych samych falach? Chociaż może lepiej nie, bo
                  ona ma to rzeczywiście -jeśli nie na stałe) to od jakiegoś czasu:)))

                  A wracając do seeeeeksu...to świetnie pomyślane z tym, że musi być po
                  prostu...dobry:))))
                  • miszpat Dobry seks? 04.07.07, 19:39
                    Przeszyłaś me serce owym stwierdzeniem jak...
                    kobieta szpicem parasolki wyciągniętą pomocną dłoń podczas wysiadania z... karocy ;)
                    Sygnaturka jest żartem, ale i swoistym przemyśleniem dotyczącym tych spraw i
                    tego co dzieje się wokół tego tematu (min. w mediach), sam nie wiem czy lepiej
                    nie mówić o pewnych sprawach czy mówić dużo siejąc dezinformację i swoisty chaos?
                    Koleżanki raczej nie znam i na wszelki wypadek każdą nowo poznaną zapytam czy
                    Cię nie zna ;).
                    A wracając do seksu ;)), to z tym "dobry" główny problem. Jeśli zależy nam na
                    "dobrym" seksie to trzeba sobie uświadomić że nie zawsze w pakiecie jest jeszcze
                    wszystko inne. Takie pakiety to tylko... "w erze" - ale to już też było ;)
                    • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 20:07
                      No nie dramatyzuj:)))i nie wpędzaj mnie w poczucie winy, gdyż istotą wrażliwą
                      jestem nie do wytrzymania:)))

                      Sygnaturka może być żartem, ale naprawdę zmusza do przemyśleń, chociaż chciałam
                      Cię trochę zaniepokoić, mówiąc , że taka tam:)
                      Bo właśnie tak bywa, że jeśli zbyt dużo , zbyt nachalnie się o czymś mówi,
                      obdziera się to całkowicie z tajemnicy( która w tym wypadku jest cenna), to po
                      prostu powszednieje...
                      Czy coś co jest powszechne może być wyjątkowe?
                      "Przereklamowanie" seksu sprawiło, że nie ma już miejsca na "odkrywanie", na
                      zdanie się na własne instynkty, które doprowadzają nas do coraz innych światów,
                      o których istnieniu nie mogliśmy wiedzieć, dopóki niebo się nie rozpostarło i
                      piekło nie otworzyło nad nami...
                      Media zrobiły to za nas- kamera pozkazała tamten świat...i po robocie:)Wszystko
                      jest proste, a droga wiedzie na skróty:)
                      • miszpat :) 04.07.07, 20:26
                        Wypędzam zatem z zaułka win gdzie stawiam napełniony wiśniowym sokiem dymion ;)
                        Ktoś na pewno jednak z Tobą wytrzymuje, a w skrajnym wypadku sama Pani z sobą :)
                        Problem w nagłaśnianiu pewnych spraw polega na tym że obdzieranie ich następuje
                        w sposób bardzo łatwo akceptowalny. Wiadomo że ważne jest mówienie o pojęciach
                        takich jak antykoncepcja, ciąża, problemy natury męskiej czy kobiecej. Często
                        jednak potem drogą awansu niejako wydaje się wszystkim że owa otwartość musi też
                        dotyczyć tych dziedzin z którymi jest powiązana - życia intymnego, seksu tylko w
                        sferach naprawdę bardzo osobistych, a więc moim zdaniem nietykalnych dla ogółu.
                        Jestem może za bardzo optymistyczny w stwierdzeniu ale mam nadzieję że człowiek
                        poradzi sobie w zetknięciu z czymś takim również.
                        A wracając do seksu ;) to często cechy - atrybuty seksapilu zmieniają się wraz z
                        osobą będącą ich "nośnikiem". Taki odbiór w kontekście. Najczęściej naszych
                        pragnień i marzeń.
                        • emancypantka5 Re: :) 04.07.07, 20:44
                          Ze mną można wytrzymać:)-tak bynajmniej niesie wieść gminna:)

                          A wracając do seksu:))- jestem absolutnie pod wrażeniem:) wywodu i jego Autora:)
                          Przemówiłeś mi do rozsądku, jak to się juz dawno nikomu nie udało:)))

                          Pozdrawiam serdecznie:)
                          • miszpat :) 04.07.07, 20:54
                            dziękuję i wzajemnie
                            serdecznie pozdrawiam :)

    • obca1 Re: Dobry seks? 04.07.07, 18:57
      > Jedni wierzą, że dobry seks jest możliwy po krótkiej , bardzo krótkiej lub
      > jeszcze krótszej znajomości, bo przecież dobry seks to sfera doznań
      > zmysłowych, czyli określają szaleństwo ciał, figur, no nie wiem czego
      > tam...dobrym seksem:)Więcej nie pragną, bo to jest to.
      >
      > Inni nie mają szans na "dobry seks" w chwili "zapomnienia się", ponieważ seks
      > im w ogóle nie wychodzi bez całej tej uczuciowej otoczki- bliskości,
      > czułości, znajomości na pamięć geografii ciała itd. , itp...Żadnych
      > szaleństw-tkliwość, która także budzi zmysły, ale zupełnie inaczej.
      >
      > Więc tak czy tak jest lepiej?

      to chyba nie jest kwestia wiary..a lepiej oczywiście jest tak jak komuś pasuje ;)

      ale myślę, że długość znajomości nie jest najważniejszym kryterium..ważniejsze jest to jak się czujemy przy kimś..jak się rozumiemy..no i muszą być te motylki....uderzenie pioruna..czy inne zjawiska przyrodnicze :)
    • lew-salonowy Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:04
      Jest jeszcze trzeci wariant \: komuś seks nie wychodzi pomimo bliskości,
      czułości i opanowania na pamięć geografii ciała :)
      • obca1 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:06
        są tacy, którzy twierdzą, że dobrze im było dopóki nie poznali dobrze partnerki ;) bo niby większe emocje są z kimś, kto jest wciąż zagadką i tajemnicą
        • lew-salonowy Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:15
          Może nie tyle tajemnicą, co jeszcze nie do końca poznanym obszarem, a wiadomo,
          że niektórych nowe bardziej cieszy :)
          • obca1 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:17
            jednak jest to pewne odwrócenie przekonania, że znając się lepiej można sobie pozwolić na dużo więcej ..a zatem emocje rosną :)
      • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:13
        Jeśli komuś nie wychodzi mimo, że tamto i tamto , i tamto, to...może brakuje w
        tym wszystkim FORUM-MONÓW??:))))
        • lew-salonowy Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:17
          Wiele zależy od stopnia atrakcyjności, ale jeszcze więcej od .. hmmm jak to
          dobrze ująć .. od zachowania seksualnego ;)
          • lacido Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:21
            czasem jak ludziom bardzo na sobie zalezy to są spięci i boją się jak to
            wypadnie czy uda im sie zadowolić partnera itp a jak jest przygodna zanjomość to
            takie smuty odpadają tylko każdy daje i czerpie ile wlezie bo nie ma nic do
            stracenia i nie przejmuje się tym co druga osoba sobie pomyśli
            • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:41
              lacido napisała:

              > czasem jak ludziom bardzo na sobie zalezy to są spięci i boją się jak to
              > wypadnie czy uda im sie zadowolić partnera itp a jak jest przygodna zanjomość t
              > o
              > takie smuty odpadają tylko każdy daje i czerpie ile wlezie bo nie ma nic do
              > stracenia i nie przejmuje się tym co druga osoba sobie pomyśli

              Szczególnie jak ktoś ma problemy z akceptacją własnego ciała, to czuje się
              spiety wobec osoby, na której mu zależy, toteż w przygodnych znajomościach jest
              w stanie odpuścić sobie myślenie o tym, by dobrze wypaśc i ma w nosie czy
              pięknie wygląda nago, toteż mysli tylko o seksie:)
              A tak się składa, że seks jest udany jak myśli się o seksie, a nie o
              nieodpowiedniej bieliźnie (jak BJ), bądź o kiepskim dniu w pracy...:)
              • lacido Re: Dobry seks? 04.07.07, 21:34
                otóż to a najlepiej o seksie też za bardzo nie myśleć tylko dać się ponieść
                namiętności (oczywiście nie bez zabezpieczenia)
          • 83kimi Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:21
            Każda opcja jest dobra. Możliwy jest super seks z nowo poznaną osobą w
            krzakach, możliwy jest fantastyczny seks z kimś, z kim jest się od dłuższego
            czasu i powoli się wkracza w strefę seksu... Różnie to bywa. Nie ma dwóch
            takich samych sytuacji. Każdy seks jest inny.
          • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:35
            Pewnie i atrakcyjność.
            i znów przykład z obserwacji- co znaczy atrakcyjnośc??? Czasem mam wrażenie, że
            atrakcyjność i atrakcyjność seksualna ( czyli to nieuchwytne coś) wcale nie
            muszą iść w parze.
            Nie wiem co masz na myśli, pisząc o zachowaniu seksualnym, ale to chyba chodzi o
            ten osławiony sex appeal...:) Takie niby nic, niby nieuchwytne, a rządzi swiatem:)))
            • lew-salonowy Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:47
              Atrakcyjność to pojęcie względne i rzecz jasna nie idzie w parze z - trafnie to
              Pani ujęła - z atrakcyjnością seksualną :). Ale dlaczego ma być ona nieuchwytna?
              To sposób poruszania się, gestykulacja, zachowanie w łóżku. Jak najbardziej jest :)
              • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 19:57
                Jest i nie jest:)
                Nie zawsze potrafimy powiedzieć do końca dlaczego ktoś jest sexy, nie potrafimy
                wyliczyć wszystkich cech , które sprawiły , że zbzikowaliśmy na punkcie tej, a
                nie innej osoby.Nie zawsze uświadamiamy sobie, że to właśnie ten zapach, ten
                sposób w jaki patrzy na Ciebie, chód, tembr głosu, sposób w jaki Cię dotyka...i
                milion innych szczegółów, które nawet nie potrafią mi przyjść do głowy, a
                przecież nawet kiedy to piszę, to mam na myśli kogoś, kto jest muzą:) dla tego
                postu:)))

                A jak bardzo względnym jest pojęcie atrakcyjności , świadczy o tym fakt, że
                często to co wydawało nam się atrakcyjne, takim przestaje się wydawać:)
                • lew-salonowy Re: Dobry seks? 04.07.07, 20:31
                  Dobrze, może nie zawsze, ale ja potrafię określić typ atrakcyjności seksualnej,
                  która mnie przyciąga. Sama Pani podaje masę przykładów od głosu po sposób dotyku.

                  Tutaj trudno generalizować, ale jeśli każdy skupi się tylko na sobie, to będzie
                  wiedział jaka osoba go bardziej pociąga, a jaka mniej. Z biegiem lat i wraz ze
                  wzrostem oczekiwań, to co było atrakcyjne kiedyś, teraz jest mniej, albo wcale.
                  Ale przecież tak jest ze wszystkim :).
                  • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 20:54
                    Alez ja też wiem co mi się podoba, bądź co na mnie działa:)

                    Tyle tylko, że kiedy się odkochuję,działać przestaje:)))
                    Szkoda:(
                    • lew-salonowy Re: Dobry seks? 04.07.07, 21:02
                      Przypuszczam jednak, że wzorzec pozostaje ten sam, choć czasem zmodyfikowany :))
                      • emancypantka5 Re: Dobry seks? 04.07.07, 21:16
                        lew-salonowy napisał:

                        > Przypuszczam jednak, że wzorzec pozostaje ten sam, choć czasem zmodyfikowany :)
                        > )

                        :)))Tak właśnie myślałam, że przecież jestem wierna, tylko te modyfikacje...:)

                        Dobrej nocy:)))
                        • lew-salonowy Re: Dobry seks? 04.07.07, 21:23
                          Rozsupłaliśmy jakiś węzeł? :)))

                          Dobrej nocy :))
    • aleks_24 Re: Dobry seks? 04.07.07, 22:17
      częściej było zajebiście jak przychodząc nie planowałem seksiku:)
      jak za dużo myśli się o tym jak będzie to często właśnie średnio jest :)
    • wyssana.z.palca Re: Dobry seks? 05.07.07, 09:32
      na poczatku bylo cudownie, jak na "wtedy". ale im dalej tym lepiej... i jak tak
      dalej pojdzie to ja nie wiem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja