dlaczego odmawia mi seksu:'(

07.07.07, 12:11
Lubię się onanizować. Mój mąż seks uprawia ze mną tylko wtedy, gdy ON chce.
Moje potrzeby ignoruje albo udaje, że nie słyszy, że nie wie o co chodzi, że
dziecko nie śpi i nie możemy... Ja na szczęście od miesiąca nie mam ochoty na
seks z nim i dobrze mi z tym, bo wiem jak boli pożądanie, którego spełnić się
nie da. Wiem, że mnie kocha, że lubi się za mną kochać, ale twierdzi, że nie
potrzebuje już tego tyle, co kiedyś. Czułości także zero. Przykro mi.
Nie piszcie, że mam mu o tym powiedzieć, bo mówiłam wiele razy -
delikatnie, "okrężną drogą", dosadnie - bez efektu:(
On od roku ogląda porno strony, wczoraj godzinę siedział u łazience w pracy z
kompem na kolanach i przeglądał strony /jest szefem/. Dziś rano miał ochotę
na seks, ale ja nie - powiedziałam, ze dziecko nie śpi i nie będę przy
dziecku. Nie wiem, czy zrozumiał, ale jakoś nie obchodzi mnie to.
Bo do jasnej cholery, dlaczego mam być na każde jego skinienie?!! Dlaczego to
ja muszę obchodzić się smakiem, gdy mam ochotę na seks, bo on jest: zmęczony,
nie teraz, ma stresy, nic z tego nie wyjdzie??!! Nie chcę tak i nie będę!
Nie wiem, co zrobić, by to zmienić. Podobno facet czuje się pociągająco, gdy
kobieta chce z nim seksu - ale mojego męża to nie dotyczy. Mam wrażenie, że
dla niego to jak policzek - że jak to, mam swoje potrzeby czy jak?
Nawet mu mówiłam w żartach, by kupił mi wibrator, to dam mu spokój. Nawet mu
mówiłam, że się onanizuję /pólżartem/ więc nie musi się bać - także bez
efektu. Co co mam mu powiedzieć, by mnie zauważył??? Mówiłam: nie jestem
rzeczą, czuję i chcę czuc jego pożądanie. Ale gdzie tam, nic to nie dało.
Więc teraz oglądam sobie porno strony i sie onanizuję. Jest mi dobrze, bo mam
to, co chcę. Tylko przykro mi, że przytula mnie tylko dziecko...
    • kontik_71 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 12:16
      No to sie pewnie za chwile dowiesz, ze facet ma kochanke... Ale na szczescie sa
      tez inne potencjalne wyjasnienia.. Czy w waszym seksie zawsze jeat tak samo?
      Lozki, wieczorr, ew. zgaszone swiatlo? Moze zrob cos niestandartowego, cos co
      wzbudzi w nim "napalonego nastolatka"
      • motopsyho Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 12:25
        żona mojego kochanka tez szaleje na punkcie seksu z nim- wymysla wciąz coś
        nowego; bieliznę, akcesoria, różne scenariusze...a on wraca do domu zmęczony,
        zestresowany i kocha się z nią od niechcenia, szybko, byle jak........
        • kontik_71 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 12:29
          Zmeczenie i stres nie naleza do afrodyzjakow... Na to niewiele mozna poradzic,
          poza zmiana pracy co moze sie wiazac z obnizeniem standartu zycia i ewentualnym
          iproblemami natury finansowej a to tez ma zgubny wplyw na zycie intymne...
        • myszz Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 12:31
          on ci tak powiedział hehehe......
          • motopsyho Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 12:34
            ona mi to mowi
        • rzenus Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 07:41
          to ona ci powiedziala czu mozeeee on?:]Lezysz z nimi w luzku, ze wiesz jak on
          sie kocha z zona? kochance zawsze sie tak tlumaczy...
    • obca1 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 12:36
      > Lubię się onanizować. Mój mąż seks uprawia ze mną tylko wtedy, gdy ON chce.
      > Moje potrzeby ignoruje albo udaje, że nie słyszy, że nie wie o co chodzi, że
      > dziecko nie śpi i nie możemy... Ja na szczęście od miesiąca nie mam ochoty na
      > seks z nim i dobrze mi z tym, bo wiem jak boli pożądanie, którego spełnić się
      > nie da. Wiem, że mnie kocha, że lubi się za mną kochać, ale twierdzi, że nie
      > potrzebuje już tego tyle, co kiedyś.

      rozumiem, że to bardzo nieprzyjemna sprawa..i że to boli (z wielu powodów)..
      jedną z opcji (gdy sytuacja taka to stan pernamentny) to zapytać wprost czy małżonek życzy sobie wolnego związku, w którym życie erotyczne toczy się na boku a nie w małżeńskim łożu..
      ale to bardzo ryzykowne pytanie i jeśli nie chcemy znać prawdy to nie pytamy
      • lvivianka Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 12:59
        a zcemu z nim o tym po prostu nie porozmawiasz, nie powiesz mu tego tak jak
        opislaas na forum? mezczyzni nie sa tacy domyslni w wiekszosci przypadkow, zeby
        wyczytywac z naszych polslowek i aluzji
        • kalina.tt Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 14:50
          Jeśli mężczyzna chce to się domyśli. A czegóż on ma się domyślać. Nie wie, że
          unika seksu z żoną?
          Olej męża i znajdź sobie kogoś na boku, każde upokorzenie ma swoje granice. Jak
          można dopuścic do tego, żeby ukochana osoba musiała żebrać i odrobinę czułości.
          • kontik_71 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 14:58
            Dla niego to wcale nie musi byc OLEWANIE zony... Czesto jest tak, ze gdy sa
            jeakies problemy w pracy lub z samymi zdolnosciami seksulanymi to facetowi
            ciezko sie do tego przyzanac i woli grac skur*****na. Niewielu potrafi przyzanc
            sie do takich rzeczy.

            • turkusowe Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 18:48
              Chyba masz rację:( Szkoda tylko, że ja odczuwam to jako niechęć do seksu ze
              mną. Poza tym te problemy są już od długiego czasu, zawsze się nimi tłumaczy,
              gdy chcę iśc z nim do łóżka. Nie mógłby się do ciężkiej cholery trochę
              postarać? zabiera się do seksu ze mną jak do kopania kartofli, wiem, że jest
              taki, ale zaczyna mnie to wku....! Wyć mi się chce!
              Kiedy staralismy się o dziecko słyszałam cąły czas, że to dla niego taka ciężka
              praca, stresujące itd. Gdy mówiłam,że dla niego to tylko zapłodnienie, a ja mam
              9 miesięcy męczarni, to i tak dalej twierdził swoje.
              Jest przekonany, że jest w łóżku najlepszy, nigdy niczego mu nie odmawiałam,
              chciał seksu - nawet w środku nocy miał, tak jak lubi, mnie specjalnie "do
              głosu" nie dopuszczał. Kiedy cos nie wychopdziło, albo kończył po 3 minutach,
              mówił:przepraszam, a ja się śmiałam, że nie ma za co, że to przeciez normalne,
              że było fajnie, choc krótko.
              Wiem,że on ma trudny charakter, wiem, że zawsze był taki, tylko w o wiele
              mniejszym stopniu. Wiem, że absolutnie obca jest mu empatia. Wiem, wiem,
              wiem... Ale co z tego, skoro dostają mi się same obierki...
              Przez to jestem nerwowa, drażliwa. Dobrze, że przynajmniej ochoty na seks dalej
              nie mam, nie zniosłabym znowu tego żebrania! Zresztą i tak by mnie olał:(((

              Kochanki raczej nie ma, ale co z tego, to i tak nie ma znaczenia...
              • kontik_71 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 18:55
                Hmm.. trudno Ci cos sensownego poradzic.. A takie szybkie i latwe rady
                jak "znajdz sobie kochanka" lub "rzuc go" sa do dooopy. Moim zdaniem tylko
                rozmowa, cierpliwosc i chec przetrwania zlego okresu moze Ci pomoc... Trzymaj
                sie :)
              • kalina.tt Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 18:56
                Poczytj sobie forum Brak seksu w małżeństwie? Może tam znajdziesz jakieś
                rozwiązanie.
              • obca1 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 19:12
                a co robicie w wolnym czasie? wychodzicie np. do restauracji..do kina..idziecie popływać..pogranić w tenisa..pojeżdzić na rowerze? może przydałyby mu się takie rozrwyki żeby się odprężył..odstresował i znów Cię naprawdę zauważył?

                nie chciałam tego pisać..ale niech tam..wprowadź do diety afrodyzjaki..w ostateczności mała dawka viagry może pomóc ;)
                • turkusowe Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 19:17
                  Dzięki:) Ale skąd ja wiagrę wezmę? Zresztą on kłopotów ze wzwodem nie ma,
                  tylko jakby ochota mniejsza. A może rzeczywiście się zmusza?
                  Nie, nie wychodzimy, knajpa odpada, bo woli kompa, ewentualnie spacer krótki i
                  to zawsze z psem, bo przeciez tez mu /psu/ się coś nalezy. Prosiłam
                  wielokrotnie - chodżmy sami, psu nic nie będzie jak posiedzi trochę, ale bez
                  rezultatu. A jak mówię, że pies sie dla niego bardziej liczy, to obraża się, ze
                  niby zazdrosna jestem.
                  Juz naprawdę nie wiem, jak do niego trafić:(((
                  • obca1 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 19:22
                    to ja bym zaczęła od tych drobiazgów..spróbuj z nim gdzieś wychodzić..róbcie coś razem..spędzajcie czas tylko we dwoje..żaden pies jeszcze nie zdechł od kilku godzin samotnosci :)
                    z Twojego opisu powstaje taki obraz, że mąż gdzieś buja w obłokach i niewiele słucha..trzeba jakoś do niego dotrzeć
                    • turkusowe Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 19:45
                      Wraca późno, czasami po 18-tej. Od razu włącza kompa i gra. Z psem też rzadko
                      wychodzi. Gdy mówię, że bardziej o niego się troszczy niż o mnie to... Jak
                      wyjeżdża to przysyła sms-y, czy już wypuściłam z kojca psa. nie pyta co
                      słychać, ale że mam wypuścić psa. Za każdym razem mówię mu o niestosowności
                      takiego zachowania, a on mi na to, że ja moge wyjść kiedy chcę, a pies nie!
                      Nie wiem, jak mam dotrzeć do niego. Wie, że potrafię słuchać, rozsądnie
                      doradzić, nie wyśmieję i nie zdziwię się niczemu, ale dla niego chyba w ogóle
                      rozmowa ze mną o problemach jest niepotrzebna, a może nawet szkodliwa. Mówię,
                      że zgrywa macho, a on się dziwi: jaki macho?
                      Proszę:zagraj ze mną w coś - nie chce mi się, nie potrafię, nie umię... Co
                      jeszcze mam zrobić? Chyba dać mu święty spokój jedynie. Pewno tylko tego chce:(
          • simon_r Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 09.07.07, 11:04
            ooo... jaka ciekawa rada kobiety dla kobiety...
            No właśnie... tak się składa, że w większości przypadków jest dokładnie
            odwrotnie i to facet jest postawiony w sytuacji autorki wątku... jakoś żadna
            kobita takiemu facetowi nie powie "idź sobie do innej"... wręcz przeciwnie.. jak
            taki pójdzie to jest z niego kawał squ..syna i świnia no bo jak to??.. czego on
            wymaga??.. żeby kobieta się poświęcała i była na każde jego zawołanie... bo jemu
            sie chce!!..

            Moralność Kalego???....

            -------------------
            Pomóżcie w projekcie - Klik TU
            A TU - wieczorne marudzenia zgreda
            • turkusowe Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 09.07.07, 11:41
              Zawsze byłam na jego skinienie i to chyba nie było dobrze. Przyzwyczaił się, że
              tak musi być, więc mam co chciałam:/
              Mnie nawet nie chodzi o brak seksu, ale o traktowanie. To wrażliwy temat, więc
              należy o tym mówić tak, by nie urazić drugiej strony. Wygląda na to, że ja się
              rozwijam, a on uwstecznie: kiedyś nie potrafiłam mówic o seksie, o tym, czego
              oczekuję, on tak. Teraz jest odwrotnie. Starałam się delikatnie dać mu do
              zrozumienia czego chcę, w żartach nawet mówiłam niedwuznacznie. Normalnie każdy
              facet by zareagował, bo uwodziłam go wtedy, flirtowałam. Ale on pozostał na to
              głuchy. Nawet myślałam,że załapał, ale znowu nic z tego nie wyszło:(
    • kookardka :"""""))))) 07.07.07, 18:58
      >On od roku ogląda porno strony, wczoraj godzinę siedział u łazience w pracy z
      >kompem na kolanach i przeglądał strony /jest szefem/.

      to gdzie on szefuje ?
      • sou_kasia a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:03
        przepraszam,ale nie chce Cie urazic,jednak wiem,ze czesto wlasnie ten fakt
        powoduje,iz mezczyzni wola sobie pogladac boskie panienki na komputerze,z
        plastikowymi cyckami i rozdetymi ustami,anizeli "bzyknac" kobiete z nadwaga i
        pomaranczowa skorka na udach...my kobeity jestesmy bardziej wrazliwe i
        uczuciowe i czetso wyglad w lozku nie jest dla nas na pierwszym planie,niestety
        dla mezczyzn jednak jest.Moze warto zakupic erotyczna bielizne,zrobic fany
        wieczorowy makijaz,striptiz ;)
        • obca1 Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:07
          męzowie ładnych kobiet zdradzają tak samo :/

          a dla męża autorki..jak widać..nawet sex przed ciążą był..rodzajem poświęcenia.. to chyba dość ciężki przypadek :>
          • sou_kasia Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:11
            jasne,ale mezowie ladnych zon,ktore zdradzaja i tak potrafia je
            dobrze "zerznac",przepraszam za wulgaryzm.

            czasem trzeba o siebie zadbac,byc moze to jes glownym powodem,dlaczego facet
            nie lubi sie z nia kochac od poczatku ich zwiazku.Oglada strony erotyczne,wiec
            nie jest gejem,no chyba,ze autorka watki nie wie dokladnie,jakiego typu sa te
            strony...
            • obca1 Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:18
              > jasne,ale mezowie ladnych zon,ktore zdradzaja i tak potrafia je
              > dobrze "zerznac",przepraszam za wulgaryzm.

              za bardzo upraszczasz..jeden kocha się z żoną jak zawsze..inny nie ma już na to ochoty..i nie jest to kwestia urody a charakteru tych panów

              > czasem trzeba o siebie zadbac,byc moze to jes glownym powodem,dlaczego facet
              > nie lubi sie z nia kochac od poczatku ich zwiazku.

              po co komuś żona, która mu się nie podoba? wiesz..dorabiasz sobie niepotrzebnie ideologię..

              równie dobrze ten pan może być egoistą, który bierze kiedy ma ochotę..i nie interesuje się swoją partnerką

        • turkusowe Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:11
          Chyba nie mam się co łudzić:(
          Nie, nie mam celulitu, nawet nie wiem, co to jest. Jestem zadbana, podobno
          b.ładna.
          Striptiz odpada, nie te klimaty, nie zrobiło by to na nim wrażenia, jemu nawet
          skarpetki nie przeszkadzają:/
          Ja bym czasami chciała seksu jak poezja, a on zawsze ostro i bardzo szybko.
          Bardzo tak lubię, ale chciałabym tez troszkę inaczej. Ale jak mam widzieć w
          jego oczach znudzenie, to wszystkiego mi się odechciewa na tą myśl:(
          • sou_kasia Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:17
            hmm to moze jakas odpowiednia atmosfera?winko,swiece ,fajny olejek ? ja lubie
            akurat "na ostro" bez zbednych dodatkow,ale rozumiem Twoje potrzeby,bo kazda z
            nas jest inna,mnie akurat ie podnieca romantyczna otoczka,serenada i gwiazdy na
            niebie,ale z drugiej strony w zwiazku powinien byc jakis kompromis.Sprobuj
            wprowadzic romantyczna atmosfere do sypialni.Zycze powodzenia!!!

            a i jeszcze,moze warto wybrac cos ekstremalnego?? np wiyta w klubie nocnym ze
            striptizerkami,czasami taki bodziec wzrokowy dla faceta moze wzmocnic wasze
            wiezi.wiem z autopsji :)) i tez nie mam celulitu ;)
            • turkusowe Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:22
              W normalnym związku pewnie przyniosło by to efekt, ale on bierze kieliszek i
              idzie dalej grać:( Gdy proszę, by ze mną posiedział, mówi, że nieee, bo po co,
              że później, za chwilę. I nawet jak przychodzi to wiem, że jest to zmuszanie się
              i męczy się przy mnie. I co, że mówię mu miłe rzeczy. WYpija wino 4 łykami i
              idzie grac dalej.
              O sypialnię dbam, ale mam wrażenie, że mu obojętne, gdzie spi. Zresztą gdy
              zamieszkaliśmy razem /bez ślubu jeszcze/, spaliśmy na oddzielnych łóżkach, bo
              jemu w moim było niewygodnie czy coś.

              Beznadziejna sprawa. Dobrze, że mam się gdzie wyżalić, dobrze, że poświęcacie
              mi swój czas i czytacie te żałosne zwierzenia:'/
              • sou_kasia Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:29
                cholera...no to powazna sprawa,szkoda,ze nie pomyslalas o tym przed zalozeniem
                z nim rodziny...hmm pornosy oglada,wiec cos go kreci,nie jest az
                taki "lodowaty".Moze wyskoczcie gdzie na weekend,tylko we dwoje?ewentualnie
                oddaj komputer do naprawy ,ze niby powazna usterka i wtedy wez sprawy w swoje
                rece(usta),w cokolwiek ;)

                musi sie udac,a moze obejrzyjcie te pornosy razem???
                • turkusowe Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 07.07.07, 19:39
                  Kiedyś nie oglądał pornosów i nie onanizował się.
                  Wypad na weekend odpada, bo woli ryby i skończyło by się na tym, że on by
                  łowił, a ja bym musiala udawać zadowoloną.
                  Komp jest jego, jak coś jest nie tak z nim to daje go swojemu kumplowi, gdybym
                  go dała w inne ręce to by się od razu zorientował, że coś nie tak.
                  Czasami kucam za fotelem, gdy gra i bardzo delikatnie, ale z namiętnościa
                  całuję go po karku, wodzę palcami po włosach, dotykam. ALe nie reaguje na to
                  wcale, więc chyba musiałabym go zgwałcić. Ale za to jak on chce seksu, a ja nie
                  to strasznie się dziwi i słyszę: "co znowu?". To chyba naprawdę beznadziejne.
                  Kiedyś był inny, nie całkiem, ale nie traktował mnie tak obojętnie. Ech, po co
                  ja to piszę. Pewno go nie pociągam już:(
          • strange_one Re: a moze jestes malo atrakcyjna??? 08.07.07, 10:26
            Witaj Turkusowe :)

            Powiem Ci, że jestem zapewne o pokolenie młodszy, ale problem mam zupełni
            odwrotny.... tzn. moja kobieta się ode mnie oddala. Nie w takim stopniu który
            "zaobserwowałem" u Ciebie, ale jednak. Zaczęło sie od ważnych decyzji,
            zmieniających całe nasze wspólne życie podejmowanych samodzielnie, a teraz
            zauważyłem nawet że prawie po tygodniu nie widzenia sie, wpada do mnie (juz jej
            to nie grzecznie uświadomiłem, że należało by mnie odwiedzić) i nagle dostaje
            sms'a i pyta... (oświadcza) że idzie pobiegac z nowym kolega z pracy.....
            Widzieliśmy się może godzinę, i wyszła bo umówiła się na 15 wrrrrrr

            Ale powracając:
            > Ja bym czasami chciała seksu jak poezja, a on zawsze ostro i bardzo szybko.

            Powiem Ci kiedyś też miałem taką ochotę, często, szybko, z zaskoczenia i ku
            mojemu zdziwieniu teraz też mam ochotę na miłość, a nie sex... kąpiel, ładna
            bielizna, świece, dłuuuuuga gra wstępna i brak pośpiechu! Jednak obiecałem
            sobie, że już nic jej nie podpowiem w tych sprawach, bo wtedy ja jestem
            najgorszy, ciekawe tylko jak sie poczuje gdy jej przyjdzie ochota na miłość....

            Podsumowując, nie jest to konkretna odpowiedź, a raczej chęć wyrzucenia tego co
            mnie boli z siebie, nie zaczynawszy nowego tematu. Nie mniej jednak proponował
            bym Ci sprobować terapii wstrząsowej 4 r husband, tzn. może kiedyś zaskoczysz go
            w ładnej bieliźnie od razu po jego powrocie... droga do sypialni zaznaczona
            zapalonymi świeczkami, na pewno go to podnieci i doda "krzepy" :)!! Tylko nie
            zapomnij żeby mu pokazać że ten wieczór jest dla Ciebie, nie dla niego, że to on
            ma Cię pieścić, a Ty możesz się jedynie odwdzięczyć....

            Jeśli o mnie chodzi to marzę o takim małym szaleństwie, ale stając oko w oko z
            rzeczywistością - nie ma szans!!!!

            Pzdr,
            Strange_One
      • turkusowe Re: :"""""))))) 07.07.07, 19:08
        > to gdzie on szefuje ?
        Ma firmę, 100 ludzi, powiedzmy, że coś na kształt fabryki
      • kobieta_na_pasach Re: :"""""))))) 08.07.07, 16:56
        kookardka napisała:

        > >On od roku ogląda porno strony, wczoraj godzinę siedział u łazience w prac
        > y z
        > >kompem na kolanach i przeglądał strony /jest szefem/.
        >
        > to gdzie on szefuje ?
        >
        >
        przeciez wyraznie napisala - w miejskim szalecie:)))))))
    • zyg_zyg_zyg Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 19:14
      nie Ty jedna stawiasz takie pytania i tak sie meczysz:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • turkusowe Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 19:48
      Muszę zejść z kompa, bo chodzi i wścieka się, że siedzę od godziny...
      • obca1 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 07.07.07, 19:55
        > Muszę zejść z kompa, bo chodzi i wścieka się, że siedzę od godziny...

        aż chciałoby się ugryźć takiego złośnika..może on się uzależnił od komputera? ludzie uzależnieni często zapominają o całym świecie i liczy się tylko świat virtualny :/
    • koala_tralalala Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 00:30
      Z tego co napisalas, Turkusowe, wyglada ze albo Twoj maz jest ukrywajacym sie
      gejem, albo ma bardzo niskie libido i jest egoista. Na podstawie tego co
      napisalas, stawiam na pierwsza opcje. Moze przesadzam, bo.... znam przynajmniej
      paru gejow, ktorzy maja zony (i dzieci), a prawda wyszla na jaw dopiero po
      latach. Tacy mezczyzni sa tak naprawde "bi" z przechylem "homo", bo czystemu
      gejowi naprawde trudno sie zmobilizowac do stosunku z kobieta.

      Jednak mezczyzna zwykle zeni sie z kobieta, ktora prznajmniej pozada, a wtedy
      nie sa mu obojetne jej wdzieki. A jesli ja przynajmniej lubi (nie mowiac o
      milosci), to nie traktuje jej jak lalki do zabawy, tylko chce, zeby obojgu bylo
      przyjemnie. A Ty piszesz o znudzeniu w jego oczach... Jest gluchy na teksty o
      wibratorach i onanizmie. Poza tym: jaki normalny facet przed slubem spi
      oddzielnie???????? Przeciez wtedy trudno go z lozka wyciagnac, moglby nic
      innego nie robic... I jeszcze to, ze jak on chce seksu, a Ty nie, ze to
      strasznie się dziwi i słyszysz: "co znowu?". Przeciz to kpina, chyba widzi ze
      to Ty czesciej chcesz seksu. Dlaczego wiec podkresla ze oto udalo sie i nie
      chcialas???

      Tyle moich obserwacji. Moze sa bledne, nie wiem. Moze zle cos zrozumialam...
      Moze po prostu ma tak niski temperament?

      Przemysl jednak sens tego zwiazku. Jesli go kochasz i lubisz jego towarzystwo,
      to badzcie bialym malzenstwem. A moze to wlasnie mu zaproponuj, wymyslajac
      jakis powod? Jak sie zgodzi, bedziesz miala jasna sytuacje.
      • turkusowe Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 08:11
        Nie, gejem nie jest.
        Kiedyś był bardzo aktywny, jeżeli chodzi o seks, miał kilka partnerek na raz
        itd. Ale to było 15 lat temu. Nie znałam go z tamtego okresu, ale nie mam
        powodów, by w to nie wierzyć. Wygląda na to, że po prostu zainteresowanie
        seksem mocno spadło.
        Jeżeli chodzi o terapię szokową to już kilkakrotnie próbowałam - nawet
        spakowałam go niedawno i zawiozłam rzeczy do jego pracy. Ale niewiele to dało i
        na krótko.
        Gdybym czytała swoją historię jako osoba postronna, odradziłabym sobie ten
        związek i kazała wiać, jak najdalej. Ale sprawy są dość zagmatwane, to nie
        takie proste:(
        Koala, on chyba jednak ma bardzo niskie libido, bo to, ze jest egoistą to na
        pewno:( Egoizmu jego nie zmienię, ale może coś z libido da się zrobić? Ale nie
        wiem, czy mi się jeszcze chce. Dobrze mi z brakiem ochoty na seks, przynajmniej
        nie żebrzę. A on? Może sobie znależć kochankę, strony niech sobie dalej ogląda,
        może chodzic po burdelach. Będzie przynajmniej zadowolony, a ja będę miała
        spokój...
    • tumoi Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 02:05
      Problemem jest nie tylko brak seksu, ale zero zainteresowania żoną. On Ciebie
      chyba już nie potrzebuje (chyba, ze do obsługi:obiad, wyprane skarpetki) i
      tylko terapia szokowa coś może zmienić.
      Wyjedź bez uprzedzenia na kilka dni. Dowiesz się wtedy ile dla niego znaczysz i
      podejmiesz właściwą decyzję. A na razie, do czasu wyjazdu, skończ z
      jakimkolwiek nadskakiwaniem i obsługą.
      W moim przypadku moje wyjazdy były byłemu mężowi obojętne i dlatego m.in. z
      tego powodu jest od kilku lat byłym.
    • rzenus Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 07:43
      niechce z toba uprawiac sexu, kupil ci wibrator zebys sie trosze odwalila i do
      tego jeszcze oglada strony porno, to juz na milion chodzi po burdelach!
    • ginestra Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 13:40
      Turkusowe, zajrzyj na priva.
      Pozdrawiam!
      • syriana Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 15:01
        seksuolog Was może poratować
        • color3 uzalezniony??? 08.07.07, 15:26
          Pewnie jest uzaezniony od komputera. Bardzo typowe oznaki-godziny pzed
          monitorem spedzone, zero reakcji na bodzce ze swiata realnego-bo nie odbiera.
          Zabierz mu kpmuiter, albo powiedz ,ze to taka zabwa-na co najmniej tydzien.
          Zobaczysz jakie bedzie mial symptony.. Moze wroci do normy!
    • indza Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 17:16
      popłakałam się czytając ten wątek, mam taką samą sytuację, z tym,że on nie
      ogląda pornoli, nie siedzi przy kompem, często mowi,że mnie kocha, a ostatnio
      kochalismy sie chyba z miesiąc temu, i taka jest mniej więcej częstotliwość.
      Wczesniej mogł nie wychodzić z łóżka. Nie wiem czy to dlatego,ze zamieszkalismy
      razem i juz nie jestem dla niego tak atrakcyjna. Na dodatek na moje zaloty
      reagował wręcz chamsko, więc teraz już sie nauczyłam żyć bez seksu, i uwielbiam
      mieć okres, bo nie czuje tego upokorzenia kładąc sie do łóżka. Nawet nie moge
      sie odegrać, bo nie ma kiedy,żałosne...Momentami go nienawidze, a slub sie
      zbliża. Chcę z nim być i go kocham,on przede mną nie ucieka,spędzamy razem
      czas, i co z tego??
      • rosaliza Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 18:06
        indza napisała:

        > juz nie jestem dla niego tak atrakcyjna. Na dodatek na moje zaloty
        > reagował wręcz chamsko, więc teraz już sie nauczyłam żyć bez seksu, i uwielbiam
        > mieć okres, bo nie czuje tego upokorzenia kładąc sie do łóżka. Nawet nie moge
        > sie odegrać, bo nie ma kiedy,żałosne...Momentami go nienawidze, a slub sie
        > zbliża.

        Cześć,
        nie wychodź za niego, bo będzie tylko gorzej, starsza koleżanka właśnie Ci
        radzi. Wyobraź sobie siebie w tym układzie za 15 lat. Co będziesz miała z
        takiego życia? Zwiewaj, póki jeszcze czas!!!

        Rosa
        • indza Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 18:44
          wiem,bo sama bym to każdemu radziła; wiem, że masz rację, tylko skąd wziąć na
          to siłę? Zawsze się miałam za taką silną, bezkompromisową i na dodatek
          feministkę, a guzik z tego. Pozwoliłam się w pewnym stopniu uzależnić od niego,
          jak ostatnia idiotka, no tak, nawet moja samoocena spada:) Poczytałam forum i
          widzę,że nie jestem sama. Dzięki Rosa! Aha, slub za 2 miesiące, a ja się
          zachowuję jak chomik na kołowrotku
          • rosaliza Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 20:28
            Cześć,
            siły nikt Ci nie da, siłę do życia masz w sobie, tylko może szukasz jej w
            niewłaściwej części swojej psychiki, że się tak wyrażę.
            Nie znam Twojej sytuacji, ale uważam, że nie ma sensu wychodzić za kogoś, kogo
            się nie pragnie, przy kim nie czujesz się swobodnie, kto swoim postępowaniem lub
            myśleniem o Tobie siłę Ci odbiera.
            Oczywiście, są to wyświechtane prawdy, ale niestety na nich się opierają w miarę
            sensowne związki. Inaczej prędzej czy później przychodzi moment porażki i kończy
            się to tak, że niby żyjesz, ale już jesteś "umarła", bo nic lepszego się ie
            wydarzy. Zapewne znasz sporo starszych kobiet w takim stanie. Piekło na ziemi
            same sobie czasami robimy, bo w porę nie zatrzymujemy się i nie zaczynamy myśleć
            o przyszłości. Rozumiem, sukienka wybrana, ślub zapłacony, goście zaproszeni -
            ale masz jeszcze czas, żeby to przemyśleć po swojemu. Jeśli cokolwiek Cię
            powstrzymuje przed tą decyzją, to zapewne jest to zła decyzja. Może jest zła w
            tym momencie, może jest przedwczesna? Powinnaś się zastanowić bardzo mocno nad
            powodami jej podjęcia. Bo kasa? Miły facet? Głupio Ci się wycofać? Boisz się
            rodziny? Wychodzisz za mąż, a nie idziesz na zakupy ;) z tym gościem będziesz
            mieszkać, spędzać większość czasu, urodzisz mu dzieci, przy nim będziesz
            brzydnąć i się starzeć, niestety, być może żadnych innych facetów wtedy w Twoim
            życiu nie będzie.
            Lepiej myć gary w Londynie, niż zasypiać koło kogoś, do kogo czujesz wstręt.
            Czasami nie ma wyjścia, ale Ty chyba jeszcze je masz. Zastanów się, dlaczego
            sytuacja pomiędzy Wami jest taka, a nie inna; jakie są Twoje oczekiwania, a
            jakie jego; spróbuj wyobrazić sobie swoje życia za lat 10, 15, 25...
            Pogadaj z jakąś panią psycholog, jeśli czujesz się przytłoczona opiniami
            rodziny. Na Forum nie jesteś sama, ale kiedy wyłączysz kompa zostajesz tylko ze
            swoim życiem. Nie ma takiej uroczystości, której nie można byłoby przełożyć na
            później (z wyjątkiem pogrzebu może ;). Po ślubie on się nie zmieni, teraz masz
            jeszcze czas na jakieś sensowne negocjacje i ustalenia.
            Trzymaj się!
            Rosa
            • indza Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 10.07.07, 21:07
              Czesc, masz rację Rosa, jakoś mi oczy otworzyłaś. Powoli sie odblokowuję do
              rozmowy i... albo albo. Pozdrawiam
    • marinko5 poszukaj innego chlopa 08.07.07, 19:06
      sprawa prosta i oczywista

      chlop ci nie daje w domu
      poszukaj poza domem
    • somea Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 21:46
      Może nieodpowiednio się do niego „zabierasz”
      Za dużo wyrzutów, słów, a za mało inicjatywy fizycznej z Twojej strony?
    • minasz Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 08.07.07, 22:50
      kiedy nasz partner nie chce sie z nami bzykac powinnismy miec prawo do seksu z
      kim innym
    • nangaparbat3 :DDDD 09.07.07, 01:16
      >>>>od roku ogląda porno strony, wczoraj godzinę siedział u łazience w pracy z
      kompem na kolanach i przeglądał strony /jest szefem/.

      jakby to na filmie pokazali, byłabym przeknana, ze w zyciu takie rzeczy sie nie
      zdarzaja.
      • turkusowe Re: :DDDD 09.07.07, 08:24
        > jakby to na filmie pokazali, byłabym przeknana, ze w zyciu takie rzeczy sie
        > nie zdarzaja.
        Wiesz, to rzeczywiście brzmi śmiesznie:)
        Szkoda tylko, że on tego nie widzi:/

        Kiedyś mówił: seksu musimy chciec oboje, jak nie masz ochoty, to powiedz, nic
        się nie stanie. Teraz jakby w ogóle zapomniał, że ja czuję, on chce - ja tez
        muszę. Jak nie chcę to słyszę z wyrzutem: co znowu?!
        Tym razem nie mam zamiaru ustąpić - bez seksu z nim się obejdę. Niech sobie też
        sam gotuje. Wczoraj był bardzo zdziwiony, że nie chcę mu zrobić obiadu. A
        chwilę wcześniej gdy na chwilkę weszłam za komputer usłyszałam, że on sobie go
        włączył a ja znowu mu weszłam, i że siedzę za nim więcej od niego. Ręce
        opadają. Wieczorem, jak już prawie spałam pocałował mnie w policzek i
        powiedział przepraszam, ale wydaje mi się, że tylko dlatego to zrobił, bym
        robiła mu te cholerne obiady. Bo tak naprawdę nie wie, za co przeprasza.
        Więc nie mam zamiaru ustąpić, obiady mogę robic, ale będę go traktowac prawie
        jak powietrze. Tylko absolutne minimum uwagi. I niech się pocałuje razem ze
        swoimi pornosami!
        A uwodziła go nie będę! To by było dla mnie upokorzenie. Ogląda się za
        panienkami na ulicy i twierdzi,że to zdrowy objaw u faceta i powinnam się z
        tego cieszyć, bo źle będzie jak przestanie. A jak ja chodzę prawie naga po
        pokoju, po kąpieli, pachnę olejkami, to nawet mnie nie zauważa. Już
        wystarczająco się upokorzyłam, niżej nie zejdę. To nie tak,że robiłam mu
        awantury, gdy patrzył na inne - żartowałam z tego! Ale jestem jego żoną i
        trochę szacunku mi się należy!
    • magdalina20 Re: dlaczego odmawia mi seksu:'( 09.07.07, 12:25
      Marne to będzie dla Ciebie pocieszenie ale powiem Ci że ja od roku chodze z
      moim facetem i jeszzce wogole niemiałam z nim sexu:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja