lola82
18.06.03, 16:20
Mature zdawałam 2 lata temu,niestety tak się nieszczeslwie złozyłożyło,że
powineła mi się noga na ostatnim ustnym egzaminie i mnie oblali.Powiedzmy
sobie szczerze nie uczyłam się do tego egzaminu zbyt namiętnie,co jednak nie
zmienia faktu,że oblałam mature.Przeżyłam to okropnie,byłam
załamana,niewspominając o moich rodzicach którzy autentcznie się za mie
wstydzili(co jest w sumie logiczne,nikt się nie chwali,że oblał
mature).Poprawke zdałam z czego bardzo się ciesze dostałam nawet 5 ale i tak
rok miałam zgłowy,na stydia dzienne nie miałam już szans a na zaoczne mnie
nie przyjeli.Dostałam się dięki bogu na studia niecały rok temu,i byłam
naprawde szczęśliwa.Troche się bałam,żesobie nie poradze ale sie
cieszyłam.Sesja zimowa przeszła naprawde spokojnie.Pozdawałam wszystkie
egzaminy i już myślałam,że jakoś to studjowanie pójde.Niestety teraz oblałam
mój ostatni egzami w sesji i zapowiada się powtórkaz rozrywki.Jestemokropne
podłamana szczegolnie że naprawde się uczylam do tego egzamnu.Rodzice znowu
krzywo na mnie patrzą,a ja mam wrażenie jakbym się cofła w czasie.I tak sobie
myśle,że ja poprostu nie nadajie się na studia i powinnam zostawić
studiowanie ludziom mądrym a nie takim jak ja którzy mają problem z
nauczeniem się do egzaminu.Przecież niekórzy ciągną dwa kierunki i mają
czasami po 14 egzaminów i wszystkie zdają a ja miałam aż 3 w tym jeden
oblałam to chyba o czymś świadczy.No nic zamiast się użalać nad soą powinnam
się wżiąść do roboty żeby zdać poprawke,ale dzięki temu ,że się wyżalłam
troche mi ulżyło.Pozdrawiam i życze wszystkim miłych wakacji.Ja wie jak będe
spędzać moje