pablo761
09.07.07, 15:51
Czesc
mamy po 30 lat i z 10 lat wspólnego życia mamy tez 2 letnia córeczkę nasz
największy skarb w naszym życiu jak chyba w każdym młodych jest pogoń za kasa,
praca na full domowe problemy itd. od 2 lat ona pracuje za granica, ja jeszcze
w Polsce ale często latamy, jednym słowem kompletny młyn i życie na
maksymalnych obrotach ciągłe planowanie kto kiedy gdzie gdzie córka? życie na
dwa domu itp. wyjechaliśmy żeby nam i naszej córce było łatwiej i jest, dobra
praca jeszcze lepsze zarobki mamy prawie wszystko co chcemy prawie jak w
bajce az do czasu jak jej spodobali się koledzy z pracy młodsi z rożnych
części świata rożne kultury kolory skory itp., była awantura próba rozmowy
stwierdziła ze oni nie są jej obcy i to nasi a w sumie jej dobrzy znajomi
razem się bawimy itp. po długich rozmowach przyznała mi sie ze to niby czysta
sympatia i żywe zainteresowanie ! SIC !!! próba rozmowy ale nie chciała gadać
żeby nie pogarszać sytuacji, jakby juz i tak nie byla zla!
i ze nie tu tkwi problem tylko gdzie indziej… teraz to sam już nie wiem co
myśleć >>>?
Mówi ze na razie będzie ze mną …. do czasu ???
i ze jestem taki super i wogole ze nie wyobraża sobie życia beze mnie itp. ->
i w tym tkwi problem!!! Bo jakbym był inny …
więcej niestety nie mogę od niej wyciągnąć bo nigdy nie lubiła gadać bo ona
Myśli a jakiekolwiek rozmowy zawsze kończyły się od początku na posłowka typu
ta; no wiesz; może; uchm… itp
zastanawiające jest jeszcze ,wiem ze cos sie musi dziać znam ja już w miarę
dobrze, szczególne nagle odmłodzenie sie w zachowaniu wysyłanie mnie na
imprezy jak jestem w Polsce ,,.. baw sie idz gdzie poznaj fajnych laski,
gości zaszalej... to tak fajnie robi na odmłodzenie " itp
przy głębszym ciśnięciu tematu twierdzi ze nie chodzi o towarzystwo i
zachowanie a jak do tej pory to i tak żyjemy całkiem zabawowo i bawimy sie
bardzo często!
Co robić poradźcie ? bo za chwile oszaleje i pekne w środku.
pp