Czy żona ma Romans??? POMOCY !

09.07.07, 15:51
Czesc
mamy po 30 lat i z 10 lat wspólnego życia mamy tez 2 letnia córeczkę nasz
największy skarb w naszym życiu jak chyba w każdym młodych jest pogoń za kasa,
praca na full domowe problemy itd. od 2 lat ona pracuje za granica, ja jeszcze
w Polsce ale często latamy, jednym słowem kompletny młyn i życie na
maksymalnych obrotach ciągłe planowanie kto kiedy gdzie gdzie córka? życie na
dwa domu itp. wyjechaliśmy żeby nam i naszej córce było łatwiej i jest, dobra
praca jeszcze lepsze zarobki mamy prawie wszystko co chcemy prawie jak w
bajce az do czasu jak jej spodobali się koledzy z pracy młodsi z rożnych
części świata rożne kultury kolory skory itp., była awantura próba rozmowy
stwierdziła ze oni nie są jej obcy i to nasi a w sumie jej dobrzy znajomi
razem się bawimy itp. po długich rozmowach przyznała mi sie ze to niby czysta
sympatia i żywe zainteresowanie ! SIC !!! próba rozmowy ale nie chciała gadać
żeby nie pogarszać sytuacji, jakby juz i tak nie byla zla!
i ze nie tu tkwi problem tylko gdzie indziej… teraz to sam już nie wiem co
myśleć >>>?
Mówi ze na razie będzie ze mną …. do czasu ???
i ze jestem taki super i wogole ze nie wyobraża sobie życia beze mnie itp. ->
i w tym tkwi problem!!! Bo jakbym był inny …

więcej niestety nie mogę od niej wyciągnąć bo nigdy nie lubiła gadać bo ona
Myśli a jakiekolwiek rozmowy zawsze kończyły się od początku na posłowka typu
ta; no wiesz; może; uchm… itp

zastanawiające jest jeszcze ,wiem ze cos sie musi dziać znam ja już w miarę
dobrze, szczególne nagle odmłodzenie sie w zachowaniu wysyłanie mnie na
imprezy jak jestem w Polsce ,,.. baw sie idz gdzie poznaj fajnych laski,
gości zaszalej... to tak fajnie robi na odmłodzenie " itp
przy głębszym ciśnięciu tematu twierdzi ze nie chodzi o towarzystwo i
zachowanie a jak do tej pory to i tak żyjemy całkiem zabawowo i bawimy sie
bardzo często!

Co robić poradźcie ? bo za chwile oszaleje i pekne w środku.

pp
    • betti22 Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 16:06
      wiesz moim zdaniem jest jedno takie wyjscie..ale pewnie nie bierzesz go pod
      uwage...poprostu przywiez zone z powrotem do domu...moze bedziecie zyc na
      mniejszej stopie zyciowej ale za to bez romansow...

      jest jeszcze pare wyjsc ale jakos nie wierze w ich skutecznosc...np zasada
      zazdrosci..czyli ty tez sie dobrze baw (albo przynajmniej tak jej mow)...moze
      zauwazy co ma do stracenia..meza pelna kochajaca rodzine...

      wspolczuje Ci bo sama jestem juz dosc dlugo w zwiazku na taka wlasnie odleglosc
      i nie wyobrazam sobie jakichkolwiek romansow i zdradzania mojego Mezczyzny..
      poza tym nie wychodze na jakies imprezy bez Niego..owszem z kumpela na piwko
      posiedziec pogadac..ale nigdy odkad jestem w tym zwiazku nie chodzilam na zadne
      podywy i odpychalam facetow ktorzy probowali mnie poderwac..wiec to chyba
      poprostu kwestia zadas i charteru nietsety:/
    • sou_kasia Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 16:10
      to oczywiste,ze jest jej dobrze w nowej sytuacji.Ty w Polsce z dzieckiem,a ona
      sama za granica.Nie ma obowiazkow,nie wychowuje corki,wieczorami wybywa ze
      znajomymi do dyskotek,pubow itp.Moze zaproponuj jej ,ze Ty sie do niej
      wprowadzisz?ze nie mozesz tak zyc na odleglosc...inaczej wroze ,ze zona Cie
      zostawi,ale nie dlatego,ze jestes nieodpowiednim facetem,ale dlatego,ze ona
      czuje sie tam samotnie,a poza tym kobieta lubi byc adorowana.

      Albo ona wroci do kraju albo Ty wyjedz z corka do niej,innej opcji nie ma.
    • joanna99991 Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 16:22
      Nie potrafie odpowiedzieć Ci czy Twoja zona ma romans. Jedno jest pewne
      potrebuje napewno adoracji niestety ze stony obcych pociagających ją
      mężczyzn.Zachłysneła się wolnościa i przezywa jakis kryzys wieku.vięzko mi
      Tobie cos poradzić , jako kobiete dziwi mnie fakt iż twoja zona proponuje ci
      poznanie fajnych lasek wszk z reguły żony takich propozycji nie składają męzom.
      Radziałabym narac dystansu , poobserwować żone, jezeli nic się nei zmieni to
      terapia wstrząsowa czyli odejść tyle że neiw eim czy warto tracic czas i czekac
      na to az ona się mieni , pogubiła sie kobieta . Ja bym nie czekała bo tez zycie
      mam tylko jedno(przynajmniej w tym wcieleniu).
    • kalina.tt Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 16:33
      > dwa domu itp. wyjechaliśmy żeby nam i naszej córce było łatwiej i jest, dobra
      > praca jeszcze lepsze zarobki mamy prawie wszystko co chcemy prawie jak w
      > bajce

      Piękna ta bajka, piękna. Oto opowieść o tym ile ludzie potrafią poświęcić dla kasy.
    • synvilla Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 17:53
      Trudno jest to wyczuc, tobie na odleglosc, a jeszcze bardziej nam. Mozliwe ze
      ktos sie wokol niej kreci. Samotna, bez obowiazkow kobieta, zagrancia latwo ma
      latwo o facetow, jak pieszesz zwlaszcza tych z innych kultur, bo oni sami
      zaczepiaja kobiety. tragiczne jest to, ze dziecko nie zna praktycznie matki.
      I co te pieniadze sa warte?
    • summerlove Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 18:08
      Powiedziała Ci że "na razie będzie z Tobą"??
      nieźle..
    • kobieta_na_pasach zapytaj v8romka nt 09.07.07, 18:50

    • wyssana.z.palca Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 19:26
      no i takie sa skutki mazenstw na odleglosc
      • brunetta2 Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 20:10
        Ja czarno to widze,zadna zona kochajaca ,nie wysyla meza "na fajne laski".Moze
        jestem staroswiecka ,ale tak mysle.Chyba starczy Wam tego dobrobytu ,postaw
        warunek ,aby wrocila do Polski.Jezeli nie bedzie chciala,masz gotowa
        odpowiedz,jak wyzej
        • syriana Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 20:13
          ma
          ale może tylko taki mały romansik małą literą pisany ;)
    • pani.misiowa Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 20:39
      > Mówi ze na razie będzie ze mną …. do czasu ???
      > i ze jestem taki super i wogole ze nie wyobraża sobie życia beze mnie itp. -
      > 2;
      > i w tym tkwi problem!!! Bo jakbym był inny …

      Pewnie ze nie wyobraza sobie zycia bez Ciebie- zarabiasz, jestes daleko a ona
      moze sie bawic
      Ja powaznie zastanowilabym sie, gdyby mi facet powiedzial ze 'na razie bede z
      toba'
      Wg mnie takie stwierdzenie oznacza, ze ona szuka kogos lepszego, innego, w
      kazdym razie nie Ty jestes tym jednym jedynym

      >,,.. baw sie idz gdzie poznaj fajnych laski,
      > gości zaszalej... to tak fajnie robi na odmłodzenie " itp

      Wg mnie to przyzwolenie na Twoja zdrade, by wyrownac, bo ona ma juz pewnie to
      za soba
      nie mowie o kims na stale, ale moze jej sie zdazylo kilka przelotnych romansow-
      tu jakies pocalunki, tam jakies pieszczoty, moze nawet sex z przygodnie
      poznanym mezczyzna

      Rodzina musi byc razem, nie ma sily.
      Mysle ze dobrym pomyslem jest obnizenie stopy zycia i przywiezienie zony do
      Polski, w koncu jak widac, pieniadze szczescia nie daja
      A jak nie bedzie chciala wrocic to Ty sie przeprowadz. Jesli w ktorymkolwiek
      przypadku spotkasz sie z protestem, niechecia czy innym brakiem poparcia, to
      bedziesz miec odpowiedz.
      • pablo761 Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 21:14
        witam
        moze to wszystko trochę za ostro napisałem ale nigdy do tej pory tak nie bylo
        nie chodziło mi o takie jednoznaczne oceny ona jest tam razem z mała i ojcem a
        ja dosc często jeżeli to tak można nazwać dojeżdżam wcześnie juz raz była
        podobna jazda dawno dawno temu udalo sie ja z tego wyciągnąć a teraz coz myślę
        ze troche przespałem początek bo myślałem z to może tylko kolejna chwilowa
        fascynacja perspektywa przyjazdów i odjazdów bardzo wyostrza percepcje partnera
        i tego co sie wokół dzieje uwierzcie natomiast to chyba byl błąd ze nie
        zareagowałem na samy początku tylko pozwoliłem sie chyba sam temu jak w końcu w
        trudnych rozmowach przyznała fascynacji? zauroczeniu? trochę za daleko rozwinąć
        i stad opisywane klopoty
        nie wysyłał mnie tez bezpośrednio w takiej formie ze idz na laski choć w pewnym
        momencie tak to odczułem mozg faceta dziala o wiele prościej i szybciej
        przyjmuje tylko proste i jasne sygnały i przekazy

        ale wierze w nią mam nadziej ze wybrnie z tego ze razem wybrniemy bo jest
        wspaniała kobieta zeby tylko chciała ze mna więcej rozmawiać porozmawiać ze mna
        o tym wszystkim nic nie ukrywając bardzo długo i szczerze choćby to i miało
        bardzo bolec mysle ze takie rozmowy przynoszą katharsis i oczyszczenie związku i
        atmosfery !
        a narazie bez szczerej rozmowy nic nie wiem to wszystko jest wyduszone i moje
        domysły moze jestem przewrażliwiony moze to tylko rzeczywiście zauroczenie ale
        czym jest zauroczenie jeżeli nie romansem ktory tak bardzo rani nasz zwiazek ?

        pozdrawiam
        • pendecha Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 21:36
          malzenstwo powinno mieszkac razem, jezeli chcesz je utrzymac to albo ona wraca
          do Polski albo ty jedz do niej.
        • pani.misiowa Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 09.07.07, 23:43
          Wiem, co to zwiazek na odleglosc, kiedys przezylam takie 7 mcy w oddali. Moj
          owczesny chlopak zostal w Polsce, ja bylam 1200 km. I co prawda mowilam mu,
          zeby nie siedzial sam w domu, tylko wyszedl gdzies ze znajomymi, ale nigdy w
          zaden sposob nie powiedzialam niczego co mogloby sugerowac 'laski'.
          To fakt, ze percepcja sie wyostrza, glownei tego partnera, ktory zostaje.
          Ja myslalam, ze to mnie bedzie gorzej, bo to ja jade w nieznane a on zostaje w
          znanym srodowisku. Ale jest na odwrot- partner, ktory zostaje ma gorzej, wlanie
          dlatego ze zna tylko to jedno srodowisko, a nie zna tego nowego swiata drugiej
          osoby.
          Moj ex byl strasznie o mnie zazdrosny, choc nie dawalam mu zadnych powodow ku
          temu.
          Niestety zwiazek nie przetrwal. Przez te 7 mcy tyle zlego stalo sie w naszym
          zwiazku, ze nie udalo sie naprawic szkod, nawet kilka miesiecy po moim powrocie.
          I tak po 4 latach zwiazku rozstalismy sie.
    • kasha101 Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 10.07.07, 21:58
      Walcz o rodzine, dom, nia, bycie razem. Zrob cos konkretnego, a najlepiej postaw
      ultimatum, ja bym tak zrobila, bo zadne pieniadze nie sa warte milosci i zwiazku
      i potem to mozna juz sobie tylko pluc w brode, ze czegos sie nie zrobilo...

      Ja mysle, ze ona nie ma romansu. Ale bardzo by chciala. Bo prawdopodobne bardzo,
      ze ma do tego okazję. Wiec poki nie jest za pozno, WALCZ. A jesli nawet sie nie
      uda, to moze jak jej sie rozleci to, co ma wartosciowego, to sie dopiero
      opamieta...Niektorzy juz tak maja, ze potrzebuja kopniaka...
    • pablo761 Re: Czy żona ma Romans??? POMOCY ! 25.07.07, 16:46
      czesc
      tytuł tematu był chyba trochę na wyrost ale to po to by poznać wasze komentarze
      myślę ze to nie romans ale pojawiło sie coś co dało do myślenia, fascynacja
      innym? to chyba najlepsze słowo cała sytuacja rozdzielenie ona z córką tam ja tu
      myślę ze dzisiejszy świat media wskazówki jak żyć piękne kobiety łatwi mężczyźni
      romanse namawianie wręcz do nich zdrady itp pierdy do których chyba podświadomie
      każdy myśli, czy aby nasze normalne życie jest OK
      jak narazie wszystko jest na dobrej drodze fascynacja fascynacja ale w związka
      tak już jest ze w pewnym momencie motyle słabną i zaczynamy stawiać na miłość
      przywiązanie bezpieczeństwo itd stałość jednym słowem a inne rzeczy jak
      uwodzenie itp odchodzi trochę na bok pozatym praca praca pogoń za stabilizacja
      za finansami zmiana stereotypu faceta jako głowy rodziny itp to wszystko
      powoduje ze mniej dbamy o nasze związki ja mam z tego doświadczenia okropna
      nauczkę zacząć dbać o nasz związek o kobietę ale również chciałbym aby ona to
      robiła oczywiście jest i ogromne cierpienie psychiczne bo nie masz tej drugiej
      osoby na co dzień wiec rożne myśli kołacza sie po głowie ale najważniejsze to
      wytrwać
      postawić sobie jasne cele kochać mocniej przewartościować swoje życie a na pewno
      powinno być lepiej
      wierzę w swoja żonę i w nas i mam nadzieje ze ta siła doprowadzi nas znowu do
      pełni szczęścia
      pozdrawiam wszystkich a szczególnie osoby w podobnej sytuacji
Pełna wersja