gina_rossi
10.07.07, 20:59
..pojutrze mam jeden z najwazniejszych egzaminow..bo koncowy i nie ma szans na
powtorke.. A tu moj porabany sasiad z dolu, wiedzac o tym, urzadza sobie
dyskoteke w domu...
Moj facet mnie frustruje, bo jest na mnie na amen obrazony (wlasnie z powodu
moich "fochow i nerwowki przedegzaminacyjnej").
I jak mu powiedzialam wczoraj, zeby w koncu sie skonkretyzowal i ze moze
zakonczymy wszystko, bo sie mecze ta niepewnoscia - on tylko powtarza zebym go
nie denerwowala wiecej i sie skoncentrowala na egzaminach...i ze porozmawiamy
po moim ostatnim...tzn. 25 lipca!!!
A dotej daty nie chce sie ze mna widziec i miec kontaktu...Co on sobie
zostawia furtke???
Ale jako pierwsze to zejde do tego debila z dolu...Zaraz go zaj....!!!
Sorry...musze sobie jakos ulzyc i sobie popisac, bo inaczej oszaleje...!