kiddo
11.07.07, 15:51
No jak pech to pech... Raz na sto lat jechałam autobusem i musiał mnie dorwać
kanar... No i tak sie waham - płacić mandat czy olać sprawe? Boję się troche,
bo nie mieszkam pod adresem zameldowania i boje się, że nie dotrze do mnie
ewentualne wezwanie (bo wiadomo, że jak przychodzi wezwanie od komornika czy
nie daj Boże firmy windykacyjnej to lepiej juz zapłacić:) i jeśli to wezwanie
do mnie nie dojdzie, to jeszcze trafie na jakąś listę dłużników czy cholera
wie gdzie :/
A jeśli zdecydowalabym sie zapłacic - to gdzie mam sie udać?...
z góry dziękuje za rady:)