bez-echa
13.07.07, 19:46
znalazłam przez przypadek... na poczcie.. wysłał paru dziewczynom oferty ze
swoimi zdjęciami (wiadomo jakiego typu), bardzo żałuje, prosił o wybaczenie,
dałam mu ta szansę, twierdzi, że nie wie co go skusiło, chciał zobaczyć czy
jest dla innych atrakcyjny, czy mu odpiszą. Nie wiem czy mu ufać. Teraz bardzo
się stara. Niby mu wierze, że nic głupiego już nie zrobi, a jednak...
Jednak coś się we mnie zablokowało. Inaczej na niego patrzę, nie czuję do
niego wstrętu itp, ale jak sobie przypomnę, co zobaczyłam to myślę sobie, czy
to dalej ma sens, czy ciągle będzie mi coś o tym przypominać. Pomyślę sobie,
że mógł przecież (gdybym tego nie odkryła) jednak się z jakąś umówić, potem by
mnie tymi samymi rękami dotykał, całował...
Zaufanie zostało zawiedzione strasznie, teraz jak mam mu wierzyć?
Czy może robię z igły widły, że może faktycznie nie doszłoby do zdrady, może
faceci uwielbiają, gdy ktoś potwierdza ich mniemanie o sobie, może ja go nie
doceniałam i chciał choć przez internet to docenienie uzyskać.
co mam zrobić, nie jest już jak dawniej.